klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
Zdrowa żywność
Fotolia
Styl życia

Co można będzie kupić w sklepiku szkolnym?

We wrześniu 2015 roku w życie wchodzi rozporządzenie zakazujące sprzedaży śmieciowego jedzenia w sklepikach szkolnych. Sprawdź co od nowego roku szkolnego Twoje dziecko będzie mogło kupić w sklepiku szkolnym.
Lena Grabowska
sierpień 31, 2015
TOP 5 kremów BB na lato. Przykryją nie tylko przebarwienia

Sklepik szkolny- przepisy

Do tej pory stosowanie zasad zdrowego żywienia w placówkach oświatowych było dobrowolne, od 1 września 2015 roku, sytuacja ulegnie zmianie. Wraz z początkiem roku szkolnego wchodzi w życie nowelizacja ustawy dotyczącej bezpieczeństwa żywności i żywienia. Minister Zdrowia podpisał rozporządzenie, które zakazuje sprzedaży w sklepikach szkolnych tzw. śmieciowego jedzenia. W rozporządzeniu znajdziemy listę produktów dozwolonych, która powstała w oparciu o ich wartości odżywcze oraz normy żywieniowe. Nowe przepisy obowiązywać będą w szkołach podstawowych, gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych. Rozporządzenie nie dotyczy przedszkoli, punktów przedszkolnych, klubów przedszkolaka i szkół dla dorosłych. W ustawie znajdziemy też zakaz reklamowania, w placówkach oświaty i w ich pobliżu, żywności niedopuszczonej do sprzedaży. Za złamanie nowych przepisów na ajenta prowadzącego sklepik czy stołówkę szkolną zostaną nałożone sankcje w postaci kary pieniężnej wysokości 1000-5000zł. Dodatkowo dyrekcja placówki będzie miała prawo do wypowiedzenie ajentowi umowy w trybie natychmiastowym, bez dotrzymania okresu wypowiedzenia.

Jedzenie

Sklepik szkolny- asortyment

Rozporządzenie ogranicza możliwość sprzedaży dzieciom i młodzieży żywności, która zawiera cukry i substancje słodzące, wysoką zawartość soli oraz tłuszczu. Nowe przepisy mają na celu promowanie spożywania warzyw, owoców, produktów bogatych w wapń oraz picia wody.

Produkty, które są dopuszczone w kanapkach szkolnych to:

  • warzywa
  • owoce
  • przetwory mięsne o niskiej zawartości tłuszczu (np. szynka z indyka)
  • jajka
  • sery
  • orzechy
  • przetwory z ryb
  • pieczywo razowe
  • pieczywo pełnoziarniste
  • pieczywo bezglutenowe

Niedopuszczalne produkty w kanapkach szkolnych to:

  • przetwory mięsne o dużej zawartości tłuszczy (np. salami, kiełbasa i parówka)
  • majonez
  • serki topione

Napoje dostępne w sklepikach szkolnych i na stołówkach mają być niesłodzone, wyjątkiem jest słodzenie miodem.

Wśród dopuszczonych do sprzedaży napojów znajdować się będą:

  • herbata
  • kawa zbożowa
  • napary owocowe
  • koktajle warzywne
  • koktajle na bazie mleka
  • przeciery owocowe
  • musy
  • soki
  • woda, która w ramach żywienia zbiorowego, ma być dostępna bez ograniczeń 

Dodatkowo w sklepikach szkolnych można będzie kupić:

  • surówki
  • sałatki
  • warzywa
  • owoce
  • jogurty
  • serki homogenizowane z ograniczoną zawartością tłuszczu
  • płatki śniadaniowe

Produkty te mogą być surowe lub przetworzone (w przypadku owoców i warzyw). Można je będzie kupić w całości lub w gotowych do spożycia porcjach.

Na stołówkach szkolnych dzieci będą mogły raz w tygodniu zjeść rybę, do każdego posiłku dodawana będzie porcja warzyw i owoców, a liczba smażonych potraw zostanie ograniczona.

