klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
Styl życia

Boisz się, nie umiesz, nie chcesz? Karmienie piersią to trudny temat. Rozmawiamy z ekspertem

„Jak nie karmisz piersią, to jesteś złą matką!” – z takimi opiniami spotyka się wiele świeżo upieczonych mam. Dlatego też postanowiłyśmy porozmawiać z Agatą Aleksandrowicz, autorką Bloga Matki Karmiącej hafija.pl i Dyplomowaną Promotorką Karmienia Piersią, która opowie o problemach związanych z karmieniem piersią.
Marta Tabiś-Szymanek
wrzesień 10, 2016

Laktacyjny terror – pewnie dobrze znasz to pojęcie. Ty edukujesz, nie straszysz i nie zmuszasz. A dlaczego polskie matki często nadal słyszą zdania typu: „Boli? Ma boleć!”, „Jak nie karmisz, to jesteś gorszą matką”.

Agata Aleksandrowicz: Jeżeli ktoś mówi drugiej kobiecie „Boli? Ma boleć!”, „Jak nie karmisz, to jesteś gorszą matką” to znaczy, że zupełnie nie zna się na karmieniu piersią, tylko gdzieś chce dać ujście swoim frustracjom. Na szczęście jest to najczęściej domena anonimowych internautów lub osób niewyedukowanych, których nie warto w ogóle słuchać.

Jak to jest? Czy kobieta ma rzeczywiście dzisiaj wybór: „Będę karmić” / ”Nie będę karmić”. Jeśli wybierze tę drugą opcję, skazana jest na ostracyzm społeczny. A może przesadzam?

Na cokolwiek się nie zdecyduje, musi się przygotować na to, że jej wybór  będzie komentowany w różny sposób. Matki w Polsce są taką grupą, która podlega ciągłej krytyce. To czy będzie karmiła piersią czy nie, nie uchroni jej od oceny zewnętrznej. Archetyp Matki Polki jest mocno zakorzeniony w naszych umysłach i istnieje takie społeczne przyzwolenie na ocenianie matek i ich rodzicielstwa i naprawdę nie ma to nic wspólnego z tym, czy kobieta karmi czy nie karmi piersią.

Odnosząc się jednak do ostracyzmu, o którym wspomniałaś - dla kontrastu przywołam komentarze pod informacją o pozwie w sprawie dyskryminacji, który wytoczyło w Sopocie Stowarzyszenie Polskie Towarzystwo Prawa Antydyskryminacyjnego. Kobieta karmiąca sześciomiesięczne niemowlę została wyproszona z restauracji, a hejt jaki się na nią wylał, zaskoczył nawet mnie. Ilość epitetów i wyzwisk jaki musiała przyjąć ta mama na klatę, bo walczy o poszanowanie swoich praw, jest oszałamiająca.  

No to jak to jest – Polki chcą, czy nie chcą karmić piersią?

W Polsce nie ma obowiązku karmienia piersią. Co ciekawe prawie 99% kobiet deklaruje w ciąży chęć karmienia piersią, a ponad 90% inicjuje to karmienie w szpitalu. W badaniach prof. Kostuch czy raportach o stanie laktacji w Polsce Centrum Nauki o Laktacji zawsze odnotowuje się wysoki odsetek inicjacji karmienia piersią (w porównaniu do Europy jest naprawdę rewelacyjnie), a zaraz potem po kilku dniach wysoki odsetek dokarmiania. Po kilku miesiącach, w standardzie WHOskim, karmi już tylko kilkanaście procent mam.

Gdzie leży problem?

Od 1/3 do połowy dzieci jest już w szpitalu dokarmianych sztucznie (są takie szpitale, gdzie dokarmia się 100% dzieci). Więc myślę, że w wielu przypadkach nie ma też tego wyboru w drugą stronę. Przychodzi lekarz i każe dokarmić, a z lekarzem się nie dyskutuje. Dokarmianie nieuzasadnione jest najszybszą drogą do niekarmienia piersią, a jak wskazuje raport Najwyższej Izby Kontroli większość dokarmiania w Polskich szpitalach jest nieuzasadniona. Najczęściej kobiety decydują się na karmienie piersią, ale potem po prostu „psuje” im się to karmienie. 

