klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
Fotolia
Styl życia

Jak osiągnąć orgazm? Porady forumowiczek wizaz.pl

Chyba nikomu nie trzeba tłumaczyć, jak ważne jest udane życie seksualne, lecz co zrobić, kiedy nie możemy osiągnąć orgazmu? Wizażanki dzielą się swoimi doświadczeniami.

Życie erotyczne już dawno przestało być tematem tabu. Kobiety coraz chętniej opowiadają o doznawaniu przyjemności seksualnych. Nie wstydzą się także przyznawać do tego, że mają problemy z osiąganiem orgazmu i próbują sobie z tym radzić.
Brak orgazmu wcale nie musi świadczyć o braku miłości. Co więc zrobić, kiedy go nie osiągamy? To pytanie pojawiło się także na naszym forum.

Zobaczcie także:  6 znaków, że facet cię zdradza

Na samym początku padło pytanie, czy istnieje podział na orgazm sutkowy, łechtaczkowy i pochwowy. Fuxia83 przytoczyła opinię swojego lekarza: "Lekarz wyjaśniał że orgazm jest tylko jeden lecz wiele dróg do jego dojścia, tak wiec mit o różnicy orgazmu pochwowego od łechtaczkowego został obalony .... tak wiec każda kobieta może mieć orgazm przez podrażnianie łechtaczki oraz punktu G trzeba się tylko tego nauczyć. Jeśli masz orgazmy łechtaczkowe to istnieje duże prawdopodobieństwo ze pochwowy też będziesz mieć i będzie on taki sam”.

Części użytkowniczek nie przekonała ta opinia i nadal twierdzi, że orgazm odczuwany dzięki pieszczeniu łechtaczki jest po prostu krótszy i mniej intensywny od tego, który osiągamy dzięki stymulacji m.in. punktu G, dlatego też szukają metody na osiągnięcie tego długiego i intensywnego orgazmu określanego jako pochwowy. Wskazują one, że wiele zależy od pozycji seksualnej.

Jaka sprzyja osiągnięciu orgazmu? „Najlepsza metoda na orgazm pochwowy to sex na jeźdźca, z położeniem się na partnerze Jeśli się jest przyzwyczajonym do orgazmu łechtaczkowego, można w sprytny sposób trochę oszukać swoje ciało i przenieść "punkt ciężkości" hehe na pochwę.

Jak? W czasie pieszczot oralnych mężczyzna powinien dodatkowo pieścić pochwę palcami, wibratorem. Na początku bardziej łechtaczką, za każdym razem zmieniać proporcje. Zaznaczam, ze trenować trzeba często, tak żeby po prostu ciało reagowało na samo "włożenie" tak jak na pieszczoty oralne(...) Aha, jeszcze jedna pozycja sprzyjająca "odlotom" Od tyłu ze złączonymi nogami - wtedy jądra uderzają o łechtaczkę co baaardzo pomaga"- radzi Marilyn. 

Zobaczcie także: Te kobiety pokazują, że odmienność także jest piękna

Aliss4 z kolei przytacza takie sposoby: "gdy czujecie, że on się zbliża to zachowujecie się tak jakby on już był? tzn szybsze,regularne oddechy,ruchy,dźwięki i właśnie te skurcze. Ja nie próbowałam, ale czytałam, że wiele dziewczyn wtedy tak się rozluźnia i zaraz mają prawdziwy orgazm. Słyszałam jeszcze taką metodę, że jeśli kobieta ma orgazm od drażnienia łechtaczki, i czuje jak orgazm napływa to wtedy mężczyzna powinien przestać pieścić łechtaczkę a zająć się wejściem do pochwy, no albo penetracją jeśli zdąży. I ćwicząc za każdym razem powinien wcześniej wycofywać się od pieszczenia łechtaczki, tzn codziennie pieścić ją krócej ale tak by partnerka czuła zbliżającą się przyjemność)." 

Weronisia tak opowiada o swoich doświadczeniach: „U mnie głownie lepiej działają wszystkie metody od tylu Np. odparta na ugiętych łokciach, tyłek wypięty. Albo od tylu pod ścianą".

Głos zabrał także mężczyzna, który postanowił podzielić się swoją wiedzą z resztą użytkowniczek: „zrobiłem trochę jedzenia z różnych afrodyzjaków, od rana opowiadałem dziewczynie różne takie które będę z nią robił wieczorem, dzięki czemu była Ona już na wejściu mocno podniecona. Najpierw trochę poświrowałem językiem a kiedy już była rozpalona na maxa włożyłem palec i zacząłem szukać punktu G.

