klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
Styl życia

Magda z My Pink Plum tylko dla Wizażu

Magda Mirkowicz, autorka blogu My pink plum!, zachwyca internautów. Kocha inspirować i robi to na każdym kroku – wnętrzem swojego mieszkania; dodatkami, które sama wymyśla i zdjęciami, od których nie można oderwać wzroku. Jest autorką wielu projektów graficznych, które udostępnia czytelnikom na blogu – zaproszenia na urodziny, wakacyjne zakładki do książek czy etykiety na konfitury. Kocha to, co robi i to jeden z powodów, dla których czerpie z życia całymi garściami. Nam opowiada, dlaczego jeszcze jest taka radosna.
Monika Orzechowska
lipiec 18, 2016

Zadaliśmy Magdzie z bloga mypinkplum.pl kilka pytań. Poniżej znajdziecie jeszcze wypełniony przez nią nasz wizażowy kwestionariusz (stworzony na kształt „Złotych myśli” – pamiętacie?). Ten materiał to początek nowego cyklu na Wizaz.pl!

W każdy poniedziałek na wizaz.pl znajdziecie nowy kwestionariusz wypełniony przez osoby z blogo i vlogosfery, ale nie tylko!

Foto: FP My pink plum

Zdjęcia z Twojego Instagramu czy bloga przedstawiają świat idealny! Mieszkasz w pięknych wnętrzach i tworzysz piękne rzeczy. Czy mogłabyś podzielić się receptą na to, jak żyć na co dzień w takiej przestrzeni? Co musimy zrobić, kupić, co zmienić w swoim życiu, by otaczać się pięknem? :)

Mam taką zasadę, że idealne mieszkanie, to mieszkanie posprzątane. Bardzo często o tym mówię. Nie trzeba mieć w domu muzeum, a rzeczy nie muszą być poukładane od linijki. Nie potrzebujemy też drogich mebli i dodatków. Dobrze zorganizowana przestrzeń, gdzie wszystkie bibeloty mają swoje miejsce, to jest właśnie TA recepta.

Co zrobić, by cieszyć się codziennością i czerpać radość z drobnych chwil i rzeczy?

Staram się żyć tak jak potrafię i korzystać z tego, co przynosi mi nowy dzień. Jestem pogodną osobą. Lubię sobie pożartować i przebywać w towarzystwie uśmiechniętych ludzi. Cieszy mnie to, co mam. A to, czego nie mam, wyznacza mi cel. Może o to chodzi? By mieć jakiś cel?

Foto: FP My pink plum

Wydajesz się ciągle radosna. A przecież to prawie pewne, że my kobiety mamy tendencję do zamartwiania się. Może znasz receptę na to, jak mniej przejmować się problemami codzienności? Chodzi o takie przyziemne sprawy jak pieniądze, atmosfera w pracy, kłótnie w rodzinie itd.

Bo jestem radosna! Ale tak, czasem są chwile, kiedy staję się chodzącym kłębkiem nerwów. Warto mieć kogoś w życiu, kto ma więcej dystansu i spokoju w sobie. Przynajmniej z pozoru. Zyskujemy wtedy odpowiedni dystans. Czasem też można na tego kogoś zwalić swoje problemy - jak kocha, to zrozumie ;) Ja mam kogoś takiego w postaci mojego męża, Kamila. Kiedy ja widzę koniec świata i tragedię, on potrafi ściągnąć mnie na ziemię :) 

Twój blog zachwyca. Jak myślisz - za co ludzie pokochali go najbardziej?

Mam dwa koty, więc mam władzę nad sercami i umysłami Internautów! Do tego staram się być jak najbardziej profesjonalna, rzetelna i uczciwa w tym co robię. Mam nadzieję, że czytelnicy to widzą i za to mnie właśnie cenią. Poza tym, powiem nieskromnie, ale to, co robię na blogu, jest często naśladowane, ale odbieram to w pozytywny sposób, ponieważ My Pink Plum w jakiś tam sposób wyznacza trendy w blogosferze. 

Foto: FP My pink plum

Jakie są Twoje blogowe plany i czy mogę Ci w związku z tym czegoś życzyć? :)

Mam pewne plany, ale nic nie mogę teraz zdradzić! Spodziewajcie się czegoś pięknego i nietypowego... ale csiii :)

Kim chciałaś zostać w przyszłości, gdy byłaś małą dziewczynką?

Nauczycielką!

Jaki był Twój ulubiony przedmiot w szkole?

Matematyka

Znak Zodiaku

Rak

Ulubiony kolor

#FFCCCC 

Ulubiona pora roku i ulubiony miesiąc

Wczesna jesień i wrzesień :)

Ulubiona potrawa

Sushi!

