klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
Fani ostro krytykują luksusowy dres rocznego syna Sary Boruc-Mannei
Styl życia

Fani ostro krytykują luksusowy dres rocznego syna Sary Boruc-Mannei

Wystarczył jeden post, by na Instagramie Sary Boruc zawrzało, a wszystko przez niebotycznie drogi dres jej rocznego synka Noah. Celebrytka rzeczywiście przesadziła?
Urszula Jagłowska
czerwiec 02, 2020

Sara Boruc od zawsze znana była z zamiłowania do mody i luksusowych marek. Uwielbiająca podążać na najnowszymi trendami ukochana Artura Boruca, wielokrotnie zachwycała fanów swoimi stylizacjami i niebotycznie drogimi dodatkami, które kosztują tyle, co nowy samochód. I choć celebrytka wielokrotnie zmierzała się z hejtem dotyczącym zarzucanej jej rozrzutności, tym razem poważnie dostało jej się od „insta matek”, które ostro skrytykowały ubiór najmłodszego synka atrakcyjnej WAG. Sara rzeczywiście przesadziła?

Małgorzata Rozenek i Radosław Majdan nie ochrzczą małego Henia! Mają bardzo ważny powód!

Sara Boruc ostro skrytykowana za dres rocznego syna

Nie od dziś wiadomo, że rodzice chcą dla swoich dzieci wszystkiego, co najlepsze. I o ile wybory prywatnych osób szybko przechodzą w zapomnienie, o tyle celebryci często muszą zmagać się z hejtem dotyczącym rozpieszczania i niewłaściwego wychowania swoich dzieci. Niedawno internauci krytykowali Joannę Krupę za zakup „niebezpiecznego” siedziska dla małej Ashy, za to Małgorzacie Rozenek-Majdan dostało się za nabycie trzeciego z kolei łóżeczka dla jej jeszcze nienarodzonego synka. Anna Lewandowska jakiś czas temu była hejtowana za wózek Klary za ponad 5 tys. złotych, Anna Starmach za to, że wydała na wózek 15 tys. złotych, a Izabela Janachowska bagatela 20 tys. złotych.

Tym razem za rozrzutność i niewłaściwie wychowywanie dziecka w przesadnym luksusie dostało się Sarze Boruc-Mannei, która kupiła swojemu rocznemu synkowi Noah supermodny dres z jednego z czołowych domów mody na świecie Balenciaga.  Maluch ma na sobie zestaw warty ponad 2 tysiące złotych. Bluza kosztuje 350 dolarów, czyli ok. 1400 złotych, natomiast spodenki to wydatek 250 dolarów, czyli ok. 1000 złotych. 

Reakcja fanów była natychmiastowa. Wśród wielu zachwytów nad małym Noah, którego internautki porównywały do modela, pojawił się również kąśliwy komentarz krytykujący ubranie malucha.

A gdyby tak nie ubierać w markowe ciuchy malucha (który i tak ma w nosie czy to Balenciaga, czy Smyk) a zaoszczędzone dzięki temu pieniądze przekazać dzieciom, które wcale nie mają się w co ubrać? Lubię cię Sara i lubię Twój styl, stać cię to kupujesz, oczywiste. Młody, jak podrośnie, pewnie też będzie chciał ubierać się równie dobrze, ale outfit za tysiące dla 2/3-latka? Za rok wyrośnie z tego luksusowego dresu. Chyba że szpan jest koniecznością, ok - napisała jedna z fanek Sary.

