klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
Mama z niemowlęciem
Styl życia

Czy zrezygnować z urlopu macierzyńskiego dla awansu?

Czy warto zrezygnować z urlopu macierzyńskiego dla awansu? Takie pytanie postawiła na Forum Wizażu jedna z Wizażanek. Problem trudny do rozwiązania, gdy w grę wchodzi bardzo wysoka podwyżka. Jak Wy byście postąpiły?
Redakcja Wizaz.pl
wrzesień 20, 2020

Powrót do pracy po urlopie macierzyńskim jest zawsze trudny. Kiedy jest najlepszy moment, by to zrobić? Czy za krótki macierzyński może skrzywdzić niemowlę? I odwrotnie - czy zbyt długi skreśla szanse kobiety na rynku pracy? Jedna z Wizażanek stanęła przed jeszcze innym problemem - czy w ogóle zrezygnować z urlopu macierzyńskiego w zamian za awans i podwyżkę?

Ivan z „Hotelu Paradise” szczerze opowiedział o związku z Anią i zdradził jej największą wadę

Czy zrezygnować z macierzyńskiego dla podwyżki?

„Rodzę pod koniec września, od października miałabym objąć nowy projekt” - wyjaśnia Wizażanka w swoim wpisie. Podkreśla, że za zmianą stanowiska szłaby ogromna podwyżka - z pensji w wysokości 6 tys zł na wynagrodzenie 13 tys. zł. Kobieta podkreśla też, że większość czasu pracowałaby zdalnie z domu, tylko ok. 3 razy w tygodniu musiałaby się stawić w biurze na kilka godzin. Co więcej, niemowlę zostałoby wtedy z osobami, którym kobieta ufa - w tym samym budynku mieszkają dziadkowie, którzy są gotowi do pomocy. Do pomocy chętny jest też tata dziecka.

Z wpisu czuć, że propozycja awansu jest bardzo atrakcyjna i kusi przyszłą mamę. Toczy jednak wewnętrzna walkę, czy powinna tak robić?

Czy można pracować w połogu?

Większość Wizażanek na Forum odradza jej rezygnację z urlopu. Najczęstszy argument jest prosty - „nie dasz rady fizycznie”. Pierwsze 6 tygodni po porodzie to połóg - na początku młoda mama krwawi, ma skurcze, bo obkurcza się macica. Nieraz musi zmagać się z zapaleniem piersi. - Po pierwszym porodzie przez tydzień siedziałam na dmuchanym kółku, bo nie byłam w stanie normalnie usiąść - wspomina jedna z naszych użytkowniczek. A inna jej wtóruje: - Codziennie o godz. 18 zaczynałam płakać. Bez powodu. Mąż mnie pocieszał, uspokajał. Nic nie pomagało. Hormony przejęły nade mną kontrolę i nic nie pomagało. Przeszło po dwóch tygodniach.

Wizażanki na Forum przypominają, że sytuacja komplikuje się, jeśli dojdzie do cesarskiego cięcia - rana na brzuchu może się znacznie dłużej goić. Przyszła mama uspokaja, że rodzi w  dobrej, prywatnej klinice, ale jedna z internautek odpowiada jej:

"Rodziłam w dobrej klinice. Zakończone cesarskim cięciem. Nie straszę, po prostu -na pewne rzeczy nawet w najlepszym miejscu nie masz wpływu. Lekarze też nie. Moja młodsza córka robiła długie odstępy między jedzeniem (kp), ale tego też nie przewidzisz - są dzieci-wisielce i tu tatuś nie przyda się wcale. Do tego twoja kondycja nie tylko po porodzie - zwyczajnie, może maluch nie spać w nocy i będziesz notorycznie padnięta".

Czy urlop to strata szansy na dobrą pracę?

Kolejny argument jest natury psychicznej. Czy powinno zostawiać się maleństwo zaraz po urodzeniu? Neonatolodzy podkreślają, jak ważny jest kontakt dziecka z mamą. Przez lata kobiety walczyły o to, by nie odbierano im malucha zaraz po porodzie.

Z drugiej strony część Wizażanek porusza problem psychiki mamy, która może stracić szansę rozwoju.

"A ja bym jednak w to poszła. Jak zostaniesz w domu to będziesz sfrustrowana, być może skończy się tym że będziesz obwiniać dziecko. Poród jest ciężki, tak samo połóg, ale nie rezygnuj z siebie. Jest szansa że będziesz dobrze znosić połóg. Ja zrezygnowałam z pracy a byłam na wysokim stopniu. Siedzę teraz w domu i nie mam ochoty na nic" - pisze jedna z nich.

