klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
Styl życia

Jak zyskać pewność siebie?

Jak zyskać pewność siebie, zdobywać to, czego pragniemy w życiu zawodowym i osobistym, zdobyć szacunek poprzez mówienie NIE i nie zostać przy tym arogancką heterą? Oto kilka kroków do osiągnięcia tego co pragniemy, zdobycia silnej pozycji psychicznej, zmiany naszego nastawienia do świata i zmiany nastawienia świata do nas i w końcu zdobycia komfortu psychicznego i poczucia, że własnego tego chcemy od życia i jesteśmy w stanie same o to zadbać.
Agata Olejniczak
grudzień 06, 2016

KROK 1

AKCEPTACJA WŁASNEJ OSOBY

Jeśli Ty nie akceptujesz siebie, nie masz prawa żądać, że zrobią to inni. Czas stanąć twarzą w twarz ze swoimi wadami i zaletami i je zaakceptować. Nikt nie ma identycznego zbioru zalet i wad, dlatego to czyni Cię wyjątkową. Wady są potrzebne w życiu, każdy je ma, ale nie każdy potrafi je wykorzystać, Ty uczyń je swoim atutem i akceptuj je. Ceń siebie. Doceniaj i nagradzaj. Jesteś tego warta.

KROK 2

„A CO INNI POMYŚLĄ?”

Boisz się zdania innych? Myślisz, że ludzie pewni siebie liczą się z tym, co Ty o nich myślisz? Gwarantuję, że nie. Odwdzięcz im się tym samym. To jest właśnie największa choroba ludzkości. To nieważne, ważne co Ty sądzisz o sobie. Zastanów się, ile razy zrobiłaś coś wbrew sobie, bo co pomyślą inni. I co? Dobrze się z tym czułaś? Nie! Wszyscy dookoła czuli się dobrze, prócz Ciebie. Czas na zdrowy egoizm, zadbajmy o własne poczucie szczęścia. Nie pozwólmy kontrolować naszego życia innym ludziom, z całym szacunkiem do innych ludzi oczywiście. Zastanawiając się „a co ludzie powiedzą” już stawiamy tezę, że powiedzą źle, a może milion innych ludzi też boi się czegoś zrobić, bo „co ludzie powiedzą”, więc każdy siedzi cichutko w kącie skulony, nieszczęśliwy. Być może to właśnie Ty jesteś tą osobą, która poprzez pokonywanie własnych słabości, pokaże innym, że warto robić to, co my uważamy za słuszne. Nie zakładajmy, że ludzie mają złe zamiary, a nawet jeśli tak jest, to co nas to interesuje, róbmy swoje i budujmy swoje szczęście na fundamentach własnego kręgosłupa moralnego, a nie na opinii innych.

KROK 3

ZADBAJ O SWOJĄ STREFĘ KOMFORTU

Strefa komfortu psychicznego to nic innego jak sytuacje oraz zachowania w Twoim życiu, w których czujesz się komfortowo i pewnie. Są to sytuacje, które znasz. Każda zmiana, nowe doświadczenie budzi w nas obawę. Jest to zupełnie naturalne zachowanie każdego człowieka. Tak nas wyposażyła natura, że to co nowe, jest niepewne, a więc budzi w nas lęk, zapala się czerwona lampka i robimy krok w tył. Tak więc każda nowa sytuacja, nowe doświadczenie budzi w Tobie poczucie braku bezpieczeństwa. Cały myk w tym wszystkim polega na tym, by nie rzucać się na głęboką wodę. Poszerzajmy swoją strefę komfortu pomału, małymi kroczkami z niej wychodźmy. Dajmy tyle ile chcemy, nie zmuszajmy się do niczego, ale poszerzajmy swoją strefę komfortu włączając do niej nowe elementy naszego życia. Kiedy coś się w niej już znajdzie, nie będzie budzić lęku, kiedy włączymy kolejny elementy do strefy komfortu, okaże się że nasze obawy były bezpodstawne. Im częściej będziemy poszerzać strefę komfortu, tym łatwiej będzie nam włączać do niej nowe elementy. Ale dość teorii - czas na konkrety. Co robimy? Idziemy ulicą i się uśmiechamy, po prostu. Nie szukamy powodu, powodem jest to, że aktualnie jest zima/wiosna/lato/ jesień. Odwiedzaj nowe miejsca w mieście, na wsi, na obrzeżach. Poznawaj nowe. Nie znasz drogi, spytaj ludzi, oni nie gryzą :) Nie masz z kim wyjść do klubu, wyjdź sama i baw się! Po prostu korzystaj z życia. Kiedy latem pada deszcz, idź z uśmiechem i ciesz się ciepłym letnim deszczem (sprawdziłam ten deszcz na własnej skórze i gwarantuję - działa). Wiesz już o czym mówię? Próbuj nowych rzeczy, smakuj nowych smaków, i chłoń to co pozytywne.

