klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
https://mintishop.pl/search.php?text=milani
Fotolia
Styl życia

Jak nie kupować? Na te triki na pewno dałaś się złapałać w sklepie

No, właśnie… Jak nie kupować? To pytanie zadaje sobie chyba każda kobieta, która nie wyobraża sobie życia bez „shoppingu”. A sklepy na tym korzystają i skutecznie wabią do środka potencjalnych klientów.
Milena Majak
wrzesień 08, 2016

Na postawione w tytule pytanie próbowała nam odpowiedzieć Kasia Kędzierska, autorka bloga simplicite.pl, prawnik, rzecznik patentowy, ale przede wszystkim minimalistka. Niedawno ukazała się jej książka „Chcieć mniej. Minimalizm w praktyce”. I właśnie w związku z premierą, mieliśmy przyjemność uczestniczyć w warsztatach prowadzonych właśnie przez Kasię. Jakie "zakupowe" triki zdradziła?

Producenci "wabią" nas w bardzo prosty sposób. A my dajemy się na to złapać, bo nie jesteśmy niczego świadome. Mają kilka asów w rękawie, które sprawiają, że ich przewaga nad konsumentem stale rośnie. A przecież nie chodzimy na zakupy po to, aby później w domu przeżyć rozczarowanie lub pocieszyć się nowymi butami, bo „coś nam tego dnia nie wyszło”. Kluczem do udanych zakupów jest wrzucanie rzeczy do koszyka w sposób przemyślany i chociaż odrobinę kontrolowany.

Dlatego, aby nauczyć się panować nad naszymi zachciankami zakupowymi, warto sobie zdać sprawę z tego, że ułożenie towaru w sklepie nie jest przypadkowe. Wszystko od początku do końca jest skrupulatnie zaplanowane i wcześniej przetestowane. W końcu chodzi o jak największą skuteczność.

Liczy się pierwsze 7 sekund

To pierwsza i najważniejsza zasada. Jeżeli w ciągu 7 sekund od zobaczenia wybranego sklepu, nie podejmiesz decyzji o zakupach w nim, to już tam nie wejdziesz. I tutaj zaczyna się cała zabawa.

1. Wystawa i reklamy – Kasia wspominała na warsztatach o triku, który określa się mianem „kupowania marzeń”.

Sklep namawia nas do zakupienia konkretnego produktu przygotowując ekspozycję przy wejściu do środka, ale również rozwieszając zdjęcia najnowszej kolekcji wewnątrz. Chodzi o to, że kiedy widzimy na nim kobietę w granatowych spodniach, białej koszuli i słomkowym kapeluszu, która stoi na pięknym jachcie, podświadomie wyobrażamy sobie, że to my jesteśmy tą kobietą. Więc rozważamy kupienie podobnego zestawu, bo będziemy wyglądać tak elegancko, jak ona.

Jak nas oszukują na zakupach

2. Położenie kasy sklepowej – Jeśli lada z kasami położona jest blisko wejścia, to do naszego mózgu trafia automatycznie informacja o tym, że zaraz będziemy wydawać pieniądze.

I wtedy robimy krok do tyłu, wycofujemy się. Zwróć uwagę na to, że w większości sklepów kasy znajdują się w głębi pomieszczenia. To właśnie dlatego, że przed wejściem nie tworzymy sobie w głowie wizualizacji o tym, jak wyciągamy z portfela banknoty i lekką ręką się ich pozbywamy. Więc tak naprawdę jeszcze nas to „nie boli”.

3. Kosze przy kasach – To też jest bardzo przemyślany krok. Ile razy stałaś już w kolejce, by zapłacić za swoje łupy, a tuż przy kasie wzięłaś do ręki jeszcze chociażby rolkę do ubrań, bo „przecież Ci się przyda”?

Bardzo często myślimy sobie wtedy, że na dobrą sprawę to nie zapłacimy za te trzy bluzki majątku, więc 10 zł w jedną lub drugą stronę, nie zrobi nam różnicy. I tak właśnie łapiemy się na kolejny sklepowy trik, która wyciąga od nas więcej pieniędzy.