 

Ostatnie badania wskazały, że kobiety po urodzeniu dziecka coraz chętniej zostają w domu z maluchem - nie chcą wracać do pracy. Sprzyja temu na pewno roczny urlop macierzyński. Często problemem jest też dostęp do żłobków czy przedszkoli. 

Czy warto jednak w ogóle rezygnować z urlopu? A może mama sfrustrowana rezygnacją z szansy na awans też nie jest dobrym rozwiązaniem dla dziecka.

Jak uważacie? Jaką decyzję byście podjęły?

Komentarze
iStock
Styl życia Czas na dziecko... Kiedy ślub... Wciąż słyszysz te pytania? One radzą sobie z tą presją - jak?
Wizja ślubu cię przeraża, a widok krzyczących na ulicy dzieci sprawia, że masz ochotę uciec? Nie jesteś sama...
Agnieszka Pulikowska
kwiecień 19, 2017

Niechęć do zobowiązań, jak ślub czy dzieci jest na ogół domeną mężczyzn. Kobietom "nie przystoi" o tym mówić głośno! Ale... dlaczego?  Szerokim echem odbiła się w 2016 roku, wypowiedź Jennifer Aniston na temat jej domniemanych ciąż. Serialowa Rachel z "Przyjaciół" pierwszy raz publicznie wyraziła swoją frustrację, jak ludzie łatwo oceniają kobiety przez pryzmat ich stanu cywilnego czy instynktu macierzyńskiego. Aktorka twierdzi, że kobieta do szczęścia nie potrzebuje męża i dzieci, a ona sama czuje się w pełni "kompletna" i spełniona. Wyznała, że być może kiedyś będzie miała dziecko, jednak męczy ją nieustanna presja i wmawianie jej, że bez rodziny nigdy nie będzie szczęśliwa . Jennifer dostała ogrom wsparcia od fanów, którzy zapewniali, że rozumieją to, że kobieta sama powinna decydować o sobie, o swoim życiu i ciele. Zobacz także:  Ewa Chodakowska odpowiedziała ostro fance, która zapytała ją o ciążę... Podobny sposób myślenia, ma wiele zwyczajnych dziewcząt. One jednak zamiast słów wsparcia, często otrzymują wyłącznie wyrazy niezrozumienia od najbliższych... Jakiś przykład? Nie czuję instynktu macierzyńskiego! Magda ma 34 lata i wiedziała, że nie chce mieć dzieci. Od zawsze słyszała też, że wydziwia, zmieni jej się itp. Pochodzi z tradycyjnej rodziny i ma dwie siostry, które są szczęśliwymi mężatkami. Obie też mają dzieci. To takie oczywiste. Nikt nie rozumiał jak to możliwe, że tak atrakcyjna i wykształcona dziewczyna jak Magda, może chcieć żyć inaczej. Ona natomiast nigdy nie wyobrażała sobie siebie w roli żony i matki. Od zawsze bała się ciąży, rozstępów, nieprzespanych nocy i zobowiązań. Miała wiele koleżanek z dziećmi, które wpisywały się w obraz typowej, umęczonej "Matki Polki" i postanowiła, że nigdy taka nie będzie. Mimo upływającego czasu, u Magdy nie pojawiał się instynkt macierzyński. Zobaczcie także:...

Przeczytaj
Czy kobiety w ciąży są bardziej narażone na zakażenie koronawirusem?
Styl życia Koronawirus a ciąża. Czy zdrowie matki i dziecka jest zagrożone? [EKSPERT]
Są pierwsze przypadki zachorowań u kobiet w ciąży. Czy przyszłe mamy mają się czego obawiać? Mamy wypowiedź eksperta!
Milena Majak
marzec 13, 2020