Ulubiony deser

Beza Pawłowej

Hobby

Wszystko, co robię, jest moim hobby :) Kiedyś myślałam, że powiedzenie "rób to, co kochasz, a nigdy nie będziesz musiał pracować" to bujda. A tu psikus, bo okazało się to prawdą!

Ulubiony film

"Przerwana lekcja muzyki"

Ulubiony serial

"Dexter"

Ulubiony aktor/aktorka

Julia Roberts

Ulubiony muzyk/zespół

Hey

Ulubiona piosenka

Triggerfinger "I Follow Rivers"

Ulubiony pisarz

Emily Giffin

Ulubiona książka

"Graphic Design a New History" S. Esklison'a

Ulubiona dyscyplina sportowa

Yyyy...

Ulubione miejsce na ziemi

Mój dom

Ulubiony cytat

"Aby być wielkim, trzeba być najpierw małym"

Jeśli masz zwierzę (zwierzęta), to jakie i jak ma (mają) na imię?

Dwa koty - Coco (bury) i Mikołaj (rudy).

Jaka jest najlepsza rzecz, jaką usłyszałaś na temat swojego blogu?

INSPIRUJĄCY!

Jaka jest najbardziej absurdalna rzecz, jaką usłyszałaś na temat swojego blogu?

Że kiedyś było lepiej... ;)  

Ulubiony styl ubierania

Wygodnie i na różowo! :D

Twój KWC (Kosmetyk Wszech Czasów)

perfumy Lanvin "Jeanne"

Foto: www.mypinkplum.pl

Następny kwestionariusz wypełni Joanna Pachla, autorka blogu o życiu, kulturze i związkach, której teksty wbijają w fotel nie tylko kobiety. Śledźcie wizaz.pl

Komentarze
Styl życia Jak dać nowe życie starym przedmiotom? Opowiada Hania z blogu Haart
Hania Kozłowska, autorka blogu Haart.com.pl, potrafi… czarować. Dosłownie – sprawia, że stare przedmioty wyglądają przepięknie i stają się wspaniałymi ozdobami w domu/mieszkaniu. Blogerka przerabia walizki, radia, butelki. Koszt minimalny, efekt… niesamowity. Chcecie spróbować? Hania podpowiada, jak zacząć. Poniżej nie zabrakło również Jej „złotych myśli” – w każdy poniedziałek publikujemy kwestionariusze blogerów.
Agata Olejniczak
sierpień 01, 2016

Dajesz nowe życie starym przedmiotom. Jaka była pierwsza rzecz, w którą tchnęłaś świeżego ducha?  Pierwsza rzecz nie była stara, ale chciałam aby na taką wyglądała. Kupiłam zwykłe lustro w drewnianej ramie i dokleiłam do niej kilka rzeźbionych dekorów. Pomalowałam, przetarłam krawędzie, aby uzyskać efekt postarzania i powiesiłam w łazience. Byłam z niego bardzo dumna. Czy to jest drogie hobby? Te wszystkie farby i różnego rodzaju akcesoria pewnie kosztują. Farby i preparaty trochę kosztują, ale zakładając, że same przedmioty to rzeczy „niepotrzebne”, to cała operacja nie jest droga. Przerobienie starej szafy na bieloną, wytworną witrynkę kosztowało 165 zł. To niewiele w porównaniu do zakupu takiego mebla. Od czego zacząć? Wiadomo, że Ty masz już duże doświadczenie, a co za tym idzie - wysokie umiejętności. Każdy jednak zaczyna... Polecam zestawy dla początkujących np. do decoupage. Farba, lakier, preparat do spękań, klej, serwetki i pędzelki. Wszystko w mini opakowaniach. Koszt ok. 30 zł w sklepach dla plastyków, empikach i sklepach papierniczych. Można sprawdzić czy to zabawa dla nas. A jak Ty zaczynałaś? Zaczynałam właśnie od takiego zestawu. Spodobało mi się i kupiłam pełnowymiarowe preparaty. Decoupage wciągnął mnie na długie miesiące. Potem przyszło szycie, tworzenie biżuterii i fascynacja przerabianiem mebli. Co planujesz odnowić w najbliższej przyszłości? Czeka na mnie wiele rzeczy. Góra starych, zniszczonych przedmiotów. Znajomi i rodzina przywożą do nas wiekowe walizki, radia, butelki. Pomysły przychodzą niespodziewanie. Często z potrzeby chwili. Szukam materiału do obicia foteli i wpadam na pomysł ubrania ich w góralskie swetry. Koszt minimalny. Efekt niesamowity :) A teraz Złote Myśli Hani, sprawdźcie! Kim chciałaś zostać w przyszłości, gdy byłaś małą dziewczynką? Archeologiem Jaki był Twój ulubiony przedmiot w...

