klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
Fotolia
Styl życia

Czy to jest już miłość, czy tylko seks? Sprawdź, czy naprawdę chcesz z nim być!

Chcesz się z nim kochać bez przerwy. Gorzej z rozmową, bo nic was nie łączy. Myślisz, że twój kochanek stanie się twoim chłopakiem, czy nastawiasz się wyłącznie na dobrą zabawę? Jak oddzielić zakochanie od żądzy?
Anna Konieczyńska
październik 21, 2016

Masz w nosie to, że różnicie się poglądami

Jesteś buddystką, a on spowiada się co najmniej raz w miesiącu? Głosujesz na partię X, a on nazywa jej posłów „złodziejami”? Jesteś racjonalistką, a on z zapamiętaniem czyta Dänikena? Rozbieżne poglądy utrudniają, a może nawet uniemożliwiają, wspólne życie. Ale nie przeszkadzają przeżywać wielokrotnych orgazmów. Dlatego jeśli przed i po kłócicie się o wszystko, począwszy o politykę, a skończywszy na planach na przyszłość, ale w łóżku czujesz się jak kochanka boga, wiedz, że łączy cię z tym „bogiem” namiętność, a nie miłość.

Wszystko ci się w nim podoba

Cóż, to podejrzane. Przecież to się nie zdarza! Nigdy bezapelacyjnie nie akceptujesz drugiego człowieka ze wszystkimi jego wadami. A jeśli nie tylko nie przeszkadza ci, a nawet nie zauważasz, że jego za długa broda upodabnia go do wikinga, w irytujący sposób wzdycha i zupełnie nie potrafi gotować, to znak, że nie chcesz z nim budować długotrwałego związku. Bo gdy faza fascynacji, a więc także dzikiej żądzy minie, powinniście być gotowi do pracy nad związkiem. A jeśli nie dostrzegasz żadnego pola do doskonalenia się, relacja będzie mało rozwojowa.

Nic o nim nie wiesz

Oprócz tego, że jest naprawdę… duży, a w chwili orgazmu jego klata tak pięknie faluje. I wcale nie chcesz się dowiedzieć, bo wystarczą ci jego sprawne dłonie, język i… Nie potrafisz przestać o nich myśleć nawet przy biurku w pracy. W miłości chcesz wiedzieć o swoim partnerze wszystko – od przezwisk z podwórka po plan pięcioletni. Gdy chodzi tylko o seks, cóż, wtedy on jest dla ciebie tylko sprawnym ciałem.

Nie mówisz nic o sobie

Bo po co? Przecież nie planujecie wspólnej przyszłości. Co go obchodzi, że chcesz nazwać córkę Zosia, marzysz o mieszkaniu w Nowym Jorku, a twoja przyjaciółka właśnie bierze ślub. Rozmawiając, tylko tracicie cenny czas, który moglibyście spędzić w łóżku. A gdy na chwilę przerywacie igraszki, panuje skrępowana cisza.

Chcesz to z nim robić wszędzie i zawsze

W barze zamiast pić drinka, obściskujecie się w toalecie. Na imprezie tańczycie tak ostro, że rumienią się nawet najbardziej wyzwoleni znajomi. W pracy piszecie do siebie smsy o tym, co będziecie robić w nocy, a gdy tylko przekraczacie próg mieszkania, zdzieracie z siebie ubrania. Tak jest na początku każdego związku. Ale jeśli po kilku miesiącach od spacerów po parku wciąż wolicie odtwarzać scenariusze z filmów dla dorosłych, zastanów się, czy nie łączy was tylko żądza. I wiesz, co? Nie ma w tym nic złego!

Komentarze
Styl życia 5 rzeczy, których nie warto... zostawiać "na potem"
Im dłużej smakuję życie, tym bardziej mam ochotę na szaleństwo. Nie, nie wielkie podróże, przygodny seks, rzucanie pracy czy dziką adrenalinę. Chodzi o nie zostawianie „na potem”. Im dłużej obracam się w świecie pełnym ludzi i zdarzeń, tym bardziej widzę, że "potem" może się nie zdarzyć. Czego więc nie zostawiam na „kiedyś”?
Agata Olejniczak
październik 20, 2016

