klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
paweł Adamowicz z rodziną
Styl życia

Jak dzisiaj wyglądają córki Pawła Adamowicza?

Tragicznie zmarły Paweł Adamowicz miał dwie córki, które nagle musiały się pogodzić ze śmiercią ukochanego ojca. 2019 rok na pewno był dla nich trudny. Zobaczcie, jak się zmieniły.
Agnieszka Pulikowska
styczeń 12, 2020

Podczas 27. finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, przemawiający Paweł Adamowicz został ugodzony nożem przez mężczyznę, który się wdarł na scenę. Po długiej reanimacji i skompliowanej operacji, niestety prezydenta Gdańska nie udało się uratować. Zostawił żonę i dwie córki, które bardzo mocno się wspierają. W obliczu takiej tragedii, dziewczynki przeszły przyspieszony kurs dorastania.

paweł Adamowicz z rodziną

W jednym z wywiadów, żona Pawła Adamowicza, Magdalena zdradziła, że zarówno ona, jak i córki jeszcze nie pogodziły się z jego śmiercią. Nie mogą uwierzyć, że już go nie zobaczą.

Był taki moment po śmierci męża, kiedy córki pytały się mnie, czy my już zawsze będziemy nieszczęśliwe i smutne. I ja wtedy bardzo dokładnie im tłumaczyłam, że jest czas smutku, ale że będzie też czas radości i wesołych momentów - tłumaczyła Magdalena Adamowicz.

Dlaczego Agnieszka i Artur Kotońscy z „Gogglebox. Przed telewizorem” nazwali syna Dajan?

Jak teraz wyglądają córki Pawła Adamowicza?

Żona prezydenta Gdańska została europosłanką. Młodsza córka Teresa wyjechała z nią do Brukseli, a starsza Antonina została w Gdańsku, gdzie chodzi do liceum. Widać też, że jest ona mocną podporą dla matki i robi się coraz bardziej do niej podobna.

Zobaczcie, jak teraz wygląda Antonina i Teresa.

Źródło zdjęcia głównego:  EastNews

pierwsza rocznica śmierci Pawła Adamowicza
ONS
Styl życia Magdalena Adamowicz wspomina śmierć męża
To już rok od tragicznej śmierci Pawła Adamowicza po tym, jak podczas finału WOŚP został dźgnięty nożem. Jakie emocje towarzyszą jego bliskim, opowiedziała żona, Magdalena Adamowicz.
Agnieszka Pulikowska
styczeń 13, 2020

13 stycznia 2019 r. podczas finału Wielkiej Orkiestry Światecznej Pomocy w Gdańsku, na scenę wtargnął napastnik, który śmiertelnie dźgnął nożem Pawła Adamowicza. Prezydent Gdańska zostawił żonę Magdalenę oraz dwie córki. Najbliższe mu kobiety przebywały wtedy w Stanach Zjednoczonych. Jak teraz tamte wydarzenia wspomina Magdalena Adamowicz? Magdalena Adamowicz szczerze o śmierci męża Żona Pawła Adamowicza w wywiadzie dla magazynu "Viva!" wspominała, że kiedy w Polsce rozgrywały się tragiczne wydarzenia, przez różnicę czasu na początku zupełnie nie była świadoma, co się dzieje. Tego dnia rano szłyśmy do kościoła na dziewiątą trzydzieści rano, a Paweł już nie odbierał telefonu. Dzieliła nas duża różnica czasu. Zadzwoniłyśmy do teściów. Teściowa powiedziała, że wpadł do nich, taki radosny, coś przegryzł i pobiegł dalej, pod sądy. Był przecież Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Paweł zawsze kwestował. Dlatego pewnie nie mógł odebrać. Gdy wyszłyśmy z kościoła, przypomniałam sobie, że mam wyciszony telefon i zobaczyłam, że dzwoniła moja siostrzenica, bardzo płacząc, że wujkowi coś się stało i jakiś wariat dźgnął go scyzorykiem - mówiła w wywiadzie dla magazynu "Viva!". Na początku Magdalena Adamowicz myślała, że nie mogło stać się nic poważnego, ponieważ jej mąż miał grubą kurtkę, ale wkrótce zadzwonił do niej Piotr Grzelak mówiąc, że "ratują szefa". Wtedy też zaczęła się walka z czasem i starania o jak najszybszy powrót do Polski. Za chwilę zadzwoniła znajoma lekarka, mówiąc: „Bierz dziewczynki i przyjeżdżaj”. Wiedziałam więc, że to coś poważnego, i poprosiłam, żeby mi znalazła jakikolwiek lot do Europy. Poleciałyśmy do Londynu, z Londynu do Gdańska. Jeszcze Antonina zadzwoniła do koleżanki w Stanach, żeby zaopiekowali się naszym psem, a jej mama przyniosła mi tabletki na uspokojenie, bo ja nic...

