klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
przedszkola a koronawirus
Styl życia

Limit dzieci w przedszkolach będzie zniesiony? Premier odpowiada

Czy limit dzieci w przedszkolach niebawem zostanie zniesiony? Premier zabrał głos w tej sprawie.

Od 6 maja dzieci mogą powracać do przedszkoli, ale w ograniczonej liczbie. Wprowadzone przez rząd obostrzenia (maksymalnie 12 osób w grupie - przyp. red.) są dla przedszkoli uciążliwe, więc wypatrują kolejnych zmian. Premier Mateusz Morawiecki podczas forum gospodarczego Polskiego Funduszu Rozwoju "Tarcza dla polskich firm i pracowników" opowiedział o planach rządu. 

Zwiększenie wysokości limitów w przedszkolach będzie zależało od tempa zwalczania koronawirusa. Mogę powiedzieć z dużym prawdopodobieństwem, że zmiana limitów dzieci przebywających (...) w jednym pomieszczeniu nastąpi zapewne w niedługim czasie, ale wprost proporcjonalnie zależy to od tempa zwalczania koronawirusa - mówił premier. 

przedszkola limit dzieci a koronawirus

Nie tylko Siwiec i Rozenek-Majdan! Te gwiazdy podczas kwarantanny chętnie pozują z dziećmi

Limit dzieci w przedszkolach

Niektóre przedszkola przyznają, że brakuje im miejsc, więc wypatrują zwiększenia liczby dzieci w przedszkolach. Premier przyznał, że rząd nad tym myśli, ale wszystko zależy od dalszego rozwoju epidemii. 

Nie możemy powiedzieć ze 100 proc. pewnością, co będzie za tydzień, czy dwa. (...) Tak jak dzisiaj obserwujemy trendy nowych zakażeń i zachorowań, nowych ognisk zachorowań, to wydaje się, że one są pod kontrolą. Jeszcze nie opanowaliśmy wirusa całkowicie, ale jest on pod coraz lepszą kontrolą.

Coraz częściej mówi się, że czeka nas spowolnienie epidemii - możliwe, że stanie się to już pod koniec maja. Bardzo prawdopodobne zatem, że wtedy rząd zajmie się dalszym znoszenie obostrzeń m.in. w przedszkolach. 

Zobacz także: Czy w tym roku polecimy na wakacje? Minister zdrowia o ruchu lotniczym

ZdjęcieL istock

Komentarze
Przedszkole
Styl życia Żłobki i przedszkola jednak nie zostaną otwarte? Samorządowcy sprzeciwiają się
Rządowy plan otwierania żłobków i przedszkoli może nie dojść do skutku w wielu miastach. Samorządowcy są zgodni, że otworzenie tych placówek na tym etapie byłoby szaleństwem.
Milena Majak
kwiecień 30, 2020

Podczas ostatniej konferencji premier Mateusz Morawiecki ogłosił, że  6 maja zostaną otwarte żłobki i przedszkola . Dodał jednak, że ostateczna decyzja należy do samorządowców, a ci już teraz zapowiedzieli protest . Mimo zapewnień, że zostaną dostarczone odpowiednie środki sanitarne (płyny do dezynfekcji i mydła), władze wielu polskich miast wyraźnie sprzeciwiają się decyzji otwierania tych placówek w tym momencie. Pojawiają się głosy, że rząd dał zbyt mało czasu, aby przygotować cały system opieki nad najmłodszymi oraz pracownikami.  Otwieranie żłobków i przedszkoli stoi pod znakiem zapytania Drugi etap odmrażania gospodarki rusza oficjalnie po pierwszym weekendzie majowym. Otwarte zostaną galerie handlowe , ale również żłobki i przedszkola. Mimo że w obu tych przypadkach warunkiem otwarcia są szczególne zasady sanitarne , najwięcej kontrowersji budzi u włodarzy miast kwestia placówek opiekuńczych i oświaty. Samorządowcy wyrazili głośny sprzeciw na ustalenia rządu w kwestii otwierania żłobków i przedszkoli.   Prezydent Sosnowca, Arkadiusz Chęciński, z uwagi na najwyższy od kilku dni wskaźnik zachorowań na COVID-19 w województwie śląskim, niemal natychmiast podjął decyzję o  nieotwieraniu żłobków i przedszkoli . Jak to wygląda w innych miastach? Wcale nie lepiej... Najbardziej prawdopodobna jest opcja, że 6 maja nie otworzymy żłobków i przedszkoli.  Nie wyobrażam sobie, że my puszczamy to wszystko na żywioł, pozwalamy na to, by od 6 maja żłobki i przedszkola działały w normalnym zakresie. To, że premier wydaje taki komunikat, nie oznacza, że my wrócimy do normalnej działalności żłobków i przedszkoli, bo to byłoby w mojej ocenie szaleństwem. Mamy jakieś komunikaty, żeby nosić maski. Przecież dzieci w przedszkolach nie będą nosiły masek, bo to niemożliwe – powiedział Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania podczas konferencji...