#1 Rozmowa. Komunikacja O matko, jak długo musiałam się tego uczyć. I ile razy patrzę na to, jak komunikacja kuleje, jak nie dajemy jej szansy! Asia ma sporo do zarzucenia swojemu facetowi, ale mu nie powie o tym. Bo on się obrazi, bo zrani jego uczucia. Na Ewę szefowa wrzeszczy do drugi dzień, ale Ewa nie odezwie się nawet słowem. Po co zwracać uwagę, nic się nie wydarzy... Ankę drażni ostatnio kumpela. Nie podoba jej się to, jak się zachowuje, ale przecież jej o tym nie powie. Za to wszyscy dookoła się dowiedzą, jak kumpela się zmieniła i jak oddalają się od siebie. Milczenie przestaje być dla mnie złotem, gdy brak słów oznacza ukryte emocje, niezaznaczone pragnienia, ciche cierpienie. Powiedz mu, co chcesz zmienić. Powiedz jej, co ci się nie podoba. Już się nie boję mówić, trudnych rozmów nie zostawiam na kiedyś, które nie nadchodzi, bo lęk wypiera je wciąż do przodu. Mówię. Wyraźnie, spokojnie, do drugiego człowieka. Mówię i słucham. #2 Czas dla mnie, czas dla nas Obecnie nie ma dla mnie cenniejszych chwil niż te, które spędzam z ukochanymi osobami. Nie zostawiam na potem spotkań z bliskimi, przyjaciółmi, nie przedkładam ponad nich pracy, za wyjątkiem wydarzeń, które mnie do tego zmuszają. Choć klawiatura komputera wzywa, a kolejne zlecenie prosi się o realizację, częściej wybieram spacer, kawę, wspólne kino. Nie odkładam miłych chwil, nie tłumaczę sobie, że zawsze jest coś do zrobienia, bo nie jest. Medal ma dwie strony. Czasem wygrywają inne sprawy. Czasem dzień jest nie dla mnie, ale dla pracy. Ale nie zmienia to faktu, że choć chwilę można wytargać. Dla siebie i dla drugiej osoby. #3 Celebracja Ooo, to ważny punkt. Kiedyś świętowanie kojarzyło mi się z czymś, co ma znaczenie i co jest wielkie. Wydawało się, że celebracja zwyczajnych chwil i braków okazji, odbierze świętowaniu egzaltację, wyjątkowość, patos. Wyszło więc na...

Przeczytaj
Romans z żonatym/fot. Fotolia
Fotolia
Styl życia Czy warto spotykać się z... żonatym mężczyzną?
Szanse, że ci się oświadczy są niewielkie, bo... już ma żonę. Ale z drugiej strony nie zabrania ci randkować z innymi, masz dużo czasu dla siebie i nie musisz prać jego brudnych skarpetek. Odważysz się na romans z żonatym?
Anna Konieczyńska
październik 11, 2016

Romantyczna kolacja, gorąca noc, a potem... święty spokój. Każda z nas marzyła choć przez chwilę o związku z zajętym facetem, który a) nie jest zazdrosny, bo przecież sam nie jest wierny, b) nie wymaga, żebyś była jego matką, żoną i kochanką w jednej osobie, bo wystarczy mu tylko rola numer trzy, c) nie ma nic bardziej podniecającego niż zakazany owoc.  Ale jeśli napotkasz na swojej drodze mężczyznę, który mimo obrączki na palcu, ochoczo zaprasza cię na kolację ze śniadaniem, przemyśl wszystkie za i przeciw takiego układu. ZA Nie musisz się deklarować Nie jesteś gotowa, żeby powiedzieć komuś „tak”? A może nie masz nawet ochoty na wspólne mieszkanie? Romans z żonatym to świetny pretekst do tego, żeby poczekać jeszcze chwilkę na tę odrobinę przerażającą dorosłość. Przecież tylko się bawisz. To nie czas na wielkie słowa. Możesz spotykać się z kilkoma mężczyznami naraz Bo kto ci zabroni? Chyba nie facet, dla którego ty też nie jesteś tą jedyną. Dlatego romansując z żonatym, eksperymentuj z kilkoma mężczyznami naraz, a może poznasz miłość swojego życia? Wtedy wiarołomny mąż szybko zejdzie na drugi plan. Zakazane romanse podsycają namiętność W każdym stałym związku ryzykujesz rutynę. Romanse rzadko bywają nudne (a jeśli takie są, trzeba je jak najszybciej zakończyć!). Seks z mężczyzną, który nie jest do końca twój, otwiera cię na nowe niegrzeczne doświadczenia. Przecież nie pokażesz mu się we flanelowej piżamie.  Nie musisz bawić się w dom, jeśli nie jesteś na to gotowa Romansując z żonatym, rezygnujesz ze wszystkich obowiązków prawowitej żony – nie musisz czekać na niego z obiadem, prać mu skarpetek ani wychowywać jego dzieci. Romans z żonatym to świetna opcja dla dziewczyn, które nie chcą się ustatkować, a w piątkowy wieczór wolą szaleć z przyjaciółmi w klubach niż oglądać w łóżku seriale. Zawsze masz o...