KROK 4

KOMPLEMENTUJ SIEBIE I INNYCH

Komplement potrafi czynić cuda, pewnie się o tym nie raz przekonałaś, kiedy ktoś Cię nim obdarował. Poczułaś się pewniejsza siebie, piękniejsza, poprawił Ci się humor. W takim razie komplementuj siebie, kiedy wychodzisz rano z domu, spójrz do lustra i powiedz: ALE DOBRZE DZIŚ WYGLĄDAM, uśmiechnij się, zatrzaśnij drzwi i idź zdobywać świat :) Ale nie zapomnij też komplementować innych. Zamiast patrzeć na koleżankę z pracy z myślą „Boże jak ona super wygląda, czemu ja tak nie mogę” idź do niej i powiedz jej, że super dziś wygląda, powiedz koledze, że zmiana fryzury wyszła mu na dobre. Wbrew pozorom komplementowanie innych osób wprawia nas w dobry nastrój i sprawia, że czujemy się lepiej. A to mały kroczek do zwiększenia poczucia własnej wartości.

KROK 5

WYMAGAJ I NAGRADZAJ

Szanuj siebie, swój czas, swoją poświęconą uwagę.

Masz swoje zasady. Trzymaj się ich. To one tworzą Twój kręgosłup moralny wg którego postępujesz i jesteś dzięki temu szczęśliwa. Nie rezygnuj z nich, jeśli ktoś nie chce się do nich dostosować. Wymagaj od innych, ale też wymagaj od siebie. Nagradzaj innych, ale też nagradzaj siebie. Zachowaj poczucie równowagi. Dawanie jest super, dawanie jest przyjemne, ale kiedy będziesz tylko dawać, a w zmian nic nie dostawać, wypalisz się zanim spełnić setną zachciankę faceta, dziecka, rodziny, szefa, koleżanki, kolegi. Owszem pomagaj innym, dawaj im od siebie, ale też wymagaj. Jesteś cudowną kobietą, którą należy szanować, która jest dużo warta, więc nie daj z siebie zrobić popychadła. Omów czasem, jeśli nie pasuje Ci coś, powiedz "SORRY, ALE NIE TYM RAZEM". Gwarantuje rezultaty, oprócz tego, że po pierwsze nie postąpisz wbrew sobie (już masz poczucie tego, że to Ty decydujesz co robisz), po drugie nie jesteś na każde zawołanie czynna 24h/d jak monopolowy, też masz swoje życie i swoje plany (i masz do tego pełne prawo), po trzecie zyskasz szacunek dla Ciebie, Twojego czasu i Twoich czynów. Niestety, ale każde źródło kiedyś się kończy, jeśli się go nie uzupełnia, jak będziesz tylko dawać, a nie brać nic w zamian - wyschniesz, wypalisz się i zdołujesz kiedy inni będą czerpać z innego źródła. Zachowajmy zdrową równowagę, coś za coś i to nie z wyrachowania, ale z troski o innych i nas samych.

Na zakończenie pozwolę sobie zacytować wybitną aktorkę;

„Kiedyś wchodziłam do pokoju pełnego ludzi i zastanawiałam się, czy mnie lubią. Dziś, gdy wchodzę do takiego pokoju, zastanawiam się, czy to ja lubię ich” (Meryl Streep)

Życzę takiej przemiany i pewności siebie każdemu!

