klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
Styl życia

"Bridget Jones's Baby"- zobaczcie drugi trailer

Która z was czeka na kolejną porcję przygód Panny Jones? Sprawdźcie, co was czeka.

Zapewne niejedna z was, kiedy słyszy o Bridget Jones, ma przed oczami wspomnienia z kobiecych wieczorów z przyjaciółkami z lampką wina, ewentualnie z popcornem i lodami;) Od dawna pojawiały się głosy z prośbą o ekranizację jej kolejnych losów i udało się! Trzecia część przygód panny Jones trafi do kin już we wrześniu. 

Jak można się domyślać, producenci postanowili mocno pobudzić ciekawość wszystkich zainteresowanych tym filmem. Do sieci właśnie trafił drugi trailer. Czego możemy się spodziewać? Nie obędzie się bez rywalizacji dwóch mężczyzn i oczywiście, jak sam tytuł wskazuje... dziecka! Bridget skończy związek z Markiem Darcy'm, ale nie pozostanie sama, ponieważ w jej życiu zagości Jack Qwant, tylko pojawi się problem, ponieważ nie będzie wiedziała, kto jest ojcem. Jak widać w trailerze, obydwaj panowie będą o nią uparcie walczyć. 

Zobaczcie zwiastun. Zamierzacie wybrać się do kina? 

Zobaczcie także:  "Przyjaźń czy kochanie"- ekranizacja książki Jane Austen

Foto: Screen z YouTube

Komentarze
materiały PR
Styl życia Bridget Jones powraca. Helen Fielding ogłasza czwartą książkę
Też możecie ekranizacje pierwszych dwóch części książek o przygodach Bridget Jones oglądać w nieskończoność? A zatem na pewno was ucieszy wieść, że niebawem nie tylko na ekrany wejdzie film „Bridget Jones's Baby”, ale i ukaże się czwarta książka Helen Fielding.
Małgorzata Mrozek
sierpień 10, 2016

Wszystko wskazuje na to, że jesienią na nowo będziemy mogły przeżywać zabawne przygody niezrównanej Bridget Jones. We wrześniu na ekrany kin wejdzie film, w którym wprawdzie nie zobaczymy już Daniela Cleavera, ale za to poznamy konkurenta uroczego Marka Darcy'ego, w którego wcieli się  Patrick Dempsey . Wiele wskazuje jednak na to, że historia ciąży jedynej w swoim rodzaju Bridget doczekała się również osobnej książki. Jak podała kilka dni temu Helen Fielding , już 11 października w księgarniach ukaże się czwarta książka z serii o Bridget Jones - „Bridget Jones's Baby: The Diaries” . Już teraz wiadomo jednak, że nie będzie to kontynuacja ostatniej książki, a opowieść powstała w oparciu o kolumnę prowadzoną przez Helen Fielding na łamach dziennika „The Independent”. Najnowsza książka ma opowiadać o wyboistej drodze Bridget Jones do macierzyństwa, a dobrze wiemy, że w „Bridget Jones. Szalejąc za facetem” główna bohaterka ma już dwójkę dzieci. Książka „Bridget Jones's Baby: The Diaries” pod wieloma względami może okazać się łudząco podobna do najnowszego filmu. Ciąży głównej bohaterki mają towarzyszyć dziwaczne rady wszystkich wokół, chaos na zajęciach w szkole rodzenia, pełno szaleństw i romansów, radość i rozpacz. To wszystko ma być zdominowane przez niewygodne pytanie: „kto jest ojcem” . U Bridget droga do macierzyństwa rzeczywiście będzie wyboista. O ile trzecia książka, w której Helen Fielding uśmierciła Marka Darcy'ego, nie spełniła oczekiwań wszystkich fanek szalonej Bridget, o tyle „Dziecko Bridget Jones: Dzienniki” może być dokładnie tym, na co czekałyśmy od chwili przeczytania drugiego tomu przygód singielki z Londynu. Zanim jednak poznamy dokładne koleje losu Bridget i Marka, musimy uzbroić się w cierpliwość i doczekać chociażby do premiery filmu. Na osłodę – zwiastun filmu „Bridget Jones's Baby” ....

Przeczytaj
Styl życia Prawdziwy zastrzyk pozytywnej energii! Komedia 'Do zakochania jeden krok' już w kinach
Przebojowa komedia o tym, że nigdy nie jest za późno, żeby zacząć wszystko od nowa, a szczęście może czekać na ciebie tam, gdzie najmniej się go spodziewasz. Brytyjski hit już w polskich kinach.
Natalia Kędra
marzec 19, 2018

Sandra jest szczęśliwą mężatką i obraca się wśród śmietanki towarzyskiej. Wszystko zmienia się, gdy podczas jednego z wystawnych przyjęć przyłapuje małżonka na zdradzie z jej najlepszą przyjaciółką. Sandra z dnia na dzień traci swoje uporządkowane życie i przeprowadza do siostry, której nie widziała od lat. I chociaż Bif pod każdym względem jest jej zupełnym przeciwieństwem, to właśnie dzięki niej i jej zwariowanym przyjaciołom odkryje radość życia i… pasję do tańca!  Być może pojawi się też szansa na nową miłość? Komedia "Do zakochania jeden krok" podbiła serca widzów festiwalu w Palm Springs, otrzymując Nagrodę Publiczności dla najlepszego filmu, a przez brytyjską prasę obwołana została najlepszym feel-good movie tego roku ! W najnowszym filmie Richarda Loncraine’a, laureata nagrody Emmy oraz wielokrotnie wyróżnianego na Berlinale reżysera m.in. popularnej komedii romantycznej Wimbledon , wystąpili nominowana do Oscara Imelda Staunton ("Vera Drake", "Harry Potter", "Dumni i wściekli"), nagrodzony w Cannes Timothy Spall ("Pan Turner", "Harry Potter", "Jak zostać królem") oraz Celia Imrie ("Hotel Marigold", "Bridget Jones"). Jak podkreśla jedna z producentek filmu, Charlotte Walls, chociaż bohaterowie "Do zakochania jeden krok" to ludzie w jesieni życia, potencjał filmu wykracza daleko poza konkretne grupy wiekowe. To opowieść z fantastycznym przesłaniem skierowanym do wszystkich. Chociaż skupia się na bohaterach w określonym wieku, to tak naprawdę mówi o dawaniu życiu drugiej szansy, a na to nie ma daty ważności. Gorąco polecamy!

