klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
Fotolia
Styl życia

Czy zgodzisz się na zdradę? Sprawdźcie, kto nie ma z tym problemu

Czy wyobrażacie sobie sytuację, w której Wasz partner zgadza się, abyście sypiały z innym mężczyzną? Okazuje się, że takowych nie brakuje.
Agnieszka Pulikowska
wrzesień 16, 2016

Często mówi się, że zdrada jest równoznaczna z zakończeniem związku, jednak nie dla wszystkich. Okazuje się bowiem, że kiedy zaczynają się problemy z życiem erotycznym, zarówno panowie, jak i panie są w stanie pozwolić swojej drugiej połówce na zdradę. Mówią o tym badania.

Firma OnePulse wzięła pod lupę grupę 1000 Brytyjczyków w przedziale wiekowym 16-65 lat. Zapytano ich oczywiście o to, czy pozwoliliby swojemu partnerowi/ partnerce na zdradę.

Zobaczcie także:  Dlaczego ludzie w szczęśliwych związkach zdradzają? 

Okazało się, że 18% badanych bez problemu zgodziłoby się na jawny romans. Jednak dużo bardziej zaskakujący jest fakt, że aż 7% z nich wręcz by zachęcało swoją drugą połówkę do takiego kroku. Zapewne zastanawiacie się, jak to możliwe. Czynnikiem determinującym taką decyzję byłoby niesatysfakcjonujące życie erotyczne w związku.

Jak sytuacja wygląda z drugiej strony? Ile osób po pozwoleniu partnera skorzystałoby z okazji do zdrady? Otóż aż 21% badanych przyznaje, że skorzystałoby z takiego przyzwolenia. 

Pojawia się więc pytanie, czy życie erotyczne staje się ważniejsze od miłości i wierności? Co o tym sądzicie? Może warto najpierw spróbować urozmaicić współżycie drobnymi eksperymentami? 

Zobaczcie także:  Jak osiągnąć orgazm? Porady forumowiczek Wizaz.pl

Komentarze
Martyna Gliwińska
Styl życia Jarosław Bieniuk nie uzna dziecka Martyny Gliwińskiej?
Martyna Gliwińska wkrótce urodzi - do porodu pozostało jej mniej niż dwa miesiące. Czy uda jej się do tego czasu pogodzić z ojcem dziecka, Jarosławem Bieniukiem?
Laura Osakowicz
styczeń 14, 2020

Martyna Gliwińska i  Jarosław Bieniuk wielokrotnie rozstawiali się, po czym wracali do siebie. Ich relacji nie polepszał z pewnością fakt, że były piłkarz w zeszłym roku został oskarżony o gwałt. Ostatecznie jednak sportowiec odpowie przed sądem za posiadanie narkotyków, za co grozi mu do trzech lat więzienia. Pod koniec roku zaś okazało się, że byli partnerzy spodziewają się dziecka.  Czy Jarosław Bieniuk pogodzi się z matką swojego dziecka? W ostatnim wywiadzie Martyna powiedziała, że co prawda jest w ciąży z Jarkiem, ale nie oznacza to wcale, że wspólnie będą rodzicami.  On uznał to za problem. Jest szantażowany przez swoją matkę, która nie wyraziła aprobaty dla mojego stanu - powiedziała w tygodniku "Na żywo". Martyna Gliwińska miała nadzieję, że były partner będzie się poczuwał do wychowywania dziecka.  Początkowo - gdy pojawiły się zarzuty wobec Bieniuka - Gliwińska podobno zastanawiała się, czy dzielić z Bieniukiem obowiązki wobec dziecka. Ostatecznie okazuje się jednak, że to najprawdopodobniej to ojciec nie chce angażować się w życie drugiej rodziny. Zobacz także:  Rodzina Anny Przybylskiej komentuje ciążę Martyny Gliwińskiej Martyna Gliwińska najwyraźniej ma żal do Jarosława Bieniuka. Świadczyć o tym mogą jej ostatnie wpisy na  Instagramie. Niedawno opublikowała zdjęcie, na którym widać jej już pokaźnych rozmiarów brzuszek. Wyświetl ten post na Instagramie. Post udostępniony przez martyna gliwińska ® (@martyna.gliwinska) Sty 12, 2020 o 12:23 PST Następnie na jej InstaStories przeczytać mogliśmy wymowną sentencję, która w wolnym tłumaczeniu znaczy "Nikogo nie należy uczyć, że miłość jest tym, jak wiele czyjegoś g*wna jesteś w stanie tolerować."  Źródło: Instagram To nie pierwsza raz, kiedy Gliwińska...

