klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
Koronawirus mutuje. Gorączka i duszności to nie wszystko
Styl życia

Koronawirus mutuje? Gorączka i duszności to nie wszystko. U chorych pojawiły się nowe objawy

Tego scenariusza wszyscy obawiali się najbardziej - koronawirus zaczął mutować i staje się coraz bardziej niebezpieczny.
Milena Majak
marzec 12, 2020

Jak przebiega zarażenie koronawirusem? Do tej pory wśród najczęściej występujących objawów wymieniano duszności i suchy kaszel oraz podwyższoną temperaturę. Niestety, tak jak wielu naukowców przypuszczało, wirus zaczął mutować, a więc staje się coraz bardziej niebezpieczny. Co jeszcze powinno zwrócić naszą uwagę?

Nie tylko Siwiec i Rozenek-Majdan! Te gwiazdy podczas kwarantanny chętnie pozują z dziećmi

Objawy koronawirusa

Eksperci wyróżnili trzy stadia zarażenia koronawirusem SARS-CoV-2. Zaczyna się od łagodnych objawów, które przypominają infekcję górnych dróg oddechowych. Kolejną fazą jest niezagrażające życiu zapalenie płuc. Etap końcowy jest zdecydowanie najgroźniejszy, ponieważ zaczyna rozwijać się zapalenie płuc z zespołem ostrej niewydolności oddechowej. To dlatego niektórzy pacjenci wymagają podłączenia do specjalistycznej aparatury podtrzymującej funkcje oddechowe.

Teraz jednak do listy objawów podobnych do grypy dołączyły nowe, o wiele bardziej niepokojące. Okazuje się, że koronawirus może zostać pomylony z Dengą.

Zobacz także: Czy można zarazić się koronawirusem przez kosmetyki?

Nowe objawy koronawirusa

W Singapurze wykryto dwa przypadki pacjentów, których objawy na początku jasno wskazywały na tropikalną chorobę wirusową zwaną Dengą. Pierwsze przypuszczenia lekarzy potwierdziły zresztą testy na obecność tej choroby.

Niestety obaj pacjenci wrócili do szpitala z silnymi dusznościami, a to zaalarmowało personel. Kolejne badania wykazały, że są zakażeni koronawirusem, a Dengę poprzez kolejne testy ostatecznie wykluczono.

Nowe objawy koronawirusa

Zdjęcie: istockphoto.com

Jak tłumaczy dr Gabriel Yan na łamach "The Lancet", Denga i zakażenie koronawirusem SARS-CoV-2 są trudne do rozróżnienia, ponieważ mają wspólne cechy kliniczne i laboratoryjne. Poniższe objawy charakteryzują Dengę, ale biorąc pod uwagę przypadek pacjentów z Singapuru, mogą też wskazywać na zakażenie COVID-9. 

  • wysypka,
  • biegunka,
  • zawroty głowy,
  • wymioty,
  • nudności,
  • ból brzucha.

Jak mutuje koronawirus?

W tym momencie znane są dwa typy patogenu koronawirusa SARS-CoV-2: pierwszy to typ S, a drugi już zmutowany, to typ L. Jest bardziej agresywny i niestety rozprzestrzenia się szybciej. Xiaolu Tang z Uniwersytetu Pekińskiego, badając próbki wirusa od 103 osób oszacował, że pierwszy szczep mógł powstać, gdy wirus przechodził ze zwierząt na człowieka, a drugi wkrótce po tym.

Jak to wygląda w praktyce? Patogen zmienia się, zaczyna replikować i takich mutacji może powstać nawet sześć. To niestety cecha charakterystyczna dla wirusów z grupy RNA, do których COVID-19 należy.

Kiedy dana osoba jest zarażona koronawirusem, w drogach oddechowych replikuje (materiał genetyczny – przyp. red.). Za każdym razem, kiedy tak się dzieje, powstaje ok. 6 mutacji genetycznych– tłumaczy Ian Jones z Uniwersytetu w Reading (UK) na łamach "New Scientist".

Nie napawa optymizmem fakt, że naukowcy od początku przypuszczali, że koronawirus SARS-CoV-2 może mutować, a przez to coraz trudniejsze staje się szybkie wynalezienie szczepionki. Warto jednak zaznaczyć, że te mutacje wcale nie muszą być dla naszego organizmu groźniejsze.

Mimo wszystko warto zachować wszelkie środki ostrożności, które rekomendują zarówno lekarze, WHO, jak i rząd. Jeśli nie macie pilnych zobowiązań, pozostańcie w domu, dbajcie o odporność oraz zaopatrzcie się w niezbędne produkty do higieny - nie tylko papier toaletowy i mydło. Pamiętajcie także o dokładnym myciu dłoni, a także dezynfekowaniu telefonu komórkowego, który jest siedliskiem różnych bakterii.

