klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
Free
Styl życia

Czego zazdroszczę gwiazdom z Instagrama?

Zawiść nie jest uczuciem chlubnym, ale trudno nie poczuć ukłucia, oglądając na Instagramie zdjęcia plaży na Mauritiusie, paryskich makaroników i idealnych ciał. Jak przekuć zazdrość w podziw, a podziw w działanie?
Monika Orzechowska
marzec 21, 2016

Instagram, choć oswojony, wciąż pozostaje zwierzęciem egzotycznym. Większości użytkowników wydaje się, że potrafią z niego korzystać, ale tylko nieliczni zdobywają setki tysięcy lajków.

Gwiazdy wykorzystują to medium do promocji, ale największą karierę robią ci, którzy gwiazdami stali się dopiero dzięki Instagramowi (koniecznie polubcie nasz profil wizazpl). Mniej dziwiłam się zawsze tym, którzy zdjęcia wrzucają, bo przecież nie ma nic przyjemniejszego niż chwalenie się swoim okiem, pracą i talentem, niż tym, którzy kadry innych oglądają, lajkują i komentują.

Dlaczego tysiące serduszek zdobywają fotki parującej kawy? Dlaczego obcy ludzie z zachwytem komentują czyjąś sukienkę? Dlaczego podoba im się kolorowy świat, który nawet jeśli istnieje, to bardzo daleko? Blogerki, marki i magazyny traktują Instagrama jako podstawowe narzędzie marketingu, ale także edukacji estetycznej. Jest bowiem niezerowa szansa, że oglądając wycięte z rzeczywistości kadry, lajkujący sam zacznie dostrzegać w rzeczywistości więcej piękna.

Instagram działa też jak wirtualny przewodnik po miastach, miejscach, modzie. Poczucie partycypacji w najważniejszych wydarzeniach dostępne za dotknięciem smartfona niejako łagodzi brak możliwości realnego bycia na pokazie mody Chanel, w samolocie nad Atlantykiem czy w londyńskim pubie. Co nie zmienia faktu, że delikatne ukłucie zazdrości towarzyszy lajkowaniu zdjęć pocałunków Taylor Swift i Calvina Harrisa na rajskiej plaży.

Zazdrościć można każdego z osobna i wszystkiego naraz – wyćwiczonego ciała, markowego bikini, przystojniaka u boku, miłości, podróży. Lista braków w nas samych zdaje się nie mieć końca, a nawet jeśli nie idealne, ale idealnie sfotografowane, życie z Instagrama, wad jest pozbawione. Coraz bliżej mi jednak do uczucia bezinteresownego podziwu. Bo Taylor i Calvin zamiast popijać drinki z palemką, pozują w palącym słońcu do idealnego zdjęcia. Bo żeby mieć takie ciało, muszą ćwiczyć pięć razy w tygodniu. Bo narażają się na niewybredne komentarze. Bo nigdy nie są sami ze swoją miłości. Poświęcenie prywatnego życia dla sławy może budzić skrajne reakcje.

Może więc zamiast uczyć się od gwiazd ekshibicjonizmu, zamiast pokazywać miłości na plaży i zamiast z utęsknieniem oczekiwać na lajki, które potwierdzają naszą wartość, lepiej zacząć działać.

Zakochaliśmy się w zdjęciu Seleny Gomez z Paryża? Może warto kupić tanie bilety na wakacyjny weekend. Oblizujemy się na samą myśl o kolorowych makaronikach? Można przecież sprawdzić, czy da się je upiec w domu. Kylie Jenner wygląda w bikini jak seksbomba? Czas zapisać się na trening.

Instagram staje się wtedy nie tylko miejscem bezmyślnego scrollowania, utajonej zawiści i pozornej partycypacji, ale staje się inspiracją instant. A to już dobry punkt wyjścia do tego, żeby zmienić swoje życie.

Anna Konieczyńska

Czytaj też: Czy naszej garderobie wciąż potrzebna jest baza? (Felieton)

Komentarze
Kim Kardashian w bikini
Pielęgnacja Naga prawda o Kim Kardashian - o tych zdjęciach mówią wszyscy! Idealne ciało celebrytki to iluzja...
Ostatnie fotografie celebrytki obnażyły prawdę o jej rzekomo idealnym ciele - fani są zszokowani!
Agata Kufel
kwiecień 27, 2017