Przeczytaj
Styl życia Marta Manowska po raz pierwszy o swoim związku: "Nie chciałabym żyć całe życie na kocią łapę"
Marta Manowska budzi ogromne zainteresowanie telewidzów. Znalazła już żony kilku rolnikom, ale co z jej życiem prywatnym? W nowym wywiadzie ujawniła to i owo.
Natalia Kędra
grudzień 02, 2018

Ciepła i romantyczna na ekranie TVP, powściągliwa w wywiadach - Marta Manowska nie lubiła dotąd opowiadać o swoim życiu osobistym. Kibicowała zakochanym rolnikom, celebrowała ich śluby , ale milczała o własnym. Aż do teraz - w wywiadzie dla WP ujawniła, że sama marzy o zmianie stanu cywilnego. Nie chciałabym żyć całe życie na kocią łapę - wyznała. Z kim jest związana i czy ta relacja ma perspektywy? Wyświetl ten post na Instagramie. Post udostępniony przez Marta Manowska (@martamanowska) Lis 10, 2018 o 4:35 PST Czy Marta Manowska ma chłopaka? Związek, o którym Marta mówi w wywiadzie, nie jest łatwy. Prezenterka przyznała, że 2018 rok był dla niej pełen komplikacji i zawirowań. To był chyba najtrudniejszy rok w moim życiu emocjonalnie. Nie chcę mówić dlaczego. Myślę, że jak się wyjdzie z czegoś takiego to jest się z jednej strony trochę silniejszy, a z drugiej strony w tej empatyczności swojej zyskuje się siłę - tłumaczy Marta w wywiadzie dla WP. Przynajmniej częściowo za emocjonalne perturbacje Marty Manowskiej odpowiada trudna miłość. W rozmowie z portalem potwierdziła, że w jej życiu jest ktoś wyjątkowy, ale związek przechodzi wzloty i upadki . Chociaż gwiazda marzy o ślubie, nie ma pewności, czy do niego ostatecznie dojdzie.   Jestem zakochana, ale to jest trudne zakochanie. Ta sfera może zostać dla mnie. Jest trochę filmowa i trochę skomplikowana i na wielkich kołach, bo takie mam życie... niestabilne. Nie mam rodziny, nie mam stabilności, nie mam dzieci. Perspektywy mam, jak każdy -  wyjaśnia prowadząca "Rolnik szuka żony". Choć słowa prezenterki są dość enigmatyczne, wynika z nich, że życie prywatne Manowskiej jest równie burzliwe jak miłosne perturbacje na planie "Rolnika". Mamy nadzieję, że sytuacja się ustabilizuje i prezenterka...

Przeczytaj
Ile osób decyduje się na seks w pracy
Styl życia Coraz więcej osób uprawia seks w tym miejscu, choć to bardzo ryzykowne...
Seks w tym miejscu jest najbardziej ekscytujący, nawet pomimo dużego ryzyka zostania przyłapanym na miłosnych uniesieniach. Też byście się na to odważyli?
Urszula Jagłowska
czerwiec 19, 2018