Jakie jeszcze mogą być powody niekarmienia piersią przez matki w Polsce?

Jest to wina braku wiedzy, czasu i zaangażowania personelu szpitali. To także wina kompletnego braku refundacji porady laktacyjnej i niestety, powielanych przez personel medyczny mitów i zabobonów na temat karmienia. Nawet nie zdajesz sobie sprawy, jak wiele mam nadal wierzy, że miały za cienki pokarm, że dziecko może się nie najadać, że jak zjedzą truskawkę, to dziecko dostanie wysypki. Tego właśnie kobiety dowiadują się z gabinetów lekarskich. W jednym z dużych warszawskich szpitali personel odradza karmienie piersią podczas pobytu w szpitalu, bo „mleko jest zestresowane z nerwów mamy”, a to są zabobony i gusła laktacyjne.

Nie wiem nawet jak to skomentować… Jakie są rzeczywiście przeciwskazania do karmienia naturalnego?

Istnieje tylko kilka poważnych przeciwwskazań, np. klasyczna galaktozemia (choroba genetyczna, która objawia się tym, iż organizm chorego nie ma możliwości przekształcenia cukrów prostych w energię – przyp. red.), nosicielstwo HIV czy terapia nowotworowa mamy. Tymczasem nadal lekarze zabraniają karmić dzieci z alergiami (podczas kiedy dla dzieci alergicznych mleko matki ma wręcz lecznicze znaczenie), kiedy mama musi przyjąć antybiotyk (tutaj też taka dygresja – bywa, że chore dziecko dostaje antybiotyk X, a mamie już nie chcą przepisać tego samego leku, bo „karmi piersią i może dziecku zaszkodzić” – to całkowity absurd) albo kiedy dziecko ma rota wirusa, ma biegunkę i wymiotuje. Ilość absurdalnych zakazów, brak szerokiej edukacji personelu medycznego na temat laktacji sprawia, że najczęściej mamy, mimo chęci, nie mają odpowiedniego wsparcia medycznego i niemedycznego, żeby to karmienie piersią kontynuować, jeżeli mają problemy. A na braku wsparcia tracimy wszyscy – dzieci najcenniejszy pokarm, mamy pewność siebie, a społeczeństwo traci niestety finansowo zarówno w mikro jak i w makro skali.

Co masz na myśli mówiąc „społeczeństwo traci niestety finansowo na niekarmieniu piersią zarówno w mikro jak i w makro skali”?

Niekarmienie piersią generuje koszty np. koszty leczenia raka piersi (w Stanach mówi się już o miliardach dolarów) czy koszty leczenia martwiczego zapalenia jelit u wcześniaków.

Dlaczego jeszcze warto karmić piersią?

Lubię na to pytanie odpowiadać trochę od drugiej strony, czyli od strony mamy. Karmienie piersią redukuje i to w bardzo dużym stopniu ryzyko pojawienia się nowotworu piersi, i to tego spowodowanego mutacją genu BRCA-1, zmniejsza ryzyko nawrotu choroby i ryzyko śmierci z powodu raka piersi. Zmniejsza też ryzyko zachorowania na raka jajnika, wystąpienia u mamy cukrzycy, osteoporozy czy chorób kardiologicznych.

Jeżeli chodzi o dzieci to niezupełnie wiem, czy jest miejsce żeby to wszystko wymieniać. Zacznę może od tego, że ratuje życie. Lancet i UNICEF wiosną poinformowały, że każdego roku karmienie piersią mogłoby uratować życie ponad 820 000 dzieci. Nie mówimy tutaj tylko o dzieciach z krajów trzeciego świata, ale o dzieciach tu i teraz, polskich, brytyjskich czy amerykańskich. W jednym ze szpitali w Stanach, kiedy zaczęto podawać wcześniakom mleko kobiece z banku czy od mamy, to przypadki martwiczego zapalenia jelit (MZJ) prawie przestały występować. MZJ jest jednym z najgroźniejszych stanów chorobowych, jaki dotyka wcześniaki. Wcześniaki karmione mlekiem kobiecym, mają lepiej rozwijające się układy – nerwowy, oddechowy, pokarmowy, lepiej rozwija się ich wzrok. A dla tych dzieci jest to ogromnie istotne, bo one rodzą się przed swoim czasem i ich małe ciałka naprawdę potrzebują tego pokarmu.

