klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
Świeczki
Fotolia
Styl życia

Jak rozmawiać z dzieckiem o śmierci?

2go listopada, w Polsce obchodzimy Zaduszki, dzień w którym wspominamy zmarłych. Psycholog, Joanna Tomczak opowiada, w jaki sposób rozmawiać z dzieckiem o umieraniu.
Lena Grabowska
listopad 02, 2015

Jak wytłumaczyć dziecku czym jest śmierć?

Tak, jak każdą inną życiową sprawę. Dzieci zaskakują swoją otwartością na temat śmierci. Ich podejście nie jest naznaczone społecznym tabu. Jeśli pytają, to po prostu, z ciekawości. Chcą zrozumieć dlaczego umieramy, o co chodzi w pogrzebach, czym są cmentarze. Warto więc otwarcie rozmawiać z dziećmi o śmierci. Pomimo istnienia definicji mówiącej, że śmierć biologiczna oznacza ustanie wszelkich procesów życiowych komórek, każdy z nas rozumie proces umierania trochę inaczej. Różne są też nasze przekonania i wierzenia dotyczące tego, co dzieje się po śmierci. Warto więc samemu zastanowić się nad tym, czym ona dla nas jest. Rozmowa może przybrać formę rzeczowej pogadanki, ale też baśniowej opowieści, jeśli zdecydujemy się przybliżyć małym istniejące w kulturze wierzenia. Najważniejsze żebyśmy sami dobrze czuli się w tej rozmowie i mówili szczerze. Dzieci są bardzo wyczulone na jakiekolwiek zakłamania. Nasze zdenerwowanie, usiłowanie pomijania tematu, czy mówienie nieprawdy np. że zmarła babcia poszła tylko spać, może wywołać więcej emocjonalnego zamieszania niż otwarta rozmowa, o tym jak naprawdę rzeczy ze śmiercią się mają.

Czy istnieje coś takiego jak odpowiedni moment na rozmowę z dzieckiem o śmierci?

Myślę, że odpowiedni moment przychodzi wtedy, kiedy dziecko samo zada nam pytanie o śmierć. Czasami jest on podyktowany przez życie, kiedy umiera ktoś z bliskich, czy odchodzi zwierzę domowe. Mój syn zainteresował się śmiercią podczas pierwszej wizyty na cmentarzu, wtedy pojawiły się pierwsze pytania. W wieku trzech lat zaczął się zastanawiać jak to jest, że niektóre babcie w rodzinie mają dziadków, a inne nie. Dzieli się też z nami swoimi przemyśleniami na temat tego, co dzieje się z człowiekiem po śmierci. Interesuje go na przykład czy dusza podróżuje po niebie jak samolot, czy raczej ma przyspieszenie rakiety kosmicznej. Pyta też o Boga i o historie Jezusa - dlaczego w kościele często wisi na krzyżu. Mówi, że to smutne, że każdy z nas kiedyś umrze, smuci go także, że rzeczy niszczeją. Jednocześnie widzimy w nim żywe zainteresowanie, kiedy wspominamy o tym, że to, co dzieje się po śmierci jest dla nas, żyjących, zagadką.

Rozumienie śmierci przez dzieci ewoluuje. Początkowo nie do pojęcia jest dla nich nieodwracalność tego procesu. Rozmowy o śmierci i zadawane przez dziecko pytania będą się więc zmieniać wraz z jego wiekiem.

świeczki

Czy rozmawianie z dzieckiem o śmierci i umieraniu jest potrzebne?

Dzięki tym rozmowom dzieci kształtują swój pogląd na kwestie śmierci, ale też na temat życia w ogóle. Rozumiem rolę rodzica w dużej mierze jako przewodnika po świecie. Nie rozmawiać o umieraniu to tak, jakby decydować o nie pokazywaniu części tego świata. Śmierć jest naturalną i integralną częścią naszego życia. Ludzie, zwierzęta, rośliny rodzą się, rozwijają, dojrzewają, przekwitają, umierają. Powstają też budynki, przedmioty, projekty, które po pewnym czasie przestają istnieć. Kończą się różne etapy naszego życia. Śmierć jest częścią cyklu życia na wszelkich jego wymiarach. Pomijanie jej burzy harmonię. Dzieci, ze swoją spostrzegawczością, szybko to wyczują. Ten brak może rodzić niepotrzebny lęk czy zagubienie.

Co dziecko powinno wiedzieć na temat Święta Zmarłych?