Wytłumaczyłem jej że jak coś poczuje to żeby mówiła. Na początku myślałem że się nie uda bo już wiele razy tak próbowałem i zawsze kończyło się na tym że chciało się Jej siku, ale po jakiś 10 min coś znalazłem. Na początku było jej po prostu fajnie, a z czasem coraz lepiej. Dodam tylko że robiłem okrężne ruchy Paluszkiem w jej wnętrzu z jakieś 5cm od wejścia, na górnej ściance. Ogólnie nic nie wyczułem żadnego zgrubienia ani nic ale jej było dobrze więc kontynuowałem.

Po jakimś czasie 30 min doszła do orgazmu pochwowego. (Widok normalnie zabójczy oddechu nie mogła złapać). Po wszystkim powiedziała że ten jest dużo dłuższy, ale ogólnie to są one podobne. Od tamtego czasu nauczyłem się ją doprowadzać do orgazmu samym penisem. Chodzi tylko o to by napierać na odpowiednią ściankę i postarać się wytrzymać.

Moja dziewczyna lubi okrężne ruchy w pozycji misjonarskiej z podniesionymi lekko nogami. Ale co polecam to na początku próbować najpierw rozgrzać punkt G paluszkiem, a potem wchodzić i tak aż do skutku. Na początek polecam pozycję od boku tzn dziewczyna leży na plecach z ugiętymi nogami w kolanach a chłopak wchodzi od boku, leżąc przy niej (podobnie jak na łyżeczkę). Podczas sexu chłopak powinien złapać za prącie i kierować go w kierunku górnej ścianki. Oczywiście w ten sposób nie wejdzie ono całe, ale po dziewczynie będzie widać, że jej to wcale nie przeszkadza i że jest super. Po takich kilku orgazmach będzie coraz łatwiej i łatwiej. Teraz to już pozycja prawie nie gra żadnej roli.”

Zobaczcie także:  Największe wpadki Pary Młodej

Wizażanki podkreślają także, że dużo łatwiej im osiągnąć orgazm za pomocą pieszczenia łechtaczki, czyli ten, który jest określany jako intensywny, ale krótkotrwały.

Co jednak same możemy zrobić, aby łatwiej osiągnąć orgazm "pochwowy"? Przede wszystkim ćwiczyć mięśnie Kegla. Użytkowniczki forum zaznaczają, że jest to doskonała pomoc. Niektóre kobiety twierdzą, że najłatwiej jest też po prostu poinstruować partnera, co powinien robić, aby było nam przyjemnie.

Warto jest też przede wszystkim przestać się skupiać na osiągnięciu orgazmu. Chriselle napisała: "myślę, że jesteś właśnie za bardzo nakręcona na ten orgazm i za bardzo Cię to frustruje nie skupiaj się tak na każdym ruchu i każdym odczuciu, tylko daj się właśnie ponieść przyjemności nie chodzi nawet o kompleksy, tylko o zbyt duże skupienie na tym, że "ma być super". Spróbuj wyluzować i bardziej "ogólnikowo" wszystkiego doświadczać".

Jakie są Wasze sposoby na osiągnięcie orgazmu?

Zobaczcie także:  Czym poprawić sobie humor? propozycje forumowiczek wizaz.pl

Komentarze
Fotolia
Styl życia 5 sposobów na to, żeby zwiekszyć swoje szanse na orgazm
Kobiecie w osiągnięciu orgazmu przeszkadzają nie tylko niedostateczne umiejętności partnera, ale także drobne uciążliwości dnia codziennego – hałas, napięcie, stres. Jak ułatwić sobie drogę do rozkoszy? Sprawdź, jak zwiększyć swoje szanse na przyjemność.
Anna Konieczyńska
sierpień 26, 2016

