klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
kobieta i mężczyzna przytulają się
iStock
Styl życia

Godzina płatnej przerwy w pracy na... seks? Radny złożył już wniosek!

Mamy już przerwy na papierosa, na lunch, a co by było, gdybyśmy w czasie pracy mogli wyrwać się na godzinkę z biura, by móc pobaraszkować z ukochanym, a firma jeszcze by nam za to płaciła?!
Agata Kufel
luty 24, 2017

Per-Erik Muskos, radny miasta Övertorneå w północnej Szwecji wystąpił z wnioskiem, by pracownicy otrzymali pełnopłatną, godzinną przerwę w pracy na…seks. Dzięki temu mieliby możliwość pojechać do domu, spotkać się z partnerami, by następnie powrócić do miejsca pracy i swoich obowiązków zawodowych.

Polityk podkreśla, że taka forma przerwy motywuje i niezwykle relaksuje pracownika, co przekłada się na efektywność jego pracy, a także poprawia relacje w związku.

O ile sam pomysł Muskosa może zaskakiwać, o tyle nie dziwi nas fakt, że taka propozycja dodatkowego przywileju dla pracowników padła właśnie w Szwecji. Szwedzi dbają o swoich pracowników jak nikt inny i cenią sobie równowagę pomiędzy życiem zawodowym, a prywatnym. Świetnie obrazuje to ich obyczaj zwany "fika", polegający na robieniu sobie przerw w pracy na wypicie kawy, lub innego napoju, a także jedzenia przekąsek w towarzystwie znajomych.

Choć sam pomysł wprowadzenia przerwy na seks jest kontrowersyjny, to nie oszukujmy się… Kto z nas nie chciałby zrobić sobie godzinnej przerwy w pracy, na powrót do domu, obejrzenie odcinka ulubionego serialu i to jeszcze na koszt pracodawcy? Przecież nikt nie powiedział, że musimy uprawiać seks w czasie wolnym ;)

TOP 5 kremów BB na lato. Przykryją nie tylko przebarwienia

Co sądzicie o tym pomyśle?

Zobacz też: Mężczyźni o tym marzą, a my? Jak to naprawdę jest z seksem analnym...

Komentarze
 Karezza - włoski sposób na lepszy seks
Styl życia Czym jest karezza? Raz wypróbujecie i nie będzie chcieli kochać się w inny sposób
Ta włoska sztuka kochania zapewni wam niewyobrażalną ekstazę. Na czym polega?
Urszula Jagłowska
sierpień 07, 2018

Chcesz dłużej cieszyć się zbliżeniem i czerpać z niego większą przyjemność? Dzięki karezzie wydłużycie sam akt seksualny, spotęgujecie doznania i zapewnicie sobie pełne pasji niezapomniane chwile z partnerem. Dodatkowo taka forma okazywania sobie czułości jeszcze bardziej was do siebie zbliży i wyniesie wasz związek na zupełnie inny poziom. Karezza: co to właściwie jest? Fastfoodowy tryb życia sprawia, że wszystko chcemy mieć na „tu i teraz”. Natychmiastowy awans, nawiązanie głębokiej więzi z wybrankiem w jak najkrótszym czasie, szybki seks pełen uniesień, jęków i najlepiej gwarantowanych orgazmów. Jednak często zapominamy o tym, że o ile jeśli chodzi o życie zawodowe szybkie dochodzenie do celu jest wręcz wskazane, to w przypadku spraw sercowych i łóżkowych pośpiech nie zawsze się sprawdza. Dzięki karrezie wydłużycie stosunek i będziecie czerpać z niego niewyobrażalną przyjemność , jednocześnie budując bliższą emocjonalną więź z ukochanym. Jak to możliwe? Karezza to forma wyrafinowanego, wysublimowanego seksu tantrycznego mająca na celu nie tylko zbliżenie fizyczne, ale i budowanie napięcia pomiędzy partnerami, ale również zaufania. Karezza z włoskiego pieszczoty, skupia się na dawaniu sobie rozmaitych form przyjemności i podobnie jak petting koncentruje się na różnego rodzaju sposobach pobudzania stref erogennych partnera i stałym utrzymywaniu go w napięciu seksualnym. Synchronizacja oddechów oraz powolna i delikatna penetracja dodatkowo pomogą wam skupić się na emocjonalnych doznaniach. Ponadto pożądliwe spojrzenia, namiętne pocałunki, muskanie skóry i przytulanie podczas seksu sprawi, że w waszych organizmach uwolni się większa ilość oksytocyny, hormonu odpowiedzialnego za przywiązanie do partnera. Karezza: na czym polega? Decydując się na karezzę powinniśmy skupić się nie tylko na fizyczności, ale również na emocjonalnym...

