klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
Styl życia

Czy wiosną warto się odchudzać?

Nieubłaganie zbliża się sezon bikini. Już za dwa miesiące rozbierzemy się na plaży, odsłaniając ciało, któremu po długiej zimie gdzieniegdzie przybyło dodatkowych centymetrów. Czy warto te kilka tygodni poświęcić na powrót do formy, czy bezpieczniej z góry założyć, że trzy trójkąty w stylu Aniołków Victoria's Secret zamienimy na jednoczęściowy kostium w klimacie retro, który ukryje figurę, której trochę do sylwetek supermodelek brakuje?
Monika Orzechowska
kwiecień 16, 2016

Zimę zawsze spisuję na straty. Gdy temperatura spada poniżej zera, otulam się swetrami XXL i wkładam spodnie z dresu, nie przejmując się trendami. Konsekwencją sezonu abnegacji są boczki, motylki, muffinki i wszystkie inne eufemizmy, określające zdobyte zimą kilogramy.

Do rozmiaru zero, a nawet naszego polskiego, całkiem standardowego, rozmiaru 36 nie pretenduję już od dobrych kilku lat. W okolicach studiów podjęłam bowiem decyzję, że wolę jeść niż nie jeść, a więc tyć raczej niż chudnąć, bo jak wiadomo, z wiekiem ciało staje się mniej jędrne, metabolizm zwalnia, a do ćwiczeń zmusić się trudno. Co nie znaczy, że wywiesiłam białą flagę, poddałam się i podpisałam akt kapitulacji.

Miewam dietetyczne przebłyski, zwłaszcza gdy oglądam się w lustrze przy bezlitosnych promieniach wiosennego słońca. Na zrzucenie tych dwóch, trzech kilogramów, a w efekcie zmniejszenie obwodu w newralgicznych miejscach, mam dwa proste sposoby: lekki detoks i regularna joga.

Diety próbowałam w życiu tylko jednej, takiej, która nie zakłada ograniczeń ilościowych, a jedynie wyłącza z jadłospisu poszczególne grupy produktów.

Dieta South Beach nie wymaga zbyt wielu poświęceń. Można jeść chude mięso, ryby, sery, jajka i warzywa, odmawiając sobie chleba, makaronu, ryżu, oraz, co oczywiste: słodyczy, przegryzek i alkoholu. Po dwóch tygodniach takiego menu spokojnie można zmieścić się w sukienki, które pamiętają flirty minionego lata.

Nie kupuję jednak postanowień wiosennych typu: zmienię swoje życie, schudnę o trzy rozmiary, zacznę jeść tylko warzywa. Wszelkie radykalne rewolucje nie dość, że powodują frustracje, gdy nie udaje się spełnić obietnic złożonych samej sobie, to jeszcze kuszą buntem przeciwko reżimowi, który samemu się sobie narzuciło.

Zasada złotego środka ma zastosowanie także do ćwiczeń i diet, a co za tym idzie, do stosunku do własnego ciała. Nie kocham moich boczków, nie afirmuję moich ciężkich ud, nie zachwycam się pupą godną Kardashianek. Ale staram się nie potępiać siebie za słabości, a jedynie nagradzać za sukcesy. To warunkowanie pozytywne pozwala mi zachować równowagę psychiczną, gdy nie dopinam się w spodniach.

Unikam też porównywania się do innych, doskonalszych ciał. Traktuję moje z szacunkiem – pozwalam mu odpoczywać, śpię osiem godzin, ćwiczę jogę, bo relaksując, ładuje akumulatory, jem zdrowo, czyli domowo. W przeciwieństwie do wielu dziewczyn nie mam ambitnego planu na nadchodzący sezon bikini. Ale staram się żyć zgodnie z rytmem natury, więc zimowe comfort food zamieniam powoli na lżejsze dania, oparte o produkty, które mogę kupić na lokalnym bazarku.

Może więc zamiast liczyć kalorie, rozpisywać menu na dwa tygodnie naprzód i odmawiać sobie tego, co nam smakuje, warto ulegać kaprysom w granicach zdrowego rozsądku. Zamiast odchudzania tematem wiosny można więc uczynić odkrywanie nowych smaków. Na bazarze pyszni się zielony jarmuż? Wyjdą z niego pyszne smoothie albo chipsy. Melon aż ocieka sokiem? Chociaż ma dużo cukru, świetnie nawilża i poi, więc można użyć go jako przystawki, przekąski albo elementu dania głównego.