Nawet jeśli jesteś świadomą siebie kobietą, Twoja seksualność nie działa na zasadzie prostego włącz-wyłącz. Wrogiem Twojej przyjemności jesteś często Ty sama. Podchodząc do seksu z negatywnym nastawieniem, pozbawiając się możliwości relaksu, czy nie wyrażając swoich potrzeb, odbierasz sobie szansę na rozkosz. Co zrobić, żeby maksymalnie zwiększyć szansę na orgazm? 1.  Naucz się kochać siebie W seksie najważniejsze jest dobre samopoczucie. Jeśli kochasz swoje ciało, będziesz chciała dać mu rozkosz. A wiesz przecież, że zanim wejdziesz w udany związek (w tym seksualny), powinnaś nauczyć się kochać siebie. Jeśli chcesz, żeby partner wiedział, jak Cię stymulować, przejdź przez proces przyjemności najpierw w pojedynkę. Masturbacja otworzy Cię na nowe doznania, pozwoli przekroczyć barierę wstydu, a poza tym działa podniecająco na Twojego faceta. 2. Znaj swoją pozycję Co nie znaczy, że zawsze musisz być na górze... Gdy kochasz się od tyłu, Twojemu partnerowi łatwiej jest stymulować łechtaczkę podczas stosunku, nie mówiąc już o prostszym dostępie do punktu G. Każda kobieta czuje się w innej pozycji najlepiej, powiem więc swojemu partnerowi, co daje Ci rozkosz. 3. Zarządź, że „pani ma relaks” Zanim zaczniesz myśleć o seksie, skup się na przyjemności. Nie zawsze trzeba zapalać świece, włączać jazz i pić wino. Seks może być równie ekscytujący, gdy uprawiany w biegu. Ale gdy chcesz osiągnąć maksymalną przyjemność, powinnaś odciąć się od codzienności. Nie osiągniesz orgazmu, myśląc o liście zadań na kolejny dzień, wrednej szefowej czy przypalonej zupie. Daj sobie przestrzeń, żeby być tu i teraz. Sprawdź również: Nielateksowe nawilżane prezerwatywy 4. Usta milczą, dusza śpiewa Jego usta. Ty możesz, a nawet powinnaś mówić, co sprawia Ci przyjemność, gdy to on przejmuje inicjatywę w seksie oralnym....

Przeczytaj
O czym marzą mężczyźni?/fot. Fotolia
Fotolia
Styl życia 7 rzeczy, o których mężczyźni naprawdę marzą w łóżku! A nie chcą się do tego przyznać...
Chcesz sprawić ukochanemu przyjemność na Dzień Chłopaka? Sprawdź, co naprawdę marzy mu się w łóżku.
Anna Konieczyńska
wrzesień 30, 2016

Nawet pewni siebie mężczyźni nie zawsze potrafią szczerze rozmawiać o uczuciach. A nawet jeśli chętnie zwierzają się kolegom ze szczegółów pożycia, brakuje im śmiałości, żeby o swoich fantazjach opowiedzieć ukochanej kobiecie. Dzień Chłopaka to świetna okazja na pokazanie mu, że czytasz w jego (nie zawsze czystych...) myślach. O czym marzą mężczyźni? 1. Weź sprawy w swoje ręce Chociaż „ręczna robota” kojarzy się z czasami, gdy nie byłaś jeszcze gotowa na to, żeby pozwolić mu na więcej, uwierz nam, że mężczyznom taka stymulacja sprawia przyjemność nie tylko „zamiast”, ale także jako danie główne. Dotyk dłoni jest podniecający nie tylko w strefach erogennych. Gdy chcesz, żeby on poczuł, że jesteście naprawdę blisko, pogłaszcz go po głowie, złap za biceps albo pogładź po plecach. 2.  Nie czekaj – działaj Mężczyźni mają dosyć tego, że zawsze inicjatywa leży po ich stronie. Dla wielu naszych kumpli nie ma nic bardziej podniecającego niż kobieta, która prosi (a nawet żąda!) o seks. Wtedy to ona jest reżyserem tego zbliżenia, a mężczyzna z radością jej się poddaje. 3.  Poczuj się jak gwiazda filmowa Ale z tych filmów dla dorosłych. Możemy się na to złościć, ale niewiele poradzimy na to, że pokolenie dzisiejszych trzydziestolatków edukację seksualną przeszło, oglądając filmy porno. Może w ramach eksperymentu zobaczcie jego ulubione „dzieło” razem? A może zrób sobie samotny seans w ramach dokształcania, a potem zafunduj mu gorącą niespodziankę? 4.  Pokaż, że kochasz siebie (i jego!) Chociaż mężczyźni często deklarują, że nudzi ich gra wstępna, tak naprawdę lubią, gdy napięcie rośnie tak długo, aż sięga zenitu. Pokaż mu, jak sama sprawiasz sobie przyjemność, a będzie bliski eksplozji. 5.  Poprowadź go do przyjemności Chłopcom wpaja się od najmłodszych lat, że to oni są zdobywcami, a więc liczy się przede...

Przeczytaj
Fotolia
Styl życia 10 rzeczy, o których kobiety marzą w łóżku
Choć czasem trudno nam się do tego przyznać, kobiety fantazjują o seksie równie chętnie i często jak mężczyźni. Z jakich marzeń chciałyby się zwierzyć swoim partnerom?
Anna Konieczyńska
sierpień 17, 2016

