klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
Fotolia
Styl życia

Karmienie piersią w miejscach publicznych

Czy w restauracji i innych miejscach publicznych kobieta może karmić piersią? Dyskusja na ten temat rozgrzewa właśnie portale społecznościowe. Jedni są za, inni przeciw. Powodem sporów jest proces, jaki ruszył właśnie przed gdańskim sądem. Kobieta, której w jednej z sopockich restauracji wskazano do karmienia miejsce poza stolikiem, walczy o 10 tysięcy złotych odszkodowania i przeprosiny.
Agata Olejniczak
sierpień 04, 2016

Sytuacja miała miejsce w styczniu ubiegłego roku. Poszkodowaną jest 27-letnia Liwia Małkowska.

- Zaczęłam rozpinać bluzkę, nawet nie zdążyłam przystawić sześciomiesięcznej córki do piersi, kiedy podszedł kelner i powiedział, żebym tego nie robiła. Wskazał toaletę i powołał się na kierownictwo - czytamy wypowiedź młodej matki na portalu trojmiasto.wyborcza.pl.

Jak wynika z jej dalszej wypowiedzi, pracownik restauracji zaproponował pani Liwii, aby nakarmiła córkę w toalecie, ewentualnie na krześle stojącym obok WC. Restaurator zaś tłumaczy, że lokal jest niewielki, zaledwie osiem stolików, a miejsce, jakie do konsumpcji wybrała kobieta, usytuowane było w centralnym miejscu. Co ważne, o zwrócenie uwagi karmiącej poprosili pozostali klienci restauracji, którym nie w smak było oglądanie nagich piersi, nawet podczas karmienia kilkumiesięcznego dziecka.

Na temat tej sytuacji komentarz w sieci zostawiły już tysiące osób. Jedni kibicują matce, dopingując, by walczyła o swoje prawa. Do tego grona dołączył m.in. Robert Biedroń, prezydent Słupska, który opublikował na Facebooku zdjęcie karmiących piersią matek. Wielu blogerów zrobiło również szum wokół tematu. Maria Górecka, autorka parentingowego blogu mamygadzet.pl, wrzuciła na swój fanpage znaczące zdjęcie dodając komentarz, że ludzie nie są oswojeni z takim widokiem, więc ona postanowiła to zmienić. Sporo osób jest zdegustowanych jednak zachowaniem pani Liwii w restauracji, tłumacząc, że to co zrobiła, jest ostentacją. Nierzadko same kobiety są zdania, że matki karmiące nie robią tego dyskretnie, obnażają się nadmiernie w miejscach publicznych. Nie respektują zasad mówiących, że dobrze wychowany człowiek dba o komfort nie tylko swój, ale ludzi przebywających wokół. Wiele osób podkreśla, że choć żyjemy w wolnym, wyzwolonym świecie, nie możemy zapominać o pewnych manierach, kulturze czy normach, nie tylko w stosunku do siebie ale i całego otoczenia.

Dyskusja na temat karmienia piersią w miejscach publicznych nie jest nowa. Na łamach gazet i portali internetowych pojawia się co jakiś czas. Głos w tej sprawie zabierały już młode mamy na wizaz.pl. Jednym z ciekawszych jest karmiąca od trzech lat ewelajna25.

- Tak długi okres karmienia piersią sprawia, że i ja muszę nieraz nakarmić dziecko "publicznie". I oczywiście robię to, przecież karmie żeby zaspokoić głód dziecka, to ono jest dla mnie najważniejsze, a nie opinia publiczna czy widzowie. Karmienie piersią to zresztą naturalna rzecz, tak samo jak to, jak wygląda poród drogami natury.

Gdy jest to możliwe, szukam ustronnych miejsc lub specjalnie do tego przeznaczonych. Na wyjazdach karmię w aucie na postoju, zażyło się i na ławce w parku. I co w tym dziwnego? Zawsze jednak uważam, że należy zadbać o okrycie newralgicznych obszarów, bo to jednak cześć ciała intymna. Nie brzydzi mnie widok gołego cycka kobiety karmiącej w miejscu publicznym, ale zadziwia już tak. Co innego, jak się osłoni. Nie każdy musi patrzeć, poza tym takie wgapianie się też rozprasza.

Liwię Małkowską przed sądem reprezentuje Polskie Towarzystwo Prawa Antydyskryminacyjnego, tłumacząc, że w tej sprawie doszło do dyskryminacji bezpośredniej ze względu na macierzyństwo, czyli ze względu na płeć, w dostępie do dóbr i usług oferowanych publicznie.