Przeczytaj
Ile osób decyduje się na seks w pracy
Styl życia Coraz więcej osób uprawia seks w tym miejscu, choć to bardzo ryzykowne...
Seks w tym miejscu jest najbardziej ekscytujący, nawet pomimo dużego ryzyka zostania przyłapanym na miłosnych uniesieniach. Też byście się na to odważyli?
Urszula Jagłowska
czerwiec 19, 2018

Dla jednych to czysta perwersja, dla innych najskrytsze marzenie, jednak, jak wynika z najnowszych badań przeprowadzonych na zlecenie jednego z producentów gadżetów erotycznych EdenFantasys, coraz częściej odchodzimy od seksu w sypialni poszukując miejsc, które dostarczą nam więcej emocji .  Choć domowe zacisze sprawia, że czujemy się swobodnie i jesteśmy bardziej zrelaksowani, to większość z nas marzy o poczuciu cudownego dreszczyku adrenaliny. Jak oszacowali niezależni amerykańscy badacze, zatrudnieni przez EdenFantasys, coraz częściej decydujemy się na… seks w pracy. Przeczytaj także:  Kiedy najlepiej pójść do łóżka z nowym partnerem? Wyniki nowych badań mogą cię zdziwić Seks w pracy: dlaczego to aż tak nas podnieca? Badacze przeanalizowali preferencje seksualne 2 tys. respondentów obu płci w różnym wieku, zajmujących różne stanowiska. Okazało się, że aż 14 proc. ankietowanych przyznało się, że poza wykonywaniem swoich obowiązków w miejscu pracy, bardzo chętnie oddaje się tam również miłosnym igraszkom. Co więcej, niemal połowa badanych (44 proc.) potwierdziła, że przynajmniej raz zdarzył im się romans w miejscu pracy. Dla wielu praca jest bardzo stresującym środowiskiem, a seks stanowi doskonałe odprężenie – mówi Fred Petrenko,  jeden z badaczy EdenFantasys. Oczywiście seks w pracy wiąże się z możliwością zostania przyłapanym podczas uniesień, ale właśnie ten dreszczyk emocji sprawia, że coraz więcej osób decyduje się na tego rodzaju zbliżenie. Wśród ankietowanych, co piąta osoba przyznała, że została nakryta przez współpracowników  podczas miłosnych igraszek. Niemniej nawet takie sytuacje nie sprawiają, że jesteśmy gotowi zrezygnować z romansu. Aż 92 proc. osób oddającym się rozkoszy w biurze potwierdza, że dzięki współżyciu z kolegą lub koleżanką z pracy , jest bardziej efektywnym pracownikiem , ponieważ znajduje...

Przeczytaj
5 typów ludzi, którzy zawodowo przeszkadzają w pracy
Fotolia
Styl życia 5 typów ludzi, którzy przeszkadzają w pracy
Biuro to miejsce, w którym oprócz codziennych zadań zawodowych, mamy również do czynienia z dużą i zróżnicowaną grupą ludzi. Część z nich bywa niestety nad wyraz absorbująca, co może mieć wpływ na naszą pracę i jej jakość. Raport przygotowany przez TNS Polska na zlecenie Tiger Energy Drink pokazuje, jaki typ ludzi irytuje nas najmocniej. Co zrobić, by nie dać się zdominować przez niesfornego „rozpraszacza” w pracy? Wspólnie z Przemysławem Mosakowskim, specjalistą ds. produktywności osobistej, zostało przygotowane kilka informacji i wskazówek na ten temat.
Anna Jastrzębska
sierpień 13, 2015

