klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
Magdalena Frąckowiak
Styl życia

Magdalena Frąckowiak przeszła poważną operację! 'Powoli umierałam od środka'

Znana modelka przez rok ciężko chorowała. Życie uratowała jej skomplikowana operacja...
Matylda Nowak
wrzesień 23, 2019

Magdalena Frąckowiak to - obok Anji Rubik, Kasi Struss i Moniki Jagciak - jedna z najbardziej znanych polskich modelek. W ciągu swojej trwającej już prawie 18 lat kariery Frąckowiak prezentowała na wybiegu kreacje takich marek jak Chanel, Ellie Saab, Balmain czy Christian Dior. Jej życie wydawało się być usłane różami. Tymczasem okazuje się, że pochodząca z Gdańska piękność od roku cierpiała na poważną chorobę i żyje dzięki lekarzowi, który zgodził się podjąć jej trudnego leczenia...

Fot.: ONS

Magdalena Frąckowiak przeszła poważną operację

Znana modelka opublikowała w mediach społecznościowych szokujący post. Na zamieszczonym na Instagramie zdjęciu widać Frąckowiak leżącą w szpitalnym łóżku. Nad uśmiechniętą, ale wyraźnie osłabioną modelką, pochyla się Per Hedén - szwedzki chirurg plastyczny. Przy fotce Magdalena Frąckowiak napisała:

Per Hedén to jedyny mężczyzna wart mojej uwagi. Mój anioł, moja inspiracja, moje wszystko. On wyleczył nie tylko moje ciało, ale też umysł. Nikt nie był w stanie mi pomóc. Gdy czujesz się gorzej, ludzie się od ciebie odwracają. Przez rok byłam bardzo chora. Nie wiedziałam, że od środka powoli umieram. On podjął się przeprowadzenia bardzo poważnej operacji. 5 godzin... Brak mi słów, żeby opisać magię tego człowieka. To było naprawdę wyjątkowe doświadczenie w moim życiu. Boli, ale w końcu czuję się lepiej, czuję, jak wraca mi energia. Nie jestem osobą religijną, ale dosłownie zostałam dotknięta ręką Boga.

Zaraz po opublikowaniu tego postu pojawiły się pogłoski, że Frąckowiak poddała się dość popularnemu obecnie zabiegowi usunięcia implantów piersi. I chociaż modelka umieściła przy swoim poście uzupełniający wpis, w którym przekonuje, że jej operacja nie miała "nic wspólnego z chirurgią plastyczną", podejrzewamy, że w krążących na temat jej zabiegu plotkach jest ziarnko prawdy...  Przede wszystkim dlatego, że operujący modelkę lekarz jest chirurgiem plastycznym specjalizującym się w powiększaniu piesi oraz poprawianiu ich wyglądu.

Sam Per Hedén na swoim Instagramie zdementował doniesienia, że powodem operacji Magdaleny Frąckowiak było tak zwane BII (Breast Implant Illness), czyli charakteryzujący się najróżniejszymi objawami stan chorobowy wywołany przez implanty służące do powiększania biustu. Cierpiące na BII kobiety skarżą się między innymi na brak energii, bóle głowy, utratę włosów oraz stany depresyjne i lękowe. A powodem ich problemów zdrowotnych mają być między innymi nieszczelne implanty.

Fot.: ONS

Jednak nawet wobec zapewnień Frąckowiak i Hedén teoria, że modelka cierpiała na powikłania będące skutkiem powiększania piersi, nadal mają sens. Możliwe bowiem, że poddała się ona kontrowersyjnemu zabiegowi nieinwazyjnego powiększania biustu. Coraz więcej lekarzy przestrzega przed tą metodą, polegającą na wstrzyknięciu w piersi preparatu składającego się głównie z soli fizjologicznej.

Zobacz także: Chcesz powiększyć biust? Sprawdź, jak to może się skończyć!

Mamy nadzieję, że Magdalena Frąckowiak szybko dojdzie do siebie po skomplikowanej operacji. Oby też plotki na temat powodów, dla których musiała się jej poddać, ostatecznie okazały się nieprawdziwe. Żadna kobieta nie powinna decydować się na ryzykowne zabiegi, tylko po to, żeby zachwycać swoim wyglądem.