Zdjęcie główne: istockphoto.com

Komentarze
Styl życia Amerykańska celebrytka wykonała "coronavirus challenge". Internauci: Mam nadzieje, że go złapałaś
Dziś ryzykowne zachowania na social-mediach nie ograniczają się do robienia zdjęć nad przepaścią, wykonywania akrobacji, czy jedzenia łyżki cynamonu. Niektórzy celebryci ryzykują zarażeniem się koronawirusem...
Laura Osakowicz
marzec 17, 2020

Koronawirusem zaraziło się już ponad 170 tysięcy osób na całym świecie. Podczas, gdy jedni jak ognia unikają skupisk ludzi, dbają o higienę i stosują się do wszystkich zaleceń WHO, aby nie ulec zakażeniu, inni robią coś zupełnie odwrotnego. Jedna z amerykańskich celebrytek wykonała "coronavirus challenge", aby przekonać się, czy zachoruje. Co zrobiła celebrytka? Wyświetl ten post na Instagramie. Post udostępniony przez Ava Louise (@avalouiise) Sty 6, 2020 o 9:23 PST Zobacz także: Ludzie chcą usypiać zwierzęta, bo boją się koronawirusa  "Coronavirus challenge" - celebrytka polizała deskę klozetową na pokładzie samolotu "Coronavirus challenge" polega na wykonaniu potencjalnie zagrożonej czynności - na przykład polizaniu skażonej powierzchni, włożeniu do ust brudnych rąk lub potarciu nimi oka. Nowy patogen SARS-CoV-2 roznosi się bowiem drogą kropelkową. W internecie znaleźć można filmiki osób, które w ramach "challengu" polizały, na przykład, klamki w swoim domu. Ava Louise poszła o wiele dalej i polizała... deskę na pokładzie samolotu . Uwieczniła to na filmie, który opublikowała na swoim TikToku i Twiterze. Please RT this so people can know how to properly be sanitary on the airplane pic.twitter.com/x7GX9b4Lxc — Ava Louise (ig @avalouiise) (@realavalouiise) March 14, 2020 Na odpowiedź internautów nie trzeba było długo czekać. Zdecydowana większość zlinczowała celebrytkę. Do powielenia wyzwania zdecydowało się tylko kilka osób. Mam nadzieje, że go złapałaś Ludzie umierają, a Ty się z tego nabijasz? To nigdy nie będzie śmieszne - komentowali internauci. Ava zapewnia, że nic jej nie jest i nie zachorowała na koronawirusa. Od nagrania minęły zaledwie trzy dni, więc symptomy choroby mogą się jeszcze u niej rozwinąć.  Koronawirus nie jest...

Przeczytaj
Blanka Lipińska chora
Styl życia Blanka Lipińska jest chora: “Jak robię głęboki wdech, to to furkotanie i dziwne gwizdy idą mi już od splotu słonecznego”
Znana pisarka podejrzewa u siebie zapalenie płuc lub oskrzeli. Tymczasem lekarka, do której się zgłosiła, z obawy przed koronawirusem, nie chciała jej dokładnie zbadać...
Matylda Nowak
czerwiec 04, 2020

Blanka Lipińska opublikowała na Instagramie alarmujący filmik. Znana pisarka zdradziła, że źle się czuje i opisała alarmujące objawy choroby. W pierwszym momencie zaniepokoiliśmy się, że Lipińska zachorowała na COVID-19 . I okazuje się, że nie byliśmy w tym naszym niepokoju odosobnieni! Lekarka, do której zgłosiła się Blanka, tak bardzo bała się koronawirusa, że nawet nie chciała zajrzeć celebrytce do gardła. Fot.: Instagram Co dolega Blance Lipińskiej? W opublikowanym na Stories wideo, Blanka Lipińska opowiedziała o swoim nie najlepszym samopoczuciu. Okazało się, że od pewnego czasu pisarka ma kłopoty z układem oddechowym . Niestety, czuję się gorzej – powiedziała Lipińska na Stories. – Jak łapię głęboki wdech, to furgotanie i takie dziwne gwizdy idą mi już od splotu słonecznego, więc uważam, że ja mam zapalenie płuc. Pani doktor wczoraj nawet mi nie zajrzała do gardła, bo była przejęta koronawirusem.  Tam gdzie zawiódł lekarz, nie zawiedli fani pisarki i... zdiagnozowali u niej alergiczne zapalenie płuc . Ostatecznie Blanka Lipińska trafiła do poleconego pulmonologa (lekarza zajmującego się chorobami układu oddechowego), który okazał się także alergologiem. A on najprawdopodobniej potwierdził diagnozę fanów Lipińskiej.  Nie muszę brać antybiotyku, bo nic mi nie da i tylko będzie mi rył wątrobę – ogłosiła Lipińska po trwającej prawie godzinie wizycie u lekarza. – Moi kochani, nie jestem chora, ani nie umieram.   Zobacz także:  Koronawirus czy alergia? Sprawdź, jak je odróżnić! Cieszy nas, że Blanka jest zdrowa. Przykro nam jednak było usłyszeć, że pisarka trafiła do lekarza, który z lęku przed COVID-19, nie tylko nie zbadał jej dokładnie, ale jeszcze przepisał leki, które mogły jej zaszkodzić. Takie zachowanie jest naprawdę niepokojące i mamy nadzieję, że doświadczenie Blanki Lipińskiej było odosobnione......