Otyłe dziecko

Nadwaga u dzieci w wieku szkolnym

UNICEF alarmuje, że w latach 2002-2012, w Polsce odsetek dzieci z nadwagą wzrósł z 7 do 17%. Z danych Instytutu Żywności i Żywienia wynika, że w zależności od województwa, w Polsce odsetek dzieci z nadwagą waha się od 22 do 32%.

Podobają Wam się wprowadzone zmiany? Myślicie, że szkoła jest odpowiedzialna za nawyki żywieniowe dzieci?

Źródło: PAP

Komentarze
materiały PR
Pielęgnacja Pozbądź się cellulitu! Zobacz, jak walczyć z pomarańczową skórką i wygraj zestaw dermokosmetyków Elancyl!
Cellulit jest zmorą ponad 80 proc. kobiet, przy czym objawy zaawansowanego cellulitu – bruzdy, grudki i wgłębienia, obserwuje przeszło 60 proc. pań. Zważając na powszechność problemu, niejednokrotnie zaleca się nam, aby się z nim pogodzić, a czasami wręcz go pokochać. Naszym zdaniem – nie warto. Zobacz, jak możesz z nim walczyć i wygraj dermokosmetyki Elancyl!
Materiał partnera
czerwiec 06, 2016

Pomarańczowa skórka może, ale nie musi wynikać z przyczyn genetycznych. Bardzo często same jesteśmy mu winne: niezdrowo się odżywiamy, prowadzimy siedzący tryb życia, a o masażu nawet nie chce nam się myśleć. Nie tędy droga. Cellulit jest efektem zaburzeń krążenia, a więc walcząc z nim – wspomagamy także działanie całego swojego organizmu. Co więcej, któż nie chciałby na plaży zachwycać jędrną skórą? Działania antycellulitowe wymagają pracy, cierpliwości i systematyczności, ale to nie powód, by ich zaniechać. Trening Jedną z głównych przyczyn cellulitu jest siedzący tryb życia. Brak aktywności fizycznej nie sprzyja prawidłowemu krążeniu, aby więc zmaksymalizować efekty walki z pomarańczową skórką, w planie codziennych zajęć powinny znaleźć się treningi. Poprawie metabolizmu sprzyja przede wszystkim trening interwałowy. Wbrew pozorom najefektywniejszy jest nie trening brzucha, a nóg. Popularne brzuszki niestety na niewiele się zdadzą. - Nasze mięśnie są jak elektrownia. Im więcej mięśni jest zaangażowanych podczas ćwiczeń tym więcej energii wydajemy w każdej minucie treningu. Największą grupą mięśniową jaką dysponuje człowiek są nogi. Dlatego trening nóg jest tak wysoce efektywny w kontekście utraty tkanki tłuszczowej – mówi fizjoterapeuta i trener personalny Hubert Pawlin. Aby doczekać się zamierzonych efektów, wystarczy 15 minut wysiłku. Jak tłumaczy trener, intensywny wysiłek o charakterze interwałowym powinien trwać maksymalnie 10-20 minut. Trening interwałowy spala kalorie nawet po jego zakończeniu. Intensywne ćwiczenia powodują bowiem, że aby powrócić do stanu równowagi, organizm pracuje jeszcze przez kilkanaście godzin po zakończeniu wysiłku. Co więcej, wpływa to również na układ hormonalny, a jak wiadomo, u podłoża cellulitu leżą także związane z jego pracą problemy. Najlepszym dowodem na skuteczność takiego...