Autor: Magdalena Lalik

Zobacz cały wątek na Forum Wizaż dotyczący tematu karmienia piersią w miejscu publicznym

Komentarze
Fotolia
Styl życia Karmienie piersią w miejscach publicznych - jakim typem mamy jesteś?
Noworodek czy kilkumiesięczne niemowlę jest głodne co 2-3 godziny, a nawet częściej. To oznacza, że także na spacerze, w urzędzie czy w sklepie może nagle zacząć głośno domagać się piersi. Co zrobić, gdy maluch chce jeść, a do domu daleko? Jak karmić w miejscach publicznych?
Katarzyna Brasiak
październik 17, 2011

Karmienie w miejscu publicznym? Naturalne, a jednak krępujące Karmienie piersią to jedna z najbardziej naturalnych ludzkich czynności: do tego przecież służą piersi, aby nimi karmić. Jednak robienie tego w miejscach publicznych, poza zaciszem domowym, może się spotkać nie tylko z niepochlebnymi spojrzeniami, ale także niewybrednymi komentarzami czy nawet szczerym oburzeniem. Mimo wszystko, czasem jednak musimy nakarmić niemowlę poza domem i nie zawsze uda nam się znaleźć pokój dla matki karmiącej. Warto przy tym zdawać sobie sprawę, że jeśli nawet dla nas samych nie jest to krępujące, to może być żenujące dla innych – i należy wziąć to pod uwagę. Karmienie w miejscach publicznych a typ mamy Większość mam posiada zdecydowane poglądy na temat publicznego karmienia piersią. Można wyróżnić trzy najczęstsze typy zachowań: mama wstydliwa : uważa karmienie piersią przy innych za wstydliwe, nie robi tego także przy innych osobach z rodziny – mamie, cioci, czy nawet przy mężu. Nigdy nie karmi dziecka piersią, jeśli nie może się gdzieś schować. Jeśli maluch musi zjeść poza domem, odciąga pokarm wcześniej laktatorem i podaje mleko butelką, albo cierpliwe znosi płacz głodnego niemowlaka, starając się jak najszybciej wrócić do domu. mama naturalna : uważa, że karmienie piersią to najbardziej naturalna rzecz pod słońcem. Rzadko rozstaje się z dzieckiem, więc karmi je wszędzie: w parku, w sklepie, na imieninach u cioci. Sądzi, że kobiety powinny mieć prawo do karmienia malucha piersią wszędzie, rzadko kiedy jest skrępowana podczas podawania dziecku piersi publicznie, a widok mamy karmiącej uważa za ogromnie wzruszający. mama ostrożna : przyznaje, że karmienie piersią jest sprawą naturalną, ale obawia się, że może to krępować innych. Stara się karmić dziecko w miejscach ustronnych, jednak gdy maluch gwałtownie domaga się jedzenia, karmi również publicznie,...

Przeczytaj
Laktator jaki wybrać
Styl życia Laktator - jaki wybrać i kiedy się przyda karmiącej mamie
Zdarza się, że kobieta karmiąca piersią potrzebuje wsparcia laktatora - w końcu nie jesteśmy w stanie być z maluchem non stop: codziennie, 24 godziny na dobę, przez kilka lub kilkanaście miesięcy. Podpowiadamy, kiedy warto użyć laktatora, jakie są ich rodzaje i jak wybrać najlepszy dla siebie.
Katarzyna Brasiak
lipiec 06, 2012

Laktator , kiedy się przyda karmiącej mamie? gdy chce wyjść z domu i zostawić porcję mleka do nakarmienia dziecka gdy ma problemy z laktacją (nawał mleczny, zapalenie piersi) gdy dziecko ma problemy ze ssaniem (jest wcześniakiem, ma rozszczepienie podniebienia, jest poważnie chore)  gdy mama wraca do pracy/ na studia gdy wyjeżdża, np. na 2-3 dni gdy chce odciągnąć mleko na wszelki wypadek Istnieją dwa podstawowe rodzaje laktatorów: ręczny (odciągasz mleko przy użyciu ręcznej pompki) oraz elektryczny (podłączany do prądu lub na baterie, pompka jest zasilana elektrycznie). Laktator ręczny zalety:  jest uniwersalny - możesz używać go wszędzie i o każdej porze - nie potrzebujesz do tego prądu ani żadnych dodatkowych akcesoriów. Jest cichy w użyciu - możesz używać go również w nocy. Prosty, niewielki, na ogół lżejszy od elektrycznego. Właściwie się nie psuje, jest znacznie tańszy (od 30 do 100 zł). wady :  wymaga użycia siły - ręczne pompowanie może być dosyć męczące, bywa też mniej efektywne. Ściąganie mleka laktatorem ręcznym nie zawsze dobrze wpływa na piersi (może być trochę bolesne, ponieważ siła stosowana do pompowania jest większa). dla kogo : dobry dla mamy, która ściąga mleko w pracy - jest cichy i dyskretny, niewielki i lekki. Odpowiedni na wszystkie wyjazdy plenerowe, jeżeli nie jesteś pewna, czy będzie dostęp do prądu. Laktator elektryczny zalety : delikatny dla piersi, wygodny - używasz tylko jednej ręki. Większość modeli ma elementy masujące i bardzo użyteczną regulację siły ssania. Bardziej efektywny niż laktator ręczny - w tym samym czasie pozwala ściągnąć więcej mleka. Istnieją również modele podwójne, które jednocześnie ściągają mleko z obu piersi - wyjątkowo praktyczne przy bliźniakach. wady : drogi (od 100 do nawet 550 zł), zdecydowanie głośniejszy niż ręczny, często większy i cięższy, mniej...

