klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
Styl życia

Katosu szczerze opowiedziała o swojej operacji biustu. Fanki gratulują jej odwagi

KatOsu opowiedziała o operacji piersi, aby pomóc dziewczynom, które myślą o podobnym zabiegu. Wiele z nich gratulowało jej odwagi, ale niestety nie zabrakło kilku uszczypliwych komentarzy...
Ewelina Błeszyńska
sierpień 08, 2019

Choć medycyna estetyczna z roku na rok cieszy się coraz większą popularnością, to dla wielu nadal jest tematem tabu. Niewiele osób przyznaje się do wykonywania zabiegów, a ci, którzy mówią o nich otwarcie niestety spotykają się z nieprzyjemnymi komentarzami. Tak było w przypadku Katarzyny Gajewskiej (KatOsu), która zdecydowała się ostatnio na operację i poinformowała o tym w swoich mediach społecznościowych. Blogerka nie uniknęła hejtu, ale z drugiej strony - udowodniła wielu kobietom, że operacje plastyczne nie powinny być powodem do wstydu.

Agnieszka Chylińska powiększyła biust?! Fani nie mają wątpliwości

KatOsu o operacji piersi

Kasia niedawno przeszła dużą metamorfozę. Schudła kilkanaście kilogramów dzięki regularnym treningom oraz diecie. Jak wiadomo, zmiana pociąga zmianę, dlatego zdecydowała się poprawić także wygląd biustu. KatOsu przeszła operację podniesienia piersi oraz wstawienia implantów i otwarcie relacjonowała to wydarzenie zarówno na Instagramie, jak i na Facebooku. Jej zabieg wykonał dr Michał Charytonowicz.

Kasia mogłaby śladem wielu gwiazd czy influencerek ukryć fakt wykonania zabiegu, ale zdecydowała się go upublicznić. Zapytałyśmy ją, czy nie obawiała się negatywnej reakcji części internautów.

Nie obawiałam się hejtu, bo miałam z nim do czynienia już wiele razy, więc wiem, co go powoduje i jak sobie z nim radzić. W momentach, kiedy dzielę się czymś być może bardziej kontrowersyjnym i odważnym, w dużej większości spotykam się z pozytywnym odzewem, bo przecież tak wiele nas - kobiety łączy, a różnią tylko doświadczenia. Ja chętnie dzielę się swoimi, bo wiem, że pomagają moim widzom na wiele sposobów. Jestem w stałym kontakcie z obserwatorami i cenię sobie zaufanie, jakim mnie darzą - wyjaśnia blogerka.

Pod zdjęciem wykonanym po operacji, które KatOsu opublikowała na Instagramie niestety znalazło się wiele złośliwych komentarzy. Ich liczba była ogromna, a poniżej znajdziecie jeden z nich:

Nie akceptujesz siebie? Dla siebie to robisz czy dla męża?

KatOsu pod postem reaguje na większość komentarzy, także tych negatywnych. Na powyższy odpowiedziała z dystansem:

Dla hiszpanek bez stanika.

Obok kilku negatywnych komentarzy pod postem blogerki dominowały słowa wsparcia od fanek. Wiele docenia jej szczerość, bo niewiele osób publicznych ma w sobie odwagę przyznać się do wizyty u chirurga plastycznego. A największym tematem tabu wydaje się być właśnie powiększanie piersi.

Brawo Kasia. Dzięki, że jesteś szczera i nie owijasz w bawełnę - napisała jedna z obserwujących.

Gratuluję, że miałaś odwagę napisać publicznie o tym, że operacje plastyczne i inne podobne zabiegi to nic złego i nie powinny być tępione - czytamy wśród komentarzy.

Bardzo fajnie, że dzielisz się tym wszystkim tutaj z nami. Dodajesz odwagi - chwaliła blogerkę jedna z fanek.

Serdeczne gratulacje podjęcia tak super kroków! Walka o lepszą siebie to najlepsza inwestycja - napisała jedna z obserwujących Kasię na Instagramie.

Kasia ma zamiar w przyszłości opowiedzieć o szczegółach operacji, aby podzielić się swoim doświadczeniem i wiedzą z dziewczynami, które myślą o podobnym zabiegu. Ona sama zdecydowała się na operację, bo po urodzeniu dwójki dzieci, karmieniu i odchudzaniu chciała po prostu poprawić wygląd biustu, a przecież taką możliwość daje medycyna estetyczna. I nie ma w tym nic złego!