Przeczytaj
Styl życia Jak... ogarnąć swoje życie? Opowiada autorka popularnego bloga
Justynie było w życiu ciężko. Poczucie bycia nieszczęśliwym nie motywuje do działania. Ona w końcu zebrała się w sobie i... zaczęła zmieniać siebie i rzeczywistość wokół swojej osoby. Przy okazji założyła blog, który okazał się mądrą rozprawkę o tym, jak ogarnąć życie. Warto tam zajrzeć, tym bardziej, że "Krótki poradnik jak ogarnąć życie" zyskał niedawno nową odsłonę wizualną. Justyna odpowiedziała na kilka naszych pytań o tym, jak rzucić swoje nieszczęśliwe życie. Nie zapomniała też wypełnić kwestionariusza, który podsuwamy kolejnym blogerom. No to zapraszamy do czytania :)
Agata Olejniczak
wrzesień 12, 2016

„Mam dość życia na pół gwizdka” – piszesz na swoim blogu. Co to znaczy żyć na pół gwizdka? To znaczy żyć w wiecznym niezadowoleniu. Ludzie często są przekonani, że wszystkie możliwości, które mają inni, ich nie dotyczą - nawet te, które są w ich zasięgu. Kiedyś też byłam zakleszczona w takim myśleniu, które dusiło mnie na każdym kroku. Nigdy nic nie osiągnę, nigdy nigdzie nie pojadę, nic nie zobaczę, nikogo nie poznam, bo nic mi się nie należy i tak już po prostu jest i będzie. Wystarczy czasem dokonać jakiejś zmiany. Może być i malutka, ale najważniejsze, żeby była jakakolwiek. Wierzę, że zmiana pociąga za sobą kolejne i jeśli wie się czego chce, albo czego nie, można tym tropem zmian dojść do naprawdę fajnego miejsca. Zajrzyj na blog Justyny. Piszesz też, że parę lat temu zaczęłaś ogarniać życie. Dlaczego warto „zacząć się ogarniać” i co w ogóle kryje się pod tym pojęciem? To właśnie te zmiany. Czułam, że jestem skrajnie nieszczęśliwa. Zadałam sobie pytanie, co jest największym powodem nieszczęścia i padło kilka ważnych odpowiedzi. Związek, mieszkanie, życie z dala od rodziny, praca (a raczej jej brak). Zaczęłam od najłatwiejszej rzeczy i wróciłam do domu. Łatwiej przyszło mi zakończenie związku, a pracy szukało mi się spokojniej, gdy nie musiałam się martwić o to, za co kupić chleb i zapłacić za prąd. Kiedy usunęłam wszystkie troski spędzające mi sen z powiek, zobaczyłam siebie i zaczęłam już tylko pracować nad sobą i nad tym, żeby nigdy nie wrócić do tego nieszczęścia.  Sprawdź także:  Blogerka Magda Mirkowicz z My pink plum! tylko dla Wizażu Gdybyś miała udzielić trzech rad – co zrobić, by żyć szczęśliwej, to co by to było? Przede wszystkim polubić siebie. Łatwo się mówi, trudniej to wyegzekwować. Ale tak naprawdę nie mamy nikogo poza sobą, dlatego dla własnego zdrowia warto...

Przeczytaj
Styl życia TYLKO U NAS Jak przestać marudzić? Ta blogerka zmienia życie na lepsze :)
Małgosia Dawid-Mróz, autorka bloga Manufaktura Radości, zaraża optymizmem. Brzmi banalnie? Wcale nie - ona przekonuje, by wziąć swoje życie w garść. Specjalnie dla Wizaz.pl Gosia podpowiada, jak to zrobić. Więcej przydatnych porad znajdziecie na jej wyjątkowym blogu.
Agata Olejniczak
październik 04, 2016