W komórkach matki są przeciwciała, komórki macierzyste, które mogą tworzyć komórki funkcjonalne w ciele dziecka, a w brzuszkach dzieci z mleka matki powstaje HAMLET – czyli taka cząstka, która dosłownie zabija komórki nowotworowe.

To wszystko - oprócz tych dobrze znanych plusów karmienia piersią, czyli zmniejszenia ryzyka infekcji, hospitalizacji, powikłań po infekcjach. Dzieci karmione piersią mają niższe ryzyko zachorowania na nowotwory krwi, cukrzycę. Naukowcy nawet ostatnio analizowali to jak wpływa karmienie piersią na IQ i dobrostan dorosłego już człowieka i okazało się, że dzieci karmione piersią mają wyższe IQ i zarabiają więcej jako dorośli niż dzieci, które były żywione sztucznie. Warto jednak pamiętać, że mleko mamy też nie jest gwarancją zdrowia i dobrobytu. Dzieci – jak i wszyscy dorośli – chorują i mają problemy ze zdrowiem. Natomiast warto karmienie piersią potraktować jak inwestycję, która jak pokazują badania naukowe procentuje.

Co się stanie/może stać, jeśli nie będziemy karmić piersią? Jakie mamy wtedy alternatywy?

Jeżeli mamy problemy z karmieniem piersią i chcemy to rzucić i mieć spokój, to warto udać się chociaż raz do doradcy laktacyjnego. Z doświadczenia wiem, że najczęściej wystarczy poprawa techniki przystawiania, żeby problemy zniknęły, a nadal taka wizyta jest o niebo tańsza niż kupowanie sztucznego mleka przez rok, czy dwa. Jeżeli mama nie chce karmić piersią lub nie może to wybór żywienia alternatywnego zawsze należy ustalić z dobrym lekarzem. Warto też udać się do doradcy, żeby poznać techniki karmienia butelką w sposób, który jak najmniej będzie ingerował np. w zgryz dziecka czy w jego naukę rozróżniania uczucia sytości i głodu. Karmienie butelką wydaje się być proste, ale naprawdę warto zadbać o to, żeby robić to dobrze, a wybór np. mleka zastępczego jest tutaj akurat kwestią do rozważenia z lekarzem. Zresztą warto wiedzieć, że mleka sztuczne mają regulowany skład, więc wcale się tak bardzo od siebie nie różnią.

Jak przekonujesz do karmienia piersią matki, które twierdzą, że za nic na świecie nie będę karmić pociechy w ten sposób. A może nie udaje Ci się przekonać tych najbardziej zatwardziałych? I czy w ogóle warto te najbardziej zatwardziale przekonywać?

Myślę, że nie ma co przekonywać ludzi na siłę do czegokolwiek. W ogóle myślę, że mamy nie są zatwardziałe (jakoś to mi się pejoratywnie kojarzy), tylko mają swoje życie i swoją wiedzę i swoje decyzje. Można nie chcieć karmić piersią z miliona powodów. Około 20% mam karmić nie będzie z powodów fizycznych, emocjonalnych, społecznych czy innych indywidualnych. Nie jest ani moją rolą ani nie mam jakiekolwiek kompetencji, żeby jej decyzję podważać. Mam tylko nadzieję, że rezygnacja z karmienia piersią nie jest wynikiem braku wiedzy (o co jak już mówiłam nie trudno, bo sam personel czasem nie wie ,co mówi). Moją rolą jest dostarczyć wiedzę. Aktualną, najnowszą, sprawdzoną. Ale jeżeli mama nie chce karmić, to karmić nie będzie. Nie mam misji nawracania. Natomiast jak mam kontakt z mamą wątpiącą, czy poszukującą, to zawsze lubię mówić, żeby spróbowała. Wyjdzie jej czy nie, polubi czy nie, będzie karmić czy nie, to może być różnie, ale spróbować warto i to do niczego nie zobowiązuje, ale też drugiej takiej okazji nie dostanie. Może się jej uda, może polubi, a może nie. W karmieniu piersią ważne jest to że każdy miesiąc, tydzień czy dzień się liczą. Każda kropla się liczy. Jeżeli nawet czytasz to i jesteś zdecydowana nie karmić piersią, to zachęcam do odciągnięcia i podania chociażby siary – pierwszego mleka, w którym znajduje się skoncentrowana dawka dobrych bakterii i przeciwciał. Siara nazywana jest przez specjalistów pierwszą szczepionką i płynnym skarbem dla noworodków. Ponadto jest bardzo sycąca. Jest jej mało, bo mały jest brzuch dziecka, ale ma dla malucha ogromne znaczenie.