Przeczytaj
Styl życia Czego nie wolno mówić osobie cierpiącej na depresję?
Wydaje się, że o depresji powiedziano i napisano już niemal wszystko. Ale cała wiedza traci na znaczeniu, gdy bliska Ci osoba zaczyna się borykać z tą chorobą. Jak postępować, by jej pomóc?
Marta Tabiś-Szymanek
październik 30, 2016

36-letnia Alina od lat cierpi na depresję. - To przychodzi znienacka. Wcale nie jest tak, że w moim życiu musi się stać coś złego. Po prostu budzę się rano i nie mam na nic siły. Nie chce mi się z nikim rozmawiać - opowiada. – Idę do pracy i staram się schować za komputerem, by nie usłyszeć po raz setny pytania: „A co masz taki zły humor?". Ludzie oczekują wtedy konkretnych odpowiedzi. Dostałam mandat, mam chore dziecko, pokłóciłam się z mężem. A ja nie mam dla nich takich odpowiedzi. Po prostu jest mi źle.  Alina przyznaje, że kilku znajomym przyznała się do depresji i... nie zamierza więcej tego robić. – Wszyscy to bagatelizowali. Słyszałam: „Przecież jesteś zdrowa, mąż cię nie zdradza, masz dobrą pracę. Jakie ty masz powody do depresji?" - opowiada. – Mój mąż na początku starał mi się pomóc, teraz przeszliśmy do stanu „trzeba przetrwać". Gdy mam depresję, stara mi się nie wchodzić w drogę. Niestety, nie jestem w stanie brać urlopu, gdy mam depresję. I zdarza mi się usłyszeć w pracy: „Znowu masz focha?" Zobaczcie także:   Strach przed zakupami, własnym odbiciem... Te kobiece fobie potrafią utrudnić życie Postępowanie z osobą chorą na depresję nie jest łatwe. Dlaczego? Nieustanne cierpienie i niezdolność do działania często budzą w innych niechęć. Gdy chora jest bliska nam osoba,  boimy się o nią i chcemy jej pomóc. Szybko pojawia się  wielka frustracja, gdy wszelkie próby wsparcia okazują się nieskuteczne. Chcąc poprawić czyjąś sytuację i samopoczucie, często nieświadomie i niezamierzenie jeszcze bardziej szkodzimy choremu. Próbując go rozweselić, dajemy dowód na to, że nie rozumiemy mechanizmów zaburzenia. Przede wszystkim warto pamiętać, że depresja to nie zwykły smutek, a choroba. Cierpiąca na nią osoba nie jest w stanie „ot tak” poczuć się lepiej. Do tego potrzebna jest profesjonalna pomoc oraz ogromne wsparcie bliskich....

Przeczytaj
iStock
Styl życia Matka mojego faceta mnie nie znosi i... niszczy naszą miłość! Poznajcie historię Moniki
Kiedy Monika kilka miesięcy temu wprowadzała się do domu swojego partnera nie przeczuwała, że będą problemy. Podczas wspólnych spotkań teściowa była bardzo miła i zapewniała, że wtrącać się nie zamierza. Życie szybko zweryfikowało jej obietnice. Co takiego sprawiło, że teściowa radykalnie zmieniła swoje nastawienie?
Marta Tabiś-Szymanek
listopad 27, 2016

Historia Moniki rozpoczyna się klika miesięcy temu, kiedy z ust partnera padła propozycja, aby zamieszkali razem . Jej narzeczony mieszka na wsi sam z matką. Po rodzicach przejął gospodarstwo rolne, które zmodernizował i zainwestował w nie sporo pieniędzy. Nie może tego rzucić, dlatego ukochanej zaproponował wspólne mieszkanie na wsi . Monika się cieszyła, że zamieszkają razem. Pracy na roli się nie bała i chętnie pomagała partnerowi w codziennych obowiązkach gospodarskich. Brak doświadczenia w tej dziedzinie kompletnie jej nie przeszkadzał. Jednak gdy teściowa dowiedziała się, że Monika całe życie mieszkała w mieście i o życiu na wsi nic nie wie, rozpętało się piekło . Dziewczyna nie przypuszczała, że dla przyszłej teściowej to będzie główny powód do kłótni, złośliwości i przytyków. Tak często jak to tylko możliwe teściowa okazywała jej swoją niechęć, wbijała przysłowiową szpilę, aby pokazać przyszłej synowej, że nie powinna się zadawać z jej synem. Każde moje działanie jest równoznaczne z komentarzem z jej strony, że wiadomo iż nie zostało to wykonane jak trzeba (czyli według jej kryteriów), bo jestem z miasta i czego więcej można się po takiej sierocie spodziewać? – relacjonuje całą sytuację kobieta. Murem za Moniką stoi jej partner, który nie zostawia takich złośliwości bez reakcji. Niestety, finał jest zawsze taki sam – karczemna awantura, łzy matki i wrzask , że sprzedał ją dla jakiejś „panienki z miasta”. Później przychodzi kilka dni spokoju i sytuacja znów się powtarza. Ostatnio jednak teściowa w swoich oskarżeniach przeszła samą siebie. Całe zdarzenie miało niewinny początek. Dziewczyna jak co roku zajęła się przygotowaniem wiązanek ze sztucznych kwiatów na groby swoich bliskich. Zaproponowała, że może też zrobić takie na groby rodziny partnera. Ten z chęcią przystał na propozycję, a matka zbyła to milczeniem....

Przeczytaj