klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
Styl życia

Fanki hejtowały za to Lewandowską, a teraz to samo robi Sara Boruc. Ją też zlinczują?

Trening w czasie ciąży powoli przestaje być tematem tabu. Ale niektóre kobiety nadal są jego wielkimi przeciwniczkami. Czy Sara Boruc-Mannei padnie ofiarą internetowego hejtu?
Milena Majak
styczeń 09, 2019

Niemal standardem jest już to, że kobiety w ciąży nie przerywają uprawiania sportu, a jedynie ograniczają intensywność ćwiczeń i konsultują się na bieżąco z lekarzem. Mimo zachowania wszelkich środków ostrożności, ciężarnym często obrywa się właśnie za jakąkolwiek większą aktywność fizyczną. Ofiarą takiego hejtu padła między innymi Anna Lewandowska, kiedy nie przerwała intensywnych treningów w ciąży z Klarą. Czy to samo spotka Sarę Boruc-Mannei?

Skąd Dagmara z „Królowych życia” ma tyle pieniędzy? Tych rzeczy nie dowiecie się z programu!

Sara Boruc-Mannei ćwiczy na siłowni

Gwiazda dość długo ukrywała, że spodziewa się kolejnego dziecka. Nikt nie przypuszczał, że u progu kariery wokalnej (i prowadzenia własnej marki biżuteryjnej) zdecyduje się zajść w kolejną ciążę. Radosną nowinę ogłosiła w dzień Świąt Bożego Narodzenia na swoim Instagramie, dodając urocze zdjęcie całej rodziny.

Od tamtej pory nieustannie chwali się na InstaStories brzuszkiem, który z tygodnia na tydzień się powiększa. To już 24. tydzień, a Sara wręcz promienieje i zachwyca sylwetką, co widać na wielu zdjęciach. Ostatnio pokazała, czemu zawdzięcza świetną figurę i jak nietrudno się domyślić, chodzi o treningi. 

Zdjęcie: Screen z InstaStories

Sara Boruc-Mannei dodała na InstaStories relację, na której pozuje w sportowym stroju na tle bieżni. Dodała też hashtag #workout, więc nietrudno się domyślić, że właśnie zaczyna lub już skończyła trening. Mamy nadzieję, że gwiazda nie otrzymuje komentarzy, w których ktoś oskarża ją o robienie krzywdy nienarodzonemu dziecku. Przypominamy, że urodziła już dwie córki, więc na pewno wie, jak powinna przebiegać jej ciąża :).

Setki modeli obuwia w wyjątkowych cenach. Sprawdź promocje na cały asortyment na 50style.pl promocje.

Zdjęcie główne: Instagram.com/mannei_is_her_name

Komentarze
Sara Boruc-Manei
ONS
Styl życia Sara Boruc-Mannei opublikowała na Instagramie nowe zdjęcie. Internauci: 'Jest ciąża... nie ma ciąży'
Publikując to zdjęcie, żona znanego piłkarza wywołała niemałe zamieszanie. Część internautów myślała, że Sara Boruc-Mannei już urodziła!
Matylda Nowak
marzec 15, 2019

Odkąd pod koniec grudnia zeszłego roku ogłosiła, że jest w ciąży , Sara Boruc-Mannei dość regularnie prezentuje światu swój rosnący brzuszek. Dlatego, kiedy niedawno opublikowała na Instagramie fotkę, na której ciążowego brzucha nie było widać, część fanów od razu założyła, że Sara już urodziła . Okazało się jednak, że Boruc-Mannei nadal jest w ciąży, a rozemocjonowani internauci po prostu ulegli  złudzeniu optycznemu . Wyświetl ten post na Instagramie. Post udostępniony przez Sara Boruc MANNEI (@mannei_is_her_name) Mar 14, 2019 o 11:36 PDT Zobacz także: Sara Boruc-Mannei zdradziła fanom płeć dziecka. Zrobiła to w naprawdę uroczy sposób... Ciążowa figura Sary Boruc-Mannei Opublikowane przez Sarę zdjęcie wywołało w sieci małe zamieszanie. Część internautów myślała, że fotka jest stara, albo wykonana już po porodzie : "Po obejrzeniu pierwszego zdjęcia, pomyślałam, że już Pani urodziła. Ale swipe left i wszystko jasne. Pięknie Pani wygląda". "Myślałam ze już rozpakowana, a to tylko małe optyczne oszustwo". "Też już myślałam, że to zdjęcie po porodzie". "Przodem to chciałam pytać, gdzie synusia schowałaś". "1. Nie ma brzuszka. 2. Jest brzuszek. Przepięknie pani wygląda". "Jak czarny kamufluje! Taka moja pierwsza myśl, o matko to już po fakcie, przesuwam dalej, a tu niespodzianka". "A myślałam, że już urodziłaś". "Jest ciąża... Nie ma ciąży... Jest ciąża..." - czytamy w komentarzach. Fot.: Instagram Zobacz także: Sara Boruc-Mannei zdradziła swój sposób na ciążowe rozstępy. Jest zaskakująco tani! Na pierwszy rzut oka, faktycznie można pomyśleć, że Boruc-Mannei opublikowała stare zdjęcie sprzed ciąży lub już urodziła. Ale po dokładniejszym przyjrzeniu się fotce wiemy, że jej ciążowy brzuszek stał się niewidoczny z dwóch...

