klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
dziecko u fryzjera
123rf
Styl życia

Dziecko u fryzjera – jak przezwyciężyć lęk przed obcinaniem włosów?

Kiedy maluch zdmuchnie swoje pierwsze urodzinowe świeczki i oficjalnie wkroczy w drugi rok swojego życia, nawet te mamy, które zachowują tradycję rytuału postrzyżyn, zaczynają rozglądać się za fryzjerem dla dziecka. Jednak nie każdy malec dobrze znosi taki zabieg kosmetyczny… Dlaczego dziecko boi się wizyty u fryzjera? Jak pokonać jego strach przed obcinaniem włosów?
Łucja Zbieniewska
sierpień 12, 2013

dziecko u fryzjera

Jak przewinąć noworodka? Mamy dla Was instrukcję krok po kroku!

Dlaczego dziecko boi się wizyty u fryzjera?

Siedząc w fotelu u fryzjera maluch przygląda się pomieszczeniu i myśli: dużo obcych ludzi, w oddali hałasuje suszarka, a zamiast mamy obok mnie stoi pani, która w ręku trzyma nożyczki (te same, o których mama mówi, że są niebezpieczne i nie wolno się nimi bawić!) Czas na ewakuację! – zawołałby maluch… i woła – na swój sposób: płacze, wierci się, a nawet ucieka w objęcia mamy.

Lęk przed strzyżeniem u wielu dzieci wynika również z tego, że postrzegają one włosy jako nieodłączną część swojego ciała – taką samą jaką jest ręka czy głowa. Idąc tym tokiem rozumowania, nie trudno domyślić się, że maluch jest przekonany, że obcinanie włosów boli.

Jak pokonać strach przed strzyżeniem?

Pamiętaj, że dzieci boją się tego, co obce. Dla dziecka nowe sytuacje bywają jeszcze bardziej stresujące niż dla dorosłego, dlatego przede wszystkim nie rób niczego na siłę. Okaż wyrozumiałość i staraj się powoli przygotować dziecko na wizytę u fryzjera. Opowiadaj mu o tym, kim jest fryzjer, przedstawiaj zabiegi fryzjerskie jako przyjemne. Możesz nawet zabrać malca ze sobą do salonu i podciąć przy nim swoje włosy – niech się przekona, że to nic strasznego. Prawdopodobnie dziecko nie będzie wówczas przerażone, a zaciekawione tym, co robi fryzjer. Będzie bacznie obserwować jego poczynania, aż w końcu – widząc nową fryzurę uśmiechniętej mamy – samo zechce usiąść na fotelu fryzjerskim.

Jak przygotować dziecko do wizyty u fryzjera?

Wybierz taki salon fryzjerski, który w swoich usługach ma strzyżenie maluchów – będą w nim kolorowe fotele dla dzieci, zabawki (którymi malec będzie mógł się zająć podczas obcinania włosów) i fryzjer z dobrym podejściem do dzieci. Na wizytę wybierz taki dzień, w którym maluch nie będzie rozdrażniony i marudny. Zadbaj o to, żeby przyszedł z umytą główką – mycie włosów u fryzjera byłoby dla dziecka dodatkowym stresem.

Salon fryzjerski w domu

Jeśli dziecko będzie płakać ilekroć przekroczy próg salonu fryzjerskiego, a żadne zabawki nie pomogą go uspokoić i usadzić w fotelu – zrezygnuj z podcinania włosów i poczekaj, aż maluch dorośnie. Jeśli natomiast włosy dziecka są naprawdę długie i wchodzą mu do oczu – możesz spróbować podciąć kosmyki samodzielnie. Pamiętaj, że to ty jesteś osobą, której malec ufa jak nikomu innemu, dlatego najbardziej prawdopodobnym jest, że to właśnie tobie pozwoli skrócić swoją fryzurę. Jednak uważaj! Musisz być bardzo delikatna i czujna – dziecku może być trudno usiedzieć w bezruchu na miejscu, może się wiercić ze zniecierpliwienia i wykonywać nieoczekiwane ruchy. Zadbaj o to, by nie stała mu się krzywda.

 

Komentarze
Fryzury Sześć błędów w koloryzacji włosów
Idąc do kolorysty oczekujemy zwykle drastycznej przemiany i spektakularnych rezultatów. Niestety, fryzjer nie jest cudotwórcą i nawet on pewnych rzeczy nie przeskoczy. Często po nieudanej koloryzacji całą winę zrzucamy na niego, ale może to my bardziej zawiniłyśmy niż osoba, która próbowała doprowadzić nasze włosy do porządku? Zobaczcie, jakich błędów w koloryzacji należy unikać.
Monika Orzechowska
marzec 30, 2016