4. Manipulacja zapachem – Zauważyłaś, że w niektórych sklepach wyraźnie czuć perfumy? I to w jednym miejscu bardziej intensywnie, a w drugim mniej. Zapach ma nas po prostu mamić.

Rozpylanie perfum w sklepie ma przywodzić na myśl miłe wspomnienia i kojarzyć się z czymś dobrym oraz przyjemnym. Dzięki temu łatwiej będzie nam pozbyć się gotówki bez mrugnięcia okiem. Zauważyłaś, że w dziale dla niemowląt da się wyczuć zapach pudru lub talku? To nie ubranka, tylko zwykły chwyt.

Jak nas oszukują na zakupach

5. Ułożenie produktów – przejdźmy przez to na przykładzie sklepu spożywczego. Wszystkie produkty „pierwszej potrzeby” (typu chleb), ułożone są na końcu marketu.

A to dlatego, żebyś przeszła przez wszystkie pozostałe półki i uznała, że „a może coś ci się jednak przyda”. I tak wrzucasz do koszyka przyprawy. Obok nich znajdują się kolorowe koszyczki, w których możesz je umieścić. A w alejce z alkoholami zawsze w pogotowiu będzie otwieracz do piwa lub korkociąg. Poza tym to, co mamy na wysokości wzroku, wybieramy najczęściej. Do produktów tańszych musimy się schylić, bo znajdują się na samym dole.

A czy Ty dałaś się złapać na jeden z tych trików? :)

Komentarze
Free
Styl życia 5 rzeczy, które uczynią poranek łatwiejszym
Na dźwięk budzika obracasz się na drugi bok, a kiedy już wstaniesz, myślisz, że bez kawy nie wytrwasz nawet kolejnych 15 minut? Problemy z porannym wstawaniem da się pokonać!
Małgorzata Mrozek
sierpień 25, 2016

Poranki bywają ciężkie – zamiast wstać i zjeść śniadanie, wolimy uciąć sobie drzemkę, a kiedy okazuje się, że jesteśmy spóźnione, szykujemy się w pośpiechu, zostawiając bałagan w sypialni i wychodząc z domu z pustym żołądkiem. Można oczywiście powiedzieć, że nie jest się rannym ptaszkiem, ale nocnym markiem, który musi odespać, ale dobry początek dnia pozytywniej nastraja nas do podejmowania się kolejnych wyzwań. Poniżej pięć bardzo prostych rzeczy, które sprawią, że więcej nie usłyszymy „wstałaś dziś lewą nogą”, a dzień będzie wydawać nam się dłuższy i bardziej owocny. Postaw budzik dalej od łóżka Nieważne, czy to klasyczny budzik czy tylko telefon z funkcją budzenia. Przed zamknięciem oczu odłóż go na tyle daleko, by nie stał/nie leżał w zasięgu ręki. Ot, na przykład po drugiej stronie pokoju. Powód? Jeśli kolejnego ranka będziesz musiała wstać z łóżka, aby go wyłączyć, jest znacznie mniej prawdopodobne, że do niego wrócisz. Rozciągaj się Dwie minuty rozciągania, a najlepiej jogi, mogą zdziałać prawdziwe cuda! Odrobina ćwiczeń poprawia nastrój, a ponadto pomaga rozruszać stawy i mięśnie, które mają tendencję do sztywnienia w trakcie snu. Jeśli się rozciągniesz, nabierzesz też energii. Wszak nie od dziś wiadomo, że ruch sprzyja wydzielaniu endorfin. Pościel łóżko Opuściłaś łóżko, poćwiczyłaś, czas na ścielenie! Łóżko przestanie kusić i nie wskoczymy do niego na kolejne 10 minut. Poza tym ułożenie kołdry, narzuty i porozkładanie poduszek pozwala uspokoić się i poczuć, że już się coś osiągnęło, chociaż dzień dopiero się rozpoczął. Nie zapominajmy, że pościelone łóżko z dekoracyjnymi poduszkami jest elementem aranżacji, a chyba lepiej rozpocząć dzień w przyjemnym otoczeniu? Śniadanie przygotuj nocą Choćbyś nie wiadomo jak była spóźniona, zawsze znajdź...