Przeczytaj
ONS
Styl życia Julia Wieniawa zaczęła randkować? Spotkała się ze starszym o 15 lat muzykiem
Julia Wieniawa i Baron byli widziani w jednej z warszawskich restauracji i podobno zaczyna między nimi "iskrzyć". To tylko plotki, a może początek czegoś poważnego?

Julia Wieniawa i Antek Królikowski przed długi czas wydali się być idealnie dobraną parą, ale ostatecznie zdecydowali się rozstać pod koniec 2018 roku. Od tego czasu aktora łączono z pewną piękną blondynką , a z kolei Julię z Nikodem Rozbickim. Tym razem media obiegła wiadomość o innym gwiazdorze, który pojawił się u boku Julii. Według informatora portalu Pudelek , młodziutka aktorka spotkała się ostatnio w kameralnej restauracji z gitarzystą zespołu Afromental oraz jurorem w programach The Voice of Poland oraz The Voice Kids - Aleksandrem Milwiwem-Baronem. Wieniawa i Baron przyszli do knajpy, która nie cieszy się popularnością. Zajęli miejsce w rogu, wybierając pustą część sali z dużą liczbą wolnych stolików. Zależało im na odrobinie prywatności. Dużo rozmawiali, śmiali się. Widać było, że to dopiero początek znajomości, ale już między nimi iskrzy  - czytamy na stronie. Julia Wieniawa spotyka się z Baronem? Trudno jednoznacznie określić czy Julia Wieniawa i Baron rzeczywiście się ze sobą spotykają. W 2017 roku muzyk miał się przecież oświadczyć, możliwe, że zaręczyny zostały zerwane. Poza tym Julię i Barona dzieli spora różnica wieku - ona ma zaledwie 20 lat, a on - 35. Poza tym mogło to być po prostu przyjacielskie spotkanie. A co wy myślicie o całej sprawie - to tylko plotki, a może właśnie rodzi się coś poważniejszego? Zobacz także: Znamy powód rozstania Wieniawy i Królikowskiego. To naprawdę smutne...

Przeczytaj
konkurs groupon
materiały PR
Przepisy Konkurs: Tydzień Restauracji Groupon - wyniki
Brałaś udział w konkursie Groupon? Sprawdź czy wygrałaś zaproszenie do restauracji!
Katarzyna Mordalska
maj 23, 2014

Od 12 do 18 maja Groupon już po raz trzeci organizuje Tydzień Restauracji , zachęcając tym samym Polaków do poznawania najlepszych miejsc na kulinarnej mapie Polski. Czym jest Tydzień Restauracji Groupon? Tydzień Restauracji Groupon to największy festiwal smaków online! Raz na kwartał Groupon, razem z partnerami, przygotowuje specjalną ofertę dla użytkowników serwisu, którzy przez tydzień mają okazję skosztować menu wybranych restauracji nawet o 70% taniej . Tym razem Tydzień Restauracji wystartował 12 maja. Mecenasem bieżącej edycji jest Tomasz Jakubiak, kucharz znany z zamiłowania do regionalnej kuchni i sezonowych potraw, jak sam mówi: Tydzień Restauracji to okazja dla tych, którzy zazwyczaj wahają się przed poznawaniem nowych, egzotycznych smaków zbyt często wybierając domowy obiad lub szybkie i średnio zdrowe przekąski. Chcesz wiedzieć więcej? Poznaj szczegóły: Tydzień Restauracji Groupon. Konkurs na Tydzień Restauracji Groupon! Uwielbiasz poznawać nowe smaki? A może szukasz klimatycznego miejsca na spotkanie ze znajomymi?   Niezależnie od tego, czym kierujesz się wybierając restaurację w której rezerwujesz stolik, weź udział w naszym konkursie z Groupon Polska i wygraj jedno z 20 zaproszeń do wybranej przez siebie restauracji! Wystarczy, że odpowiesz na nasze pytanie:  jaka kuchnia jest Twoją ulubioną i dlaczego? Swoją odpowiedź prześlij na: konkurs.groupon@wizaz.pl Na e-maile czekamy od 14.05-18.05.2014r. W e-mailu nie zapomnij napisać, do której restauracji chciałabyś wygrać zaproszenie. Adresy restauracji do wyboru znajdziesz tutaj . Zanim weźmiesz udział w konkursie, zapoznaj się z regulaminem. Laureaci konkursu Groupon : Joanna S. Teresa S. Piotr S. Katarzyna Ś Małgorzata P. Małgorzata B. Wioleta P. Anna P. Marta R. Maja D. Aleksandra K. Justyna S. Justyna Sz. Waldemar P. Agnieszka F. Katarzyna S....

Przeczytaj