Agata Aleksandrowicz: autorka Bloga Matki Karmiącej www.hafija.pl, Dyplomowana Promotorka Karmienia Piersią, Redaktor Naczelna Kwartalnika Laktacyjnego. Jest Fundatorką i Wiceprezeską Fundacji Promocji Karmienia Piersią. Prelegentka licznych konferencji o karmieniu naturalnym. Współpracuje z WHO i Ministerstwem Zdrowia. Prowadzi warsztaty w Centrum Nauki o Laktacji na kursie dla przyszłych promotorów.

Przeczytaj także: Krzesełka do karmienia dzieci - sprawdź opinie rodziców

Komentarze
Fotolia
Styl życia Karmienie piersią w miejscach publicznych - jakim typem mamy jesteś?
Noworodek czy kilkumiesięczne niemowlę jest głodne co 2-3 godziny, a nawet częściej. To oznacza, że także na spacerze, w urzędzie czy w sklepie może nagle zacząć głośno domagać się piersi. Co zrobić, gdy maluch chce jeść, a do domu daleko? Jak karmić w miejscach publicznych?
Katarzyna Brasiak
październik 17, 2011

Karmienie w miejscu publicznym? Naturalne, a jednak krępujące Karmienie piersią to jedna z najbardziej naturalnych ludzkich czynności: do tego przecież służą piersi, aby nimi karmić. Jednak robienie tego w miejscach publicznych, poza zaciszem domowym, może się spotkać nie tylko z niepochlebnymi spojrzeniami, ale także niewybrednymi komentarzami czy nawet szczerym oburzeniem. Mimo wszystko, czasem jednak musimy nakarmić niemowlę poza domem i nie zawsze uda nam się znaleźć pokój dla matki karmiącej. Warto przy tym zdawać sobie sprawę, że jeśli nawet dla nas samych nie jest to krępujące, to może być żenujące dla innych – i należy wziąć to pod uwagę. Karmienie w miejscach publicznych a typ mamy Większość mam posiada zdecydowane poglądy na temat publicznego karmienia piersią. Można wyróżnić trzy najczęstsze typy zachowań: mama wstydliwa : uważa karmienie piersią przy innych za wstydliwe, nie robi tego także przy innych osobach z rodziny – mamie, cioci, czy nawet przy mężu. Nigdy nie karmi dziecka piersią, jeśli nie może się gdzieś schować. Jeśli maluch musi zjeść poza domem, odciąga pokarm wcześniej laktatorem i podaje mleko butelką, albo cierpliwe znosi płacz głodnego niemowlaka, starając się jak najszybciej wrócić do domu. mama naturalna : uważa, że karmienie piersią to najbardziej naturalna rzecz pod słońcem. Rzadko rozstaje się z dzieckiem, więc karmi je wszędzie: w parku, w sklepie, na imieninach u cioci. Sądzi, że kobiety powinny mieć prawo do karmienia malucha piersią wszędzie, rzadko kiedy jest skrępowana podczas podawania dziecku piersi publicznie, a widok mamy karmiącej uważa za ogromnie wzruszający. mama ostrożna : przyznaje, że karmienie piersią jest sprawą naturalną, ale obawia się, że może to krępować innych. Stara się karmić dziecko w miejscach ustronnych, jednak gdy maluch gwałtownie domaga się jedzenia, karmi również publicznie,...