Dla jednych to czysta perwersja, dla innych najskrytsze marzenie, jednak, jak wynika z najnowszych badań przeprowadzonych na zlecenie jednego z producentów gadżetów erotycznych EdenFantasys, coraz częściej odchodzimy od seksu w sypialni poszukując miejsc, które dostarczą nam więcej emocji .  Choć domowe zacisze sprawia, że czujemy się swobodnie i jesteśmy bardziej zrelaksowani, to większość z nas marzy o poczuciu cudownego dreszczyku adrenaliny. Jak oszacowali niezależni amerykańscy badacze, zatrudnieni przez EdenFantasys, coraz częściej decydujemy się na… seks w pracy. Przeczytaj także:  Kiedy najlepiej pójść do łóżka z nowym partnerem? Wyniki nowych badań mogą cię zdziwić Seks w pracy: dlaczego to aż tak nas podnieca? Badacze przeanalizowali preferencje seksualne 2 tys. respondentów obu płci w różnym wieku, zajmujących różne stanowiska. Okazało się, że aż 14 proc. ankietowanych przyznało się, że poza wykonywaniem swoich obowiązków w miejscu pracy, bardzo chętnie oddaje się tam również miłosnym igraszkom. Co więcej, niemal połowa badanych (44 proc.) potwierdziła, że przynajmniej raz zdarzył im się romans w miejscu pracy. Dla wielu praca jest bardzo stresującym środowiskiem, a seks stanowi doskonałe odprężenie – mówi Fred Petrenko,  jeden z badaczy EdenFantasys. Oczywiście seks w pracy wiąże się z możliwością zostania przyłapanym podczas uniesień, ale właśnie ten dreszczyk emocji sprawia, że coraz więcej osób decyduje się na tego rodzaju zbliżenie. Wśród ankietowanych, co piąta osoba przyznała, że została nakryta przez współpracowników  podczas miłosnych igraszek. Niemniej nawet takie sytuacje nie sprawiają, że jesteśmy gotowi zrezygnować z romansu. Aż 92 proc. osób oddającym się rozkoszy w biurze potwierdza, że dzięki współżyciu z kolegą lub koleżanką z pracy , jest bardziej efektywnym pracownikiem , ponieważ znajduje...

Przeczytaj
jedzenie
Fotolia
Styl życia Sztuka wyboru, czyli ile jemy i dlaczego aż tyle?
Co powoduje, że kończymy jeść? Jesteście pewni, że to uczucie sytości? To zaskakujące, ale niekoniecznie! Sprawdźcie, czego możecie się dowiedzieć z książki „Beztroskie jedzenie” Briana Wansinka!
Katarzyna Mordalska
październik 01, 2015

Lektura tej książki sprawia, że nabieramy zupełnie innego spojrzenia na jedzenie. Mianowicie przez pryzmat decyzji. A dokładniej przez pryzmat ponad 200 decyzji, gdyż około tylu wyborów dotyczących tego, co zjemy lub czego sobie odmówimy podejmujemy każdego dnia. Książka „Beztroskie jedzenie” to zbiór szeregu badań nad kulturą i sposobem jedzenia. Wyniki wielu z nich skłaniają do refleksji. Czy zjadłabyś stary popcorn? Jeśli właśnie wykrzyknęłaś „Oczywiście, że nie!”, tym bardziej zaskoczą Cię wyniki eksperymentu. Okazuje się bowiem, że podczas filmu, kiedy nasza uwaga jest skupiona na innej czynności niż jedzenie, nie zwracamy szczególnej uwagi na to, co jemy i, przede wszystkim, w jakiej ilości. Grupa badanych (oczywiście nie zostali uprzedzeni, że biorą udział w eksperymencie) do zakupionego w chicagowskim kinie biletu na film „Godzina zemsty” otrzymała darmowe pudełko popcornu oraz napój. Szkopuł w tym, że popcorn został przygotowany 5 dni wcześniej, więc nie był szczególnie świeży… Połowa badanych otrzymała popcorn w średnich, a pozostali w dużych pudełkach. Podczas filmu większość badanych, po spróbowaniu popcornu, odkładała opakowanie, jednak po kilku minutach sięgali do niego ponownie. Po zakończeniu eksperymentu i zważeniu pudełek, okazało się, że osoby, które jadłby z pudełek średniej wielkości, zjadły średnio 61,1g popcornu, podczas gdy konsumenci, którym przypadły duże kubełki – o ponad połowę więcej, bo 93,5g, co robi różnicę aż 173 kcal. Kiedy obnażono intencje i poinformowano badanych, że część z nich otrzymała większe pudełka (wizualna różnica względem średnich była niedostrzegalna), wszyscy zaprzeczali jakoby znaleźli się w grupie, która pochłonęła więcej słonej przekąski. Badani byli przekonani, że sami potrafią wyczuć moment, w którym czują sytość. Okazuje się natomiast, że to, ile...

Przeczytaj