klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
Styl życia

Jej chłopak mówił, że jest obrzydliwa. Nie zgadniecie, jak szybko ta dziewczyna pozbyła się 90 kg!

Wygląda jak normalna nastolatka w tym wieku, a mimo to została nazwana obrzydliwą. Co się stało?
Milena Majak
listopad 16, 2017

Kiedy okazało się, co Miranda Baker zrobiła, gdy jej chłopak nazwał ją "obrzydliwą", bardzo szybko stała się gwiazdą internetu. O historii tej nieszczęśliwej miłości bardzo głośno mówi się teraz w zagranicznych mediach. W rozmowie z DailyMail Online zdecydowała się opowiedzieć o tym, co się stało.

TOP 5 kremów BB na lato. Przykryją nie tylko przebarwienia

Miranda Baker pozbyła się 90 kg

Ta 18-latka mimo że nie ma figury modelki, cieszy się ogromnym powodzeniem wśród mężczyzn. Nie jest otyła, a mimo to jej chłopak nazwał ją "obrzydliwą". Spotykali się zaledwie pięć tygodni i kiedy wreszcie wybrali się na kolację z rodzicami Baker, dziewczyna przekonała się, z kim tak naprawdę umawia się od pewnego czasu.

Zobacz także: 5 motywujących porad od dziewczyny, która zrzuciła... 70 kg!

Po tym, jak oboje przyjechali do restauracji, spędzili tylko pozornie miły wieczór... Miranda powiedziała DailyMail Online, że gdy było już po wszystkim, jej chłopak powiedział, że "to, w jaki sposób się dzisiaj zachowywała, był obrzydliwy i nieatrakcyjny". Dziewczyna szybko dodała, że to było ich ostatnie spotkanie. Po tym niesmacznym incydencie po prostu go zostawiła przed restauracją i pojechała bawić się ze znajomymi.

Godzinę później on zaczął do mnie wydzwaniać i krzyczeć na mnie, że powinnam go przeprosić za to, że go zostawiłam. Więc powiedziałam mu, że nigdy w życiu nie zrobię tego po tym, jak nazwał mnie obrzydliwą i nieatrakcyjną - powiedziała Miranda Baker.

Historię postanowiła opisać na swoim Twitterze. Tam szybko stała się bardzo popularna. Ilość udostępnień oraz polubień rosła z każdą chwilą. Stale napływało również komentarzy. Za co internauci natychmiast polubili Mirandę Baker? Nastolatka zaskoczyła wszystkich metamorfozą na zdjęciu.

Stwierdziła, że przecież bez problemu uda jej się zrzucić 90 kg. I wcale się nie pomyliła. Na zdjęciu przed pozuje uśmiechnięta, szczupła dziewczyna z chłopakiem, a na zdjęciu po... nadal widzimy uśmiechniętą i szczupłą Mirandę, ale jej chłopaka już nie ma. Baker postanowiła wyciąć partnera z fotografii i pozbyć się w ten sposób 90 kg :).

Zdjęcie: Screen z Twitter.com/Mandy_Rose99

Ale ta historia ma drugie dno... Okazuje się, że sytuacja nie do końca wyglądała tak, jak opisywała ją dziewczyna. Chłopak, którego Miranda usunęła ze zdjęcia, również zabrał głos w całej sprawie. A jego wypowiedź niestety nie stawia już 18-latki w dobrym świetle. Czy tak wygląda prawdziwa strona tego związku?

Wszyscy powininni wiedzieć, że istnieje różnica między nazwaniem kogoś obrzydliwym, a powiedzeniem "Myślę, że to nieatrakcyjne i obrzydliwe, kiedy dziewczyna upija się w każdy weekend i zachowuje się wtedy w niekontrolowany sposób", nie zapominajmy o kontekście wypowiedzi - napisał na swoim Twitterze były chłopak Mirandy.

Po tym, jak prawda wyszła na jaw, dziewczyna zdecydowała się usunąć obraźliwy wpis. Tłumaczyła się tym, że chciała tylko sprawdzić, czy tak niewinny żart może szybko stać się popularny.

Zdjęcie główne: Twitter.com/Mandy_Rose99

Komentarze
Ulubione słowo księcia Louisa
Styl życia Księżna Kate zdradziła ulubione słowo swojego młodszego synka
Mały książę Louis ma już półtora roku i zaczyna mówić. Jak zdradziła księżna Kate, maluch ma nawet swoje ulubione, które może wydawać się nieco intrygujące…
Urszula Jagłowska
grudzień 10, 2019