Przeczytaj
Jak zacząć karmić piersią
Fotolia
Styl życia Jak rozpocząć udane karmienie piersią?
Świeżo upieczone mamy często niepokoją się, czy będą umiały karmić maluszka, czy rozpoznają, kiedy jest głodny i czy jest najedzony. Na początek podpowiadamy, o czym warto pamiętać przy karmieniu piersią. Nie martw się, szybko nauczysz się, czego potrzebuje twoje dziecko.
Łucja Zbieniewska
czerwiec 22, 2011

Kiedy karmić piersią po raz pierwszy? Doradcy laktacyjni twierdzą zgodnie: jak najszybciej. Zgodnie ze standardami WHO (Światowa Organizacja Zdrowia) oraz nowymi standardami opieki poporodowej w polskich szpitalach, noworodek powinien być przystawiony do piersi w ciągu pierwszej godzinie po porodzie , jeszcze na sali porodowej. Najlepiej, aby pierwszy kontakt matki z dzieckiem odbywał się na zasadzie „skóra do skóry”, czyli nie ubrany jeszcze maluszek zostaje położony na nagiej piersi mamy. Noworodka przykrywa się pieluszką i kołderką, tak ułożone może leżeć blisko ciebie nawet przez dwie godziny. Zwykle noworodek ma już wykształcony odruch ssania, więc bez problemu powinien jeść. Ale jeśli urodziłaś wcześniaka, miałaś cesarskie cięcie, dziecko urodziło się chore albo nie miało ochoty ssać, to pierwsze karmienie może nastąpić później. Jak rozpoznać, że dziecko jest głodne? Głodny noworodek zwykle płacze, jest pobudzony: macha rączkami, szuka piersi odwracając główkę w bok. Czasami mlaszcze i cmoka, otwiera buzię i wysuwa języczek, domagając się mleka. Ale są też dzieci, które w widoczny sposób nie okazują tego, że są głodne: większość czasu śpią i nie domagają się jedzenia. Zdarza się więc, że trzeba budzić maluszka, aby trochę zjadł. Pozycja do karmienia piersią Przede wszystkim powinnaś przyjąć wygodną dla siebie pozycję , czy to leżącą, czy też siedzącą. Po porodzie zapewne będziesz zmęczona i osłabiona, wygodniej więc będzie ci karmić na leżąco. Ułóż się na jednym boku tak, aby pierś swobodnie układała się na poziomie buzi noworodka, połóż głowę na poduszce. Maluszek powinien także leżeć na boku, przodem do twojego brzucha. Jeśli chcesz karmić na siedząco, usiądź wygodnie i podeprzyj plecy: możesz ułożyć się na łóżku, na fotelu albo na krześle. Zegnij jedną rękę i ułóż dziecko na przedramieniu. Możesz...

Przeczytaj
Problemy z karmieniem piersią
Fotolia
Styl życia Problemy z karmieniem piersią - co robić?
Wydaje się, że karmienie piersią to jedna z najbardziej naturalnych czynności, którą podejmuje mama noworodka. Jednak także tego musimy się po prostu nauczyć, a w razie wystąpienia trudności nie poddawać się i próbować je przezwyciężać.
Łucja Zbieniewska
kwiecień 18, 2012