Przeczytaj
Majtki wyszczuplające w Lidlu
Moda Rozmiar mniej w minutę? Wystarczy, że wydasz w Lidlu 30 zł!
Zapomnij o odstającym brzuchu i boczkach! W Lidlu znajdziesz bieliznę, która ukryje wszystkie niedoskonałości sylwetki.
Urszula Jagłowska
marzec 26, 2019

Do Lidla regularnie trafiają kolekcje seksownej bielizny. Możemy tam kupić naprawdę tanie miękkie biustonosze, czy rozbudzające wyobraźnię koronkowe body. Tym razem w ofercie dyskontu pojawiły się ładne majtki wyszczuplające , które sprytnie ukryją niechciane wałeczki i w mniej niż minutę zapewnią płaski brzuch. Jak zwykle ceny są bardzo okazyjne. Choć tego typu bielizna zazwyczaj kosztuje minimum 100 zł, w Lidlu zapłacimy za nią niecałe 23 zł. Wyszczuplające majtki w Lidlu Majtki modelujące pojawią się w Lidlu 1 kwietnia . Do wyboru będziemy mieć trzy modele w rozmiarach od S do XL . Teraz zapewne ta bielizna skojarzyła wam się z pamiętną sceną z „Dziennika Bridget Jones”, w którym główna bohaterka chcąc spodobać się ukochanemu rezygnuje z koronek na rzecz wyszczuplającej bielizny w babcinym stylu. Błąd! Wyszczuplające majtki z Lidla są naprawdę eleganckie , a subtelna koronka sprawi, że nie poczujecie się jak Bridget, lecz prawdziwa gwiazda Hollywood – w końcu one też na czerwony dywan wybierają wyszczuplającą bieliznę . Lidl - 22,99 zł Jeśli wyszczuplające majtki nie przypadły wam do gustu, Lidl w swojej ofercie poleca także tradycyjne koronkowe majtki. Za dwupak zapłacimy również 22,99 zł. Lidl - 22,99 zł Skusicie się? Zdjęcie: Pinterest

Przeczytaj
Styl życia Dziewczyna pokazała, jak NAPRAWDĘ działa bielizna wyszczuplająca. Jej zdjęcie wywołało burzę w sieci!
Nosisz bieliznę wyszczuplającą? Zobacz wpis tej dziewczyny - naprawdę daje do myślenia...
Agata Kufel
luty 15, 2017

Reklamy przekonują nas, że płaski brzuch bez fałdek jest na wyciągnięcie ręk i - wystarczy odpowiedni model bielizny i voilà: masz figurę modelki. Cóż, gdyby to było takie proste... Pewna Brytyjka postanowiła na własnym przykładzie zademonstrować, jak to naprawdę wygląda . Liv nie należy do szczuplutkich kobiet - na jej instagramowym profilu wyraźnie widać, że może pochwalić się widocznym brzuszkiem . Parę dni temu opublikowała post , na którym zestawiła swój rzeczywisty wygląd z efektem, jaki pozwoliły jej uzyskać wysoko zabudowane, wyszczuplające majtki . Różnica jest naprawdę spora - same zobaczcie: Post udostępniony przez Olivia (@selfloveliv) 8 Lut, 2017 o 10:27 PST Zwróćcie jednak uwagę na wyraz twarzy Liv i kolejność, w jakiej są zestawione zdjęcia - czy na pewno chodzi tutaj o "pochwałę" działania bielizny? Bynajmniej! "Czy wiesz, jak niewygodna jest ta rzecz?" - tak rozpoczyna się post opublikowany przez dziewczynę pod zdjęciem. Liv przekonuje: " Nie daj się oszukać reklamom i zdjęciom modelek . Ta bielizna ma dawać złudzenie płaskiego brzucha i szczuplejszej figury - wcale ich NIE POTRZEBUJESZ". Dziewczyna otwarcie deklaruje akceptację wobec swojego ciała i postanowiła pokazać swoim fanom, że aby nosić ulubione ubrania wcale nie trzeba uciekać się do metod w stylu Bridget Jones (pamiętacie "straszne majtasy? ;) ). Liv zwraca uwagę, że wprawdzie prezentowana bielizna optycznie ją wyszczupliła , ale utrudniła oddychanie i spowodowała, że nie czuła się komfortowo . Stąd uśmiechnięta mina na zdjęciu w zwyczajnych figach. Post udostępniony przez Olivia (@selfloveliv) 29 Sty, 2017 o 11:17 PST Niezależnie od tego, czy zdarza nam się korzystać z takich "sztuczek", nie można odmówić dziewczynie racji - tego typu bielizna wyszczuplająca może być na dłuższą metę...

Przeczytaj