Przeczytaj
Dieta sokowa
Styl życia Dieta sokowa – przepisy + kiedy, jak długo i co powinnaś pić
Dieta sokowa, która określana jest też jako detoks, jest niezwykle popularna w mediach społecznościowych. Czy w rzeczywistości przynosi korzyści dla organizmu, czy jest tylko niepotrzebną modą?
Marta Średnicka
grudzień 20, 2019

Dieta sokowa jest sposobem na oczyszczenie organizmu i metodą na odchudzanie, którą stosują kobiety (i nie tylko) na całym świecie. Dobrze przygotowana i stosowana może przynieść korzyści dla organizmu. Należy jednak trzymać się ściśle określonych zasad, żeby zamiast sobie pomóc, nie zaszkodzić swojemu ciału. Pamiętajmy również, że dieta sokowa, to nie tylko świeżo wyciskany sok z danego owocu , ale również koktajle, które są płynnymi bombami witaminowymi. Dieta sokowa – zasady Dieta sokowa ma formę płynną i w rzeczywistości powinna być traktowana jako detoks , a nie sposób odżywiania, który ma prowadzić do zrzucenia kilogramów w krótkim czasie, choć odchudzanie z pewnością jest jednym z efektów spożywania soków. Kiedy pić soki i koktajle? Dieta sokowa oparta jest na zasadzie 5 soków, każdy co trzy godziny. W takiej formie powinniśmy przyjmować przygotowane wcześniej napoje. Do obiadu powinno się przyjmować soki owocowe, które posiadają niezbędne dla funkcjonowania mózgu cukry, a popołudniu i wieczorem warzywne. Przed snem należy unikać owoców. Detoks sokowy powinien trwać ok. 2-3 dni lub w niektórych przypadkach odrobinę dłużej, jednak nie należy przesadzać z ich ilością i usilnie go wydłużać. Po dłuższym czasie prawidłowe funkcjonowanie organizmu zostaje zaburzone. Posiłki bogate np. w białko nie mogą zostać na stałe zastąpione sokami. Utrzymujący się stan głodu sprawi, że proces odchudzania zostanie spowolniony i uzyskamy efekt odwrotny do oczekiwanego. Taki stan jest również niebezpieczny dla zdrowia. Pamiętaj, że wracając do normalnego odżywiania musisz zachować ostrożność. Sięgnięcie po ciężkostrawne potrawy po detoksie sokowym, kiedy organizm przyzwyczajony został do płynów może poważnie ci zaszkodzić i doprowadzić do ostrego bólu żołądka czy jelit. Diety sokowej nie powinny stosować dzieci i młodzież poniżej 18. roku...

Przeczytaj
detoks sokami
materiały PR
Styl życia Za nami wyzwanie: 3-dniowy detoks sokami! Dzielimy się wrażeniami!
Podjęłyśmy się w redakcji niełatwego zadania. Przez trzy dni piłyśmy tylko świeżo wyciskane soki, żeby przeprowadzić detoks organizmu. W oczyszczaniu wzięły udział trzy dziewczyny z naszej redakcji. Zobaczcie, jakie są nasze wrażenia!
Katarzyna Mordalska
luty 08, 2016