Przeczytaj
słodycze
Fotolia
Przepisy Produkty impulsowe – miej się na baczności!
Zdarza Ci się kupić rzeczy, których pierwotnie nie planowałaś kupować? Sprawdź, czym są produkty impulsowe i w jaki sposób specjaliści od marketingu wpływają na Twoje decyzje konsumenckie!
Katarzyna Mordalska
lipiec 30, 2015

Przekraczamy próg sklepu i już od wejścia uderza nas po nozdrzach przyjemny zapach świeżego pieczywa . Przyszliśmy po kilka konkretnych produktów, ale zewsząd atakują nas wyeksponowane, atrakcyjne opakowania. Im dalej w sklep, tym więcej pokus. Ile razy zdarzyło się tak, że do domu wróciłaś z pełną torbą zakupów, z której co najmniej 1/3 stanowiły rzeczy, których nie miałaś w planie kupować? Eksperci od marchandisgnu doskonale wiedzą, jak podświadomie wpływać na nasze decyzje poprzez aranżację sklepów i sposób prezentacji poszczególnych produktów na półkach. To siła, która napędza sprzedaż w podobnym stopniu, co promocje i obniżki cen. Produkty impulsowe – czym są? Jeśli z powodzeniem przebrnęłaś pomiędzy wszystkimi sklepowymi półkami, chociaż ciastka i cukierki uśmiechały się do Ciebie z każdej strony, marketingowcy dopadną Ciebie i Twoje dzieci przy kasach… Nuda, czekamy, nic się nie dzieje. Mija minuta, druga, trzecia… Wzrasta prawdopodobieństwo, że skusimy się na któryś z wyeksponowanych, tzw. produktów impulsowych. Jeśli chodzi o asortyment spożywczy, zaliczamy do nich wafelki, batoniki , gumy do żucia, cukierki, czyli wszystko to, po co najchętniej sięgnęlibyśmy w momencie, gdy na coś czekamy - po prostu dla zabicia czasu.   Produkty impulsowe – nie ulegaj pokusom Jedyne, co może nas uchronić przed decyzjami zakupowi podejmowanymi spontanicznie, to rozsądek. Musimy zdać sobie sprawę, że ułożenie towarów w sklepie nie jest kwestią przypadku i po prostu, w myśl modelu AIDA, mają za zadanie: przyciągnąć naszą uwagę (Attention), zainteresować (Interest), wzbudzić pożądanie (Desire) i skłonić do działania (Action), czyli do zakupu. Produkty impulsowe to nie tylko te przy kasach, po które sięgamy w oczekiwaniu na swoją kolejkę, ale też wszystkie te rzeczy, których zakupu dokonaliśmy, a nie mieliśmy go w planach. Taki...

Przeczytaj
sól chipsy
Fotolia
Styl życia 5 kroków, które pomogą Ci ograniczyć ilość soli w diecie
Sól kuchenna to główne źródło sodu w naszej diecie. Jego obecność jest bardzo ważna, jednak nadmiar soli zdecydowanie do najzdrowszych rozwiązań nie należy. Jeśli spożywacie za dużo soli, podpowiadamy Wam, jak ograniczyć jej ilość w diecie!
Katarzyna Mordalska
październik 06, 2015