Warto podążać za potrzebami naszego dziecka. Przygotowując się do obchodów Święta opowiedzmy mu o tym, co będziemy robić. Zobaczmy jak na to reaguje, posłuchajmy co ma do powiedzenia. Postarajmy się odpowiedzieć na jego pytania, jeśli takie się pojawią. Nie każde dziecko od razu zada nam pytanie o zmarłych, dla niektórych być może ważniejsze będzie to, że jest to czas spędzany z rodziną. Dla innych będzie to spacer, fajny, bądź nudny. Więcej uwagi przyciągnie zapalanie zniczy, niż zaduma. Być może zdecydujemy się wtedy delikatnie zwrócić uwagę dziecka na to, że dla nas jest to czas wspomnień bliskich. Ważne, abyśmy mówili szczerze również o swoich potrzebach. Jestem pewna, że autentyczny przekaz związany z tym, co czujemy, jest dla dzieci najważniejszy, nawet jeśli ich reakcja nie jest natychmiastowa. Czasem dzieci potrzebują czasu na przemyślenie tematu i wracają do niego po kilku dniach, czy nawet tygodniach. Liczy się nasza otwartość i szczere porozumienie, a nie jakaś konkretna wiedza na temat samego Święta.

W jaki sposób oswajać dziecko z tematem śmierci?

Być może nie jest potrzebne szczególne oswajanie, jeśli potraktujemy ten temat naturalnie, jak każdy inny. W sytuacji rzeczywistej śmierci bliskiej osoby rozmowa staje się oczywiście dużo trudniejsza przez ogrom naszych emocji - smutku i całej mieszanki uczuciowej towarzyszącej żałobie. W tej sytuacji, podobnie jak w wypadku trudnych pytań, z którymi czasem sobie nie radzimy, z pomocą przychodzą książki. Jest wiele ciekawych i pięknych książek o śmierci dla dzieci. Niektóre z nich mają na celu wytłumaczenie fenomenu śmierci, inne przybliżają go poprzez historie o umierających zwierzętach. Są też takie, które świetnie ukazują perspektywę dziecka w sytuacji kontaktu ze śmiercią. Jeśli mamy kłopot z mówieniem, poczytajmy razem z dzieckiem. Książka stanie się bazą do dalszych rozważań. W życiu czeka nas na pewno wiele inspirujących rozmów o śmierci z dziećmi. 

Podzielcie się swoim doświadczeniem, opowiedzcie nam w jaki sposób rozmawialiście z dzieckiem o śmierci.

Komentarze
dotyk dziecka jest wazny
PantherMedia
Styl życia Dlaczego dotyk jest ważny? Przytulaj swoje dziecko!
Jak często przytulasz swoje dziecko? Czy wiesz, jak wpływa dotyk na rozwój malucha? Sprawdź, dlaczego warto przytulać dzieci jak najczęściej!
Katarzyna Brasiak
listopad 29, 2012

Kiedy na świecie pojawia się dziecko, mama koncentruje się na nim całkowicie: karmi, przewija, kąpie, usypia i dba o zaspokajanie wszystkich jego potrzeb.  Ale noworodek potrzebuje nie tylko pokarmu czy snu: bardzo ważne jest dla niego poczucie bezpieczeństwa, spokój, bliskość mamy.  Czy wiesz, jak zaspokoić psychiczne potrzeby dziecka?   Dlaczego dotyk dziecka jest ważny? Dotyk jest jednym z najważniejszych zmysłów noworodka:  dzięki dotykaniu dziecko czuje się bezpieczne  i lepiej się rozwija, dlatego bardzo ważne jest częste przytulanie malucha. Noworodek odczuwa potrzebę bliskości, przytulanie daje mu wrażenie ciągłości życia prenatalnego, zwiększając poczucie bezpieczeństwa. Przytulane noworodki lepiej się rozwijają  i rzadziej chorują niż dzieci, które są pozbawione tej formy okazywania bliskości. Przytulanie, dotykanie i głaskanie dziecka korzystnie wpływa na jego rozwój psychoemocjonalny: dziecko czuje się kochane, akceptowane, szczęśliwsze. Kiedy przytulać dziecko? Potrzeba bycia przytulanym jest instynktowna i wrodzona, dotyczy każdego z nas - nie tylko dzieci.  Przytulanie wzmacnia więzi  między rodzicem a dzieckiem, pozwala na coraz lepsze poznanie potrzeb dziecka i ich zrozumienie Większość rodziców przytula swoje dzieci w różnych nieprzyjemnych dla dziecka sytuacjach, np. gdy płacze, gdy się czegoś boi, gdy jest chore. Jednak  dzieci zawsze potrzebują naszej bliskości i wsparcia  - przytulajmy je też beż okazji. Małe dzieci chętnie same przychodzą do rodziców, żeby się przytulić.  Nastolatki  - zwłaszcza chłopcy -  mogą unikać dotyku  rodziców (czują się trochę skrępowane), jednak nadal potrzebują przytulenia i wsparcia bliskich.  Znana terapeutka amerykańska, Virginia Satir, o dotyku: By przeżyć, potrzebujemy czterech uścisków dziennie.  By zachować zdrowie, trzeba ośmiu uścisków dziennie.  By się...