Za chwilę rozpocznie się sezon szparagów, z których można robić wszystko – od kremów po koktajle. Taka dieta, bazująca na eksperymentach, a nie sztywnym trzymaniu się reguł, przekona zwłaszcza niepokorne dusze, które czują się ograniczone przez schematy. Jeśli odczuwamy lekkie problemy z trawieniem, pomogą nam śliwki, naturalne wsparcie metabolizmu. Zjedzone przed śniadaniem gwarantują skuteczniejsze i zdrowsze działanie niż czarna kawa. Nie można też zapominać o wodzie mineralnej.

Zimą chętniej pije się herbatę z miodem i cytryną albo imbirowe napary. Teraz potrzebujemy co najmniej butelki wody dziennie. Z ciepłych napojów pozostaje nam zielona herbata, która równie skutecznie jak kawa podkręca metabolizm, a jest z pewnością zdrowsza niż piąta tego dnia filiżanka espresso, chyba że na wakacje wybieramy się do Włoch. Wiosną zdecydowanie łatwiej zmobilizować się do ćwiczeń, co nie oznacza, że po miesiącu trzeba być gotowym do startu w maratonie. Wystarczą joga, pilates albo jogging. Najlepiej na świeżym powietrzu, a nawet w lekkim słońcu, bo pocąc się, szybciej spalamy kalorie.

Czy warto więc odchudzać się przed wakacjami? Warto, jeśli nie czujemy się dobrze w swoim ciele. Warto, jeśli zakumulowana po zimie energia aż krzyczy, żeby ją spożytkować.

Warto, jeśli odchudzanie oznacza zdrowe żywienie, kulinarne poszukiwania i korzystanie z lokalnych, sezonowych, pysznych produktów. Nie warto, jeśli chudniemy dla kogoś, a nie dla siebie. Nie warto, jeśli porównujemy się do dziewczyn, których pracą jest to, żeby dobrze wyglądać. Nie warto, jeśli oznacza to rezygnację z miłości do jedzenia, jednej z najpiękniejszych miłości, jakiej w życiu zaznamy.

Czytaj też: Tanie odchudzanie

Komentarze
iStock
Styl życia Często chorujesz? Nadszedł czas zmienić swoją dietę!
Czy wiesz, że nasza odporność bierze się z … jelit?! Najwięcej komórek układu odpornościowego znajduje się w układzie pokarmowym. Wystarczy na stałe zmienić swój sposób odżywiania, by wzmocnić organizm! Co jeść, by nie chorować?
Materiał partnera
styczeń 29, 2019

Często chorujesz, a katar lub kaszel są nieodłącznym elementem twojej codzienności? Pora coś z tym zrobić! Zacznij stosować poniższe zasady, które wspomogą twój układ odpornościowy, a na pewno szybko zauważysz pozytywne efekty nowej diety.  1. Nie pomijaj śniadania  Od dziecka nasze mamy powtarzały, że śniadanie to najważniejszy posiłek dnia. I miały rację! Układ odpornościowy podejmuję walkę z chorobami, tylko wtedy gdy jest dobrze odżywiony. Pierwszy posiłek należy zjeść w ciągu godziny od wstania z łóżka. Śniadania powinny być sycące i rozgrzewające, ale nie mogą być za ciężkie. Zimą polecamy owsianki, jaglanki, jajka w każdej postaci lub kanapki z pełnoziarnistego pieczywa. Pamiętaj o warzywach, one też powinny znaleźć się w naszym śniadaniowym menu. 2. Jedz dużo warzyw i owoców Brzmi jak banał, prawda? Niestety, ale w praktyce wiele osób zapomina o warzywach i owocach, albo spożywa ich zdecydowanie za mało. Warzywa powinniśmy jeść do każdego posiłku, a owoce raz lub dwa razy dziennie, ponieważ mają sporo cukru. Warzywa można spożywać na wiele różnych sposób – w postaci sałatek, smoothie, zup, gulaszy czy zapiekanek. Wypróbuj je w wersji pieczonej w piekarniku z dodatkiem ziół, a zakochasz się w ich smaku! Jakie owoce najlepiej jeść? Cytryny, kiwi, pomarańcze, grejpfruty i jabłka. Mają mnóstwo witamin i mniej cukru niż inne owoce. 3. Wybieraj zdrowe tłuszcze Przez wiele lat panowało błędne przekonanie, że tłuszcze są złe dla naszego zdrowia. Otóż nie, wystarczy tylko wybierać te dobre! Kwasy tłuszczowe pochodzenia roślinnego, a także omega -3, dostarczają organizmowi budulca do produkcji hormonów przeciwzapalnych, które wspomagają układ odpornościowy. Zdrowe tłuszcze znajdziemy w oliwie z oliwek, oleju lnianym, oleju rzepakowym, awokado, orzechach, rybach i siemieniu lnianym. 4. Sięgaj po...