Zobacz także: Ona mówi, on nie słucha

Lubisz pisać? Chcesz podzielić się swoją wiedzą kosmetyczną/fryzjerską, a może tą z zakresu dietetyki lub innej dziedziny z szeroko pojętego lifestyle’u? Możesz tworzyć treści na Wizaz.pl i dzięki temu promować swój blog czy inną działalność. Sprawdź materiały, które opublikowali już nasi Autorzy. Jeśli chcesz do nich dołączyć, skontaktuj się z nami na wspolpraca@wizaz.pl.

Komentarze
Styl życia 5 rzeczy, których nie warto... zostawiać "na potem"
Im dłużej smakuję życie, tym bardziej mam ochotę na szaleństwo. Nie, nie wielkie podróże, przygodny seks, rzucanie pracy czy dziką adrenalinę. Chodzi o nie zostawianie „na potem”. Im dłużej obracam się w świecie pełnym ludzi i zdarzeń, tym bardziej widzę, że "potem" może się nie zdarzyć. Czego więc nie zostawiam na „kiedyś”?
Agata Olejniczak
październik 20, 2016

#1 Rozmowa. Komunikacja O matko, jak długo musiałam się tego uczyć. I ile razy patrzę na to, jak komunikacja kuleje, jak nie dajemy jej szansy! Asia ma sporo do zarzucenia swojemu facetowi, ale mu nie powie o tym. Bo on się obrazi, bo zrani jego uczucia. Na Ewę szefowa wrzeszczy do drugi dzień, ale Ewa nie odezwie się nawet słowem. Po co zwracać uwagę, nic się nie wydarzy... Ankę drażni ostatnio kumpela. Nie podoba jej się to, jak się zachowuje, ale przecież jej o tym nie powie. Za to wszyscy dookoła się dowiedzą, jak kumpela się zmieniła i jak oddalają się od siebie. Milczenie przestaje być dla mnie złotem, gdy brak słów oznacza ukryte emocje, niezaznaczone pragnienia, ciche cierpienie. Powiedz mu, co chcesz zmienić. Powiedz jej, co ci się nie podoba. Już się nie boję mówić, trudnych rozmów nie zostawiam na kiedyś, które nie nadchodzi, bo lęk wypiera je wciąż do przodu. Mówię. Wyraźnie, spokojnie, do drugiego człowieka. Mówię i słucham. #2 Czas dla mnie, czas dla nas Obecnie nie ma dla mnie cenniejszych chwil niż te, które spędzam z ukochanymi osobami. Nie zostawiam na potem spotkań z bliskimi, przyjaciółmi, nie przedkładam ponad nich pracy, za wyjątkiem wydarzeń, które mnie do tego zmuszają. Choć klawiatura komputera wzywa, a kolejne zlecenie prosi się o realizację, częściej wybieram spacer, kawę, wspólne kino. Nie odkładam miłych chwil, nie tłumaczę sobie, że zawsze jest coś do zrobienia, bo nie jest. Medal ma dwie strony. Czasem wygrywają inne sprawy. Czasem dzień jest nie dla mnie, ale dla pracy. Ale nie zmienia to faktu, że choć chwilę można wytargać. Dla siebie i dla drugiej osoby. #3 Celebracja Ooo, to ważny punkt. Kiedyś świętowanie kojarzyło mi się z czymś, co ma znaczenie i co jest wielkie. Wydawało się, że celebracja zwyczajnych chwil i braków okazji, odbierze świętowaniu egzaltację, wyjątkowość, patos. Wyszło więc na...

Przeczytaj
Styl życia 7 super sposobów na poradzenie sobie ze stresem
Ludzkość doczekała się tego, że dzisiaj stres jest jedną z dość groźnych chorób cywilizacyjnych. Jak jedna mała kostka domina potrafi wywołać szereg innych chorób, więc warto się w końcu ogarnąć i zacząć ze stresem walczyć. Całkowite wyeliminowanie go jest niemożliwe. Zwłaszcza, że czasy w jakich żyjemy do najlepszych nie należą. Praca, pośpiech, życiowe porażki, tragedie, związek, codzienność potrafią zaburzyć nasz spokój i wywołać to co niepotrzebne, czyli właśnie stres. Jak więc sobie z nim radzić?
Agata Olejniczak
kwiecień 12, 2017

