klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
Styl życia

Ile wydajemy na jedzenie? Opinie z Forum Wizaż

Zastanawiałaś się kiedykolwiek nad tym, ile miesięcznie wydajesz na jedzenie? Wiele naszych forumowiczek podjęło się dyskusji na ten temat w jednym z wątków. Ciężko dojść do konsensusu i stwierdzić czy 500 zł na osobę to dużo czy mało. Zapewniamy Was jednak, że na wizażowym forum pojawia się też wiele innych, zaskakujących kwot. Sprawdźcie same!
Monika Orzechowska
lipiec 11, 2016

*Wypowiedzi na forum pochodzą z 2012 roku – warto mieć to na uwadze, ponieważ teraz, w związku z podwyżką cen, kwoty wydawane na jedzenie mogą być większe.

Temat poruszyła użytkowniczka tyene, którą do tego typu refleksji skłoniły jedne z zakupów (cały wątek przeczytacie TUTAJ). Jedzenie wydaje jej się bardzo drogie (zresztą to nie tylko jej opinia). Zastanawia się również czy nie przesadza z kwotą, którą wydaje na produkty spożywcze. - Moja dieta to głównie ryby/mięso z warzywami, sałatkami.

Czytaj też:  Pierwsze własne perfumy. Za którymi tęsknimy najbardziej? - opinie użytkowniczek forum

Jem też kasze, brązowy ryż. Dzisiaj wydałam 150 zł w Biedronce kupując zapas mięsiwa, trochę warzyw, pomidory w puszce, passatę, mleko sojowe, łososia wędzonego, ciemny chleb, oliwę i tego typu rzeczy. Wydaje mi się, że miesięcznie potrafię wydać nawet 600 zł na jedzenie dla mnie samej jedynie – opowiada. 600 zł na osobę to dużo? Dyskusja rozgorzała na dobre.

TOP 5 kremów BB na lato. Przykryją nie tylko przebarwienia

Dużo czy mało?

Ciekawie brzmi opinia użytkowniczki Dotka90, która twierdzi, że wydaje na jedzenie sporo, tymczasem kwota ta to… ok. 700-800 zł miesięcznie na dwie osoby. Co więcej – dziewczyna dodaje, że ona i jej ukochany nie oszczędzają na jedzeniu. W tej kwocie zawiera się też kwota za alkohol – wódka do drinków i wino. Podobnie ma Lusesita23. Przyznaje jednak, że za 700-800 zł (na dwie osoby) kupuje niezbyt zdrowe jedzenie, takie jak chleb + coś do chleba, garmażerkę, fast-foody, piwo i chipsy.

Czytaj też:  Kolorowanki dla dorosłych. Co na ich temat sądzą Wizażanki?

Lachryma i jej mąż wydają jeszcze więcej. - Jesteśmy tylko we dwoje, a mam wrażenie, że wydajemy fortunę na samo jedzenie. Fakt, staramy się jadać zdrowo i raczej kupuję jedzenie dobrej jakości, ale jak widzę, ile miesięcznie nam idzie na samą spożywkę, to zaczynam się zastanawiać czy czasem czegoś nie zmienić. Niby na jedzeniu nie powinno się oszczędzać... – opowiada na wizażowym forum.

Nie jadają w restauracjach i ze względu na specyfikę pracy nie gotują codziennie obiadów, a mimo to miesięcznie wydają minimum 1000 zł. - Lubimy sałatki, ryby (łosoś), ale też naleśniczki czy makaron.

Czytaj też:  Największe wpadki Pary Młodej

Jemy mam wrażenie "normalnie", ale tysiak to chyba dużo na 2 osoby. Zaznaczam, że w 90% robię zakupy w Auchan, gdzie jest stosunkowo tanio. Sporadycznie kupuję w Piotrze i Pawle, bo znowu ten sklep jest najbliżej i ma szeroką ofertę spożywkidodaje Lachryma.

Taniej = mniej korzystnie dla figury?

U Candy_lips zakupy robi mama – wydaje około 2 tysięcy złotych miesięcznie dla trzech osób. - Na jedzeniu akurat nie oszczędzamy i ja odkąd jestem na diecie i odżywiam się zdrowiej, to jest dużo warzyw, owoców (choć wcześniej też było), dla taty też czasem jakieś słodycze są, na obiady zazwyczaj jest zupa i drugie danie – mówi.

Sam je ok. pięciu posiłków dziennie - śniadanie, drugie śniadanie, obiad (dwa dania), podwieczorek z owoców i na kolację - kanapki. - Dla jednego dużo, dla mnie niewiele w porównaniu z tym, ile jadłam. Wiadomo, że więcej się wydaje na razowe makarony czy ryż brązowy. Gdy nie byłam na diecie, to pewnie wydawaliśmy mniej, bo jednak zwykły ryż trochę mniejszy wydatek itp. – pisze dalej Candy_lips.