Nakładanie drogeryjnej farby na już pofarbowane włosy Wiele kobiet wychodzi z założenia, że nakładając farbę w domu zdoła ukryć zniszczone włosy. Nie tędy droga. Może przez chwilę będą wyglądać lepiej, ale ich kolor będzie ciemniejszy niż na opakowaniu. Nie zapominajmy, że farby nie mają właściwości pielęgnacyjnych, dlatego zniszczone włosy pod nową warstwą produktu dalej będą uszkodzone. Taka domowa koloryzacja ma jeszcze jedną potężną wadę. Kiedy już decydujemy się na wizytę u fryzjera, ciężko będzie mu usunąć ciemniejszą barwę i uzyskać pożądany kolor. Skakanie od kolorysty do kolorysty Zawiedzione wynikami wizyty u jednego kolorysty szybko pędzimy na wizytę u kolejnego. Nie zapominajmy, że uzyskanie pożądanego efektu nie jest tak proste, dlatego skacząc z jednego salonu do drugiego nigdy nie będziemy miały takiego koloru, jaki naprawdę chcemy. Doprowadzenie włosów do ładu wymaga często co najmniej dwóch lub trzech wizyt u jednego kolorysty. Fryzjer nie uzyska odpowiedniego efektu wizualnego, jeśli wciąż będzie musiał się skupiać na poprawianiu błędów popełnionych przez poprzednika. Używanie niewłaściwych produktów Co innego stylizować włosy nigdy niefarbowane, co innego te po koloryzacji. Stosując nieodpowiednie produkty ryzykujemy, że włosy wciąż będą przesuszone. Szampon, odżywka i maska do włosów farbowanych to podstawa. To chyba naturalne, że jeśli wydajemy pieniądze na koloryzację , inwestujemy także w kosmetyki, które pozwolą utrzymać efekt jak najdłużej? Nie zapominajmy, że dzięki odpowiedniemu traktowaniu włosów ich układanie będzie znacznie szybsze, a więc może wydamy więcej pieniędzy, ale za to zaoszczędzimy czas. Ślepe podążanie za trendami Trendy w farbowaniu włosów zmieniają się jak w kalejdoskopie , jednak ślepe podążanie za nimi nie tylko naraża nas na śmieszność,...

Przeczytaj
Siostry
Fotolia
Styl życia Jak nauczyć dziecko dzielenia się? 7 prostych zasad
"Oddaj to moje!" krzyczy Twoje dziecko wyrywając autko z rąk kolegi na placu zabaw. Nie zdążysz się obrócić a już słyszysz kolejny wybuch: „Nie!” wrzeszczy, kiedy inne dziecko idzie w kierunku jego kolekcji kamyczków. Dlaczego Twoje dziecko nie wie jak się dzielić?
Lena Grabowska
lipiec 14, 2015

Cóż, on wie, ale nie nie ma na to ochoty. Twój malec może godzinami bawić się z innymi dziećmi i jest coraz mniej egocentryczny z każdym dniem, ale wciąż jest bardzo impulsywny i nie ma wyczucia czasu, dlatego też czekanie, aż będzie mógł się pobawić jest dużym wyzwaniem. Z drugiej strony dzieci uwielbiają rysować dla nauczycieli, robić prezenty rodzicom i dzielić się przysmakami z przyjaciółmi. Skąd ta rozbieżność? Stąd, że dzieci dopiero się uczą, że dawanie może być czymś przyjemnym, a dzielenie się to fajna zabawa. Możesz wesprzeć naukę dzielenia się poprzez wzmacnianie tego rodzaju przykładów hojności i łagodne zniechęcanie go do mniej charytatywnych zachowań. Co możesz zrobić aby pomóc Twojemu dziecku w nauce dzielenia się? Baw się z dzieckiem w dzielenie się Pokaż dziecku gry towarzyskie, w których gracze pracują razem na wspólny cel. Układajcie razem puzzle dodając kolejne elementy na zmianę. Dzielcie się pracą: podlewajcie kwiatki, zamiatajcie podłogę, rozpakowujcie razem zakupy. W końcu, dawaj mu rzeczy którymi może dzielić się ze swoimi przyjaciółmi jak na przykład przekąski czy naklejki. Nie karć dziecka za nie dzielenie się Jeśli mówisz dziecku, że jest samolubne, dyscyplinujesz je gdy nie chce się czymś podzielić, zmuszasz je do oddania czegoś ważnego dla niego, będziesz wzmacniać urazę, nie hojność. Aby nakłonić je do dzielenia się używaj pozytywnego wsparcia, nie upominania. Pamiętaj, że nie ma w tym nic złego jeśli Twoje dziecko nie chce się podzielić ulubioną zabawką. Daj mu czas, w pewnym momencie zrozumie, że dzielenie się z przyjaciółmi - którzy będą stawać się dla niego coraz ważniejsi - daje o wiele więcej frajdy niż trzymanie rzeczy tylko dla siebie. Rozmawiaj z dzieckiem o uczuciach Kiedy dziecko sprzecza się o zabawki pomóż mu zrozumieć, co tak naprawdę się dzieje. Jeśli jego...