Kim Kardashian jest dumna ze swojego ciała - zwłaszcza z imponujących pośladków , z których uczyniła swój znak rozpoznawczy . Niejednokrotnie eksponowała je publicznie, udostępniając półnagie selfie oraz biorąc udział w odważnych sesjach zdjęciowych . Jednak ostatnie fotografie celebrytki zaszokowały jej fanów - okazuje się, że "idealna" figura wcale nie jest idealna a słynne pośladki Kim w rzeczywistości są... pokryte cellulitem . Wystarczyła jedna niefortunna seria zdjęć wykonanych przez paparazzi, którzy przyłapali Kim na plaży w Meksyku , by jej starannie wypracowany wizerunek został nadszarpnięty. Celebrytka relaksowała się w skąpym bikini , które boleśnie obnażyło wszystkie niedoskonałości jej ciała . Widoczna na fotografiach "pofałdowana" pupa nie prezentuje się najlepiej , zwłaszcza jeśli wspomnimy głośną sesję do magazynu Paper. Teraz chyba już nikt nie ma wątpliwości, że w ruch poszła obróbka graficzna i to zaawansowana . Post udostępniony przez Kim Kardashian West (@kimkardashianvida) 24 Kwi, 2017 o 11:52 PDT Post udostępniony przez Athanasios Belitsas (@belitsas) 27 Kwi, 2017 o 1:37 PDT Dla przypomnienia, na okładce "Paper" Kim prezentowała się zupełnie inaczej: Źródło zdjęcia: materiały prasowe Fani spekulują, że być może zniekształcona sylwetka celebrytki jest skutkiem przybrania na wadze . Niezależnie od tego, jaka jest prawda, wygląda na to, że Kim  raczej trudno będzie zatuszować tę "wpadkę" - zakładając, że jako taką ją postrzega. Cellulit sam w sobie nie jest niczym szokującym i nie stanowi powodu do wstydu, o czym coraz głośniej zaczyna mówić wiele kobiet . Problem w przypadku Kim polega na ostrym rozdźwięku pomiędzy wizerunkiem opartym na kulcie idealnego ciała, jaki kreuje a rzeczywistym stanem rzeczy . Czy mimo wszystko...

Przeczytaj
Fotolia
Styl życia Jak bezboleśnie zmienić dietę na lato?
Chociaż sezon bikini rozpoczął się już kilka tygodni temu, niektóre z nas wciąż gorączkowo próbują zrzucić zbędne kilogramy, żeby przygotować się na nadchodzący urlop. Dobra wiadomość jest taka, że gdy robi się ciepło, łatwiej schudnąć. Nie tylko dlatego, że w upale na siłowni wypaca się hektolitry płynów.
Aleksandra Wójcik
lipiec 21, 2016

Co roku, gdy zbliża się maj, zmniejszam dzienne spożycie kalorii do tysiąca pięciuset, zapisuję się na treningi i zaopatruję w bieliznę wyszczuplającą . Wszystko po to, żeby wyglądać korzystnie nie tyle w bikini, które wkładam tylko na plażę, ale w letnich sukienkach, bezlitosnych w uwydatnianiu mankamentów. Zazwyczaj po dwóch tygodniach reżimu się łamię – jem pizzę, zamiast na jogę idę na lody albo wkładam maksi zamiast mini, żeby zasłonić nogi. Ale i tak chudnę . Bo na moim talerzu wreszcie ląduje więcej warzyw niż nabiału i mięsa . Czytaj też:   10 rzeczy, które przekonają Cię do biegania! Lato wymusza zdrową dietę , więc nie warto mu się opierać. Jedynym zagrożeniem jest nieregularność. W wakacje, zdecydowanie częściej niż w chłodniejsze pory roku, zdarza się, że od razu po pracy biegniemy na drinka, w międzyczasie na szybko jedząc obiadokolację. Po nocy na mieście wstajemy za późno , żeby zjeść porządne śniadanie, a potem gdy w porze lunchu burczy nam brzuchu decydujemy się na lody zamiast sałatki. Pokusom ulega się także w podróżach. Co prawda hiszpańska czy włoska kuchnia jest oparta na sezonowych produktach, to jednak dosyć ciężka. Nie mówiąc już o przekąskach w podróży, w samolocie czy w tranzycie. Lato rozregulowuje, więc wyzwaniem jest osiągnięcie równowagi . Dzień warto zacząć od kilku ćwiczeń przy otwartym oknie , na balkonie albo w przydomowym ogródku. Czytaj też:   Anna Lewandowska promuje swoją własną dietę. Jest dość… nietypowa. Spróbujecie? Potem czas na śniadanie. W warzywniaku wciąż można kupić maliny i jagody, coraz więcej pojawia się gruszek i śliwek. Owoce są świetnym dodatkiem do kaszy jaglanej, owsianki albo smoothie . Kolejnym etapem jest podróż do pracy. Zamiast pocić się w komunikacji miejskiej, lepiej wskoczyć na rower albo przypiąć rolki . W ten sposób pokona...