Przeczytaj
Sara Boruc zje własne łożysko
Styl życia Sara Boruc-Mannei uległa popularnej modzie. Zje własne łożysko!
Noah niedawno przyszedł na świat, a jego mama już zdążyła wywołać burzę w mediach. Zdecydowała się na popularną za granicą praktykę. I zapłaciła za to krocie!
Milena Majak
maj 10, 2019

Od porodu minęło zaledwie kilka dni, ale Sara Boruc-Mannei wcale nie odcięła się od świata social mediów. Zdążyła już pochwalić się wzruszającym filmikiem z porodu , a teraz opublikowała szokujące zdjęcie na swoim InstaStories. Okazuje się, że podobnie jak Kim Kardashian , żona Artura Boruca ma zamiar zjeść własne łożysko... W dodatku dokładnie opisała, jak chce to zrobić. Wyświetl ten post na Instagramie. Post udostępniony przez Sara Boruc MANNEI (@mannei_is_her_name) Maj 6, 2019 o 12:00 PDT Sara Boruc-Mannei zamierza zjeść łożysko po porodzie Odkąd pod koniec grudnia zeszłego roku Sara Boruc-Mannei  ogłosiła, że jest w ciąży , dość regularnie prezentowała światu rosnący brzuszek. Nic dziwnego, że fani gwiazdy byli wręcz przekonani, że po porodzie również będzie relacjonować, co się u niej na co dzień dzieje i jak wygląda opieka nad synkiem. Takie praktyki nie są jeszcze zbyt powszechne w Polsce - nie przypominamy sobie, ale któraś z gwiazd chwaliła się, że ma zamiar coś takiego zrobić. Inaczej jest na Zachodzie... Tam gwiazdy głośno mówią o jedzeniu własnego łożyska . Podobno jest to naturalne lekarstwo na zmniejszenie ryzyka wystąpienia depresji poporodowej , zwiększenie energii i szybszy powrót do formy sprzed ciąży . Dodatkowo wpływa również pozytywnie na laktację i reguluje poziom hormonów. Ile jest w tym prawdy dokładnie nie wiadomo, ponieważ do tej pory nie powstały żadne badania potwierdzające tę tezę.  Sara Boruc-Mannei pochwaliła się, że ma zamiar zjeść je w tabletkach. Na InstaStories pochwaliła się zdjęciem opakowania ze 150 tabletkami zrobionymi z wysuszonego łożyska. Koszt przygotowania takiej porcji wcale nie należy do najtańszych. Cena wynosi prawie tysiąc złotych ... Myślicie, że zjedzenie własnego łożyska rzeczywiście może...

Przeczytaj
Sara Boruc-Mannei
Styl życia Sara Boruc-Mannei opowiada o kontrowersyjnej diecie. Je dwa posiłki dziennie
Sara Boruc-Mannei przekonuje, że dzięki jej diecie można szybko stracić kilka kilogramów. Chwali się, że kiedy dopada ją wieczorem głód, ratuje się tylko gumą do żucia i zieloną herbatą.
Milena Majak
kwiecień 20, 2020