1 gram soli dziennie – tylko tyle potrzebuje organizm do prawidłowego funkcjonowania, a niektórzy dietetycy utrzymują, że jest to nawet 0,5 grama. Wziąwszy teraz pod uwagę wszystko, co jemy na co dzień – dania w restauracji, słone przekąski, wędliny, itd. – zastanówmy się, ilokrotnie przekraczamy tę dawkę? Dla ułatwienia, 5 gram soli to płaska łyżeczka, czyli niejednokrotnie tyle, ile dodajemy jednorazowo do potrawy... Niebezpodstawnie mówi się, że sól to biała śmierć. Jedzona w nadmiarze (a dokładniej sód w niej zawarty) przyczynia się do rozwoju chorób układu krążenia – niewydolności nerek i związanego z nią nadciśnienia tętniczego. Nadmiar soli w diecie (chociaż ma ona 0 kcal), nie sprzyja także osobom dbającym o linię. Sól zatrzymuje wodę w organizmie, powodując obrzęki i utrudniając odchudzanie. Wyeliminowanie soli jest szczególnie ważne w wypadku osób z problemami z nadciśnieniem, jednak jej ograniczenie przyniesie pożytek każdemu. Tylko jak to zrobić? Spróbuj, zanim przyprawisz Chyba w każdym polskim domu solniczka i pieprzniczka stoją zawsze pod ręką. Gdy goście przychodzą z wizytą, to obowiązkowy zestaw na stole, ale nie tylko – sól stawiamy na stole także podczas rodzinnych obiadów. Nic więc dziwnego, że zdarza nam się sięgnąć po nią mechanicznie, bez wcześniejszego spróbowania potrawy, bo przecież „zawsze była za mało słona”. Usunięcie soli z zasięgu wzroku spowoduje, że zastanowimy się, czy potrawa naprawdę wymaga dodatkowego posolenia. Załóż sobie, że nie dosolisz potrawy, choćbyś czuła, że tego wymaga. Nasze kubki smakowe szybko przyzwyczają się to nowych okoliczności i z czasem przestaniesz zauważać ten „mankament” smakowy. Poczuj smak A skoro już o kubkach smakowych mowa, to czy naprawdę warto bombardować je solą, kiedy wokół jest tyle wspaniałych smaków? Stopniowe ograniczenie soli w diecie...

Przeczytaj
selfie w lustrze
Styl życia Test palca ujawni, czy nikt nie podgląda cię w przymierzalni
Brak kamer nie świadczy o tym, że w przymierzalni jest "bezpiecznie". Ten trik pozwoli sprawdzić, czy nikt nas nie podgląda...
Agata Kufel
styczeń 30, 2018

Afery związane z podglądaniem w przymierzalni zazwyczaj wiążą się z ukrytymi kamerkami i to właśnie ich obawiamy się najczęściej. Zdarza się jednak, że zagrożenie kryje się gdzie indziej - podglądacz może nas obserwować... zza lustra. Jak rozpoznać weneckie lustro w przymierzalni? Choć lustra weneckie kojarzą nam się z pokojami przesłuchań, bywają też - niekoniecznie legalnie - wykorzystywane w przestrzeni publicznej: w niektórych klubach, toaletach i... przymierzalniach . Choć w tafli widzimy swoje własne odbicie, po drugiej stronie ktoś może się nam przyglądać - osobiście lub za pośrednictwem kamery. Choć w pierwszej chwili brzmi to nieprawdopodobnie, zdarza się częściej niż nam się zdaje. O ile nie zawsze jesteśmy w stanie zlokalizować ukryty sprzęt nagrywający, istnieje  prosty sposób pozwalający sprawdzić, czy lustro w przymierzalni bądź toalecie jest "prawdziwe" . Jak to zrobić? Wystarczy przyłożyć czubek palca do tafli - jeśli pomiędzy nim, a odbiciem jest niewielka przerwa , możemy odetchnąć z ulgą - patrzymy w najzwyklejsze na świecie lustro . Stykanie się palca z odbiciem świadczy natomiast o tym, że prawdopodobnie stoimy przed szybą pokrytą cienką warstwą metalu - czyli lustrem weneckim. Źródło zdjęcia: Pinterest Pamiętajmy, że gdy cokolwiek w przymierzalni budzi nasze wątpliwości, mamy prawo zwrócić się z wątpliwościami do ochrony sklepu. Wygląda na to, że lustra w naszej redakcji są autentyczne ;) Zdarzyło wam się kiedykolwiek zauważyć coś podejrzanego w przymierzalni? Dajcie znać w komentarzach! Zobacz też: Tak będziemy w przyszłości robić zakupy? Zara uruchamia zupełnie nową formę salonu Źródło zdjęcia głównego: Instagram

Przeczytaj