Isabello także zauważa bardzo ważną rzecz – im taniej jemy, tym większe ryzyko, że to odbije się na naszej figurze. Chleb i makarony są tanie, ale niestety nie wpływają pozytywnie na naszą wagę. - Wydaję miesięcznie ok. 500 zł na jedzenie i uważam, że żyję bardzo oszczędnie. Gdybym miała wydawać mniej, musiałabym ciągnąć na kanapkach, kluskach i makaronach, a to pewnie szybko odbiłoby się na mojej figurze. Zakupy robię przeważnie w Biedronce lub Tesco, które są stosunkowo niedrogimi sklepami – opowiada Isabello.

300 zł na jedną osobę?!

Magda88 na pewno wyróżnia się na tle innych z kwotą, którą wydaje miesięcznie na jedzenie. Jest to tylko… 250-300 zł tylko dla nie samej. - Jem mięso, chociaż rzadko bo nie przepadam, dużo warzyw, nie jadam zwykłych makaronów, chleba i ryżu tylko pełnoziarniste , a te są droższe niestety. Nie kupuję produktów najdroższych, ale najtańszych również raczej nie, głównie średnia półka. Jem praktycznie codziennie obiad, zero fast foodów. Ale 90% zakupów robię w Biedronce, Lidlu i Tesco.

Ceny w osiedlowych sklepach mnie zabijają – mówi. Sekret pewnie tkwi w tym, że Magda88 przyznaje, że je bardzo mało. _ema_ przy tej odpowiedzi dodaje, że Magda to na pewno studentka, bo niemal niemożliwym jest wyżywić się miesięcznie za 300 zł, a studenci „zaginają przestrzeń w tej dziedzinie”.

Czy warto oszczędzać?

Teoretycznie na jedzeniu nie powinno się oszczędzać, ale z drugiej strony rozważne kupowanie wcale nie oznacza, że nasza dieta stanie się niezbilansowana. Może warto zrezygnować z niektórych produktów, które niekoniecznie są dla nas wartościowe (pomijamy tak oczywiste rzeczy jak słodycze, alkohol itd. co nie oznacza, że musimy z tego całkowicie rezygnować). - Podejrzewam, że dużo kasy idzie właśnie na spożywcze duperele, a nie konkretne rzeczy. Oliwki, papryczki chili, mleko sojowe (10 zł za kartonik), sos sojowy, parmezan itp. - w sumie można bez tych rzeczy żyć (i nadal będzie smacznie), a takie drobne rzeczy często słono kosztują – podkreśla lachryma.

Czas zacząć prowadzić zapiski!

Madana zgadza się z faktem, że dobre jedzenie kosztuje. Ona dla siebie i rodziny w ogóle nie kupuje nic z produktów typu fast food. Z drugiej strony nie przepadają też za zdrową żywnością typu kasze. Dokładnie wie, ile wydaje. - Od lat prowadzę dokładne zapiski wydatków, aby ogarniać kasę, wiem, ile wydaję na samo jedzenie: ok. 1500-1700 zł na czteroosobową rodzinę – pisze na forum.

_ema_ także prowadziła „eksperyment” z zapisywaniem wydatków na spożywkę, w tym jedzeniowe zachcianki. - Z rzeczy niezbędnych wychodziło 1300-1400zł, rodzina 4 dorosłe osoby, i było to w okresie maksymalnego oszczędzania, zakupy były przemyślane i kupowane najtańszymi metodami. Strach pomyśleć co by było gdyby chciało się zaszaleć jakościowo – opisuje.

Czytaj też:  Życie skrojone na miarę Instagrama: czas się od niego uwolnić?

Madana poleca zapisywanie wydatków na jedzenie, chociaż przez miesiąc. Kilka lat temu w ten sposób uporządkowała rodzinne finanse, ponieważ ani ona ani mąż nie wiedzieli na co wydają swoje zarobki. - Mam 3 kolumny: rachunki, jedzenie i tzw. reszta (książki, chemia, kosmetyki, wyjścia do kina, restauracji, wyjazdy, paliwo) - z dokładnością do 100 zł wiem, ile w danym miesiącu na co poszło. A kiedyś nie wiedziałam – opowiada - Zapiski robię raz w tygodniu, nabrałam zwyczaju zabierania zawsze paragonu, wrzucam do szuflady, raz w tygodniu zapisuję wydatki.

Czytaj też:  TOP 5 z KWC: najlepsze zapachy na lato

Mało kto robi tak jak Madana – takie działanie wymaga jednak trochę samozaparcia. Może jednak warto się przekonać i w ten sposób zorganizować lepiej swoje wydatki? Serdecznie zachęcamy! I koniecznie dajcie znać jak poszło!