Detoks sokami w naszej redakcji O tym, jak należy przygotować się do takiego detoksu, pisałam tutaj . Sama już kiedyś go przeprowadzałam i efekty były naprawdę zadowalające, więc tym razem podjęłyśmy się tego zadania w trzy (wiadomo, w grupie łatwiej się zmotywować). Stwierdziłyśmy, że poniedziałek jest najlepszym dniem, żeby zacząć. Koszt takiego 3-dniowego oczyszczania w ramach programów, które oferują różne firmy, jest dość wysoki, bo to kwota rzędu kilkuset złotych. Zamiast tego, wyszukałyśmy przepisy w internecie i wszystkie soki przygotowywałyśmy samodzielnie w naszej redakcji, a częściowo także w domu. Jak przebiegał nasz detoks Każda z nas dzień zaczynała od szklanki ciepłej wody z cytryną i szczyptą przypraw wspomagających trawienie, mniej więcej o godzinie 8:00. W ten sposób kolejne soki wypijałyśmy w 3-godzinnym odstępach czasu – o 11:00, 14:00, 17:00 i 20:00. Koktajle w ciągu dnia przygotowywałyśmy w pracy z różnych połączeń owocowo-warzywnych spośród: szpinaku, selera naciowego, cukinii, marchwi, buraków, cytryny, imbiru, jabłek, pomarańczy, grapefruitów, świeżych ogórków, gruszek i ananasa. Picie soków wychładza organizm, więc w okresie zimowym zdecydowałyśmy się ostatni sok wypijany o godz. 20:00 zastąpić kremem z pomidorów z dodatkiem przypraw pobudzających metabolizm. Detoks sokami – nasze wrażenia Najlepsze podczas detoksu było to, że przeprowadzałyśmy go razem i mogłyśmy się wspierać w trudnych momentach. Pierwszego dnia towarzyszyło nam nieco gorsze samopoczucie, jednak trzeba wziąć pod uwagę, że był to poniedziałek, a powrót do pracy po weekendzie nigdy nie należy do najprzyjemniejszych. ;) Zresztą, zobaczcie same, jakie są wrażenia moich koleżanek: Początkowo do pomysłu detoksu podchodziłam sceptycznie, ponieważ nigdy w życiu nie stosowałam żadnej diety odchudzającej ani...

Przeczytaj
ryneczek lidla
materiały PR
Przepisy Ryneczek Lidla – jakość i świeżość, która wyróżnia
Tylko 7% Polaków je owoce i warzywa do każdego posiłku, a niemal co drugi zapomina o ich spożywaniu w ciągu dnia.* Według badań Polacy jedzą zbyt mało warzyw i owoców, bez których nasza dieta staje się monotonna i uboga w witaminy, składniki mineralne i błonnik pokarmowy.
Katarzyna Mordalska
kwiecień 09, 2015

Z roku na rok w Polsce zwiększa się liczba osób z nadwagą i otyłością, coraz częściej problem ten dotyczy również dzieci. Niezwykle ważna jest edukacja młodych ludzi w zakresie zdrowego żywienia, roli warzyw i owoców w zrównoważonej diecie oraz zmiany nawyków żywieniowych. Według ekspertów najlepszym sposobem na dobre zdrowie jest regularne uprawianie sportu, okresowe wizyty u lekarza, unikanie stresu oraz… jedzenie owoców i warzyw.  A owoców i warzyw najczęściej szukamy na… bazarkach oraz ryneczkach Według badania zleconego przez Komisję Europejską Polacy są największymi zwolennikami zakupów na bazarkach i ryneczkach w całej Unii Europejskiej. Niemal połowa z nas najczęściej kupuje tam owoce i warzywa, choć średnia w UE wynosi 33 proc. Szukamy tam przede wszystkim wysokiej jakości produktów, zwłaszcza żywnościowych. Część Polaków deklaruje, że kupuje na bazarach, ponieważ mają pewność, że produkty tam zakupione są świeże i krajowej produkcji. W ten trend wpisuje się koncept Ryneczek Lidla, który jest miejscem dla wszystkich poszukujących świeżych owoców i warzyw wysokiej jakości. Każdego dnia Ryneczek Lidla oferuje ponad 90 różnych produktów dostarczanych do sklepów codziennie, także w niedzielę. W ofercie dostępne są produkty dobrze nam znane, ale również te egzotyczne, poznawane często podczas zagranicznych podróży, takie jak m.in. pitahaja, karambola, marakuja, kumkwat czy liczi.   Wybór dostawców w oparciu o najwyższe standardy Każdy producent, który chciałby zostać dostawcą sieci, musi spełniać wysokie standardy jakościowe określone przez Lidl Polska. Weryfikacja jakości nie kończy się jednak na tym etapie. Dostarczane do sklepów partie towaru są kontrolowane również przez zewnętrzne akredytowane laboratoria badawcze. Tylko w ubiegłym roku zlecono ponad 400 badań dla asortymentu z „Ryneczku Lidla”, jak również na...

Przeczytaj