klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
„Paperclipping”: nowy okrutny trend w randkowaniu
Styl życia

Coraz więcej osób decyduje się na „paperclipping”. Na czym polega ta niebezpieczna relacja?

Uważaj, coraz więcej osób pada ofiarą tego niepokojącego trendu w randkowaniu. Czym jest „paperclipping” i jak się przed nim uchronić?
Urszula Jagłowska
listopad 07, 2019

„Paperclipping” to nie pierwszy okrutny randkowy trend, który zyskuje ogromną popularność. W ostatnim czasie ogromna ilość aplikacji randkowych typu Tinder, ułatwiających nie tylko poszukiwanie miłości, przyjaźni, ale też przelotnego seksu, przyczynia się do rozwoju wielu niepokojących randkowych trendów, których ofiarami najczęściej padają kobiety. Na czym polega „paperclipping” i jak się  uchronić przed jedną z najpopularniejszych i niezwykle okrutnych randkowych praktyk i nie zostać… „spinaczem”?

Bartek z „Hotelu Paradise” po 2 tygodniach od rozstania z Dominiką wrócił do byłej narzeczonej. Znamy szczegóły!

„Paperclipping”: nowy okrutny trend w randkowaniu

Wcześniej prym wśród bezlitosnych randkowych praktyk wiódł bazujący na podrywaniu najmniej atrakcyjnych osób płci przeciwnej „pigging”; oparty na wyłudzaniu ekskluzywnych kolacji „sneating”, czy polegający na uwodzeniu i szybkim porzucaniu otyłych kobiet „chubby chasing”. Teraz na horyzoncie pojawił się nowy jeszcze bardziej okrutny randkowy trend, nazywany „paperclippingiem”. O ile wcześniej wspomniane działania są niezwykle upokarzające i mają za zadanie szybkie porzucenie „ofiary”, o tyle w przypadku „paperclippingu” możemy mówić o jej permanentnym dręczeniu oraz rozmyślnym stałym graniu na emocjach zakochanej osoby i dawaniu złudnych nadziei na miłość.

Nie da się ukryć, że „papercliping”, zwany po polsku „spinaniem”, jest niezwykle podobny do „ghostingu”, jednakże stanowi jego jeszcze bardziej dręczącą zakochaną osobę formę. Ten pierwszy, określany także „metodą na ducha” polega na uwodzeniu danej osoby aż do momentu, kiedy emocjonalnie uzależni się od uwodziciela, by ją porzucić. Schemat jest prosty: poznajemy przystojnego, szarmanckiego mężczyznę, który zdaje się być księciem na białym koniu, o którym zawsze marzyłyśmy. Nasze spotkania są częste, namiętne i wyglądają niczym scenariusz najlepszych komedii romantycznych znanych z Hollywood i nagle… kontakt się urywa, a nasz ukochany znika z naszego życia niczym duch, ucinając z nami jakikolwiek kontakt. Choć takie zachowanie jest niezwykle krzywdzące, to musimy przyznać, że jest dużo łagodniejsze od najnowszej trendującej formy randkowania, a właściwie bezlitosnej strategii zrywania - „paperclippingu”.

„Paperclipping”: na czym polega

Pojęcie „paperclipping”, tłumaczone z ang. jako „spinanie” swoją nazwą nawiązuje do kultowej ikony Spinacza znanego z Microsoft Word, która została usunięta z systemu w 2007 roku. Jeśli jej nie pamiętacie, przypominamy, że Mirosoftowy Spinacz (z ang. Clippy) pojawiał się na pulpicie komputera w najmniej oczekiwanym momencie, oferując porady na temat używania programu Word. Co niesforna ikonka spinacza ma do randkowania? Okazuje się, że bardzo dużo.

„Paperclipping” to termin odnoszący się do sytuacji, w której podrywacz nagle pojawia się w naszym życiu, niczym Misrosoftowy Spinacz, by za chwilę z niego zniknąć. Jednak nie podziewajcie się ulotni się na zawsze. Spinaczowy łamacz serc, co jakiś czas sukcesywnie będzie przypominał o swoim istnieniu, by sprawdzić, czy nadal jesteś… opcją B.