Komentarze
Styl życia Emocje chcą jeść - kiedy sięgasz po jedzenie?
Jedzenie już dawno przestało spełniać funkcję zaspokajania głodu - jak grzyby po deszczu powstają niezwykle popularne programy kulinarne, modne knajpy czy akcesoria kuchenne, które chcemy mieć. Jedzenie stało się istotnym elementem kultury i pełni dziś wiele istotnych funkcji, które z punktu widzenia psychologii mogą być jednak niebezpieczne.
Agata Kufel
listopad 24, 2014

Aleksandra Więcka w grudniowym numerze Urody Życia przygląda się trudnemu w obecnych czasach tematowi - jedzeniu. Kuchnia stała się nowym salonem, bazary ze zdrową żywnością – miejscem towarzyskich spotkań, a blogi kulinarne mają więcej odsłon niż serwisy informacyjne. Właściwy jadłospis wydaje się lekiem na wszystko – od raka po złamane serce. Chociaż coraz pilniej wyłapujemy kolejne niebezpieczne E ukryte w opakowaniach z jogurtem czy serem, to równocześnie zdajemy się wierzyć, że lodówka jest naszą najlepszą przyjaciółką. Co trzecia Polka ma nadwagę, a co druga chciałaby schudnąć. Dlaczego jedzenie przestało po prostu zaspokajać głód i stało się naszą nagrodą, pocieszeniem, lekiem i obsesją? O jedzeniu "bez śladów", przyjaźni ze słodyczami i utożsamianiu miłości z pokarmem przeczytasz w magazynie Uroda Życia . Czym dla Was jest jedzenie? Jak często sięgacie po nie z powodów innych niż głód? Piszcie!

Przeczytaj
Fotolia, materiały PR
Moda Ile Polki wydają na ubrania? Oladi.pl postanowiło to sprawdzić!
Każdy powód jest dobry, by uzupełnić stan garderoby własnej lub męża, a tym bardziej dziecka. Bo promocja, bo okazja, bo tak. Jednak ile w rzeczywistości przeciętna Polka przeznacza pieniędzy z domowego budżetu na odzież i obuwie? Prezentujemy raport przygotowany przez oladi.pl!
Materiał partnera
lipiec 29, 2017

Oladi.pl postanowiło dokładnie przyjrzeć się wydatkom Polek. Ile tak naprawdę wydajemy na ubrania? Czy nasze miejsce zamieszkania i wykształcenie mają wpływ na nasze decyzje zakupowe? Po wielomiesięcznych analizach udało się opracować dane na temat wydatków przeciętniej Polki. Kim jest statystyczna Polka? Według danych GUS, statystyczna Polka ma około 40 lat, urodziła 1,3 dziecka jeszcze przed trzydziestką i od kilkunastu lat jest znudzoną życiem małżonką. Z reguły nie narzeka na zdrowie, za to na figurę owszem, gdyż marzy jej się ważyć o 5 kg mniej, w związku z tym, odkąd sięga pamięcią, jest na diecie. Ukończyła szkołę średnią i pracuje zwykle w usługach – gastronomii, oświacie lub służbie zdrowia. Dziennie spędza na przygotowywaniu posiłków dla rodziny około 2 godzin, sprząta ciut ponad godzinę, za to niemal 3 godziny na dobę poświęca dzieciom. A jednak czas na zakupy znajduje. Na to, czy statystyczna Polka w drodze powrotnej z pracy wydłuży trasę o kilka sklepów odzieżowych i ile zostawi w kasie pieniędzy, ma wpływ kilka zasadniczych czynników. Jak miejsce zamieszkania wpływa na zakupy? Statystyczna Polka w wielkim mieście – powyżej pół miliona mieszkańców. W grę wchodzi nie tylko Warszawa (1 735 442 mieszkańców), ale również Kraków (761 873), Łódź (706 004), Wrocław (634 487) oraz Poznań (545 680). Wszystkiego ma pod dostatkiem: rzadko spotykane, ekskluzywne marki, wszechobecne galerie handlowe, a nawet domy mody. Polka nie narzeka również na swoją comiesięczną wypłatę – ponieważ to duże miasto, rynek pracy jest urodzajny w ciekawe oferty, zaś przeciętne zarobki są satysfakcjonujące. Spójrzmy, do czego to się sprowadza: Polka dobrze zarabia i ma gdzie wydawać swoje pieniądze. Zabójcza mieszanka! Czym to skutkuje? Według badań przeprowadzonych przez Główny Urząd Statystyczny, mieszkanki miast, których liczba...

