klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
dotyk dziecka jest wazny
PantherMedia
Styl życia

Dlaczego dotyk jest ważny? Przytulaj swoje dziecko!

Jak często przytulasz swoje dziecko? Czy wiesz, jak wpływa dotyk na rozwój malucha? Sprawdź, dlaczego warto przytulać dzieci jak najczęściej!
Katarzyna Brasiak
listopad 29, 2012
dotyk dziecka jest wazny

Kiedy na świecie pojawia się dziecko, mama koncentruje się na nim całkowicie: karmi, przewija, kąpie, usypia i dba o zaspokajanie wszystkich jego potrzeb. 

Ale noworodek potrzebuje nie tylko pokarmu czy snu: bardzo ważne jest dla niego poczucie bezpieczeństwa, spokój, bliskość mamy. 

Czy wiesz, jak zaspokoić psychiczne potrzeby dziecka? 

Jak przewinąć noworodka? Mamy dla Was instrukcję krok po kroku!

Dlaczego dotyk dziecka jest ważny?

  • Dotyk jest jednym z najważniejszych zmysłów noworodka: dzięki dotykaniu dziecko czuje się bezpieczne i lepiej się rozwija, dlatego bardzo ważne jest częste przytulanie malucha.
  • Noworodek odczuwa potrzebę bliskości, przytulanie daje mu wrażenie ciągłości życia prenatalnego, zwiększając poczucie bezpieczeństwa.
  • Przytulane noworodki lepiej się rozwijają i rzadziej chorują niż dzieci, które są pozbawione tej formy okazywania bliskości.
  • Przytulanie, dotykanie i głaskanie dziecka korzystnie wpływa na jego rozwój psychoemocjonalny: dziecko czuje się kochane, akceptowane, szczęśliwsze.

Kiedy przytulać dziecko?

Potrzeba bycia przytulanym jest instynktowna i wrodzona, dotyczy każdego z nas - nie tylko dzieci. Przytulanie wzmacnia więzi między rodzicem a dzieckiem, pozwala na coraz lepsze poznanie potrzeb dziecka i ich zrozumienie

Większość rodziców przytula swoje dzieci w różnych nieprzyjemnych dla dziecka sytuacjach, np. gdy płacze, gdy się czegoś boi, gdy jest chore. Jednak dzieci zawsze potrzebują naszej bliskości i wsparcia - przytulajmy je też beż okazji.

Małe dzieci chętnie same przychodzą do rodziców, żeby się przytulić. Nastolatki - zwłaszcza chłopcy - mogą unikać dotyku rodziców (czują się trochę skrępowane), jednak nadal potrzebują przytulenia i wsparcia bliskich. 

Znana terapeutka amerykańska, Virginia Satir, o dotyku:

By przeżyć, potrzebujemy czterech uścisków dziennie. 
By zachować zdrowie, trzeba ośmiu uścisków dziennie. 
By się rozwijać, potrzeba dwunastu uścisków dziennie.

Komentarze
Rodzic z dzieckiem
Fotolia
Styl życia Jak wychować szczęśliwe dziecko? 13 przykazań dobrego rodzica
Tworząc wizję idealnych rodziców wydaje nam się, że motywujemy dziecko do ciężkiej pracy i kształcimy w nim ambicję, a tak naprawdę oszukujemy je i tworzymy cele niemożliwe do osiągnięcia.
Lena Grabowska
czerwiec 17, 2015

Rodzic kocha dziecko i dba o nie Opieka nad dzieckiem to nie tylko zaspokajanie jego potrzeb fizycznych, ale również dbanie o potrzeby psychiczne , np. poczucie bezpieczeństwa. Dziecko kochane, zadbane i wychowywane w poczuciu bezpieczeństwa uczy się opiekuńczości i ufności wobec innych ludzi. Rodzic nie wie wszystkiego Nie udawaj przed dzieckiem, że wiesz wszystko, nie ma takich ludzi . Udając kogoś kim nie jesteśmy zmuszamy dziecko do powielania nieistniejących wzorców. Nieomylny rodzic to zbyt wysoko postawiona poprzeczka dla dziecka, niemożliwa do przeskoczenia, bo nieistniejąca. Rodzic jest człowiekiem, czasem się złości i jest smutny Tworzenie fikcji idealnego rodzica-fantoma bez emocji bardzo krzywdzi dziecko i niszczy rodzica. Chcąc nauczyć swoje dziecko uczciwości i empatii pozwól mu się stykać ze swoim smutkiem, zmęczeniem i niezadowoleniem. Widząc te cechy u Ciebie, będzie potrafiło zaakceptować je u siebie. W przyszłości pomoże mu to mierzyć się z własnymi negatywnymi emocjami. Rodzic ma prawo do własnego czasu Bycie rodzice nie odziera z własnych poglądów, planów, marzeń i pragnień. Nie zaniedbuj swojego partnera, pasji czy znajomych. Brak czasu dla siebie sprawi, że będziesz nieszczęśliwym rodzicem i ucierpi na tym dziecko.  Nie musisz mieć wyrzutów sumienia gdy znikasz na kilka godzin z domu pozostawiając dziecko pod dobrą opieką. Rodzic popełnia błędy i potrafi się do nich przyznać Popełnianie błędów to cecha ludzka, mało tego to cecha dzięki której człowiek od lat ewoluuje. Wpajanie dziecku poczucia, że popełnianie błędów jest złe może być tragiczne w skutkach. Dziecko ze strachu przed popełnieniem błędu może zrezygnować z wykonania najmniejszego kroku, co w konsekwencji może prowadzić do hamowania rozwoju.  Rodzic jest cierpliwy i potrafi wybaczać Miłość rodzicielska jest wyjątkowa, zostając rodzicami...