Przeczytaj
Dieta ujemnych kalorii
Styl życia Dieta ujemnych kalorii - zasady. Ile można na niej schudnąć?
Dieta ujemnych kalorii to dieta odchudzająca, którą stosuje się przez okres ok. dwóch tygodni. Jest idealna na sezon wiosenno - letni. Opiera się na spożywaniu niskokalorycznych warzyw i owoców.
Marta Średnicka
kwiecień 24, 2020

Dieta ujemnych kalorii jest oparta na deficycie kalorycznym. Oznacza to, że w jej założeniu, żeby osiągnąć rezultaty w postaci zrzucenia zbędnych kilogramów, powinniśmy jeść produkty, których kaloryczność jest niższa niż energia, jakiej potrzebujemy do ich spalenia. Podczas stosowania diety zjada się surowe warzywa i owoce, które są bogate w witaminy i błonnik. To właśnie on sprawia, że wydaje nam się, że jesteśmy najedzeni. Zobacz także: Dieta CRAM na płaski brzuch - na czym polega? Zasady diety ujemnych kalorii Dieta ujemnych kalorii to sposób odżywiania, który zakłada posiłki składające się z produktów, które w naturalny sposób pobudzają nasz metabolizm i spalają tłuszcz. Zakłada ona spożywanie surowych warzyw, owoców, ale także ziół i produktów lekkostrawnych.  Oznacza to, że spożywając np. świeżego ogórka o wartości 14 kcal, nasz organizm musi spalić 16 kcal, żeby go strawić, co sprawia, że uzyskujemy ujemne kalorie.  Stosując dietę ujemnych kalorii warto pamiętać, że zakładany dzienny limit energetyczny wynosi od 1000 do 1200 kcal . Nie jest to wiele. Zasadne jest więc, by dieta nie trwała dłużej niż dwa tygodnie. Nie oznacza to, że nie można do niej wracać.  Źródło: iStock Po jakie produkty sięgać stosując dietę ujemnych kalorii? Ze względu na produkty, które wskazane są do spożycia w trakcie diety ujemnych kalorii, zaleca się jej przeprowadzanie w okresie wiosenno - letnim, kiedy dostęp do świeżych warzyw i owoców jest większy a ich ceny niższe. Dieta zakłada również wybór jak największej ilości produktów z dużą zawartością błonnika, ale też wody, czy składników ułatwiających spalanie tkanki tłuszczowej. Warzywa w diecie ujemnych kalorii: zielone warzywa (np. brokuły, szpinak, szparagi, sałata), kukurydza, cukinia,  buraki,  cebula, marchew, kalafior. Owoce w diecie ujemnych kalorii:...

Przeczytaj
Styl życia Nie ćwiczyła i nie stosowała diety, a schudła 60 kg. Wystarczyło kilka trików
W ciągu zaledwie dwóch lat Emily Amerson udało się uzyskać figurę, o której wcześniej mogła tylko pomarzyć. A to wszystko bez diet odchudzających i siłowni.
Milena Majak
luty 27, 2018