Sara nie pozostawiła tych uwag bez odpowiedzi. Celebrytka stwierdziła, że ma prawo wydawać pieniądze, na co chce i nikt nie powinien jej zaglądać do portfela. Doradziła również internautce, by ta sama oddała swoje fundusze na  biedne dzieci. Pod wypowiedzią celebrytki rozpętała się ostra awantura. Jedni popierali Boruc i podkreąlali, że ma prawo ubierać syna w to, co chce. Inni z kolei, że ubieranie malucha w markowe ubrania jest bez sensu, bo zaraz z nich wyrośnie. Ostatecznie autorka krytycznej wypowiedzi pod koniec napisała, że nie zgadza się z postępowaniem Sary i poinformowała, że rezygnuje z obserwowania profilu swojej idolki, która nie umie przyjmować konstruktywnej krytyki.

A co wy sądzicie o całej sprawie? Sara rzeczywiście przesadziła?

Zdjęcie: Instagram

Komentarze
Natalia Siwiec w ogniu krytyki przez sukienkę małej Mii
Styl życia Natalia Siwiec w ogniu krytyki przez sukienkę małej Mii: „ten strój szpeci urodę dziecka”
Wystarczyło jedno zdjęcie, by na instagramowym koncie Natalii Siwiec zawrzało. A wszystko przez uroczą stylizację małej Mii, jaką wybrała dla niej dumna mama. Modelka rzeczywiście przesadziła?
Urszula Jagłowska
czerwiec 29, 2020

Natalia Siwiec należy do tych gwiazd, które chętnie korzystają z dobrodziejstw mediów społecznościowych. Modelka za pośrednictwem Instagrama nie tylko bierze udział w niezwykle intratnych kampaniach reklamowych, ale również dzieli się kolejnymi projektami zawodowymi, modowymi stylizacjami, ale również luksusowymi egzotycznymi wakacjami, jak również scenami z życia rodzinnego, w których często widoczna jest jej ukochana 3-letnia córeczka Mia . To właśnie od czasu pojawienia się na świecie ślicznej dziewczynki, instagramowy profil celebrytki regularnie zasypują kolejne relacje z postępów wychowawczych 3-latki. Niestety sposób, w jaki gwiazda dba o swoją córę wielokrotnie staje się kością niezgody wśród jej fanów, którzy ochoczo komentują każdą, nawet najmniejszą wpadkę Natalii. Tak też było i tym razem. Natalia Siwiec zaprezentowała obserwatorom nową, oryginalną stylizację Mii, która w mgnieniu oka została ostro skrytykowana przez licznych hejterów . Modelka rzeczywiście przesadziła? Fani ostro krytykują Natalię Siwiec za sukienkę Mii Nie od dziś wiadomo, że rodzice chcą dla swoich dzieci wszystkiego, co najlepsze. Niestety o ile wybory prywatnych osób szybko przechodzą w zapomnienie, o tyle celebryci często muszą zmagać się z hejtem dotyczącym rozpieszczania i niewłaściwego wychowania swoich dzieci. Niedawno internauci krytykowali  Joannę Krupę  za zakup  „niebezpiecznego” siedziska  dla małej Ashy oraz niewłaściwe karmienie dziewczynki . Małgorzacie Rozenek-Majdan  dostało się za zakup trzeciego z kolei łóżeczka  dla jej nowo narodzonego synka Henryczka, z kolei   Sara Boruc-Mannej  jakiś czas temu była hejtowana za  niebotycznie drogi dres swojego rocznego synka . Tym razem to Natalia Siwiec i jej mała córeczka Mia stanęły w ogniu krytyki, a wszystko przez oversizową sukienkę dziewczynki. Na zdjęciu widzimy jak Mała Mia ubrana...