Przeczytaj
koronawirus otwarcie żłobków i przedszkoli opinia lekarzy
Newsy Epidemia koronawirusa: Lekarze apelują "Nie posyłajmy dzieci do żłobków i przedszkoli!"
Premier i minister zdrowia zapowiedzieli otworzenie żłobków i przeszkoli już 6 maja. Tymczasem grupa lekarzy twierdzi, że takie działanie polskiego rządu jest "przedwczesne, ryzykowne i nieodpowiedzialne".
Matylda Nowak
maj 01, 2020

Pomimo trwającej epidemii koronawirusa rząd zdecydował się na zniesienie części ograniczeń . Pierwszą ważną zmianą jest otwarcie centrów handlowych , a kolejną – ponowne uruchomienie żłobków i przedszkoli . Na tę decyzję premiera Mateusza Morawieckiego i ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego czekało wielu zdesperowanych rodziców, którzy z trudem łączyli pracę zawodową z opieką nad maluchami. Tymczasem zdaniem Porozumienia Pracowników Opieki Zdrowotnej premier i minister zdrowia zdecydowanie się pospieszyli ... Fot.: iStock Lekarze są przeciwni powrotowi dzieci do przedszkoli i żłobków Zrzeszające lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej PPOZ zaapelowało do dyrektorów placówek, nauczycieli, wychowawców, burmistrzów, prezydentów i wójtów oraz rodziców i opiekunów najmłodszych, by nie posyłać dzieci do żłobków i przedszkoli. Zdaniem PPOZ decyzja premiera i ministra zdrowia jest "najgorszą, jaka mogła zapaść" .  Powszechnie wiadomo, że zdecydowana większość dzieci to albo bezobjawowi nosiciele koronawirusa, albo bezobjawowi zakażeni. Powszechni roznosiciele. To pierwszy aspekt! – czytamy w apelu Porozumienia Pracowników Opieki Zdrowotnej. – Kolejne, również bardzo ważne, to: brak badań populacyjnych, które obrazowałyby, ilu tak naprawdę mamy zakażonych wśród naszych obywateli, ilu nosicieli, jaki jest poziom wytworzonych przeciwciał u ozdrowieńców! Ciągle za mało przeprowadzanych jest testów. Koronawirus i komplikacje, jakie może powodować, to nadal wielka niewiadoma!  Autorzy apelu zwracają uwagę na fakt, że w przychodniach, w których po przerwie wznowiono szczepienia, pracownicy zdrowia nadal starają się do minimum ograniczyć kontakty między dziećmi. I wobec tego  powrót dzieci do żłobków i przedszkoli nazywają absurdem .  Apelujący lekarze przywołują też niepokojące dane docierające z Wielkiej Brytanii , gdzie gdzie odnotowano...

Przeczytaj
Zakupy online a koronawirus
Newsy Czeka nas zamknięcie gastronomii i wprowadzenie "czarnych stref" z całkowitym lockdownem?! Nieoficjalne informacje
W piątek 23. października ma się odbyć konferencja z udziałem premiera Mateusza Morawieckiego. Dowiemy się wtedy o nowych obostrzeniach, które zostaną wprowadzone w kraju związku z nasilającą się pandemią koronawirusa. Co nas czeka?
Redakcja Wizaz.pl
październik 23, 2020