Przeczytaj
Pierwsza rocznica śmierci Pawła Adamowicza
Styl życia W Gdańsku wzruszająco uczczono pamięć Pawła Adamowicza
W trakcie tegorocznego finału WOŚP uczczono pamięć Pawła Adamowicza. Przemowa jego żony wzrusza...
Agnieszka Pulikowska
styczeń 12, 2020

Mottem teogrocznego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Gdańsku są słowa Pawła Adamowicza: "Gdańsk dzieli się dobrem". Dzisiaj oprócz wspierania WOŚP, wiele osób wspomina też tragiczne wydarzenia z ostatniego finału, kiedy to prezydent Gdańska został śmiertelnie ugodzony nożem podczas światełka do nieba . W tym roku wyjątkowo uczczono jego śmierć. Orkiestra gra dalej, a my razem z nią. Paweł Adamowicz byłby z nas dumny - mówiła Agata Młynarska. Uczczenie pamięci Pawła Adamowicza w trakcie WOŚP To właśnie w Gdańsku rozpoczęło się światełko do nieba, a z głośników popłynęło "Sound of silence". Nie mogło zabraknąć także słów bliskich Pawła Adamowicza. Zobaczcie także:  J ak dzisiaj wyglądają córki Pawła Adamowicza? Pamiętajcie, że dobro zwycięża, że zło nie może wygrać, że nie damy się zastraszyć (...) Paweł jest ze mną, jest ze mną cały czas, jego obrączka wisi na mojej szyi. Jest z nami wszystkimi - mówiła żona Pawła Adamowicza, Magdalena. Gdańsk jest szczodry, Gdańsk cieszy się dobrem. Dziękuję Wam, kochajcie się i kocham Was - dodała. Głos zabrał również brat zmarłego Pawła Adamowicza, Piotr.  Proszę, bądźmy za rok i w następne lata. Dziękuję nie tylko w imieniu własnym, ale też rodziców Pawła i moim. Pamiętajcie, że prawda zwycięża - mówił Piotr Adamowicz. Na pewno dla całej rodziny Pawła Adamowicza wracanie myślami do zeszłorocznych chwil jest trudne, ale dzielnie wszyscy nadal wspierają WOŚP i kontynuują działania prezydenta Gdańska.  Źródło zdjęć: EastNews/ONS

Przeczytaj
Styl życia Edyta Górniak nie chce mieć nic wspólnego z koncertem "Artyści przeciw nienawiści"! Padły MOCNE słowa
Choć Doda wzywała Edytę Górniak i Justynę Steczkowską do pojednania w ramach koncertu "Artyści przeciw nienawiści", jej marzenie raczej nie dojdzie do skutku. Na inicjatywę Dody Edyta odpowiedziała ostrą krytyką.
Ewelina Błeszyńska
styczeń 17, 2019