Przeczytaj
materiały PR
Styl życia Pielęgnacja noworodka – poznaj kilka prostych zasad, które ułatwią ci opiekę nad maluszkiem!
Kąpiele, przewijanie, pielęgnacja pępka i głowy – to tylko przykłady czynności, jakie powinna uwzględniać prawidłowa pielęgnacja noworodka. Pierwsze wspólne dni zwykle są pełne emocji, ale i niepokoju o to, czy rodzice sprostają kompleksowej opiece nad maluszkiem. Bez obaw – nie jest to tak trudne, jak mogłoby się wydawać!
Materiał partnera
marzec 20, 2019

Sprawdź, co warto wiedzieć, będąc świeżo upieczonym rodzicem! Jak odczytywać płacz dziecka? Jedyną możliwością porozumiewania się z otoczeniem, w tym także z mamą czy tatą, jest u noworodka płacz. W ten sposób dziecko komunikuje, że jest głodne, ma mokrą pieluszkę, jest zmęczone i śpiące albo że coś je boli. Płacz dziecka należy traktować jako naturalną reakcję maluszka. Niejednokrotnie maleństwo już przy pierwszym oddechu krzyczy i płacze. Później płacz traktuje jako sposób na poinformowanie opiekunów o swoich podstawowych potrzebach. Wbrew pozorom płacz dziecka nie oznacza więc jedynie smutek i ból. Rodzice z czasem uczą się, jak bezbłędnie interpretować płacz dziecka. Wiedzą, że nie brzmi on tak samo w każdej sytuacji. Czasem noworodek płacze, aby zwrócić uwagę rodziców. Oczekuje, że wezmą go na ręce, przytulą lub uspokoją przez kołysanie lub śpiewanie. Sposobów na ukojenie płaczu dziecka jest wiele. Warto wybrać taki, który jest najlepszy dla waszego dziecka i starać się zrozumieć, o czym w ten sposób chce nas poinformować. Pielęgnacja noworodka – podstawowe kwestie Prawidłowa pielęgnacja noworodka powinna obejmować m.in. kąpiele, właściwe zabiegi związane z ochroną jego delikatnej skóry, a także częste przewijanie dziecka. Należy również przycinać mu paznokcie, aby nie zrobiło sobie nimi krzywdy. Wielu rodziców robi to w czasie gdy dziecko śpi, używając w tym celu specjalnych cążków dla noworodków. Ponadto warto zwracać uwagę na skórę głowy noworodka. Często zdarza się, że u dzieci pojawia się tzw. ciemieniucha, objawiająca się łuszczeniem naskórka w okolicach ciemiączka na głowie. Wówczas dziecko wymaga intensywniejszej pielęgnacji. Nie jest to jednak problem, z którym rodzice nie będą w stanie uporać się samodzielnie – z pomocą może przyjść oliwka dla niemowląt i delikatne wyczesanie łusek główki...

Przeczytaj
Fotolia
Styl życia Przekłuwanie uszu dzieciom – tak czy nie?
Wiele z nas w ogóle go nie pamięta, a część wspomina dość długą walkę o kompletne zagojenie się ranek. Przekłuwanie uszu dzieciom to temat stary jak świat, ale na forach internetowych wciąż odżywa. Co za nim przemawia i jakie są argumenty przeciwko? O opinię postanowiłyśmy poprosić psychologa dziecięcego.
Małgorzata Mrozek
sierpień 30, 2016