Książę Louis to najmłodsze dziecko Kate Middleton i księcia Williama , które już 23. kwietnia będzie obchodzić swoje drugie urodziny. Maluch, podobnie jak jego starsza siostra Charlotte ma silny charakterek i uwielbia stroić zabawne miny , szczególnie kiedy w pobliżu znajdują się paparazzi. Jednak tym razem to nie zadziorne grymasy małego księcia zelektryzowały brytyjskie i zagraniczne media, lecz ulubione słowo Louisa. Księżna Kate zdradziła, że odkąd jej najmłodszy synek zaczął mówić, wypowiada je bez końca. Zdjęcie:EastNews Księżna Kate o postępach małego Louisa w mówieniu Od jakiegoś czasu w mediach aż huczy od doniesień na temat domniemanej czwartej ciąży księżnej Kate . Jak donoszą brytyjskie tabloidy, dowodem na to, że na świecie niedługo pojawi się kolejny prawnuczek  królowej Elżbiety II , są nie tylko luźne nieopinające brzuszka stylizacje Kate Middleton, ale również fakt, że coraz częściej rezygnuje z oficjalnych wyjść . Swoje decyzje do tej pory księżna Cambridge tłumaczyła opieką nad dziećmi, jednak wścibscy, w jej zachowaniu upatrują pierwszych miesięcy ciąży. Skąd taka pewność? Księżna Kate bardzo źle znosiła poprzednie ciąże ze względu na rzadką chorobę, na którą cierpi zaledwie 2 proc. ciężarnych - Hyperemesis gravidarum . Middleton zmaga się wtedy z niepohamowanymi wymiotami, dlatego też podczas poprzednich ciąż często rezygnowała z oficjalnych wyjść. By uciąć plotki o kolejnej ciąży, księżna Kate zaledwie kilka dni temu pierwszy raz od dawna pokazała się publicznie. Wyświetl ten post na Instagramie. Post udostępniony przez Kensington Palace (@kensingtonroyal) Gru 5, 2019 o 6:17 PST Ostatnio księżna Cambridge wybrała się na Peterley Manor Farm, gdzie w okresie świątecznym organizowany jest jarmark będący...

Przeczytaj
Styl życia Ta dziewczyna została zhejtowana w sieci! Dlaczego? Nie chodzi wcale o sukienkę...
Czy kiedy robicie sobie selfie, zastanawiacie się nad tym, co macie w tle? Ta dziewczyna na pewno o tym nie pomyślała...
Agnieszka Pulikowska
styczeń 10, 2017

Alyssa, którą na Twitterze możemy śledzić jako @og_pocahontas umieściła swoje zdjęcie w seksownej, mocno wyciętej i obcisłej sukience , która podkreślała jej kształty. Jednak to nie strój, figura ani nie podpis pod zdjęciem przykuły uwagę internautów. Going to dinner because I needed an excuse to wear this pic.twitter.com/UpeVG8y5SJ — alyssa ️‍ (@og_pocahontas) 23 grudnia 2016 Użytkownicy Twittera zaczęli głośno komentować... tło tego selfie. Za dziewczyną był bowiem ogromny bałagan. Szczerze mówiąc, same się zastanawiamy, jakim cudem chodziła po tym pokoju, nie mówiąc już o codziennym funkcjonowaniu. Zobaczcie także:   10 najpopularniejszych zdjęć z Instagrama w 2016 roku. Nie możemy uwierzyć... Wśród komentujących pojawiły się opinie: "Już się modlę za tego, kto się z tobą ożeni", "Czy jesteś smutna? Masz złamane serce? Depresję? Co się stało w Twoim pokoju? Mogę jakoś pomóc?", "Czas znaleźć pretekst do oczyszczenia tego pokoju", "Jak można zrobić sobie zdjęcie w lustrze mając świadomość, że pokój jest w takim stanie?". Niektórzy nie poprzestali na wypowiedziach słownych. Widok na zdjęciu aż tak ich zaciekawił, że poddali go wnikliwej analizie. W rezultacie znaleźli m.in... mysz!  @og_pocahontas BREH is that a mouse back there?! pic.twitter.com/kOzUZy4yxE — Veener Shnitzel (@deucetreykix) 6 stycznia 2017 Jeden z internautów pokusił się nawet o wirtualne posprzątanie pokoju dziewczyny.  I gotchu covered cleaned ya room for free RT @og_pocahontas Going to dinner because I needed an excuse to wear this pic.twitter.com/QKc9BZ6D7K — highsaiah (@halalzay) 6 stycznia 2017 To zdjęcie z jednej strony jest dla nas ostrzeżeniem przed tym, co umieszczamy w social mediach. Dziewczyna chciała pokazać, jak seksownie wygląda, a stała się w pewnym sensie ofiarą internautów, którzy się z niej nabijali. Z drugiej...