Zdjęcie główne: ONS

Komentarze
Deynn
Styl życia Deynn pokazała zniekształcone piersi po operacji. - 'Implanty mi się przekręciły' - wyznaje blogerka
Deynn pokazała, jak bardzo zniekształcony był jej biust dwa lata po pierwszym zabiegu powiększania. Czegoś takiego się nie spodziewaliśmy...
Matylda Nowak
lipiec 22, 2019

Blogerka z zaskakującą szczerością opowiedziała o powodach, dla których zdecydowała się na pierwszą operację powiększania piersi oraz o komplikacjach, które zmusiły ją do powtórzenia zabiegu. Okazało się, że tryb życia blogerki przyczynił się do przemieszczenia jej implantów, w efekcie czego biust Marity był mocno zniekształcony . Majewska nie miała wyjścia - żeby wyglądać normalnie, musiała znowu "pójść pod nóż"... Wyświetl ten post na Instagramie. Post udostępniony przez † Marita Sürma Majewska (@deynn) Gru 5, 2017 o 11:56 PST Zobacz także: Deynn uderzona! Gwiazda sieci opowiedziała o szokującym ataku... Deynn pokazała zniekształcony biust Niedawno Deynn przeszła drugą już operację biustu . Relacjonując swoją rekonwalescencję na Stories, popularna blogerka obiecała, że wkrótce ze szczegółami opowie o powodach, dla których znowu poddała się temu kosztownemu i bolesnemu zabiegowi. Wbrew swoim obietnicom Marita nie zdecydowała się na pokazanie zdjęć dokumentujących metamorfozę swojego biustu, zastąpiła je jednak zaskakująco dokładnymi szkicami . Majewska przyznała, że jej naturalnie duże i dość ładne piersi zaczęły się zmieniać, kiedy była 20-latką. Blogerka przyznała, że będąc w tym wieku sporo przytyła , a j ej biust stracił swój pierwotny kształt i jędrność . Zaczęłam tyć, ten biust zaczął rosnąć. Miałam miseczkę D/E naturalnie, ale z tych jędrnych piersi zaczęło się robić coś niefajnego, bo tego tłuszczu było już za dużo. Kolejna poważna zmiana w stanie piersi zaszła, kiedy Deynn "wzięła się za siebie" , przeszła na dietę i zaczęła ostro trenować. Blogerka sporo wtedy schudła i - jak tłumaczy - tłuszcz zniknął jej z całego ciała, w tym także z biustu. Zamiast staników z miseczkami D lub E, Marita zaczęła nosić...

Przeczytaj
Marita Majewska
Styl życia Deynn uderzona! Gwiazda sieci opowiedziała o szokującym ataku
Deynn opowiedziała o przykrym incydencie, do którego doszło po jej pierwszej operacji powiększania piersi. Gwiazda została wtedy uderzona we wciąż gojący się biust...
Matylda Nowak
lipiec 16, 2019

Deynn opowiedziała o wyjątkowo dramatycznym wydarzeniu, do którego doszło trzy lata temu. Marita została wtedy uderzona przez obcą kobietę. Incydent zapewne nie miałby dla niej tak dużego znaczenia, gdyby nie fakt, że doszło do niego niedługo po jej pierwszej operacji powiększania biustu. Deynn nie ma wątpliwości, że cios w jej wciąż gojące się piersi został wymierzony z premedytacją... Wyświetl ten post na Instagramie. Post udostępniony przez † Marita Sürma Majewska (@deynn) Lip 10, 2018 o 9:29 PDT Zobacz także: Deynn znowu powiększyła usta. Efekt niesamowity! Deynn uderzona po operacji powiększania piersi Niedawno pisaliśmy o operacji powiększania biustu , której poddała się Deynn. Dochodząca do siebie po tym dość poważnym zabiegu Marita opowiadała wtedy na Stories o swoim samopoczuciu i porównywała ostatnią operację do poprzedniej, której poddała się w 2016 roku. Przy okazji Deynn opowiedziała o wyjątkowo  złośliwym ataku, którego padła wtedy ofiarą . Nie byłam wtedy lubiana - wspominała Marita. - To chyba były trzy, cztery tygodnie po wyjściu do domu. Pamiętam jak dziewczyna w centrum handlowym specjalnie uderzyła mnie z łokcia w piersi. Bo wiedziała, że jestem po operacji i nie pałała do mnie sympatią. Kobieta, która uderzyła wtedy Deynn wiedziała z publikowanych w mediach społecznościowych filmików, że Marita wciąż dochodzi do siebie po bolesnej operacji. Uderzyła ją w piersi, bo chciała, żeby Deynn naprawdę zabolało . Łatwo się domyślić, jak bolesny był cios wymierzony we wciąż gojący się biust. Opisując ból odczuwany po ostatniej operacji gwiazda sieci porównywała go z tym, którego doświadczyła po poprzednim zabiegu: Oceniam ból 5 na 10. Bolało mnie strasznie, zwłaszcza, kiedy wstawałam w nocy. Musiałam się budzić, żeby brać leki...

