Wejdź
para wzrost
Styl życia

"Mnóstwo ludzi pyta, jak się całujemy" - tę parę dzieli prawie 50 cm!

Sophie Hines nawet w szpilkach sięga swojemu chłopakowi co najwyżej pod pachę. Różnica wzrostu nie przeszkodziła im jednak w miłości i spłodzeniu potomka...
Matylda Nowak
maj 06, 2019

Sophie Hines i Milsa Llyoda sporo różni. Sophie ma 28 lat i kilkuletnią córeczkę z poprzedniego związku. Za to Miles skończył 26 lat i jeszcze do niedawna najbardziej interesowały go imprezy i jazda na gokartach. Jednak różnica, która w przypadku tych dwojga najbardziej rzuca się w oczy, dotyczy ich wzrostu. Hines według obowiązujących standardów jest bardzo niska, bo mierzy zaledwie 152 cm. Tymczasem Miles, ze swoimi dwoma metrami mógłby spokojnie grać w koszykówkę.

Kryjący krem CC, wodoodporny eyeliner, spray na porost włosów - oto hity wakacji!

Para drastycznie różniąca się wzrostem

Sophie i Miles znają się z widzenia od dziesięciu lat, ale parą zostali dopiero 18 miesięcy temu, kiedy przydzielono ich do tego samego zespołu w pracy. Mniej więcej rok po pierwszej randce okazało się, że Hines jest w ciąży i sześć miesięcy temu para powitała na świecie syna - (na razie) małego Remy'ego Ernesta. Jak można się było spodziewać, różnica wzrostu między Hines i Llyodem wzbudza sporo emocji i niemałe zainteresowanie.

Mnóstwo ludzi pyta, jak się całujemy - zdradza Sophie w rozmowie z dziennikarzem gazety "Daily Mail". - On musi przykucnąć, a ja stanąć na palcach - innego sposobu nie ma.

Zobacz także: Co za komiczna para! Znanego aktora i jego nową żonę dzieli pół metra i... 130 kg

Według nas ta "nierówna" para Brytyjczyków ma mnóstwo uroku i bardzo jesteśmy ciekawi, jak szybko ich syn przerośnie swoją filigranową mamę. 

A wy co myślicie o takiej różnicy wzrostu między kobietą i mężczyzną - to problem czy żadna przeszkoda?

Zdjęcia: Instagram

Komentarze
Sandra Dorsz o romansie ze Staszkiem Obolewiczem
Styl życia Sandra Dorsz z „Top Model” skomentowała romans ze Staszkiem. Tak ostrych słów nikt się nie spodziewał
Nie da się ukryć, że już od pierwszych odcinków 8. edycji „Top Model” między Staszkiem Obolewiczem i Sandrą Dorsz iskrzyło. Teraz Sandra postanowiła wreszcie wyjawić, co tak naprawdę ich łączy.
Urszula Jagłowska
listopad 27, 2019

Finał 8. edycji „Top Model” za nami, a na jaw wychodzą kolejne smaczki. Najpierw ogromne kontrowersje wśród fanów TVN-owskiego show budził wynik wielkiego finału programu, który wygrał chory na zespół Tourette'a Dawid Woskanian . Internauci sugerowali, jakoby wynik głosowania był ukartowany , a program powinien wygrać inny uczestnik. Nie trzeba było długo czekać na reakcję stacji, która postanowiła uciąć plotki i opublikowała wyniki głosowania na swoich oficjalnych profilach w social mediach. W głosowaniu jury Olga zdobyła najwięcej punktów. Dawid dostał największe wsparcie od widzów w głosowaniu SMS i online. Stąd remis. A w tym przypadku (według regulaminu) zwycięża osoba, która dostała najwięcej Waszych głosów – czytamy oświadczenie produkcji „Top Model”. Wyświetl ten post na Instagramie. Post udostępniony przez Top Model Polska TVN (@topmodelpolskatvn) Lis 25, 2019 o 12:51 PST To jednak nie koniec rewelacji związanych z wielkim finałem 8. edycji „Top Model”. Niedługo po zakończeniu programu na światło dzienne wyszły  nowe fakty w sprawie zażyłości pomiędzy dwójką finalistów show: Sandrą Dorsz, a Staszkiem Obolewiczem. Tuż po wielkim finale Sandra w rozmowie z dziennikiem „Super Express” zdradziła, co tak naprawdę ich łączy . 8. edycja „Top Model”: Sandra i Staszek mieli romans? Nie da się ukryć, że już od pierwszych odcinków show wielkim zainteresowaniem widzów cieszyła się zażyłość Staszka i Sandry. Uczestnicy okazywali sobie wielkie zainteresowanie, troszczyli się o siebie nawzajem i często wykonywali zadania w parze. Tak się lubimy ze Stasiem. Stasiu jest facetem idealnym, jest uroczy, uśmiechnięty. Co będzie dalej, nie wiem. Czas pokaże – tak w jednym z odcinków „Top Model” komentowała relację ze Staszkiem Sandra. Jednak by...

Przeczytaj

Nasze akcje