Jest kilka sposób, ale oczywiście trzeba się najpierw do nich przekonać. Sport Jest to wręcz idealny sposób na stres, ponieważ pozwala rozładować napięcie, wyżyć się, dać upust emocjom, przywraca równowagę psychiczną i fizyczną. Oczywiście trzeba pamiętać o systematyczności, bo bez tego ani rusz! Świetnie sprawdzą się tu różne techniki z Dalekiego Wschodu, zwłaszcza joga, która świetnie potrafi odprężyć zarówno ciało jak i umysł. Poza tym jest dobra na poprawę kondycji psychicznej. Każdy chyba wie, że uprawianie różnego rodzaju sportu przyczynia się do wydzielania przez nasz mózg endorfin, które dają nam poczucie szczęścia. Dzięki temu łatwo możemy nauczyć się walki z wszelakimi lękami. Nie trzeba chyba wspominać o dodatkowych skutkach uprawiania sportu np. zgrabnej sylwetce. A więc do dzieła! Zobacz także: Jak poprawić sobie humor? Pomagaj Czy zdarzyło Ci się kiedyś czuć satysfakcję, gdy ktoś okazywał Ci wdzięczność za coś, co dla niego zrobiłaś? Na pewno tak. Może nie każdy jest taki, że pomógłby drugiej osobie, ale czasem warto skupić uwagę na problemach innych, nie tylko na swoich. Nie chodzi tutaj o całkowite oddanie się innym i poświęcanie im całego swojego czasu, ale jeśli masz okazję do oderwania się od swoich problemów chociaż na chwilę, to czemu nie? Pewnie pomyślisz "co mnie obchodzą problemy innych?", no dobra, ale skoro Ty tak uważasz, to czemu inni nie mogą mieć Cię daleko w...? Taka empatia wpływa na wzrost oksytocyny w mózgu, a więc czujemy się wtedy silniejsi i szczęśliwsi. Odważ się zwierzyć Na pewno masz kogoś z kim możesz porozmawiać praktycznie o wszystkim. I nie bój się tego robić. Na pewno poczujesz ulgę, gdy wydusisz z siebie wszystko co Cię męczy. Możesz to nawet wykrzyczeć. Ponoć osoby, które się zwierzają mają lepsze samopoczucie. A duszenie w sobie tego co nas męczy jeszcze...

Przeczytaj
Styl życia Jak zmotywować się do ćwiczeń - kilka skutecznych porad
Wśród nas z pewnością znajdą się kobiety, które niejednokrotnie próbowały zacząć ćwiczyć, bo w końcu zdały sobie sprawę, że to najwyższy czas, aby coś ze sobą zrobić. Jednak jak przyszło do skakania na macie, od razu rezygnowały i na tym się kończyło. Siedziały dalej na kanapie wcinając chipsy i czekoladę. Za to chęć zmiany swojej figury co jakiś czas wracała. Ale brakowało im tego kopa, dzięki któremu podjęłyby konkretne działania. Ja też tak miałam nie raz i kiedy dopadała mnie myśl, że "a co tam, nie chce mi się", znajdywałam na to sposoby. Myślę, że każda z nas miałaby swoje sposoby na motywację do ćwiczeń, ale ja chcę Wam pokazać kilka moich, które u mnie działają. Zaczynajmy :)
Agata Olejniczak
maj 05, 2017

