klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
Julia Wróblewska trzyma tabletki
Styl życia

Julia Wróblewska cała we łzach. Opowiada o problemach ze zdrowiem psychicznym

Julia wielokrotnie poruszała na swoim Instagramie temat zdrowia psychicznego. W weekend zrobiła to ponownie, jeszcze raz zalewając się łzami.
kwiecień 06, 2020

Zaledwie 22-letnia Julia Wróblewska opowiedziała o tym, jak walczy z tak zwanym negative self-talk. Postanowiła odegrać scenę, która odbyła się na terapii u psychologa. Chciała pokazać, jak to naprawdę wygląda, bo to, jak pisze, "nie jest zwykle gadanie o problemach, taka terapia wykańcza, jest trudna i rzadko udaje się powstrzymać od płaczu". 

Sonia z „Hotelu Paradise” ostro wypowiadała się na temat rodziców Łukasza. Jak na to zareagowali?

Julia Wróblewska opowiada o terapii z psychologiem

Kariera Julii Wróblewskiej nieco przygasa, a ona sama walczy z demonami przeszłości. Wykazała się wielką odwagą, kiedy na Instagramie opowiedziała o problemach ze zdrowiem psychicznym. "Tylko mnie kochaj" oraz "M jak Miłość" przyniosły jej sławę, ale też odcisnęły duże piętno na psychice. Otwarcie przyznała, że nie radzi sobie z internetowym hejtem, który ją dotyka. 

Nie jest tajemnicą, że Julia Wróblewska korzysta z pomocy psychiatryna co dzień przyjmuje leki. Zaprzeczyła też, że cierpi na depresję, ale przyznała, że ma zaburzenia osobowości. Jej najnowszy wpis na Instagramie pokazuje jednak skalę problemu, z którym musi mierzyć się na co dzień. Zapłakana gwiazda zdecydowała się pokazać obserwatorom, jak rozlicza się z przeszłością. Wyjawiła, że na terapii prowadzi od jakiegoś czasu dialog z kilkuletnią sobą, czyli z tak zwanym wewnętrznym dzieckiem. 

Aby uzmysłowić internautom, jak to wygląda, odegrała scenkę rozmowy z psychologiem z serialu "My mad fat diary"

W opisie filmiku możemy też przeczytać, że dzięki nowej terapii Julia w końcu umie sobie zobrazować to, co dzieje się w jej głowie i zawrzeć pokój z dawną sobą, czyli małą Julią. Tak według niej człowiek wygląda w czasie terapii i to żaden wstyd przyznać się do tego.

Nie znoszę romantyzacji chorób psychicznych, nie są one ani ładne, ani łatwe. Nie są akcesoriami, które można sobie nosić i zdejmować kiedy się chce. Człowiek może wyglądać dobrze na co dzień, ale w gabinecie terapeutycznym cała ta fasada opada. Nie zawsze wyglądamy ładnie, szczególnie gdy płaczemy i zaglądamy w strefy, od których uciekaliśmy całe życie. Zmierzenie się z nimi jest trudne i bolesne - pisze Julia.

Niestety kolejne szczere wyznanie młodej gwiazdy na temat chorób psychicznych, nie wszyscy zrozumieli. Pojawiły się złośliwe komentarze, w których internauci obrażają Julię... Niektórzy nawet kpią z jej wieku.

- Co się zobaczy, to się nie odzobaczy.

- WTF.

- I ty masz 22 lata?

- Żenada!

Na szczęście grono wiernych fanów Julii stanęło w jej obronie. Wielu pisało komentarze pełne wsparcia. Mamy nadzieję, że będzie ich coraz więcej, a sama Julia rozprawi się raz na zawsze z wewnętrznym dzieckiem.

Zdjęcie główne: Instagram.com/juleczkaaa_jula

Komentarze
Moda Czy to odpowiedni strój na maturę? Julia Wróblewska postawiła na mocny makijaż i sukienkę z koronki
Julia Wróblewska to obok Julii Wieniawy kolejna polska aktorka, która w tym roku przystąpiła do egzaminu maturalnego. Jednak jej stylizacje maturalne budzą wiele wątpliowości wśród fanów...