W związku z pandemią koronawirusa i pędzącym wzrostem zakażeń z dnia na dzień, władze ciągle myślą, jak temu przeciwdziałać. W Polsce wprowadzane są więc kolejne obostrzenia. 23 października dowiemy się o tym, co się zmieni w najbliższych dniach. Według nieoficjalnych doniesień czeka nas powtórka sytuacji z wiosny. Podejrzewa się, że premier ma ogłosić całkowity zamknięcie stacjonarnej gastronomii, a do tego pojawił się pomysł wprowadzenia nowej strefy - czarnej . Zobaczcie także:   Dorota Gardias nie ma już koronawirusa, ale sąsiedzi omijają ją szerokim łukiem: "Boją się" Czeka nas zamknięcie gastronomii i wprowadzenie "czarnych stref"? Pandemia koronawirusa w Polsce niestety nie zwalnia tempa, a wręcz przeciwnie - nabiera na sile. Od kilku tygodni odnotowujemy gwałtowny wzrost zachorowań, a dobowa liczba potwierdzonych przypadków ostatnio przekroczyła 12 tys. Rząd podejmując się walki z groźnym wirusem, wprowadza obostrzenia, a w piątek 23. października, dowiemy się o kolejnych.  Jak jednak już udało się nieoficjalnie ustalić portalowi wp.pl, jednym z obostrzeń ma być całkowite zamknięcie stacjonarnej gastronomii - dania będą mogły być serwowane tylko na wynos. Od poniedziałku zamknięta będzie ich działalność stacjonarna. Zamknięte będą puby i restauracje. Dozwolona będzie tylko sprzedaż na wynos - informuje nieoficjalnie Mariusz Gierszewski z wp.pl. To jednak nie wszystko. Według medialnych doniesień, już nawet tzw. "czerwone strefy" nie wystarczają do walki z pandemią. Jak podaje Radio ZET, eksperci już od dawna alarmują, aby wprowadzić lokalne lockdowny, czyli "czarne strefy", a rząd zaczyna się nad nimi zastanawiać. Dr Franciszek Rakowski z Interdyscyplinarnego Centrum Modelowania Matematycznego i Komputerowego Uniwersytetu...

Przeczytaj
Newsy Mimo koronawirusa cała Europa otwiera szkoły
Na tę chwilę zdalna nauka w polskich szkołach ma trwać do 24 maja. W tym tygodniu w ograniczonych grupach wznowiono pracę żłobków i przedszkoli. Co z resztą dzieci? Na razie nie wiadomo, ale szkoły w całej Europie pomimo koronawirusa ponownie się otwierają.
Laura Osakowicz
maj 05, 2020

W Polsce zaplanowano  egzaminy maturalne i ósmoklasistów na przełom maja i czerwca. Niektóre uczelnie wyższe mówią o tym, że prawdopodobnie nie wznowią zajęć, a część zaliczeń odbędzie się online.  Z kolei już teraz rodzice przedszkolaków mogą oddać swoje dzieci do placówek, gdzie przestrzegany jest niezbędny rygor sanitarny - dzieci mają ograniczoną swobodę zabawy, rodzice nie mogą wejść do przedszkoli i żłobków . Jak sytuacja ze szkolnictwem wygląda w innych krajach? Zobacz także: Czy dzieci wrócą do szkoły przed wakacjami? Szkoły a koronawirus: Gdzie w Europie uczniowie wracają do klas? Wiele szkół i przedszkoli w Norwegii oraz Danii zostało otwartych kilkanaście dni temu. z kolei szef ministerstwa zdrowia w Szwajcarii stwierdził, że  dziadkowie mogą ponownie zacząć opiekować się swoimi wnukami, jeśli te mają mniej niż 10 lat. We Francji szkoły podstawowe, przedszkola oraz żłobki  będą otwierane stopniowo od 11 maja. W tym przypadku prezydent Francji, Emmanuel Macron zadziałał inaczej, niż radził mu komitet rządowy. We Francji wciąż notuje się tysiące zakażeń każdego dnia. Mimo to zdecydowano o otwarciu szkół, ale na początek tylko w regionach, w których nie ma wyraźnych ognisk koronawirusa . Zakazano lekcji sportu, a klasy ograniczono do maksymalnie 15 osób. Przerwy odbywać się będą w systemie zmianowym.  W Niemczech już w najbliższych dniach do szkół wrócą uczniowie pierwszych klas szkoły podstawowej . Będą one odbywały się w systemie tygodniowym - klasa zostanie podzielona na dwie grupy, z czego każda przez jeden tydzień będzie odbywała lekcje w szkole, a przez jeden w domu. Niemcy zrezygnowali także tymczasowo z zajęć wf-u. Co ciekawe, żłobki nadal pozostają tam zamknięte.  Z kolei w Wielkiej Brytanii dzieci mają wrócić do szkół już 1 czerwca. Nauczyciele w całej Europie mają wątpliwości co do...

Przeczytaj