Nawet i bez szalejącego na świecie koronawirusa ciąża jest stanem, w którym kobiety muszą zachować szczególną ostrożność . Nic dziwnego, że wiele przyszłych mam martwi się podwójnie o swój stan zdrowia. Aby rozwiać wszelkie wątpliwości, postanowiłyśmy poprosić o fachową ocenę sytuacji eksperta. D r n. med. Tomasz Basta, specjalista ginekologii oraz założyciel krakowskiej Intima Clinic, rozwieje wszelkie wątpliwości. Czy kobieta w ciąży może zakazić się koronawirusem? Stan błogosławiony rządzi się własnymi prawami i mówi się o tym, że kobiety w ciąży to osoby z grupy podwyższonego ryzyka . Ta grupa określa ludzi w podeszłym wieku oraz tych, których odporność jest obniżona lub nie funkcjonuje prawidłowo ze względu na przewlekłe przyjmowanie leków. Koronawirus łatwiej atakuje takie organizmy. Zdjęcie: istockphoto.com U kobiet spodziewających się dziecka układ odpornościowy rzeczywiście jest słabszy. Istnieje ryzyko infekcji bakteryjnych i wirusowych, ale będąc w ciąży nadal można korzystać ze szczepień przeciwko grypie . Niewiele przyszłych mam decyduje się jednak na taki krok - to zaledwie 10 procent ciężarnych. Jeżeli nie przebywa się w rejonie występowania choroby, nie kontaktuje się z osobami zarażonymi i przestrzega zasad higieny, ryzyko zarażenia jest bardzo niskie. O wszystkich niepokojących objawach kobieta w ciąży powinna informować swojego lekarza - mówi dr Tomasz Basta. Co jeśli jednak w pewnym momencie dojdzie do sytuacji, gdy kobieta w ciąży zarazi się  koronawirusem SARS-Cov-2 - czy płód jest wówczas narażony? Czy koronawirus zagraża nienarodzonemu dziecku? To jedno z najbardziej nurtujących pytań, na które na szczęście jest optymistyczna odpowiedź . Kobiety w ciąży najprawdopodobniej nie należą do grupy podwyższonego ryzyka ciężkiego przebiegu choroby, o czym poinformowała Światowa Organizacja Zdrowia....

Przeczytaj
Monika Mrozowska pokazała brzuch
Styl życia Monika Mrozowska pokazała brzuch po trzech ciążach
Monika Mrozowska pokazała brzuch. Zrobiła to jednak z ważnego powodu. Stanęła w obronie wszystkich kobiet, których dotknęły przykre komentarze.
Marta Średnicka
marzec 06, 2020

Coraz częściej świeżo upieczone mamy, ale również te z większym stażem pokazują prawdę o macierzyństwie i jego skutkach. Nie do końca idealny, czasem zaokrąglony i pokryty fałdkami skóry brzuch wciąż jest jednak tematem tabu. Niezależnie czy jego zdjęcia publikują gwiazdy, czy użytkownicy Instagrama, widok ten budzi kontrowersje. Dbając o wizerunek w social mediach często pomija się więc prawdę. Monika Mrozowska, którą znamy m.in. z serialu „Rodzina zastępcza” zdecydowała się jednak opublikować zdjęcie brzucha po trzech ciążach i zwróciła się do kobiet. Poruszyła tym samym ważny temat. Zobacz także: Anna Skura pokazała brzuch po ciąży  Monika Mrozowska pokazała brzuch po trzech ciążach Monika Mrozowska jest mamą trójki dzieci - Jagody, Karoliny i Józefa. Po ciąży szybko wróciła do formy. Na Instagramie pokazała jednak, że każdy ma prawo do "niedoskonałości". Zazwyczaj nie wrzucam tutaj takich zdjęć, bo ... bo zawsze zastanawiam się, po co niby miałabym to robić? - zaczęła aktorka. Na pierwszym zdjęciu aktorka pokazała siebie siedzącą na plaży. Druga fotografia przedstawiała zgięty brzuch podczas menstruacji i wycięciu wyrostka. Na trzecim zdjęciu ten sam brzuch uchwyciła w innej, bardziej wyprostowanej pozycji.  Ćwiczę, jestem aktywna, wklepuje w ciało rozmaite mazidła, zdrowo się odżywiam, nie wpierniczam słodyczy, ale mimo to moje ciało raz wygląda lepiej, a raz gorzej! Raz brzuch jest płaski i podobno nawet widać na nim zarys mięśni, a raz jest spuchnięty, raz skóra jest błyszcząca, napięta i opalona, a innym razem przesuszona i blada... - zaznaczyła. Zobacz także: Ciężarna Joanna Krupa zaatakowana przez internautów - "zbrzydłaś" Wyświetl ten post na Instagramie. Post udostępniony przez Monika Mrozowska (@monikakingamrozowska) Mar 4, 2020...

Przeczytaj