Przeczytaj
Styl życia Córka Kasi Kowalskiej walczy o życie w szpitalu. Została zaintubowana
Córka Kasi Kowalskiej, Aleksandra Yoriadis, prawdopodobnie ma koronawirusa. Obecnie przebywa na jednym ze szpitalnych oddziałów w Anglii. Apel jej matki dosłownie rozrywa serce...
Milena Majak
marzec 27, 2020

Kasia Kowalska nagrała specjalny apel do fanów, w którym przestrzega przed wychodzeniem z domu podczas pandemii koronawirusa. Wszystko przez to, że córka wokalistki właśnie walczy o życie w jednym z brytyjskich szpitali... Córka Kasi Kowalskiej ma koronawirusa? Ani na nagraniu, ani w opisie pod nim wokalistka nie powiedziała wprost, że jej córka ma koronawirusa i z tego powodu znajduje się w szpitalu. Biorąc jednak pod uwagę apel o niewychodzenie w domu oraz bagatelizowanie ostrzeżeń lekarzy, możemy się tylko domyślać, że Ola Yoriadis walczy z COVID-19 . Wskazuje na to również jej stan zdrowia - została zaintubowana . Taki krok lekarzy wskazuje na  trudności z oddychaniem i duszności u pacjenta , a to z kolei zostało zakwalifikowane do objawów zarażenia SARS-CoV-12. Wyświetl ten post na Instagramie. Post udostępniony przez Kasia Kowalska_Official (@kasia_kowalskaofficial) Mar 27, 2020 o 11:28 PDT   Witam serdecznie. Dzisiaj dostałam telefon z Anglii, z jednego ze szpitali, w którym leży moja córka, czy zgadzam się na jej intubację. Chciałabym tym filmikiem sprowokować was do myślenia czy rzeczywiście musicie wychodzić z domu i czy naprawdę to jest konieczne. Zainspirowałam mnie do nagrania tego filmiku jeden z lekarzy, z którym rozmawiałam i powiedział: "Niech pani przemówi do rozumu młodym ludziom, bo oni sobie nie zdają sprawy, co się dzieje.". Więc... nie wiem, nie potrafię płakać chociaż dzisiaj wiele godzin wypłakałam. Kochani, jeśli nie musicie, nie wychodźcie z domu. Zostańcie w domu. Pozdrawiam serdecznie - mówi roztrzęsiona Kasia Kowalska. Córka Kasi Kowalskiej ma tylko 23 lata. To niestety potwierdza, że koronawirus jest groźny nie tylko dla starszych osób i tych z chorobami współistniejącymi. Młodzi ludzie mogą przechodzić COVID-19 równie ciężko... Trzymamy...

Przeczytaj
Styl życia Koronawirus a grupa krwi
Według chińskich naukowców grupa krwi ma duże znaczenie w przypadku zarażania się koronawirusem. Wpływa także na późniejsze powikłania. Kto powinien być ostrożniejszy, a kto może poczuć się bezpieczniej?
Laura Osakowicz
marzec 18, 2020

Najnowsze badania osób, które starają się jak najlepiej poznać   nowy patogen SARS-CoV-2 , wskazują na korelację zachorowań z grupą krwi. Nie ma jeszcze konkretnych statystyk, ani zaleceń dla lekarzy. Warto jednak wiedzieć, kto może być w większej grupie ryzyka zachorowania i ewentualnych powikłań.  Źródło: Istock Zobacz także: Koronawirus - mapa Polski w czasie rzeczywistym  Grupa krwi ma wpływ na ryzyko zarażenia się koronawirusem Jak wynika z publikacji zamieszczonej w  South China Morning Post, osoby z grupą krwi A są bardziej podatne na zakażenie się koronawirusem . To jednak nie wszystko, naukowcy zbadali osoby, które zachorowały na Covid-19 i to właśnie posiadaczy grupy krwi A częściej dotykały wszelkiego rodzaju powikłania. Mieli oni także ostrzejsze symptomy chorobowe.   Według chińskich naukowców, którzy przebadali 2 tysiące próbek krwi, bezpieczniej mogą się czuć osoby o grupie krwi 0. Były mniej podatne na zakażenie się wirusem, a jeśli zachorowały, przechodziły to łagodniej.  Osoby o grupach krwi B i AB chorowały rzadziej niż z grupą A, ale zdecydowanie częściej niż z 0. Oznacza to, że niektórzy ludzie wymagają wzmożonej ochrony i większego wsparcia odporności. Pacjenci z grupą krwi A mogą potrzebować pilniejszej opieki i silniejszej terapii - apelują badacze.  Warto zauważyć, że grupa krwi A Rh+ jest najpopularniejszą grupą krwi. W Polsce ma ją około 32% społeczeństwa. Niewiele mniej zaś ma grupę 0 Rh+. Najmniej popularna jest jednak B i AB.  Źródło zdjęcia głównego: Istock

Przeczytaj