Pod zdjęciami Sary Boruc-Mannei wiele kobiet i mężczyzn zachwyca się jej figurą. Pytania o to, jak po urodzeniu trójki dzieci udało się jej utrzymać szczupłą sylwetkę  mnożą się każdego dnia. Celebrytka odpowiedziała na pytania zainteresowanych podczas ostatniego InstaStories. Okazuje się, że jej metoda jest drastyczna i kontrowersyjna... Żona Artura Boruca stosuje bardzo znaną dietę IF , czyli  Intermitten Fasting . Wyświetl ten post na Instagramie. Post udostępniony przez ℕℕ (@mannei_is_her_name) Kwi 17, 2020 o 11:26 PDT Jak wygląda dieta Sary Boruc-Mannei? Jest mnóstwo teorii na temat metod odchudzania . Znane są nawet takie, które promują jedzenie jednego dużego posiłku w ciągu dnia, ale odpowiednio zbilansowanego pod kątem makro i mikroelementów. Zwolenników zdrowego stylu życia z pewnością bardzo zaskoczy fakt, że Sara Boruc-Mannei poleca i sama stosuje się do niejedzenia przez kilkanaście godzin . To z kolei bardzo przypomina restrykcyjną diety IF , której naczelną zasadą jest okresowy post .  Już kiedyś o tym mówiłam, że bardzo polecam wam, jeżeli chcecie zrzucić parę kilogramów, niejedzenie po godzinie 16, 17 lub 18 do następnego poranka, do śniadania. Mój mąż tak robił zawsze i to naprawdę działa - poleciła Boruc. Większość dietetyków przekonuje, że najbezpieczniejsze chudnięcie, to jedzenie czterech lub pięciu posiłków dziennie w regularnych odstępach. Tymczasem okresowe posty (Intermittent Fasting) zyskują coraz więcej zwolenników.  Nieważne ile jemy, ale ważne kiedy . I tego właśnie trzyma się Sara Boruc-Mannei. Jej ostatni posiłek przypada na godzinę 17. Jak to wygląda w praktyce? Je dość późne śniadanie, a około 14, 15 podaje obiad. Jeśli jednak dopadnie ją głód w późniejszych godzinach, pozwala sobie na zjedzenie owocu. Nie...

Przeczytaj
Sara Boruc-Mannei
ONS
Styl życia Sara Boruc-Mannei miała niebezpieczny wypadek!
Żona znanego piłkarza opowiedziała na Instagramie o groźnym wypadku, który przydarzył jej się dwa dni wcześniej. Zrobiła to, żeby przestrzec inne ciężarne kobiety!
Matylda Nowak
marzec 18, 2019

Sara Boruc-Mannei opublikowała na Stories wstrząsające wyznanie. Dwa dni wcześniej, będąca w zaawansowanej ciąży żona Artura Boruca spadła ze schodów. Przez pół godziny po upadku przerażona Sara nie wyczuwała ruchów swojego nienarodzonego synka . I właśnie te 30 minut koszmarnego lęku było powodem, dla którego zdecydowała się opowiedzieć o swoim wypadku. Jej historia to nauczka dla wszystkich - nie tylko ciężarnych kobiet. Wyświetl ten post na Instagramie. Post udostępniony przez Sara Boruc MANNEI (@mannei_is_her_name) Mar 8, 2019 o 11:19 PST Ciężarna Sara Boruc-Mannei spadła ze schodów! Czarno-białe wideo, które Sara opublikowała na swoim Stories trudno oglądać w spokoju. Boruc-Mannei wyraźnie z trudem hamując emocje opowiada w nim o swoim niedawnym wypadku: Opowiadam tą historię ku przestrodze wszystkich kobiet, które są w ciąży. Dwa dni temu spadłam ze schodów - nawet nie spadłam, zsunęłam się. Szłam w skarpetkach, mam schody drewniane... Zsunęłam się i upadłam - na szczęście - na tyłek i łokieć. Nie zdążyłam się złapać, bo niosłam pranie w rekach - wspomina Sara. W dalszej części filmiku Boruc-Mannei opowiada na koszmarnych 30 minutach zaraz po upadku : To jest takie traumatyczne przeżycie. Tak się wystraszyłam. Przeżyłam takie momenty grozy, że w ogóle świat staje w miejscu. Dziecko pod wpływem stresu przestaje się ruszać. Także nie miałam jak sprawdzić, czy wszystko jest okej z nim - mówi Sara. - Dopiero jak się położyłam, trochę uspokoiłam, wypiłam coś słodkiego, młody zaczął się ruszać. Fot.: Instagram Po wypadku w domu Sary i Artura Boruców pojawiła się położna. Przyszła mama zgłosiła się też na badanie do lekarza, który potwierdził, że z jej synkiem wszystko jest w porządku . Sara Boruc-Mannej zdecydowała się...

Przeczytaj