Zobacz motywujące efekty u innych Ja swoją przygodę z treningami zaczynałam z Ewą Chodakowską. Na jej fanpage'u często pokazuje metamorfozy kobiet, które z nią ćwiczyły i osiągnęły niesamowite rezultaty. Lubię je przeglądać, bo wtedy nachodzi mnie myśl, że skoro one jako zwykłe kobiety dały radę, to czemu ja miałabym nie dać? W takiej sytuacji mamy pewność, że ćwiczenia przyniosą nam efekty, same te zdjęcia mówią za siebie. Jest mnóstwo kobiet, które pomimo różnych trudności zaczęły ćwiczyć i dotrwały do końca, osiągając świetną figurę. Każdej z nas może się to udać, to nie jest aż takie trudne :) Efekty już dawno widać, ale co cieszy mnie najbardziej.. Dostaje wiadomość od Martyny, która pisze, ze NIGDY JUŻ NIE ODPUŚCI!! Bo zdrowie to styl życia moje programy treningowe oraz indywidualnie opracowaną diete online BE DIET, możesz zamówić na www.sklep.bebio.pl Zostaw lajka dla FAJTERKI i zabieraj się za swoje efekty MÓWIĘ CI TO JA... i zapewne mnóstwo ludzi wokoło! DASZ RADĘ!! Nie słuchaj tych, którzy mówią coś innego Post udostępniony przez Ewa Chodakowska Fitness Expert (@chodakowskaewa) 29 Kwi, 2017 o 10:08 PDT Jeśli już znajdziemy idealny dla nas trening, warto znaleźć w internecie (najlepiej w grafice) efekty tego treningu. Często ludzie wrzucają swoje zdjęcia po przemianach jakie udało im się osiągnąć i z zachwytem opisują swoją metamorfozę. To również jest budujące dla innych. Przekonaj się, że TO da się zrobić Bardzo lubię oglądać też zdjęcia kobiet, które trenują już bardzo długo i ich ciała są idealne w każdym calu. Płaski brzuch, uniesione pośladki, smukłe nogi... kto by takich nie chciał. Przeglądam te zdjęcia z zachwytem i lekką zazdrością i myślę sobie, że ja też mogę mieć takie ciało, jeśli tylko się postaram. Nie chodzi tu o to, żeby być jak inne, czy dopasowywać się do...

Przeczytaj
smutna kobieta
Fotolia
Styl życia 3 negatywne wzorce myślowe – pozbądź się ich!
Czy wiesz, że nasze myśli kreują rzeczywistość? Przede wszystkim – niestety - te negatywne. Są one bardzo destrukcyjne, jeśli więc pragniesz zmiany swojego życia, zacznij od pozbycia się z głowy negatywnych wzorców myślowych. Jak to zrobić?
Kasia Tolak
maj 04, 2015

1. Nie bierz wszystkiego do siebie Może cię zaskoczę, ale... nie jesteś pępkiem świata! Tak! Świat nie kręci się wokół ciebie! Jeśli więc zauważysz, że tracisz dystans do otaczającej cię rzeczywistości i przywiązujesz zbyt dużą wagę do opinii innych, uświadom sobie, że reakcje ludzi powodowane są głównie ich własnymi doświadczeniami i przemyśleniami niż obiektywną oceną twojego postępowania. Nie bierz więc wszystkiego do siebie personalnie i nie przejmuj wszystkim, co ludzie mówią. 2. Przestań uprawiać czarnowidztwo Często, kiedy spotyka nas jakieś niepowodzenie, popadamy w czarną rozpacz i wyobrażamy sobie najgorsze scenariusze, jakie na pewno będą następstwem tego, co się nam przytrafiło. Wyolbrzymiamy „siłę rażenia” tego jednego niepowodzenia bojąc się, że zniszczy on naszą karierę, czy całe nasze życie. Stres, jaki przeżywamy powoduje, że czujemy się bezsilni lub beznadziejni. Uogólniamy myśląc “Jestem beznadziejna, to już koniec, wyrzucą mnie ze szkoły”, zamiast skupić się na konkrecie “Dostałam jedynkę na teście”. Pierwszy wniosek cię przytłoczy i nie ruszysz z miejsca, drugi wskaże kierunek działania ku zmianie, czyli po prostu „naucz się i popraw ocenę”. Trzymaj się zatem faktów i nie wyciągaj pochopnych wniosków. Gdy emocję opadną, zobaczysz tę samą sytuację z innej perspektywy. Czy wiesz, że 90% naszych lęków i czarnych wizji, które tak bardzo utrudniają życie, nie sprawdza się w rzeczywistości? 3. Wyrzuć ze słownika słowa „powinnam” i „muszę” Słowo „powinnam” jest potwornie obciążające. Jakieś tajemnicze „coś” odgórnie decyduje o tym, co powinno się robić, a co nie. A przecież to my same decydujemy co jest w danym momencie życia dla nas ważne! Gdy uwolnisz się od słów “powinnam” i “muszę”, twoim kompasem staną się wyłącznie twoje własne poglądy, wartości i intuicja. Dzięki...

Przeczytaj