Przeczytaj
powiększanie piersi
iStock
Pielęgnacja Tak wyglądają 30-letnie implanty piersi! Widok tylko dla osób o mocnych nerwach
Amerykański chirurg pokazał, w jakim stanie są implanty piersi 30 lat po wszczepieniu. Ten widok chyba każdego powstrzyma przed powiększaniem piersi...
Matylda Nowak
marzec 11, 2019

Doktor Juris Bunkis zwykle odsysa swoim pacjentom tłuszcz, zmniejsza nosy i powiększa biusty . Zdarza mu się także czasem wymieniać lub usuwać implanty piersi . Niedawno ten weteran chirurgii plastycznej przeprowadził zabieg, który jego samego zszokował. Trafiła do niego pacjentka, która piersi powiększyła sobie na początku lat 90-tych i w końcu postanowiła wymienić swoje archaiczne implanty. Kobieta miała więcej szczęścia, niż rozsądku! Wyświetl ten post na Instagramie. Post udostępniony przez ⚒ #plasticsurgeonsdirectory (@plasticsurgeons_directory) Lut 6, 2019 o 1:52 PST Zobacz także: Chcesz powiększyć biust? Sprawdź, co się dzieje z implantami, kiedy już są w ciele! Co się dzieje ze starymi implantami piersi? Pacjentka doktora Bunkisa trafiła do jego kliniki dlatego, że jej stare implanty mocno dawały jej się we znaki. Przede wszystkim, kobieta odczuwała napięcie w klatce piersiowej. Ponadto, jedna z jej piersi była dwa rozmiary większa od drugiej . Po wyjęciu implantów powód tej różnicy w rozmiarze stał się jasny - torebka włóknista (wytworzona przez organizm błona) otaczająca jeden z implantów była wypełniona prawie litrem brązowego płynu (prawdopodobnie rozpuszczonego żelu silikonowego). W obu torebkach włóknistych otaczających usunięte implanty lekarz odkrył zwapnienia, czyli odłożone kryształki soli wapnia, które powodowały ból oraz prawdopodobnie doprowadziły do naruszenia powierzchni silikonowych wkładek. Oba implanty były nieszczelne i silikon przelewał się przez nie jak przez sita. Wyświetl ten post na Instagramie. Post udostępniony przez Dr. Juris Bunkis, MD FACS (@drbunkis) Lut 6, 2019 o 11:37 PST Zobacz także: Większy biust bez operacji? Radzimy, jak optycznie...

Przeczytaj
piersi
iStock
Pielęgnacja Chcesz powiększyć biust? Sprawdź, co się dzieje z implantami, kiedy już są w ciele
Powiększanie piersi to poważna operacja, która może mieć równie poważne konsekwencje. Organizm może na silikonowy implant zareagować dość gwałtownie...
Matylda Nowak
listopad 15, 2018

Jak duże powikładnia po powiększaniu piersi mogą nastąpić? Nikt już chyba nie ma wątpliwości, że zabiegi medycyny estetycznej to poważna sprawa.  Źle wykonane mogą mieć dramatyczne skutki - skończyć się długą rekonwalescencją , trwałym oszpeceniem lub wręcz śmiercią pacjentki . Ale czasami nie trzeba nieudolnego lekarza czy sprytnego oszusta, żeby powiększanie ust, piersi czy pośladków miało koszmarny efekt. Nasze ciało też może "zaprotestować" przeciwko silikonowym implantom i dostarczyć nam niemałych problemów. Wiedzą coś o tym kobiety, u których - po powiększeniu piersi - wystąpił tak zwany przykurcz torebki włóknistej . Skutkiem tego powikłania jest zdeformowane ciało i przejmujący ból. Wyświetl ten post na Instagramie. Post udostępniony przez Sanjay Grover MD, FACS (@sanjaygrovermd) Sie 21, 2017 o 8:22 PDT Zobacz także: Tej kobiecie usta po powiększeniu najpierw potwornie spuchły, a potem... pękły! Powikłania po powiększaniu piersi W trakcie zabiegu powiększania piersi w ciało kobiety wszczepiany jest implant . W odpowiedzi na ten obcy obiekt, organizm może wytworzyć torebkę włóknistą - błonę otaczającą implant (tak zwaną kapsułę) . Gdy torebka włóknista zacznie się obkurczać, pojawiają się problemy - piersi twardnieją, zmieniają kształt i położenie, zaczynają boleć . Często też pojawiają się krwiaki, infekcje...  W takiej sytuacji konieczna jest operacja. Implanty są wyjmowane, usuwa się z nich torebkę włóknistą , a następnie - jeśli nadal się do tego nadają - ponownie umieszcza je w ciele kobiety . Według raportu Amerykańskiej Agencji Do Spraw Żywności i Leków, torebka włóknista wymagająca interwencji chirurgicznej występuje u 7 procent pacjentek w ciągu pierwszego roku po operacji i aż u 12-19 procent po upływie pięciu lat ....

Przeczytaj