Zobacz także: Deynn pokazała zniekształcone piersi po operacji. - 'Implanty mi się przekręciły' - wyznaje blogerka

Komentarze
kobieta przed zabiegiem korekty powiek
Pielęgnacja Ta dziewczyna cierpiała przez... wrastające rzęsy! Operacja odmieniła jej życie
Zabiegi chirurgi plastycznej to nie tylko powiększanie biustu i odmładzanie twarzy. Ta dziewczyna zdecydowała się na... skrócenie powiek.
Agata Kufel
kwiecień 25, 2017

W ostatnich dniach zrobiło się głośno o nietypowym zabiegu pomniejszania ust . Rozgorzała dyskusja na temat mało znanych operacji plastycznych , a w mediach społecznościowych do głosu doszły osoby, które korzystały z chirurgii plastycznej niekoniecznie w celu powiększenia biustu . Jedna z użytkowniczek portalu Reddit przyznała się do zabiegu skrócenia dolnych powiek , który - jak sama przyznaje - zmienił jej życie. Jak i dlaczego? Iris231 od dziecka zmagała się z wrodzonym mankamentem w postaci nieprawidłowego załamania dolnej powieki (epiblepharon). To schorzenie charakterystyczne dla Azjatów, które przejawia się wykształceniem dodatkowego fałdu przy powiece , który sprawia, że dolne rzęsy są skierowane w kierunku oka . W przypadku Iris231 wada dodatkowo była niesymetryczna - wyraźnie większe załamanie na prawej powiece sprawiało, że jej oczy wyglądały w odmienny sposób. W wieku 20 lat dziewczyna zdecydowała się na operacyjną korekcję powiek i była to jedna z lepszych decyzji, jakie podjęła w swoim życiu. Zabieg polegał na usunięciu "nadprogramowej" skóry i mięśni z dolnej powieki oraz zszycie jej tak, by dolne rzęsy były ułożone w prawidłowy sposób. Według relacji dziewczyny, sama procedura była krótka i bezbolesna , dzięki odpowiedniemu znieczuleniu. Rozpuszczalne szwy zniknęły po ok. półtora tygodnia, a po dwóch jedynym śladem po ingerencji chirurga było lekkie zaczerwienienie . Użytkowniczka Reddit zamieściła zdjęcia przed i po zabiegu - różnica rzeczywiście jest uderzająca : Źródło zdjęcia: Reddit.com/AsianBeauty Po 8 miesiącach od zabiegu dziewczyna jest zachwycona efektem - blizny są praktycznie niewidoczne, a oczy nie są już podrażniane przez rzęsy (wcześniej musiała je miejscami... wyrywać!). Jedyne czego żałuje to fakt, że na operację zdecydowała się tak późno......

Przeczytaj
Berry Ng
Styl życia Przeszła kilkadziesiąt zabiegów i operacji plastycznych, by... zadowolić chłopaka
Dziś wygląda całkiem inaczej i żałuje, że dała się na to namówić... Czy jakikolwiek mężczyzna jest wart takiego poświęcenia?
Agata Kufel
grudzień 11, 2017

Ofiary operacji plastycznych rzadko przyznają, że popełniły błąd, jednak ta dziewczyna głośno mówi, że powinna darować sobie wykonane modyfikacje . 22-letnia mieszkanka Hong Kongu przeszła kilkadziesiąt zabiegów , które diametralnie zmieniły jej twarz. Wszystko to dla... chłopaka . Zrobiła sobie operacje plastyczne, by zadowolić chłopaka Berry Ng przez dwa lata regularnie odwiedzała kliniki chirurgii plastycznej i gabinety medycyny estetycznej , by "dodać sobie urody". Były partner dziewczyny twierdził, że jest mniej atrakcyjna od większości kobiet , stawiając jej za wzór zachodnie fotomodelki. Aby zadowolić "ukochanego", Berry zaczęła modyfikować swój wygląd - m.in. powiększyła sobie usta , wypełniła policzki, a także zoperowała nos i powieki . Zdecydowała się też na operację powiększenia piersi , bo jej chłopak skarżył się, że są "za małe". Moment oprzytomnienia przyszedł, gdy po wszczepieniu implantów biustu, matka Ng płakała przy jej łóżku , mówiąc, że wcale nie musiała się tak zmieniać - przecież zawsze była piękna . Być może gdyby Berry usłyszała to w odpowiednim momencie od partnera, nigdy nie odwiedziłaby gabinetu chirurga. Niestety, nigdy do tego nie doszło - dziewczyna zrozumiała swój błąd i zdecydowała się z nim zerwać . I, nie mając wyboru, zaakceptować swój nowy wygląd. Źródło zdjęć: YouTube oraz Instagram Dziś Berry otwarcie przyznaje, że gdyby mogła cofnąć czas, nie zdecydowałaby się na te wszystkie operacje . Ponieważ jednak nie jest w stanie odzyskać "dawnej" twarzy, wykorzystuje swoją popularność vlogerki, by promować samoakceptację i ostrzegać innych ludzi przed popełnianiem podobnych błędów . W końcu każdy z nas jest wyjątkowy taki, jaki się urodził - to właśnie możliwość bycia sobą sprawia, że jesteśmy piękni. Post udostępniony przez...