Zobacz także: Korzystasz z Tindera? Uważaj, możesz paść ofiarą „hatfishingu”

Nie spodziewajcie się, że wiadomości od pana „spinającego” będą niegrzeczne i natarczywe. Wręcz przeciwnie! Spinaczowy podrywacz ma na celu za każdym razem na nowo cię  w sobie rozkochać, ponownie dać namiastkę swojej uwagi i nadziei na miłość, by po chwili znowu zostawić cię bez słowa. Najgorsze jednak jest to, że fani „paperclippingu” uwielbiają napawać się długotrwałymi torturami, dającymi ich ofiarom okruchy zainteresowania. To narcystyczni mistrzowie manipulacji kochający łechtać swoje ego i upajać się cierpieniem zakochanych w nich osób.

„Paperclipping” pozwala ludziom na podwyższenie własnej wartości poprzez napawanie się powierzchownym, przerywanym kontaktem z zakochaną w nich osobą – określa krótko zjawisko dr Carla Marie Manly, psycholog kliniczny z Sonoma State University w Stanach Zjednoczonych. Takie zachowanie oznacza, że dana osoba jest niedojrzała emocjonalnie by tworzyć z kimś związek. Z powodu nieświadomych obaw przed zaangażowaniem lub odrzuceniem „spinacze” sami decydują się na opuszczenie zakochanej w nich osoby zanim ich relacja się rozwinie – dodaje.

„Paperclipping”: jak go uniknąć?

Jeśli twój ukochany nagle zaczął cię unikać, jednak raz na jakiś czas przypomina ci o swoim istnieniu najlepiej ukróć kontakt. Gdyby chciał utrzymywać znajomość, prawdopodobnie byłby bardziej zaangażowany. Jeśli nie chcesz cierpieć, zerwanie kontaktu to jedyne słuszne posunięcie.

Zdjęcia: iStock

Komentarze
Caspering: nowa okrutna forma randkowania
Styl życia Uważaj, aby nie paść ofiarą „casperingu”! To nowy, wyjątkowo okrutny trend w randkowaniu
Obecnie coraz więcej kobiet zostaje ofiarą „casperingu”. Na czym polega to zjawisko?
Urszula Jagłowska
lipiec 23, 2019

Duża popularność aplikacji randkowych typu Tinder nie tylko ułatwia nam poszukiwanie miłości czy partnerów do przelotnego seksu, ale również coraz częściej prowadzi do wielu patologii związanych z rozwojem okrutnych trendów w randkowaniu. Użytkownicy randkowych portali coraz częściej z rozmysłem uwodzą swoje ofiary , by po chwili w mgnieniu oka obniżyć ich samoocenę i je upokorzyć . Obecnie dużą popularnością wśród tinderowych uwodzicieli zyskuje tajemnico brzmiący „caspering”. Na czym polega? Caspering: nowa okrutna forma randkowania „Caspering” to jeden z wielu okrutnych trendów w randkowaniu, który zyskuje coraz większą popularność. Wcześniej prym wiódł „ chubby chasing” bazujący na uwodzeniu otyłych kobiet i porzucaniu ich po pierwszym spotkaniu, polegający na podrywaniu najmniej atrakcyjnych osób płci przeciwnej „pigging” , czy uwielbiany przez materialistów „sneating” , który opiera się na wyłudzaniu kolacji w najdroższych i najpopularniejszych restauracjach. Jednakże o ile wszystkie te upadlające „ofiarę” łamaczy serc trendy zakładają szybkie porzucenie drugiej osoby , o tyle „caspering” skupia się długoterminowym psychicznym dręczeniu pokrzywdzonych i dawaniu im złudnych nadziei na miłość. Zyskujący coraz większą popularność „ caspering” możemy zaliczyć do pewnego rodzaju odmiany „ghostingu” , nazywanej również „metodą na ducha”.  „Ghosting” ma niezwykle prosty schemat: spotykasz mężczyznę, który zdaje się być ziszczeniem twoich marzeń, jednak po wielu spotkaniach rodem z hollywoodzkich komedii  romantycznych książę z bajki bez słowa ulatnia się niczym duch . Już nie inicjuje kontaktu, ani nie reaguje na jakiekolwiek zaczepki, zachowując się tak, jakby nigdy nie istniał w twoim życiu. Choć takie zachowanie jest bardziej krzywdzące dla porzuconej osoby niż powiedzenie „już nie jestem tobą...