Każde przeciwności na drodze do udanego karmienia piersią wymagają siły i determinacji, ale warto je pokonać! Jakie problemy mogą się pojawić podczas karmienia piersią i jak możemy sobie z nimi radzić? Dziecko nie chce ssać Zdarza się, że dziecko nie chce jeść. Co może być tego przyczyną? Noworodek przez pierwsze dwie doby po narodzeniu może jeszcze nie odczuwać głodu – trzeba po prostu poczekać. Starsze niemowlę może się niecierpliwić, gdy mleko zbyt wolno leci, dlatego staraj się zawsze zrelaksować przed karmieniem – gdy jesteś zestresowana, wypływ pokarmu jest zaburzony. Dziecku może być też niewygodnie – spróbuj zmienić pozycję karmienia. Niektórym maluchom może też nie odpowiadać nowy zapach (jeżeli np. użyłaś perfum albo innego niż zwykle dezodorantu) lub też smak czy woń mleka, jeśli zjadłaś coś o intensywnym aromacie (cebula, czosnek, imbir). Dziecko przesypia pory posiłków Jeżeli noworodek przesypia ciągle pory posiłków, powinnaś budzić go na karmienie – przerwy pomiędzy posiłkami nie powinny być dłuższe niż 3 godziny w ciągu dnia i 6 godzin w nocy. Starsze niemowlę (od 7 tygodnia życia) może jeść trochę rzadziej (co 4 godziny w ciągu dnia, co 7 w nocy). Dziecka od 4 miesiąca życia nie musisz już budzić na posiłki. Niemowlę zasypia przy jedzeniu Niektóre dzieci po chwili ssania zasypiają podczas jedzenia – to nie jest dobry zwyczaj. Jeśli niemowlę zasypia, staraj się je delikatnie obudzić (np. stukając palcem w policzek), mów do niego. Gdy mimo tego zaśnie, odłóż dziecko do łóżeczka. Lepiej nie przyzwyczajać maluszka do spania przy piersi, bo potem będzie miał problem i z jedzeniem, i ze spaniem. Mleka jest za mało Po urodzeniu dziecka mechanizm laktacji nie uruchamia się automatycznie – potrzeba na to czasu: czasem kilku godzin, czasem kilku dni. Jeśli więc dziecko jest głodne, a ty nie masz pokarmu – nie...

Przeczytaj
Anna Lewandowska z Klarą i Robertem
Styl życia Anna Lewandowska pokazała, jak karmi piersią
Musicie to zobaczyć! Anna Lewandowska dodała urocze zdjęcie z córeczką Klarą, na którym karmi ją piersią. To pierwsze tak intymne zdjęcie.
Agnieszka Pulikowska
sierpień 01, 2017

Czy karmić piersią? Jeżeli tak, to jak długo? To częste pytania, na które muszą sobie odpowiedzieć młode mamy. Na naszym wizażowym forum ciągle trwa dyskusja na ten temat. Można tam znaleźć też wiele ciekawych porad. Zobaczcie: Karmienie piersią - wątek wsparcia ;) Ten ważny temat postanowiła podjąć także Anna Lewandowska. Odkąd na świat przyszła jej córeczka Klara, wszyscy bacznie obserwują, w jaki sposób trenerka ją wychowuje i zapewne zastanawiają się, jak propagatorka zdrowego odżywiania karmi swoje dziecko. Dzisiaj Ania zdecydowała się opowiedzieć, co sądzi o karmieniu piersią . Zrobiła to też przy okazji rozpoczynającego się Międzynarodowego Tygodnia Karmienia Piersią. Swoją opinię napisała pod intymnym zdjęciem z córeczką. Podkreśliła, jak dla niej ważny jest ten moment, kiedy karmi Klarę, ale wykazała też duże zrozumienie dla kobiet, które nie mogą tego robić.  Wiem, jak karmienie naszych maleństw jest ważne i nieraz spędza sen z powiek Dla mnie jest nie tylko zaspokojeniem potrzeb żywieniowych mojej córeczki, ale rownież naturalnym budowaniem relacji i bliskości między nami. Czuję, że w ten sposób daję mojemu dziecku wiele zdrowia i dodatkowe poczucie bezpieczeństwa ... Ach, i te czułe oczy wpatrzone we mnie pełne miłości i wdzięczności ... Wiem jednak, że są kobiety, które zmuszone przez różne sytuacje życiowe muszą lub chcą podjąć inne decyzje. Trzeba pamiętać, że jest to wybór każdej z nas, mamy do niego prawo-bez osądzania i ocenienia. Szanuję i wspieram każdą mamę, bo każda z nas chce jak najlepiej dla swego maleństwa, i wie co jest dla niego najlepsze... Dlatego, Drogie Mamy, wspierajmy się NAWZAJEM . Dużo zdrowia i radości dla Was i Waszych kochanych pociech ❤️ ❤️❤️❤️ - czytamy na Instagramie trenerki.  Jak można się domyślać, wiele matek solidaryzuje się z Anią. Co piszą w komentarzach?  "Wspaniałe...

Przeczytaj