Emily Amerson nie stosowała nadzwyczajnych metod, medycyny estetycznej, ani diet odchudzających. Każda z nas może wprowadzić w życie jej sposoby na zrzucenie kilogramów i osiągnąć zamierzone efekty. Tym bardziej, że plan nie wymaga żadnych wyrzeczeń. Jedynym warunkiem są silna wola oraz determinacja . Jak schudnąć bez wysiłku? Kiedy zaczynała się odchudzać, Emily Amerson ważyła aż 130 kg . Tusza zaczynała jej doskwierać coraz bardziej, aż wreszcie pojawiły się pierwsze problemy zdrowotne . Tarczyca i pęcherzyk żółciowy nie działały poprawnie, a pogarszające się wyniki badań krwi budziły wątpliwości lekarzy. Zobacz także:  Ta dieta ma być item 2018 roku. Porównuje się ją do postu dr Dąbrowskiej Decyzja była zatem prosta. Emily postanowiła, że musi zawalczyć o siebie i swoje zdrowie. Odchudzanie wydawało się jedynym rozsądnym rozwiązaniem . Tym bardziej, że jej dwuletnia córka potrzebuje mamy w dobrej formie. Post udostępniony przez Emily Amerson (@emily_amerson) Paź 7, 2017 o 2:34 PDT Dlatego pierwsze, co zrobiła Emily, to dokładne przyjrzenie się swojemu dotychczasowemu jadłospisowi. Zrezygnowała z cukru , ponieważ sama czuła, że ma działanie silnie uzależniające. Odstawiła wszystkie produkty wysokoprzetworzone oraz gotowe dania , na rzecz tych przygotowywanych przez siebie. Wreszcie zasmakowała różnych smaków i zaczęła poznać lokalną kuchnię. Zobacz także: Trener gwiazd radzi - przez ten prosty błąd nadal nie masz mięśni brzucha W rozmowie z serwisem Popsugar.com wyjawiła, że nawet jeśli znalazła w sklepie coś niezdrowego, na co nagle naszła ją ochota, próbowała przygotować sobie taki sam posiłek w domu, tyle że że w wersji fit. W jej własnym menu były np. organiczne chipsy kukurydziane , które miały imitować meksykańskie nachos. Jak utrzymać wagę po diecie? Po roku od odstawienia niezdrowej żywności,...

Przeczytaj
jak wybrać pojemnik na śniadanie
123rf
Styl życia Pojemniki na śniadanie – jak wybrać najlepszy lunchbox?
Drugie śniadanie to posiłek, którego nie wolno pomijać – niezależnie od tego czy jesteś w pracy, szkole czy na uczelni. Jednak nie musi nim być nudna kanapka z serem żółtym. Może to być sałatka, owoc, a nawet – ciepła przekąska. Jak zabrać ze sobą pyszny posiłek, żeby nie zajął dużo miejsca, a przy okazji nie zrobił bałaganu w torbie, teczce czy plecaku? Spakować go do śniadaniówki! Zobaczcie, na co zwrócić uwagę wybierając pojemnik na drugie śniadanie!
Łucja Zbieniewska
październik 08, 2014

Dlaczego warto jeść drugie śniadanie? dodaje nam energii  na dalszą część dnia – sprawia, że poziom glukozy we krwi nie ulega gwałtownym zmianom, dzięki czemu  nie mamy ochoty na niezdrowe przekąski  i nie mamy problemów z koncentracją; zapewnia  regularne spożywanie posiłków  (co 3-4 godziny) – dzięki temu nasz  metabolizm  funkcjonuje prawidłowo; pokrywa  zapotrzebowanie na składniki odżywcze , których nie dostarczył nam szybki, poranny posiłek; może być pyszne, zdrowe i zapewnić nam chwilę wytchnienia od codziennych obowiązków :) Jaki lunchbox wybrać? Zdecyduj się na taki pojemnik, który najlepiej będzie pasował do twoich upodobań kulinarnych – jeśli na drugie śniadanie lubisz jeść tradycyjne kanapki, z duuużą ilością dodatków – wybierz plastikowy pojemnik śniadaniowy, jeśli wolisz ciepły posiłek – postaw na termoizolacyjny lunchbox. Jadasz sałatki? Wybierz pojemnik śniadaniowy ze sztućcami i zamykanym pojemniczkiem na sos. Pamiętaj, że oprócz treściwego dania, do pracy czy szkoły, warto zabrać zdrowe przekąski – owoce, warzywa, ciasteczka zbożowe etc. Dlatego, żeby jabłko czy banan nie przeszły smakiem wędliny, kup taką śniadaniówkę, która będzie miała kilka szczelnych przegród. Jeśli wybierasz śniadaniówkę dla dziecka, warto pokusić się o  kolorowy lunchbox z wizerunkiem bohatera z ulubionej bajki malca , jeśli nie znajdziesz takiego w sklepie, wykonaj go sama!  Wystarczy kilka bajkowych naklejek i jednokolorowy pojemnik na śniadanie . Z tak przygotowanej śniadaniówki z pewnością szybko zniknie drugie śniadanie dziecka :) Poniżej przedstawiamy kilka propozycji pojemników śniadaniowych, może znajdziecie wśród nich ten idealny dla Was lub Waszych pociech? :) Sprawdzone pojemniki na drugie śniadanie: 1.   Pudełko śniadaniowe Laptop Lunches z zamykanymi pojemniczkami (twojlunchbox.pl;...

Przeczytaj