Przeczytaj
rozmowa z dzieckiem o śmierci
Styl życia Jak rozmawiać z dzieckiem o śmierci?
Wizyta na cmentarzu w Zaduszki lub dzień Wszystkich Świętych to dobry moment, aby porozmawiać z dzieckiem o śmierci. Jak to zrobić?
Katarzyna Brasiak
październik 25, 2012

Rozmowa o śmierci i przemijaniu to nie jest łatwy temat, ale  nie warto go unikać : lepiej stopniowo przyzwyczaić dziecko do myśli, że na każdego z nas kiedyś przyjdzie pora. Rozmowę warto  dostosować do wieku dziecka , bo inaczej tematykę śmierci rozumie 2-latek, a inaczej 7-latek. Ale przede wszystkim, mówmy o śmierci spokojnie, nie traktujmy jej jak tabu. Jak rozmawiać o śmierci z dzieckiem 2-3 letnim? Małe dziecko może być jeszcze nie zainteresowane tematyką śmierci. Jeśli nie dopytuje,  nie naciskajmy na rozmowę  - być może musi jeszcze dojrzeć do tego tematu. Jeśli dziecko pyta o osoby, które już nie żyją albo jest zainteresowane śmiercią, lub pyta, czy wszyscy umrzemy -  odpowiedz na pytanie zgodnie z prawdą , ale bez szczegółów. Można powiedzieć maluchowi, że wszyscy kiedyś umrzemy - co prawda nie wiadomo dokładnie, kiedy, ale raczej gdy już będziemy starzy (nie w najbliższym czasie).  Nie porównujmy śmierci do snu  - zdarza się, że małe dzieci boją się potem zasnąć albo nie chcą, aby rodzice spali, gdyż boją się, że już się nie obudzą.  Jak rozmawiać o śmierci z dzieckiem 4-5 letnim? Troszkę starszym dzieciom można już opowiedzieć o  zwyczajach związanych z Dniem Zadusznym : odwiedzamy na cmentarzu osoby, które kochaliśmy i były nam bliskie; teraz już ich nie ma, ale nadal je wspominamy. O osobie zmarłej można powiedzieć dziecku np. "dziadziuś umarł, teraz jest w niebie i jest tam szczęśliwy". Nie mówmy, że ktoś wyjechał, zachorował albo "opuścił nas" lub "odszedł" -  nazywajmy śmierć po imieniu . Nie opisujmy śmierci jako czegoś strasznego: lepiej, aby dziecko stopniowo przyjęło do wiadomości, że życie kiedyś się kończy,  jest to proces naturalny  i nie musi być związany z lękiem. Jeśli dziecko jest zaniepokojone, warto spokojnie z nim porozmawiać, zapytać, czego się boi, przytulić i rozwiać wątpliwości. ...

Przeczytaj
Siostry
Fotolia
Styl życia Jak nauczyć dziecko dzielenia się? 7 prostych zasad
"Oddaj to moje!" krzyczy Twoje dziecko wyrywając autko z rąk kolegi na placu zabaw. Nie zdążysz się obrócić a już słyszysz kolejny wybuch: „Nie!” wrzeszczy, kiedy inne dziecko idzie w kierunku jego kolekcji kamyczków. Dlaczego Twoje dziecko nie wie jak się dzielić?
Lena Grabowska
lipiec 14, 2015