Czy  maturalna stylizacja Julii Wróblewskiej powinna wzbudzać oburzenie? Młoda aktorka na egzaminie postanowiła pojawić się w ciemnym  makijażu oczu i ust oraz czarnej sukience z koronki. Choć pod zdjęciem pojawiło się wiele komplementów, strój Julii przez niektórych obserwujących został uznany za nieodpowiedni . Wiele osób uważa, że na egzamin dojrzałości aktorka powinna zdecydować się na bardziej skromny makijaż i stylizację. Choć naszym zdaniem elegancka biała koszula i spódnica byłyby bardziej na miejscu, nas stylizacja Julii nie razi, a komentarze krytykujące jej strój naszym zdaniem są przesadzone.  Post udostępniony przez Julia Wróblewska (@juleczkaaa_jula) 8 Maj, 2017 o 2:58 PDT Maturalna stylizacja Julii Wróblewskiej  Poprzednie zdjęcie z egzaminu maturalnego, które Julia Wróblewska opublikowała na swoim Instagramie również wzbudziło oburzenie. Tym razem nie ze względu na stylizację,  bo Julia miała na sobie elegancką koszulę oraz delikatny makijaż, ale z innego powodu. Otóż wątpliwość budził fakt czy Julia powinna robić selfie w sali egzaminacyjnej i czy nie jest to naruszanie regulaminu... Co sądzicie o stylizacjach Julii z egzaminów - powinny budzić negatywne komentarze? Zobacz także: Matura - jak zacząć przygotowania? Zobacz rady użytkowniczek naszego forum Źródło zdjęć: Instagram

Przeczytaj
Styl życia Julia Wróblewska pozuje z fretką na ściance. Zamęcza zwierzę?
Julia Wróblewska poważnie naraziła się internautom. Wyjście z takim zwierzakiem na ściankę chyba nie było dobrym pomysłem...
Milena Majak
październik 31, 2019

Gwiazdy uwielbiają się chwalić adoptowaniem zwierzaków w potrzebie. Zazwyczaj jednak mają standardowo sprecyzowane wymagania - musi to być pies lub kot. Julia Wróblewska zdecydowała się jednak na fretkę o imieniu Luni . Niedawno zabrała ją ze sobą na imprezę branżową , gdzie pozowały wdzięcząc się do fotoreporterów. Jak nietrudno się domyślić, obrońcy zwierząt natychmiast zareagowali i zarzucili młodej gwieździe, że jak tak dalej pójdzie,  zamęczy zwierzę . Julia Wróblewska z fretką na ściance Nie da się ukryć, że wszystko, co robi Julia Wróblewska jest nieustannie oceniane przez internautów. Sama kiedyś przyznała się, że świat mediów ją przytłacza , a zalewające ją co jakiś czas negatywne komentarze wywołują u niej najczarniejsze myśli. Mimo to nieustannie sama dostarcza internautom wielu powodów do dyskusji, jak chociażby wtedy, gdy pojawia się w telewizji z posiniaczonymi nogami albo w niestosownej stylizacji . Wyświetl ten post na Instagramie. Post udostępniony przez Julia Wróblewska (@juleczkaaa_jula) Paź 30, 2019 o 8:38 PDT Tym razem oberwało jej się za zabranie ze sobą małego zwierzaka na ściankę . Na różnych portalach zaczęły pojawiać się negatywne i oceniające jej postawę komentarze. Zaistniałą sytuację Julia postanowiła wyjaśnić, bo jak się okazuje, fretka Luni była bardzo szczęśliwa z wyjścia . Widziałam szum związany z moją fretką i kilka rzeczy powinnam wyjaśnić. 1. FRETKA TO ZWIERZĘ DOMOWE. 2. Fretki to nie gryzonie, a drapieżniki. To zwierzę pół klatkowe. Potrzebuje przynajmniej kilka godzin wybiegu, zabawy i atrakcji - inaczej się nudzi i może popaść w depresję. 3. Moja frecia kocha ludzi, od maleńkiego jest przyzwyczajona do smyczy i spacerów. Wręcz pcha się na ręce i liże obcych. Lubi gdy wokół jest dużo ludzi, nie...

Przeczytaj
Julia Wróblewska
ONS
Styl życia Szokujący live Julii Wróblewskiej! Zapłakana aktorka wyznaje: "Mam dość!"
Julia Wróblewska zdecydowała się na żywo odpowiedzieć na ataki internetowych hejterów. Niestety, sytuacja wymknęła się jej spod kontroli...
Matylda Nowak
luty 27, 2019