Przeczytaj
Styl życia Natalia Siwiec pokazała naturalne zdjęcie na Instagramie
Celebrytka podpisała zdjęcia hastagiem 'real life'. Zamiast pokazać naturalność, obnażyła prawdę o tym, jak zwykle poprawia swój wizerunek? Reakcja fanów zaskakuje.
Laura Osakowicz
sierpień 09, 2019

Natalia Siwiec nie narzeka na brak pracy - od kiedy stała się znana szerokiej publiczności po Euro 2012, pozuje do wielu kampanii ubrań, stroi kąpielowych, biżuterii i kosmetyków. Dba także o swój wizerunek w social-mediach, codziennie prezentując swoje wdzięki na prywatnych zdjęciach. Często obserwatorzy zarzucają jej, że próbuje być piękniejsza niż jest w rzeczywistości i zbyt mocno przerabia swoje fotki. Chcąc pokazać, że ma do siebie dystans, opublikowała na Instagramie kadry, które z ukrycia wykonali jej paparazzi. Prezentuje się na nich inaczej niż na pozostałych instagramowych zdjęciach. Zobacz także: Kim Kardashian przesadziła z retuszem. Fani: "Ona nie wygląda jak człowiek" Natalia Siwiec pokazała zdjęcie bez retuszu Niestety według niektórych osób, Natalia zamiast pokazać jaka jest prawdziwa,  obnażyła smutną prawdę o tym, jak bardzo jej zdjęcia są retuszowane. Na niepozowanych zdjęciach na jej skórze widoczne są np. zmarszczki mimiczne i pory skóry. Fani twierdzą, że to prawdziwy  przykład, jak Instagram przekłamuje rzeczywistość. Wyświetl ten post na Instagramie. Post udostępniony przez N tH (@nataliasiwiec.official) Sie 8, 2019 o 10:51 PDT Źródło: Instagram / Instagram Niestety, wiele z komentarzy  nie pochwala publikacji Siwiec. I tutaj właśnie widać jak na całym profilu jest robota „photoszopa” Usuń to. Taka atrakcyjna dziewczyna, a robi z siebie pajaca - piszą obserwatorzy. Niektórzy natomiast uważają, że mimo wszystko nawet głupia mina nie jest w stanie obrzydzić Natalii. Nadal niezmiennie piękna! Kiedy jesteś taka piękna, że nawet robiąc głupie miny wyglądasz jak anioł. - komentują fani. Podczas, gdy dużo mówi się o wyidealizowanym świecie social-mediów i tego, jaki negatywny wpływ ma on na nas, cieszymy się, że...

Przeczytaj
kobieta z dużymi kolczykami
Pielęgnacja Nie usta, nie biust, nie podbródek - nigdy nie zgadniecie, gdzie teraz kobiety wstrzykują sobie wypełniacze
Lubisz nosić ciężkie kolczyki, ale obawiasz się, ze ucierpią na tym twoje uszy? Bez obaw - współczesna medycyna estetyczna jest w stanie naprawić wszystko ;)
Agata Kufel
czerwiec 29, 2017

Stosowania wypełniaczy w tym konkretnym miejscu raczej się nie spodziewałyśmy. Nie usta, nie piersi, nawet nie pośladki - w ostatnim czasie coraz głośniej mówi się o korekcji... płatków uszu . To nie żart - kobiety naprawdę to robią! Korekcja płatków uszu - nowy trend w medycynie estetycznej? Będąc przed 40-tką rzadko zastanawiamy się nad stanem naszych uszu - jednak czas nie oszczędza także tego niewielkiego obszaru skóry. Podczas gdy na wszelkie sposoby staramy się przeciwdziałać zmarszczkom , walczymy z opadającym owalem twarzy i szukamy sposobów na podwójny podbródek , lata noszenia ciężkiej biżuterii w połączeniu z naturalną utratą kolagenu mogą sprawić, że płatki uszu staną się rozciągnięte i pomarszczone . Odpowiedzią na ten problem są właśnie wypełniacze. W gabinetach medycyny estetycznej pojawia się coraz więcej kobiet zainteresowanych "odmłodzeniem" uszu . W celu przywrócenia skórze elastyczności, ostrzykuje się płatek preparatem na bazie kwasu hialuronowego . Tego typu zabiegi pozwalają wyraźnie poprawić wygląd uszu, nawet u starszych kobiet - zdjęcia mówią same za siebie: Źródło zdjęć: Instagram Według specjalistów, tego typu zabiegi są z oczywistych względów najpopularniejsze wśród kobiet po 40-tym roku życia , jednak w ostatnim czasie zaczyna się nimi interesować coraz więcej młodszych osób . Dwudziesto- i trzydziestolatki zgłaszają się do gabinetów chcąc "poprawić" sobie uszy. Z pewnością nie bez znaczenia jest tutaj wszechobecny piercing (tunele i plugi to częsty widok), na który decyduje się wielu nastolatków, które po kilku-kilkunastu latach żałują swojej decyzji i szukają możliwości "naprawy" wyrządzonych szkód. Post udostępniony przez Rachael Taylor (@rachaeltaylorgram) 23 Cze, 2017 o 4:20 PDT Czy korekcja płatków uszu to przesada?...

Przeczytaj