Cóż, on wie, ale nie nie ma na to ochoty. Twój malec może godzinami bawić się z innymi dziećmi i jest coraz mniej egocentryczny z każdym dniem, ale wciąż jest bardzo impulsywny i nie ma wyczucia czasu, dlatego też czekanie, aż będzie mógł się pobawić jest dużym wyzwaniem. Z drugiej strony dzieci uwielbiają rysować dla nauczycieli, robić prezenty rodzicom i dzielić się przysmakami z przyjaciółmi. Skąd ta rozbieżność? Stąd, że dzieci dopiero się uczą, że dawanie może być czymś przyjemnym, a dzielenie się to fajna zabawa. Możesz wesprzeć naukę dzielenia się poprzez wzmacnianie tego rodzaju przykładów hojności i łagodne zniechęcanie go do mniej charytatywnych zachowań. Co możesz zrobić aby pomóc Twojemu dziecku w nauce dzielenia się? Baw się z dzieckiem w dzielenie się Pokaż dziecku gry towarzyskie, w których gracze pracują razem na wspólny cel. Układajcie razem puzzle dodając kolejne elementy na zmianę. Dzielcie się pracą: podlewajcie kwiatki, zamiatajcie podłogę, rozpakowujcie razem zakupy. W końcu, dawaj mu rzeczy którymi może dzielić się ze swoimi przyjaciółmi jak na przykład przekąski czy naklejki. Nie karć dziecka za nie dzielenie się Jeśli mówisz dziecku, że jest samolubne, dyscyplinujesz je gdy nie chce się czymś podzielić, zmuszasz je do oddania czegoś ważnego dla niego, będziesz wzmacniać urazę, nie hojność. Aby nakłonić je do dzielenia się używaj pozytywnego wsparcia, nie upominania. Pamiętaj, że nie ma w tym nic złego jeśli Twoje dziecko nie chce się podzielić ulubioną zabawką. Daj mu czas, w pewnym momencie zrozumie, że dzielenie się z przyjaciółmi - którzy będą stawać się dla niego coraz ważniejsi - daje o wiele więcej frajdy niż trzymanie rzeczy tylko dla siebie. Rozmawiaj z dzieckiem o uczuciach Kiedy dziecko sprzecza się o zabawki pomóż mu zrozumieć, co tak naprawdę się dzieje. Jeśli jego...

Przeczytaj
Styl życia Ewa Farna po raz pierwszy o macierzyństwie: "Miałam momenty doła..."
Ewa Farna nigdy tak szczerze nie opowiedziała jeszcze o tym, jak naprawdę wygląda macierzyństwo. Te słowa chciałaby usłyszeć każda przyszła mama :).
Milena Majak
listopad 04, 2019

Dla Ewy, po urodzeniu pierwszego dziecka, jak to sama powiedziała, zmieniło się wszystko i nic . Zastanawiała się, jaka będzie, bo wszyscy mówili jej, że bycie mamą oznacza wywrócenie świata do góry nogami. Długo i często myślała, co jej się przydarzy. Teraz nie kryje ogromnego szczęścia, a przy okazji obala najczęściej powtarzane  mity dotyczące macierzyństwa . Wyświetl ten post na Instagramie. Post udostępniony przez Ewa Farna (@ewa_farna93) Cze 6, 2019 o 5:50 PDT Ewa Farna pierwszy raz o macierzyństwie W czerwcu tego roku na świat przyszło pierwsze dziecko Ewy Farnej i jej męża, Martina Chobota. Mały Artur wychowuje się z dala od blasku fleszy oraz instagramowych sensacji. Rodzice dbają o to, by dorastał bez medialnej otoczki . Zresztą zarówno Ewa, jak i Martin są dalecy od chwalenia się życiem prywatnym w social mediach. Ukrywali nie tylko przygotowania do ślubu , ale również samą ciążę . Wokalistka w odróżnieniu od innych gwiazd  nie bawi się w promowanie dziecięcych marek  i nie opowiada codziennie o tym, jakie macierzyństwo jest cudowne. Tym razem po raz pierwszy zdecydowała się  szczerze opowiedzieć o byciu mamą w rozmowie z Katarzyną Burzyńską w cyklu "Wywiadówka" na blogu Anny Lewandowskiej. Sama przekonała się, że pojawienie się dziecka na świecie wywraca wszystko do góry nogami... Moja mama zawsze mnie uspokajała słowami, że to są tak naturalne sprawy, że nie ma się czego bać. To są miłe – nazwijmy to – problemy czy wątpliwości. Boimy się czegoś, co nowe i nieznane, to normalne. Oczywiście się nie wysypiam, ale… Ja czytałam tyle negatywnych rzeczy na temat macierzyństwa w Internecie: że to koniec życia prywatnego, nigdy już się nie wyśpisz, kończy się Twoje życie partnerskie, koniec z pracą. Byłam więc pełna obaw przez ten czarny PR -...

Przeczytaj