Na swoim blogu piszesz - "Jestem optymistką z konieczności" - co to dokładnie znaczy? Jestem optymistką z konieczności, bo życie bez uśmiechu i spojrzenia pełnego nadziei, byłoby nie do zniesienia. Dla mnie takie podejście do życia jest optymalnym wyborem. Dzięki niemu mam energię i motywację do działania, nawet kiedy nie wszystko idzie tak jak zamierzałam. Po co w ogóle być optymistą? To znaczy wiedzieć, że zawsze „jakoś” będzie. Trudności są integralną częścią życia. Optymiści o tym wiedzą i niekoniecznie lukrują świat na różowo, przynajmniej ja tego nie robię. Dla mnie jest to pewna postawa, która pomaga w osiąganiu celów, w codzienności, w macierzyństwie, właściwie we wszystkim. Jeśli coś nie idzie, to mówię sobie: „Poczekaj, popróbuj, zajrzyj od zaplecza, może jest jakaś inna droga”, a nie „Tego się nie da zrobić, to bez sensu”. Nawet jeśli z różnych miejsc czy życiowych sytuacji przyszło mi się wycofać, to nie traktowałam tego jako porażki, ale jako lekcję. I tym się różnię od pesymisty, który w tej sytuacji pewnie stwierdziłby, że jest do dupy, a będzie jeszcze gorzej. Zobacz również: Tylko dla Wizażu - Anwen zdradza, kto namówił ją do pisania bloga! Czy pesymista może stać się optymistą? Jak to osiągnąć? A czy można przestać narzekać? Marudzić? Gadać o pogodzie? Można! Co prawda nastawienie do życia jest w pewnym sensie czymś z czym się rodzimy (jedni będą pogodniejsi, inni bardziej skłonni do melancholii), ale o naszym nastawieniu decyduje głównie to, co myślimy i jak żyjemy. Dobrze pamiętać, że to my mamy mózg, którym możemy kierować, a nie on ma nas. Więc jeśli pojawia się myślenie wyłącznie w czarnych barwach, to dobrze się zastanowić ,co można sobie zaproponować w zamian. Czy narzekanie naprawdę nam służy? Czy spodziewanie się najgorszego na pewno chroni przed rozczarowaniem? Oczywiście nie namawiam...

Przeczytaj
Makijaż Jaki jest ukochany kosmetyk vlogerki La Makeup e Bella?
"Hej! Jestem Zuzia. Na moim kanale maluję, vloguję, testuję i recenzuję. Wszystko z porządną dawką poczucia humoru i dystansu do siebie" - La Makeup e Bella opisuje siebie krótko i treściwie. Zdecydowanie woli nagrywać. Wychodzi jej to świetnie - nic dziwnego, że jej kanał subskrybuje już prawie 75 tys. osób! Tylko nam mówi, jakie jest jej ukochane hobby, co kupiłaby, gdyby teraz dostała 500 zł i oczywiście jaki jest jej KWC. Gotowe? :)
Agata Olejniczak
październik 11, 2016

- Na swoim vlogu poruszasz tematy modowe, włosowe, ale też te dotyczące pielęgnacji cery i makijażu. Która z tych dziedzin jest ci najbliższa? - Poza prowadzeniem kanału na YT jestem też wizażystką, dlatego makijaż jest mi najbliższy.  - Gdybyś w tym momencie dostała niespodziewaną premię, powiedzmy 500 zł, to co wolałabyś kupić? Kosmetyki czy ciuchy? A może jeszcze coś innego?  - Bilet na samolot! Kosmetyków mam już po kokardy, a ciuchy nie są dla mnie najważniejsze. Wolę cudowne wspomnienia z pięknych miejsc na świecie. To jest warte każdych pieniędzy. - W przypadku lotu to jednak nie jest jakaś zawrotna kwota... Dobrze bym to sobie zaplanowała, żeby zobaczyć jak najwięcej. Tanie linie lotnicze, couchsurfing i pewnie udałoby się wypić espresso w Rzymie i zamoczyć stopy w morzu w Barcelonie. - Dlaczego warto o siebie dbać? - Moim zdaniem kobiety powinny dbać o siebie tylko i wyłącznie dla swojego dobrego poczucia humoru i pewności siebie. To niesamowite jak wiele jest w stanie zdziałać nowa fryzura albo fajny makijaż.  - Z jakich powodów jeszcze kochasz, to czym się zajmujesz? - Dla tej niesamowitej, spontanicznej reakcji dziewczyn, kiedy widzą się po raz pierwszy w lustrze, w nowym makijażowym wcieleniu. Czasami potrzeba tak niewiele, żeby dodać kobiecie skrzydeł. Sprawdź kanał na YT La Makeup e Bella La Makeup e Bella uzupełniła także nasz kwestionariusz :) - Kim chciałaś zostać w przyszłości, gdy byłaś małą dziewczynką? - Fryzjerką  - Jaki był Twój ulubiony przedmiot w szkole? - Język angielski - Znak Zodiaku - Bliźnięta - Ulubiony kolor - Aktualnie biały - Ulubiona pora roku i ulubiony miesiąc - Zdecydowanie wiosna i maj. Nic mnie tak nie budzi do życia po nielubianej zimie, jak zapach bzu. - Ulubiona potrawa - Gołąbki… :-) - Ulubiony deser - Koktajle owocowe - Hobby - Makijaż, podróże, lotnictwo i...

Przeczytaj