Julia Wróblewska postanowiła zareagować na internetowy hejt , którego padła ofiarą po swoim udziale w programie "Uwaga! Po uwadze". Aktorka na żywo obserwowała złośliwe, a czasami wręcz okrutne komentarze internautów . W pewnym momencie puściły jej hamulce! Zapłakana, z tuszem spływającym jej po policzkach przyznała, jak bardzo ma dość ataków na swoją osobę i jak bardzo sobie z nimi nie radzi. Wróblewska zdradziła też, że zmuszona była poszukać pomocy u psychologa i psychiatry. Fot.: Instagram Zobacz także: Beauty hejt to poważne zagrożenie w sieci... Jedna ze znanych marek kosmetyczny postanowiła z nim walczyć! Szokujący live Julii Wróblewskiej Wróblewska zdecydowała się na live'a po tym, jakie emocje wzbudził jej występ w "Uwadze!". Gwiazda "M jak miłość" była gościem programu, którego tematem była niejednokrotnie dość kontrowersyjna działalność niektórych vlogerów i streamerów. Julkę poproszono o skomentowanie tego, co w sieci robi jeden z bardziej popularnych youtuberów - Lord Kruszwil . Gdy Wróblewska skrytykowała Marka Kruszela - bo tak naprawdę nazywa się Kruszwil - jego fani i współpracujący z nim Kamerzysta przypuścili na nią zmasowany atak. A ona na ten atak odpowiedziała. Aktorka próbowała zwrócić uwagę internautów na niepokojące zjawiska w internecie takie jak hejt, szyderstwo czy wręcz przemoc. Ale pojawiające się na bieżąco komentarze szybko doprowadziły ją do łez i sprowokowały do bardzo osobistych wyznań : Zwróćcie uwagę na to, że ja jestem obserwowana przez media od szóstego roku życia. To żebym ja nie zbzikowała w pewnym momencie, to musiałby być jakiś cud - powiedziała Wróblewska. - Jestem jedną z ofiar tego, co się dzieje! Jakie rzeczy padają w moją stronę od 14 lat, trzy czwarte mojego życia! Mam dość! Ja przez 14 lat nie dawałam się prowokować. Ten świat nie wyglądał tak wcześniej. Na to się nie...

Przeczytaj
gwiazda "M jak miłość"
ONS
Styl życia Tylko to powstrzymuje Julię Wróblewską przed rozebraniem się dla magazynu dla panów
Czegoś takiego po Julce się nie spodziewaliśmy! Młodziutka gwiazda serialu „M jak miłość” przyznała, że przed pozowaniem do rozbieranej sesji w magazynie dla panów powstrzymują ją w zasadzie tylko kompleksy.
Matylda Nowak
lipiec 03, 2018

Julia Wróblewska często i bez większego skrępowania prezentuje swoją zgrabną sylwetkę w mediach społecznościowych. Nie ma więc nic dziwnego w tym, że dziennikarka jednego z plotkarskich portali postanowiła spytać 20-latkę, czy dostała już może propozycję pozowania do rozbieranej sesji. Odpowiedź Julki co najmniej nas zaskoczyła. Zamiast stanowczo odciąć się od ewentualnej propozycji, młoda aktorka przyznała, że przed pozowaniem dla magazynów dla panów w zasadzie powstrzymują ją... kompleksy . Myślę, że na ten moment na pewno bym tej sesji nie przyjęła, ponieważ jeszcze jestem za młoda i po pierwsze moje ciało rozwija się dalej, a po drugie musiałabym je w pełni zaakceptować, żeby w czymś takim wystąpić - wytłumaczyła Julia. - Lubię moje ciało, ale nie na tyle, żeby w takiej sesji wystąpić. Post udostępniony przez Julia Wróblewska (@juleczkaaa_jula) Cze 10, 2018 o 12:47 PDT Zobacz także: Julia Wróblewska przerabia swoje zdjęcia w Photoshopie? Co się stało z jej nogą? Julia Wróblewska o swoich kompleksach Która część ciała Julii Wróblewskiej jest dla niej źródłem kompleksów i powstrzymuje ją przed udziałem w rozbieranej sesji? Chyba ud nie akceptuję - przyznała Wróblewska. - Ale to nie znaczy, że będę szła na operację plastyczną. Pracuję nad nimi, żeby były szczuplejsze. Ci, którzy czekają na zdjęcia roznegliżowanej gwiazdki "M jak miłość" na pewno ta wiadomość ucieszy. Kto wie, może posuną się wręcz do zachęcania Julki do zwiększenia wysiłków? Bez trudu możemy sobie wyobrazić komentarze niecierpliwych internautów, zawierające podpowiedzi, jak szybciej zmniejszyć obwód uda... TACY fani aktorki muszą jednak wziąć pod uwagę fakt, że ostatecznie nie tylko zgrabne nogi są warunkiem ewentualnego udziału ich idolki w rozbieranej sesji . Julia przyznała też przed pozowaniem nago musiałaby też być...

Przeczytaj