Przeczytaj
wspieranie rozwoju dziecka
Fotolia
Styl życia Wspieranie rozwoju dziecka w 1, 2 i 3 miesiącu życia
Każda młoda mama dba o zdrowie, samopoczucie i prawidłową pielęgnację swojego dziecka. Wiele z nich zastanawia się, jak wspierać rozwój dziecka. Podpowiadamy, co możesz zrobić, by pomóc niemowlęciu zdobyć kolejne umiejętności w 1, 2 i 3 miesiącu życia.
Łucja Zbieniewska
styczeń 25, 2012

Początkowo noworodek jest mało aktywny ruchowo, jego organizm powoli przystosowuje się do życia poza organizmem matki. W pierwszych tygodniach po urodzeniu dziecko reaguje na nagłe dźwięki, światło i inne bodźce odruchami, które świadczą o jego prawidłowych reakcjach. Wkrótce jednak  zaczyna uczyć się nowych umiejętności . Możesz mu pomóc, wykonując razem z nim proste i niezbyt absorbujące ćwiczenia. Pamiętaj, aby nie robić ich na siłę, gdy maluch jest zmęczony, głodny lub śpiący. Ćwiczenia fizyczne wspierające rozwój dziecka możesz zacząć gdy będzie miało 4-5 tygodni, na początku wystarczy 10 minut dziennie (łącznie). W 3 miesiącu życia możesz wydłużyć ten czas do 15 minut. Wspieranie rozwoju dziecka w 1 miesiącu życia Pierwszą czynnością, którą zaczyna ćwiczyć maluch, jest  unoszenie głowy w pozycji na brzuchu .  Aby pomóc niemowlęciu opanować tę umiejętność, 2-3 razy dziennie kładź je na brzuszku – na przykład na blacie do przewijania, buzią w stronę pokoju. Usiądź naprzeciwko maluszka i łagodnie mów do niego, aby widział twoją twarz, gdy podniesie główkę. Gdy będzie już koncentrować wzrok na przedmiotach, możesz kłaść przed nim pluszaka albo inną zabawkę. Na początku dziecko będzie podnosić głowę tylko na kilka sekund, po kilku tygodniach ten czas się wydłuży. Wspieranie rozwoju dziecka w 2  i 3 miesiącu życia W drugim miesiącu życia niemowlę stara się także  utrzymać głowę w pozycji pionowej  – gdy trzymasz je na rękach. Wspomaganie tej umiejętności polega na delikatnym podciąganiu dziecka z leżenia na plecach do pozycji półsiedzącej – na kilka sekund. W tym czasie należy trzymać malucha za przedramiona (a nie tylko za dłonie).  Ćwiczenie powtarzamy trzykrotnie, z krótką (ok. pół minuty) przerwą na odpoczynek pomiędzy podciąganiami. Na początku główka dziecka będzie opadać do tyłu,...

Przeczytaj
jak sobie radzić ze złością dziecka?
123rf
Styl życia Jak radzić sobie ze złością dziecka? 6 sprawdzonych sposobów
Twoje dziecko często się złości, płacze, a nawet jest agresywne, a ty nie wiesz jak sobie z tym poradzić? Zobacz, jak poskromić złość małego dziecka!
Łucja Zbieniewska
listopad 05, 2013

Złość dziecka – to normalne! Nie tylko dzieci się złoszczą. Przypomnij sobie stresującą sytuację w pracy, w urzędzie, w domu... Dla dziecka, równie poważnym powodem do złości jest to, że nie pozwoliłaś mu zjeść jednego cukierka więcej, kazałaś zjeść znienawidzone buraczki do obiadu, albo ktoś w przedszkolu zabrał mu ulubioną zabawkę. Dziecko jeszcze nie wie, jak panować nad złością. Twoim zadaniem jest go tego nauczyć – ułatwi mu to późniejsze, dorosłe życie. Jak radzić sobie ze złością u dziecka? Tak jak najlepszą bronią w walce z ogniem jest woda, tak w walce ze złością, jej przeciwieństwo, czyli opanowanie. Zachowaj spokój, kiedy twoje dziecko krzykiem i łzami próbuje poinformować cię o swoich odczuciach i potrzebach. Dzięki temu szybciej się wyciszy i będziecie mieć szansę na spokojną rozmowę. Pamiętaj, że to od rodziców dzieci uczą się wyrażania emocji, także tych negatywnych. Daj dobry przykład Ignoruj zachowania , którymi dziecko próbuje zwrócić twoją uwagę. Zachowaj spokój nawet wówczas, gdy są naganne – gdy malec krzyczy, tupie nóżkami, przeklina, bije, rzuca zabawkami. Nie oznacza to, że pozostawisz je bez wyciągnięcia konsekwencji – zrobisz to dopiero, gdy dziecko się uspokoi, żeby wiedziało, co w jego zachowaniu było złe. Kiedy złość malca wynika z przyczyn ci nieznanych, postaraj się przywrócić spokój dziecka odwracając jego uwagę czymś atrakcyjnym – ulubioną zabawką, ciekawą książką czy bajką w telewizji. Możesz też zaproponować wspólną zabawę.  Kiedy maluch się uspokoi, koniecznie zapytaj o powód złości. Porozmawiajcie. Nie bagatelizuj jego odczuć i potrzeb. Nie stosuj metody „kija i marchewki” . Jeśli twoje dziecko zacznie postępować tak, jak sobie tego życzysz wyłącznie dla nagrody lub ze strachu przed karą, nie będzie to sukces wychowawczy. Takie dziecko nie zobaczy wówczas tego,...

Przeczytaj