Przeczytaj
Orbiting: nowa okrutna metoda randkowania
Styl życia Uważaj na „orbiting”! Ofiarą tego niepokojącego trendu w randkowaniu najczęściej padają kobiety
Coraz więcej osób wybiera ten sposób randkowania! Na czym polega „orbiting” i jak go unikać?
Urszula Jagłowska
styczeń 16, 2019

Duża popularność aplikacji randkowych typu Tinder ułatwia nie tylko poszukiwanie miłości, przyjaźni czy przelotnego seksu, ale również sprzyja rozwojowi nowych, niepokojących trendów w randkowaniu. Jednym z najpopularniejszych i niezwykle krzywdzących jest tajemniczo brzmiący „orbiting”, którego ofiarami najczęściej padają kobiety. Na czym on właściwie polega? Orbiting: nowa okrutna metoda randkowania „Orbiting” to nie pierwszy okrutny randkowy trend, który zyskuje popularność . Wcześniej prym wiódł „pigging” ;polegający na podrywaniu najmniej atrakcyjnych osób płci przeciwnej, bazujący na uwodzeniu otyłych kobiet i porzucaniu ich po pierwszym spotkaniu „chubby chasing” , czy wyłudzanie drogich kolacji, czyli „sneating” . I o ile wszystkie te randkowe trendy są upokarzające, to zakładają szybkie porzucenie osoby wykorzystanej. Z kolei  „orbiting” skupia się na długoterminowym znęcaniu się psychicznym nad „ofiarą” i dawaniu jej złudnych nadziei na miłość. Nie da się ukryć, że „orbiting” stanowi pewną odmianę „ghostingu”, a właściwie jego okrutniejszej formy – „mostingu” . Ten pierwszy określany po polsku „metodą na ducha” ma niezwykle prosty schemat: spotykasz mężczyznę, który zdaje się być ziszczeniem twoich marzeń. Wasze bardziej lub mniej romantyczne randki zdają się przypominać scenariusz hollywoodzkiej komedii romantycznej i nagle kontakt się urywa. Twój wymarzony partner ulatnia się z twojego życia niczym duch, nie reagując na jakiekolwiek inicjacje kontaktu z twojej strony. Choć takie zachowanie jest bardzo krzywdzące, to „ghosting” jest dużo łagodniejszą formą randkowania od „mostingu”, czy jeszcze okrutniejszego „orbitingu”. Dlaczego „mosting” i „orbiting” są bardziej okrutne? Oba zakładają bowiem emocjonalne i seksualne zaangażowanie z obu stron i mają na celu rozkochanie i składanie...

Przeczytaj
Czego lepiej nie robić przed seksem?
Styl życia Mężczyźni tego nienawidzą. Natychmiast przestań robić to przez seksem!
Do tej pory prawdopodobnie myślałaś, że to niezwykle seksowne. Nic bardziej mylnego! Robiąc to przed stosunkiem odstraszasz facetów!
Urszula Jagłowska
lipiec 11, 2020