Przeczytaj
Deynn
Styl życia Deynn pokazała zniekształcone piersi po operacji. - 'Implanty mi się przekręciły' - wyznaje blogerka
Deynn pokazała, jak bardzo zniekształcony był jej biust dwa lata po pierwszym zabiegu powiększania. Czegoś takiego się nie spodziewaliśmy...
Matylda Nowak
lipiec 22, 2019

Blogerka z zaskakującą szczerością opowiedziała o powodach, dla których zdecydowała się na pierwszą operację powiększania piersi oraz o komplikacjach, które zmusiły ją do powtórzenia zabiegu. Okazało się, że tryb życia blogerki przyczynił się do przemieszczenia jej implantów, w efekcie czego biust Marity był mocno zniekształcony . Majewska nie miała wyjścia - żeby wyglądać normalnie, musiała znowu "pójść pod nóż"... Wyświetl ten post na Instagramie. Post udostępniony przez † Marita Sürma Majewska (@deynn) Gru 5, 2017 o 11:56 PST Zobacz także: Deynn uderzona! Gwiazda sieci opowiedziała o szokującym ataku... Deynn pokazała zniekształcony biust Niedawno Deynn przeszła drugą już operację biustu . Relacjonując swoją rekonwalescencję na Stories, popularna blogerka obiecała, że wkrótce ze szczegółami opowie o powodach, dla których znowu poddała się temu kosztownemu i bolesnemu zabiegowi. Wbrew swoim obietnicom Marita nie zdecydowała się na pokazanie zdjęć dokumentujących metamorfozę swojego biustu, zastąpiła je jednak zaskakująco dokładnymi szkicami . Majewska przyznała, że jej naturalnie duże i dość ładne piersi zaczęły się zmieniać, kiedy była 20-latką. Blogerka przyznała, że będąc w tym wieku sporo przytyła , a j ej biust stracił swój pierwotny kształt i jędrność . Zaczęłam tyć, ten biust zaczął rosnąć. Miałam miseczkę D/E naturalnie, ale z tych jędrnych piersi zaczęło się robić coś niefajnego, bo tego tłuszczu było już za dużo. Kolejna poważna zmiana w stanie piersi zaszła, kiedy Deynn "wzięła się za siebie" , przeszła na dietę i zaczęła ostro trenować. Blogerka sporo wtedy schudła i - jak tłumaczy - tłuszcz zniknął jej z całego ciała, w tym także z biustu. Zamiast staników z miseczkami D lub E, Marita zaczęła nosić...

Przeczytaj
Styl życia Jessica Mercedes pokazała, jak wygląda po operacji szczęki
Jessica Mercedes zdecydowała się na operację szczęki nie ze względów estetycznych, a zdrowotnych. Mimo wszystko z operacją wiązała się zmiana wyglądu. Jessica podzieliła się właśnie kolejnym zdjęciem po operacji.
Ewelina Błeszyńska
styczeń 27, 2018

Jessica Mercedes ponad tydzień temu przeszła operację szczęki . Blogerka od urodzenia miała progenię (kostną wadę zgryzu), która przeszkadzała jej w codziennym funkcjonowaniu. O planowej operacji informowała fanów na Instagramie, a ci kierowali w jej stronę słowa wsparcia. Na czas pobytu w szpitalu Jessica na moment wyłączyła się z mediów społecznościowych, ale po pewnym czasie na InstaStory zaprezentowała swój nowy wygląd. Jessica podkreślała, że jej twarz jest bardzo opuchnięta, a przez pierwsze dni musiała nosić specjalny opatrunek.  Jessica Mercedes po operacji szczęki Obecnie Jessica Mercedes nie nosi już opatrunku. Blogerka na InstaStory w ostatnim czasie starała się ukrywać twarz, ale na jednym z jej ostatnich filmików możemy ją zobaczyć w nowej odsłonie. Oto, jak Jessica wygląda teraz: Jessica Mercedes zoperowała także nos? Kiedy na popularnym koncie na Instagramie "kiedysvsdzis" opublikowano zdjęcie blogerki sprzed lat porównane do jej obecnego wyglądu, pojawiły się spekulacje na temat kolejnej operacji Jessiki. Pod postem znajdziemy wiele komentarzy sugerujących, że Jessica zoperowała także... nos.  Bardzo ładnie zoperowany nosek, kolor włosów, makijaż i jest beauty - czytamy w komentarzach.  Post udostępniony przez Kiedyś vs dziś (@kiedysvsdzis) Sty 24, 2018 o 8:05 PST Choć nos blogerki na zdjęciach istotnie wygląda inaczej, naszym zdaniem jest to raczej kwestia konturowania , a nie operacji. Biorąc pod uwagę silną relację pomiędzy Jessicą a jej fanami, podejrzewamy, że nie ukryłaby takiego faktu przed obserwującymi. ;) Zobacz także: Polska żywa Barbie planuje kolejną operację, Tym razem... piłowanie szczęki! Testuj kosmetyki za darmo! Jeśli tak samo jak my uwielbiasz testować kosmetyki, koniecznie zapisz się do naszego Klubu Recenzentki. A kiedy już sprawdzisz możliwości swojego kosmetyku, dodaj zdjęcie...

Przeczytaj