Przeczytaj
Internautki zarzucają Sarze Boruc, że faworyzuje synka
Styl życia Internautki zarzucają Sarze Boruc, że faworyzuje synka: „można odnieść wrażenie, że masz tylko jedno dziecko”
Wystarczyło jedno zdjęcie, by na instagramowym profilu Sary Boruc-Mannei zawrzało, a wszystko przez uroczą fotografię z rocznym synkiem celebrytki – Noah. Jedna z internautek zarzuciła, że żona Artura Boruca faworyzuje chłopczyka i pomija jego starsze siostry. Odpowiedź Sary bezbłędna!
Urszula Jagłowska
czerwiec 22, 2020

Sara Boruc-Mannei należy do tych gwiazd, które uwielbiają medialny ekshibicjonizm.  Żona byłego bramkarza reprezentacji Polski, Artura Boruca , regularnie dzieli się z fanami kolejnymi szczegółami ze swojego życia, pokazując nie tylko kolejne projekty zawodowe, luksusowe wnętrza swojego domu, egzotyczne wakacje, czy makijażowe i modowe inspiracje, ale też ochoczo wprowadza internautów w meandry życia rodzinnego, publikując urocze sceny w towarzystwie swoich najbliższych. Wyświetl ten post na Instagramie. Post udostępniony przez ˢᴬᴿᴬ ᴮᴼᴿᵁᶜ ℕℕ (@mannei_is_her_name) Cze 21, 2020 o 4:23 PDT Niestety jej ostatnie zdjęcie celebrytki u boku jej rocznego synka niezwykle nie spodobało się internautom, a instagramowy profil Sary zalała fala hejtu . Czy kobieta naprawdę faworyzuje malucha, a swoje pozostałe dwie córki traktuje z pewną rezerwą? Gwiazda odpowiedziała. Internautki oskarżają Sarę Boruc o faworyzowanie synka Życie na świeczniku show biznesu wcale nie jest takie łatwe, o czym niedawno przekonała się Sara Boruc-Mannei , która od kilku tygodni budzi wiele skrajnych emocji wśród swoich fanów. Najpierw projektantka biżuterii zaskoczyła wszystkich kontrowersyjną dietą , dzięki której bardzo wyszczuplała po ciąży, później internauci wyśmiewali jej modowe wybory oraz to, że trwoni pieniądze na ubranka dla rocznego synka , po tym jak pochwaliła się jego uroczym dresem za bagatela 2,5 tys. złotych. Tym razem celebrytce po raz kolejny się oberwało, a wszystko przez niewinne zdjęcie w towarzystwie jej synka Noah. Co ciekawe, wcale nie chodzi o wymyśle łóżeczko malucha , za co ostatnio była hejtowana Małgorzata Rozenek-Majdan , czy też sposób, w jaki bawi się z dzieckiem, co oburzyło fanów Joanny Krupy , którzy uznali, że swoją zabawą naraża zdrowie i...

Przeczytaj
Artur Boruc z synem
Styl życia Syn Boruców ogląda bajki na telefonie. Terapeutka ostrzega: "Świadomość w tym temacie, jak widzę jest zatrważająco mała"
Sara Boruc-Mannei pozwala rocznemu synkowi na korzystanie z telefonu komórkowego. Dostała za to niezłą lekcję od obserwatorki.
Milena Majak
czerwiec 29, 2020