Przeczytaj
Anna i Robert Lewandowscy
Styl życia Anna Lewandowska udzieliła pierwszego wywiadu po porodzie! Co zdradziła trenerka?
Anna Lewandowska wystąpiła w wywiadzie dla "Dzień Dobry TVN". Z trenerką rozmawiała Kinga Rusin. Co Ania opowiedziała o macierzyństwie i życiu u boku sławnego męża?
Agnieszka Pulikowska
sierpień 27, 2017

Anna Lewandowska rzadko udziela wywiadów. Zazwyczaj to, czym chce podzielić się ze swoimi fanami, publikuje na swoich social mediach (to właśnie na Instagramie podzieliła się informacją, że została mamą). Dzisiaj jednak mogliśmy oglądać jej rozmowę z Kingą Rusin w programie "Dzień Dobry TVN".  Polecamy:   Jak wygląda 17-letni syn Natalii Kukulskiej? Jan też zostanie muzykiem? Nikogo chyba nie zdziwił fakt, że padły pytania o macierzyństwo. Kto w rodzinie Lewandowskich wstaje do małej Klary nocą? I czy naprawdę Ania ma tabun niań? Trenerka powiedziała, że tak naprawdę korzysta z pomocy babć i znajomej, a tak poza tym sama z mężem zajmuje się córką. Nawet kiedy piecze swoje ciasteczka, Klara jest obok:) W nocy natomiast do małej wstaje zarówno Robert, jak i Ania - para się wymienia. Poza tym Ania przyznała, że jeszcze karmi piersią, co jest dla niej bardzo ważne.  Drogie Mamy, od dziś rozpoczyna się Międzynarodowy Tydzień Karmienia Piersią. Dołączam do życzeń Fundacji @mlekiemimiloscia i jednoczę się z Wami. Wiem, jak karmienie naszych maleństw jest ważne i nieraz spędza sen z powiek Dla mnie jest nie tylko zaspokojeniem potrzeb żywieniowych mojej córeczki, ale rownież naturalnym budowaniem relacji i bliskości między nami. Czuję, że w ten sposób daję mojemu dziecku wiele zdrowia i dodatkowe poczucie bezpieczeństwa ... Ach, i te czułe oczy wpatrzone we mnie pełne miłości i wdzięczności ... Wiem jednak, że są kobiety, które zmuszone przez różne sytuacje życiowe muszą lub chcą podjąć inne decyzje. Trzeba pamiętać, że jest to wybór każdej z nas, mamy do niego prawo-bez osądzania i ocenienia. Szanuję i wspieram każdą mamę, bo każda z nas chce jak najlepiej dla swego maleństwa, i wie co jest dla niego najlepsze... Dlatego, Drogie Mamy, wspierajmy się NAWZAJEM . Dużo zdrowia i radości dla Was i Waszych kochanych pociech ❤️...

Przeczytaj
Pielęgnacja Kobieta nałożyła samoopalacz przed treningiem. Efekt? Nie taki, jak oczekiwała
Tej wpadki z samoopalaczem długo nie zapomnimy. Teraz już wiemy, dlaczego zawsze trzeba poczekać, aż balsam brązujący dokładnie się wchłonie.
Milena Majak
październik 06, 2017

Czasami nakładanie samoopalacza wymaga włożenia większego wysiłku niż wart jest tego efekt. Ta dziewczyna przekonała się o tym, że smarowanie takim kosmetykiem ciała, na pewno nie jest wskazane przed treningiem . Zaskoczymy cię, ale wcale nie chodzi o zacieki.  Wpadka z nakładaniem samoopalacza Okazuje się, że widoczne plamy oraz żółte zacieki na skórze , to wcale nie największy problem kobiet, które stosują samoopalacz . Użytkowniczka Twittera, Evemallonxx , zaliczyła jeszcze większą wpadkę. Opublikowała na swoim profilu zdjęcie, na którym pokazała, co może się stać, jeżeli  kosmetyk opalający dokładnie się nie wchłonie .  Eve zbyt szybko założyła legginsy i pobiegła na trening. Kiedy po męczącej sesji na siłowni wreszcie je zdjęła, okazało się, że...  logo marki odbiło się na jej nogach . Fotografia szybko obiegła internet i od momentu opublikowania udostępniono ją dalej ponad sześć tysięcy razy . Zyskała prawie  50 tysięcy polubień oraz 280 komentarzy .  that's the last time a work out with tan on btw ahahah pic.twitter.com/1y291bdZYw — eve (@Evemallonxx) 1 października 2017 Co na to adidas? W komentarzach do zdjęcia ludzie zaczęli oznaczać markę adidas , której legginsy nosiła Eve. Pisali, że stała się chodzącą, żywą reklamą marki (nawet jeśli to zupełny przypadek) i adidas powinien jej to wynagrodzić. Ku uciesze internautów oraz głównej bohaterki dyskusji, firma odezwała się . Źródło: Screen z Twitter. com/Evemallonxx Powiedzmy, że to po prostu przeznaczenie. Niezły sposób na noszenie trzech pasków. Obserwujemy cię - napisał adidas pod zdjęciem Eve.  Zdarzyła wam się kiedyś podobna wpadka z samoopalaczem? ;) Testuj kosmetyki za darmo! Jeśli tak samo jak my uwielbiasz testować kosmetyki, koniecznie zapisz się do naszego  Klubu Recenzentki . A kiedy już sprawdzisz możliwości swojego...

Przeczytaj