1. Ekscytująca gra wstępna Niemała część mężczyzn wciąż jej nie uznaje. A ci, którzy przekonali się do jej dobrodziejstw, wciąż za mało starają się o jej urozmaicenie. Gra wstępna nie kończy się na kilku namiętnych pocałunkach, głaskach i ściskach. Preludium do seksu powinno być równie nieprzewidywalne jak sam miłosny akt. Kobietom zdarza się pragnąć gry wstępnej ograniczonej do kilkudziesięciu sekund albo takiej, która trwa całą noc. Czasami chcą być bierne, a czasem przejąć inicjatywę. O tych fantazjach warto rozmawiać, bo dobry seks jest zawsze zasługą obojga partnerów. 2. Pieprzne rozmowy Milczenie jest złotem? W łóżku niekoniecznie. Gorące słowa podobnie jak dotyk podkręcają temperaturę. Na każdą z nas działa coś innego. Niektóre dziewczyny lubią przyjmować pochwały na temat doskonałości kształtu swoich pośladków, inne chętnie choć na chwilę wchodzą w rolę podwładnej, wykonującej erotyczne rozkazy, a jeszcze inne podnieca podniecenie mężczyzny. 3. Stymulacja łechtaczki podczas stosunku Wiele kobiet osiąga orgazm tylko wtedy, gdy doznają podwójnej przyjemności. Zadaniem mężczyzny jest stworzenie kobiecie jak najlepszych warunków do orgazmu. Dobra wiadomość dla kochanków? Pozycje, umożliwiające równoczesną stymulację, są równie podniecające dla obu stron. 4. Spojrzenie w oczy Mówi się, że oczy są zwierciadłem duszy, a kobiety w seksie szukają także komunii dusz. Dlatego w momentach największej rozkoszy chcą zajrzeć partnerowi w oczy, by sprawdzić, czy płonie w nich uczycie. 5. Księżniczką być Chociaż seks to zawsze spotkanie dwóch równoprawnych partnerów, kobiety lubią być rozpieszczane. Gdy ofiaruje się im przyjemność, tym chętniej się odwdzięczą. Dlatego raz na jakiś czas warto w seksie postawić tylko na kobiecą rozkosz. Sprawdź także: Pierścień erekcyjny - co Ty na to? 6. Seks w miejscach...

Przeczytaj
bartosz węglarczyk
ONS
Styl życia Bartosz Węglarczyk przeszedł operację. 'Przestałem spać. Przestałem jeść. Miałem zwidy'
Dziennikarz przeszedł zabieg chirurgiczny. Na Facebooku opowiedział swoim fanom o szczegółach. Nie da się ukryć, że Bartosz Węglarczyk cierpi...
Agnieszka Pulikowska
sierpień 17, 2018

Bartosz Węglarczyk od urodzenia cierpiał przez źle zbudowaną przegrodę nosową. Skutkowało to tym, że podczas oddychania przez nos dostarczał swojemu organizmowi tylko 45% tlenu, który powinien . Sprawiało mu to problemy w codziennym funkcjonowaniu, nie wspominając już o np. dyskomforcie w trakcie wysiłku fizycznego. Od lat cierpiałem na bezdech, który w nocy trwał nawet 15-20 sekund. To 15-20 sekund, przez które Wasz mózg nie dostaje tlenu. Pomyślcie o tym - czytamy na Facebooku Bartosza Węglarczyka. W końcu dziennikarz zdecydował się na operacyjną korektę przegrody nosowej oraz operację gardła. Choć, jak sam pisze, po zabiegu nie jest mu łatwo: "Tak, przestałem spać. Tak, przestałem jeść. Tak, miałem zwidy" , to gdyby mógł cofnąć czas, i tak zrobiłby go jeszcze raz. W jakim obecnie stanie jest Bartosz Węglarczyk? Czy to cholerstwo boli? Jak cholera. W życiu nie nałykałem się tylu środków przeciwbólowych, co przez ten tydzień. Jestem na serkach od tygodnia, papce z jajek (...). Ale osiem dni po operacji zacząłem oddychać nie otwierając ust. Dla tych, którzy znają problem, jest oczywiste, jak gigantyczna to zmiana. Gardło nadal mnie boli - czytamy dalej na Facebooku dziennikarza. A post shared by Bartek Węglarczyk (@bartekweglarczyk) on Jun 16, 2018 at 5:03am PDT Wpis Bartosza Węglarczyka nie ma jednak na celu wzbudzenia litości. Dziennikarz apeluje do wszystkich, którzy tak jak on cierpią na bezdech, aby w końcu uporali się z tym problemem, ponieważ to poważnie zagraża ich życiu.  Polecamy:   Było już wyzwanie z lodem, dezodorantem, a teraz czas na... wrzątek. Tak ryzykują nastolatki I każdemu, kto budzi się w nocy rozpaczliwie łapiąc oddech, każdemu, kto nie może złapać oddechu, choć tętno ma jak najbardziej normalne, a kto w ostatnich dniach dzwoni do mnie i pisze szukając wymówki, żeby się sobą nie zająć, mówię:...

Przeczytaj