Tragiczna śmierć prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza wstrząsnęła całą Polską i wzbudziła publiczną dyskusję na temat mowy nienawiści. W sieci internauci okazują wsparcie dla WOŚP i Jurka Owsiaka, a Doda wezwała artystów do zjednoczenia się i okazania sprzeciwu wobec wszechobecnej agresji. Piosenkarka na swoim Instagramie wyciągnęła nawet rękę do Justyny Steczkowskiej i Edyty Górniak, czyli gwiazd, z którymi od lat jest skłócona. Apeluję do wszystkich artystów, będzie to zapamiętane przez wszystkich, może się to okazać plasterkiem na tę ranę. Wyciągam rękę do Edyty Górniak, do Justyny Steczkowskiej, do wszystkich dziewczyn, które za mną nie przepadają w branży. Pokażmy, że jesteśmy dorosłe, że jesteśmy ponad to, że ludzie mogą w cywilizowany sposób walczyć o dobre idee razem. To jak, dziewczęta? - apelowała Doda na Instagramie. Ostatecznie Doda postanowiła wezwać artystów do udziału w koncercie pod hasłem "Artyści przeciw nienawiści". Na wezwanie Dody odpowiedziało już kilkadziesiąt gwiazd m.in. Natalia Szroeder , Honorata Skarbek, Katarzyna Cerekwicka, a nawet Beata Kozidrak czy Kasia Nosowska. Wyświetl ten post na Instagramie. Post udostępniony przez LovelyTornadoOfChaos&Rainbows (@dodaqueen) Sty 15, 2019 o 11:12 PST Edyta Górniak krytykuje apel Dody Nie wszystkie gwiazdy na apel Dody odpowiedziały pozytywnie. Udziału w koncercie odmówiła już Agnieszka Chylińska , a po kilku dniach do słów Dody postanowiła się odnieść także Edyta Górniak. Piosenkarka na Instagramie opublikowała bardzo mocną wypowiedź. W odpowiedzi na Wasze zapytania o mój udział w koncercie Doroty - Używanie chwili tak tragicznej dla nagłówków i kreowania siebie na bohatera, zanim jeszcze nawet pochowano Pana Prezydenta Adamowicza, jest wbrew mojej filozofii życiowej i w moim...

Przeczytaj
Styl życia Alżbeta Lenska ze łzami w oczach apeluje o powrót Owsiaka: "Nie powinien rezygnować"
"Stop wykorzystaniu najlepszej rzeczy, która dzieje się na świecie, czyli WOŚP. Stop przemocy" - mówiła drżącym głosem Alżbeta Lenska. Aktorka jest jedną z wielu gwiazd, które proszą o zmianę decyzji Jerzego Owsiaka. Wczoraj działacz zapowiedział rezygnacją ze stanowiska prezesa WOŚP.
Ewelina Błeszyńska
styczeń 15, 2019

W dniu 27. finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy Prezydent Gdańska - Paweł Adamowicz - został zaatakowany przez nożownika , a w skutek odniesionych obrażeń zmarł dzień później. Po tym wydarzeniu Jerzy Owsiak rezygnował z pełnienia funkcji prezesa WOŚP, a w mediach społecznościowych rozpoczęły się akcje #stopnienawiści oraz #muremzaowsiakiem. Wiele osób publicznych apeluje w mediach społecznościowych o zaprzestanie używania mowy nienawiści oraz o powrót Owsiaka na stanowisko. Wśród nich jest m.in. Jarosław Bieniuk, który opublikował poruszający wpis na Instagramie , Anja Rubik, Karolina Korwin-Piotrowska, a także Alżbeta Lenska. Ostatnia wystosowała na Insta Story wzruszający apel. Wyświetl ten post na Instagramie. Post udostępniony przez Alżbeta Lenska (@betalenska) Sty 15, 2019 o 1:50 PST Alżbeta Lenska o rezygnacji Jerzego Owsiaka Alżbeta Lenska przyznała, że nigdy nie angażuje się w polityczne sprawy, ale tym razem poczuła, że musi zabrać głos, bo lat wspiera Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Aktorka, która w 2018 r. przeszła niebezpieczną operację mózgu po pęknięciu tętniaka , ze łzami w oczach apelowała o powrót Jerzego Owsiaka na stanowisko oraz zmianę nastawienia niektórych osób do pięknej inicjatywy, jaką jest WOŚP. Nigdy nie mówię politycznie, co myślę, ale myślę, że Jurek Owsiak jest cudowny. Nie powinien rezygnować z bycia prezesem czegoś, co niesie dobro -  rozpoczęła Alżbeta Lenska. Wiem, że nie wszyscy wspierają Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy i jacyś bardzo dziwni, pewnie chorzy ludzie nie uważają, że to coś dobrego. Ja myślę, że trzeba wspierać to i Jurka też. [...] Śmierć prezydenta podczas wieczoru, który jest tylko dobrym wieczorem i niesieniem dobra dla wszystkich ludzi potrzebujących, to naprawdę jest zło. Stop...

Przeczytaj
  • Polecane
  • Najnowsze
  • Wybrane dla Ciebie