Sara Boruc nie ma oporów przed pokazywaniem życia prywatnego w social mediach. Często pokazuje również twarze dzieci, ale trudno nie zauważyć, że najwięcej czasu poświęca rocznemu synkowi. Internautki stwierdziły nawet, że faworyzuje go . Jedno z najnowszych zdjęć pokazuje, jak  Artur Boruc i Noah leżą na kanapie i oglądają coś w telefonie. Ta sytuacja zaniepokoiła jedną z jej obserwatorek, która jest jednocześnie terapeutką. Kobieta postanowiła zwrócić Sarze uwagę na zajmowanie małego Noah elektroniką, co nie jest dobre dla jego zdrowia. Fanka niepokoi się o synka Sary Boruc Mimo że samo zdjęcie ma w sobie wiele uroku, a i coraz bardziej można dostrzec podobieństwo Noah do Artura Boruca , wiadomość zaniepokojonej terapeutki wiele kobiet może wziąć sobie do serca. Jej zdaniem  wpływ technologii na dzieci do 13. roku życia ma ogromne znaczenie dla ich rozwoju. Pani Saro nie chcę, aby Pani negatywnie odebrała mój komentarz, nie mam na celu Pani pouczania czy siania mowy nienawiści, ale jako terapeuta mam obowiązek informowania. Kieruję do Pani serdeczną prośbę, proszę, jeżeli oczywiście ma Pani czas i ochotę poczytać o wpływie wysokiej technologii na dzieci do 13. roku życia. To bardzo ważne, a świadomość w tym temacie, jak widzę jest zatrważająco mała… – napisała kobieta. Sara potraktowała wypowiedź terapeutki bardzo poważnie. Postanowiła jej odpowiedzieć i od razu doprecyzować, że jej roczny synek uwielbia oglądać jeden teledysk. Zajmuje mu to 3 minuty dziennie i na tym kończy się zabawa z elektroniką. Okazuje się, że jako matka trójki dzieci, Sara doskonale zna temat , o którym jej obserwatorka wspomniała. Wpływ wysokiej technologii na dzieci nie jest jej obcy. Jednocześnie z uśmiechem podziękowała za komentarz. Wyświetl ten post na Instagramie. Post...

Przeczytaj
Sara Boruc-Mannei dziecko
Styl życia Sara Boruc-Mannei pokazała pierwszą kąpiel syna. Nie wszystkim podobało się to, jak długo z nią zwlekała...
Żona Artura Boruca opublikowała urocze zdjęcie przedstawiające pierwszą kąpiel jej nowo narodzonego syna. Według niektórych zbyt długo z nią zwlekała...
Matylda Nowak
maj 15, 2019

Świeżo upieczona mama, Sara Boruc-Mannei, nie kryje się ze swoim rodzinnym szczęściem. Pokazała swoim fankom pierwsze chwile po narodzinach swojego synka, a teraz opublikowała na Instagramie zdjęcie zrobione podczas jego pierwszej kąpieli. Przy fotce Sara zdradziła, jak długo zwlekała z  umyciem dziecka po porodzie i zapytała swoje fanki, kiedy one pierwszy raz umyły swoje nowo narodzone pociechy. Swoim pytaniem celebrytka uruchomiła przeciągającą się, ale zaskakująco życzliwą dyskusję... Wyświetl ten post na Instagramie. Post udostępniony przez Sara Boruc MANNEI (@mannei_is_her_name) Maj 14, 2019 o 11:14 PDT Zobacz także: Sara Boruc-Mannei pokazała brzuch zaledwie tydzień po porodzie. Jesteśmy pod wrażeniem! Kiedy myć noworodka? Na zdjęciu opublikowanym przez Sarę Boruc-Mannei na Instagramie widać jej dwie zachwycone córki i maleńkiego synka kąpanego przez wyraźnie przejętego Artura Boruca. Przy fotce Sara napisała: Pierwsza kąpiel Noah - tydzień po narodzinach. Podobno to super zdrowe dla dzidziusia. A Wy kiedy urządzaliście pierwszą kąpiel i jak często kąpiecie maluszki? Jak można się było spodziewać, nie wszyscy zgadzali się z decyzją Boruców  o wstrzymaniu się z kąpielą nowo narodzonego dziecka. Ktoś napisał nawet: Tydzień po to dużo, dużo za późno, pani Saro. Okazało się jednak, że wiele obserwujących Boruc-Mannei matek także zwlekało z umyciem swoich dzieci po porodzie i podzieliły się w komentarzach swoimi doświadczeniami: My też wykąpaliśmy dzidziola po tygodniu. Teraz (8 tygodni) też myjemy się co 2-3 dni i nie przesadzamy z kosmetykami. Nam w szpitalu również powiedziano, żeby czekać, najlepiej aż pępowina odpadnie. I też wyszło tydzień po porodzie. Tak samo - tydzień po porodzie. Lepiej nie zmywać zbyt szybko tej warstwy ochronnej......

Przeczytaj