Przychodzisz do biura w świetnym humorze, witasz się ze swoimi koleżankami i kolegami, a następnie siadasz przy biurku, by z zapałem podjąć wyzwania, jakie przyniesie nowy dzień. Właśnie wtedy pojawia się On. Nie uda ci się zbyć go krótkim „muszę wracać do pracy”. Będzie z tobą rozmawiał, zada ci tysiąc niepotrzebnych pytań, a w ostateczności postara się za wszelką cenę wyciągnąć cię na nadprogramową przerwę. Każdy z nas miał do czynienia z którymś typem „przeszkadzacza”. Według raportu TNS Polska i Tiger Energy Drink „Pokolenie Y w pracy – młodzi, ambitni, ale czy efektywni?”, istnieje 5 podstawowych typów ludzi, którzy zawodowo przeszkadzają nam w pracy. Poniżej znajdziecie szczegółowy opis każdego z nich wraz z radami, jak sobie z nimi radzić. 5 typów ludzi, którzy zawodowo przeszkadzają w pracy: 1. Pan Gaduła Wspólna praca z osobą, która wiecznie wisi na telefonie lub nieustannie rozmawia ze wszystkimi i o wszystkim sprawia, że możesz mieć problemy z utrzymaniem koncentracji. Ten typ „rozpraszacza” na początku wydaje się być bardzo towarzyski, otwarty i miły, ale szybko zorientujesz się, że to osoba, która nastawiona jest wyłącznie na nadawaniu sygnału. Najczęściej bez opcji odbioru. Dla ponad połowy respondentów badania TNS Polska wykonanego na zlecenie marki Tiger Energy Drink, to właśnie Pana Gaduła jest tym, który najczęściej rozprasza nas w trakcie pracy. Wyobraź sobie, co byłoby, gdybyś zaczął skutecznie radzić sobie z tym najgorszym typem „rozpraszacza”? Praca z pewnością stałaby się dużo łatwiejsza, a ty mógłbyś skupić się na swoich zadaniach. Najprostszym sposobem na zneutralizowanie Pana Gaduły jest planowanie mu dnia według formuły: „jeśli – to”. Pamiętasz z przedszkola grę w „Króla ciszy”? To coś podobnego, tylko w wersji dla uciążliwego współpracownika. Zaproponuj mu, że jeśli teraz...

Przeczytaj
Powstanie nowa wersja „Kevin sam w domu”
Styl życia Powstanie nowa wersja filmu „Kevin sam w domu”. Kto zagra głównego bohatera?
O nowej wersji „Kevina samego w domu” realizowanej przez Disney+ mówiono od dawna, ale teraz wiadomo, kto wcieli się w rolę tytułowego Kevina. To bardzo znany aktor.
Urszula Jagłowska
grudzień 12, 2019

Kiedy słyszymy „Kevin sam w domu” pierwszym skojarzeniem jest Boże Narodzenie, drugim uroczy i sprytny dziesięciolatek, grany przez Macaulay Culkin a , który na święta zostaje sam w pustym domu atakowanym przez dwóch niezbyt rozgarniętych złodziejaszków . Choć od premiery kultowego filmu upłynęło aż 29 lat, to nadal rozbawia do łez kolejne pokolenia. Czy ktokolwiek z was wyobraża sobie innego Kevina, który miałby zagościć na naszych telewizorach w wigilijny wieczór? A jednak, już niedługo tak się stanie! Zdjęcie: „Kevin sam w domu” , Warner Bros. (1990) Powstanie nowa wersja „Kevin sam w domu” Jak ogłosił, szef studia Disney’a, Bob Iger, już niebawem powstanie zupełnie nowa wersja „Kevina samego w domu” stworzona na platformie Disney+. Zdjęcia do najnowszej wersji „Kevina” mają ruszyć, na początku nowego roku, a premiera filmu planowana jest na Boże Narodzenie 2020 roku. Za reżyserię będzie odpowiadać Dan Mazer, który zasłynął dzięki takim produkcjom jak „Borat”, „Bridget Jones 3”, „Firmowa gwiazdka”, czy „Brüno”. Z kolei za scenariuszem zajmą się  Mikey Day oraz Streeter Seidell. Kogo zobaczymy w najnowszej wersji „Kevina”? Nowa wersja „Kevin sam w domu”: obsada Jak zapowiada studio Disney’a, kultowy film, który od lat towarzyszy milionom podczas wigilijnego wieczoru,  będzie stworzony tak, by odpowiadać oczekiwaniom młodego pokolenia widzów, jednak podobnie jak w kultowym „Kevinie”, nie zabraknie w nim również odrobiny nostalgii. Główna rolę dziesięciolatka zostającego samotnie w domu na święta zagra nie kto inny, jak Archie Yates , znany jako Yorki z „Jojo Rabbit” Taiki Waititiego. Zdjęcie: EastNews Rodziców nowego Kevina z kolei zagrają Ellie Kemper znana z takich filmów jak „Druhny” czy „Biuro” oraz Rob Delaney , którego możecie kojarzyć z „Pokémon Detektyw Pikachu”, „Deadpool...

Przeczytaj