Osobiście do salonu kosmetycznego wybrałam się z rodzicami i to na własną prośbę. Niewiele później wybrałam się na wakacje i pamiętam, jak bardzo przeszkadzało mi gojenie się przekłutych uszu. Pozornie bezpieczne kolczyki okazały się nie tak idealne, jak powinny, o czym dowiedziałam się dużo później, ograniczając się tylko i wyłącznie do znacznie wygodniejszych dla mnie kolczyków na haczykach. Kiedy o tym wszystkim myślę, zdaję sobie sprawę, że przekłuwanie uszu u maleńkiego dziecka wybiłabym z głowy wszystkim, którzy chcieliby nakłonić do tego mnie jako matkę. Sprawdź także:  Bangla.pl - opinie, zdjęcia, testy dla rodziców Stop pistoletom Zacznijmy od początku. Kiedy przychodzi co do czego, wybieramy się do kosmetyczki. To prawdopodobnie największy błąd, jaki popełniamy decydując o przekłuciu uszu naszemu dziecku. Powód? Każdy piercer powie, że przekłuwanie za pomocą pistoletu to istna pomyłka. W przeciwieństwie do igieł rozrywa on tkankę, a na dodatek nie jest tak sterylny, jak się niektórym wydaje. Przekłuwanie uszu małemu dziecku (a przypomnijmy, że na forum pytają o to często rodzice kilkumiesięcznych dzieci) to więc narażanie nie tylko na stres, ale i ewentualne problemy zdrowotne. Wszak wirusowe zapalenie wątroby, którym można zarazić się podczas niesterylnego zabiegu, to nie jest taka błaha sprawa. Co ciekawe, większość zwolenników przekłuwania uszu u małych dzieci podaje właśnie, że najlepszym rozwiązaniem jest pistolet. Bezbolesna albo w najgorszym przypadku mało bolesna metoda wydaje się oczywiście rozsądna. Jednak kiedy pomyśleć o ewentualnych następstwach, aż odechciewa się iść do kosmetyczki. Dzieciom nie bez powodu przekłuwa się uszy pistoletem. Dziurki robi się szybko, by dziecko nie uciekło i nie spanikowało....

Przeczytaj
Macierzyństwo
Fotolia
Styl życia Nie chcę mieć dzieci. Czy to egoizm?
Kilka dni temu do internetu trafił spot Fundacji Mamy i Taty „Nie odkładaj macierzyństwa na potem”. Rozpętał burzę. Zarówno czytelnicy jak i portale internetowe krytykują kampanię. Negatywne uwagi skupiają się na płytkim przekazie. Czy za brakiem potomstwa rzeczywiście stoi egoizm i silna potrzeba samorealizacji?
Lena Grabowska
czerwiec 10, 2015

Na stronie „Nie odkładaj macierzyństwa na potem” czytamy: „Na początku lat 90 kobiety w momencie urodzenia pierwszego dziecka miały ok. 23 lat. Obecnie statystyczna Polka zaczyna macierzyństwo, gdy ma ponad 27 lat.” Owszem zmiany są widoczne gołym okiem, tylko czy wolno za ten fakt obwiniać kobiety? Dlaczego kobiety nie chcą mieć dzieci? Czy rzeczywiście stoi za tym egoizm i silna potrzeba samorealizacji? Czy młode Polki nie myślą o założeniu rodziny? I w końcu- czy do bycia mamą wystarczą tylko dobre chęci? Poznajcie kilka historii kobiet, które żyją obok Was. Iga, lat 30, nauczycielka Im jestem starsza, tym częściej słyszę pytania o ciążę i dzieci. Te pytania wywołują u mnie frustrację, bo mam poczucie, że jeśli miałabym się zdecydować na macierzyństwo, to pod wpływem właśnie takich sugestii i presji otoczenia, że to czas najwyższy, bo wiek, bo lata uciekają, bo trzeba się ustabilizować, bo na coś w końcu się trzeba zdecydować. Zarzucają mi egoizm, wygodnictwo i że myślę tylko o sobie. Nie wychodzę z założenia, że moją życiową rolą jest rodzenie dzieci i powinnam to zrobić mimo wszystko. Nie uważam, że coś stracę, jeśli się nie zdecyduję, chociaż nie wiem, co zyskam, jeśli jednak. Instynktu macierzyńskiego nie mam i jak sięgnę pamięcią, nigdy dotąd nie miałam. Na pewno jest to suma wielu czynników, które nie pozwalają mi myśleć inaczej. Jesteśmy z partnerem już ponad 5 lat. Wiem, że chciałby mieć dzieci, ale nie naciska. Od niego też nieraz słyszałam, że jestem samolubna, bo chcę żyć tylko dla siebie, że kto mi na starość szklankę wody poda. Odpowiadam, że zawczasu postawię sobie na stoliku przy łóżku. I to od razu ze dwie. (..)  Kwestie finansowe w naszym związku są bardzo skomplikowane. Wszystko dzielimy 50/50. Zapytałam go przy okazji jednej z rozmów na ten temat, co by się ze mną stało, gdybym po urodzeniu dziecka nie...

Przeczytaj