Przeczytaj
Izabela Janachowska przyznała się do błędu, który popełnia wielu rodziców
Styl życia Izabela Janachowska przyznała się do błędu, który popełnia wielu rodziców
Izabela Janachowska nie posłuchała się przyjaciół i przez to popełniła błąd, który świeżo upieczeni rodzice najczęściej bagatelizują.
Milena Majak
marzec 02, 2020

Izabela Janachowska nie wystawia się niepotrzebnie na krytykę mediów i broni na tyle, na ile musi prywatności oraz dobrego imienia rodziny. Znawczyni mody ślubnej wychodzi jednak z założenia, że jeżeli może przestrzec drugą osobę przed popełnieniem błędu , chętnie opowie o własnych doświadczeniach. Jako mama prawie rocznego chłopca przyznała, że po porodzie zrobiła coś, przed czym wszyscy próbują ustrzec świeżo upieczonych rodziców . Wyświetl ten post na Instagramie. Post udostępniony przez Izabela Janachowska (@izabelajanachowska) Lut 1, 2020 o 2:45 PST Izabela Janachowska o błędzie po porodzie Izabela Janachowska urodziła pierwsze dziecko w maju 2019 roku. Od tamtej pory zdjęcia synka bardzo często goszczą na jej Instagramie, a ona wydaje się spełniać w roli mamy. Opieka nad maluchem bardzo ją zmieniła. Wyjawiła nam, że nie maluje się, jeżeli nie wychodzi z domu , ponieważ nosi i przytula synka, który mimowolnie dotyka rękami jej twarzy. Odkryła też, że kosmetyki dla dziecka służą jej skórze bardziej niż jakikolwiek balsam wysokopółkowy. Ale jak to świeżo upieczona mama, zdążyła już popełnić kilka błędów . Do jednego z nich przyznała się otwarcie niedawno w rozmowie z dziennikarką "Jastrząb Post". Wyjawiła, że była tak oczarowana synkiem po porodzie, że  wpadła w manię kupowania ubranek dla niego . Jak możecie się domyślić, większości z nich niemal roczny Christopher nigdy nie nosił, ponieważ niemowlaki bardzo szybko rosną. To jest tak, że jak każda mama na początku zwariowałam i kupowałam tych ubranek koszmarne ilości. Mimo że wszystkie moje koleżanki mnie uprzedzały: "Izabela, on nawet połowy tego nie założy". Miały rację. Poza tym mój mały bardzo szybko rośnie. Jest w górnej skali i te rozmiary ubranek się tak szybko zmieniają, że...

Przeczytaj
Styl życia Dieta baby food wraca! Ale czy naprawdę pomaga zdrowo schudnąć?
Baby Food Diet, czyli dieta słoiczkowa jest znów bardzo popularna. Na czym polega?
Milena Majak
wrzesień 19, 2017

Jeśli wierzyć plotkom, dietę Baby Food stosowały chociażby  Jennifer Aniston czy też Reese Whiterspoon . Ale czy zastąpienie stałych pokarmów tylko tymi ze słoiczka może być w ogóle zdrowe? Na czym polega dieta słoiczkowa, Baby Food? Jedna z wersji żywieniowych diety słoiczkowej opiera się na jedzeniu nawet kilkunastu porcji przecierów dla dzieci w ciągu dnia. Inny "wariant" tej same diety zakłada, że wyłącznie na kolację możemy pozwolić sobie na tradycyjny posiłek . Ilość posiłków zależy od tego, jak szybko oraz ile chcemy schudnąć . Sama dieta wydaje się być raczej bogata w witaminy oraz minerały. W końcu nie musimy kupować wyłącznie niemowlęcych słoiczków. Danie-papkę nietrudno przygotować również samodzielnie w domu. Wystarczy pamiętać o proporcjach oraz kaloryczności. Zobacz także:   To nie ciąża ani choroba - trenerka fitness obnaża prawdę o kobiecym ciele Dlatego buszowanie po sklepowch półkach w poszukiwaniu dziecięcych przysmaków dla wielu może być dużo łatwiejsze. W końcu zawsze możemy sięgnąć po warzywne miksy z rybą czy mięsem albo jakiś słodki deser. Kaloryczność tych słoiczków zależy oczywiście od tego, co się w nich znajduje. Same warzywa to około 40 kcal . Te wzbogacone o mięso czy ryż mają około 120 kcal . Desery i owocowe miksy mają po mniej więcej 130 kcal .  Ale każda dieta ma oczywiście swoje plusy i minusy .  Wady i zalety diety słoiczkowej Niewątpliwym plusem takiej diety jest fakt, że tego typu jedzenie zawiera  bardzo dużo skoncentrowanych składników odżywczych . Poza tym jakość produktów, z których wykonywane są dania zapakowane w słoiczki jest wysoka. W końcu spożywają je głównie dzieci, więc wszystko jest ekologiczne, bez żadny dodatków i ulepszaczy smaku . Dzięki takiemu systemowi przyjmowania posiłków uczymy się jeść mniej, ale częściej. Dlatego szybka utrata wagi jest możliwa...

Przeczytaj