Jeśli chodzi o seks, większość z nas zakłada, że mężczyzn podnieca niemal wszystko. Niestety okazuje się, że to, co dla nas kobiet wydaje się niezwykle kuszące, ponętne i działające na zmysły, dla większości panów jest wręcz odpychające. Jak wynika z badań przeprowadzonych na zlecenie jednego z najpopularniejszych portali randkowych Victoria Milan, ponad 60 proc. facetów przestaje mieć ochotę na miłosne igraszki gdy przed stosunkiem spryskujemy nasze ciało perfumami . Ale spokojnie, panowie nie tolerują w łóżku tylko niektórych nut zapachowych. Przeczytaj także:  To właśnie ci faceci mogą się kochać aż 3 razy dłużej! Jest jednak jeden haczyk Dlaczego mężczyźni nienawidzą zapachu perfum przed stosunkiem? Faceci kochają naturalność. To właśnie naturalny zapach ciała kobiety jest dla nich najbardziej podniecający. By potwierdzić tę tezę, zespół badaczy przeprowadzających eksperyment na zlecenie Victoria Milan przebadał 5807 osób z różnych krajów by dowieść, jaką rolę dla pożycia seksualnego ma węch. Wyniki badań są naprawdę zaskakujące.  Jak wynika z badań, aż 62 proc. badanych panów przyznało, że woli gdy ich partnerka w sytuacji intymnej pachnie swoim naturalnym zapachem. Dodatkowo aż 63 proc. mężczyzn twierdzi, że wręcz nienawidzi, gdy ich ukochane tuż przed stosunkiem spryskują swoją skórę słodką wonią . Co ciekawe, niemal połowa respondentek (53 proc.) również potwierdziła, że podczas seksu bardziej podnieca je naturalny zapach partnera niż drażniące, ciężkie perfumy. Nie ma wątpliwości, że perfumy przyciągają do siebie kochanków, jednak w sypialni pragną całkowicie się odsłonić, dlatego preferują naturalny zapach skóry – podkreśla Sigurd Vedal, założyciel Victoria Milan. Przeczytaj...

Przeczytaj
iStock
Styl życia Wystarczą te trzy słowa, a każdy mężczyzna od ciebie ucieknie...
Stworzenie idealnego profilu randkowego potrafi zająć sporo czasu. Ale jeśli chcesz zwiększyć swoje szanse na znalezienie miłości w sieci, powinnaś pozbyć się tych trzech słów z sekcji "o mnie".
Milena Majak
maj 22, 2017

Korzystanie z portali czy aplikacji randkowych jest obecnie całkiem normalne. Ale poszukiwania partnera mogą spełznąć na niczym, jeżeli nie zadbamy o autopromocję. Reklamowanie siebie wcale nie jest takie proste i często umieszczamy stos niepotrzebnych, a nawet nieprawdziwych informacji na swój temat . Lubimy przedstawiać wyidealizowany obraz tego, kim jesteśmy i jacy jesteśmy.  Dlatego też badacze postanowili sprawdzić, co w pofilach singielek najbardziej razi mężczyzn. W ten sposób przeanalizowano aż 400 tysięcy opisów , z których wyłowiono najczęściej powtarzające się słowa i utworzono z nich listę  przymiotników atrakcyjnych i odpychających . Okazuje się, że wystarczą trzy słowa, aby skutecznie zrazić do siebie potencjalnego kandydata... Czego nie pisać na profilu randkowym? Nieśmiała, godna zaufania, spontaniczna - zapomnij o tych słowach, kiedy uzupełniasz rubrykę "o mnie". To właśnie one najczęściej pojawiają się w profilach randkowych i to one zostały uznane przez panów za najmniej pociągające . Okazuje się, że taki opis według większości przebadanych mężczyzn jest wręcz "odstraszający" i "budzi obawy" . Jedynie 0,3 procent panów przyznało, że kobieta opisująca siebie w ten sposób, jest atrakcyjna.  Zobacz także: 7 błędów na pierwszej randce, po których on więcej nie zadzwoni Okazuje się jednak, że nieśmiałość to cecha, której również panie nie tolerują u mężczyzn. Do tej listy należy jeszcze dopisać przymiotniki "zaokrąglowny" oraz "szczęśliwy" . Panowie powinni unikać również nazywania siebie przystojnym . Według badaczy lepiej jest reklamować siebie poczuciem humoru . Jakie cechy kobiet lubią mężczyźni? Na szczęście tutaj sprawa nie jest aż tak skomplikowana. I prawdę mówiąc tego można było się spodziewać :). Jeśli jesteś szczera, pewna siebie i seksowna , połowa sukcesu już za tobą. To właśnie te...

Przeczytaj