klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
Styl życia

Największe wpadki Pary Młodej

Historii o weselnych wpadkach nie brakuje. Najczęściej ich „bohaterami” są goście, ale przecież niejedno „faux pas” popełnia Para Młoda. Wyjście na kilka godzin na sesję zdjęciową, upicie się, a może… przeliczanie pieniędzy z koperty na oczach gości?! Na naszym wizażowym forum aż wrze w tym temacie. Postanowiłyśmy zatem opisać najbardziej gorące historie. Jesteście gotowe?
Monika Orzechowska
maj 18, 2016
TOP 5 kremów BB na lato. Przykryją nie tylko przebarwienia

Zapraszamy, ale bez osoby towarzyszącej

Na Forum Wizaz.pl jedną z najczęściej wymienianych wpadek Pary Młodej jest zapraszanie gości bez osób towarzyszących.

- Uważam za co najmniej niestosowne to, że dwukrotnie dostałam zaproszenie na wesele bez osoby towarzyszącej – opowiada użytkowniczka o nicku KojaniskatesiZa pierwszym razem miałam 23 lata i w dodatku byłam świadkową (!!!), za drugim zaś 25 i byłam w stałym związku.

Wyjaśnienia w obu przypadkach były identyczne – Pary Młode tłumaczyły, że niestety nie mają funduszy, by zaprosić ją z kimś, ale bardzo chcą, żeby przyszła.

Forumowiczka o nicku Laska rozumie to. - Zapraszanie z osobą towarzyszącą nie zawsze jest takie proste, jak to się wydaje. Jak ktoś ma mały budżet albo dużą rodzinę i trzeba by było zaprosić dodatkowo 30 osób, których w ogóle się nie zna, to jest to zrozumiałe – twierdzi.

Czytaj też:  Najpiękniejsze fryzury ślubne - inspiracje z pokazów

Nazywam się… Osoba Towarzysząca

Zapraszanie gości weselnych z osobami towarzyszącymi to jednak standard. Niestety wciąż do rzadkości należy wypisywanie pary z imienia i nazwiska.

- Będąc z narzeczonym od 8 lat, dostawałam ciągle zaproszenia ze zwrotem "osoba towarzysząca"! Na winietkach to samo. Było kilka wyjątków, ale w większości nikt się nie postarał, co było przykre. Sama teraz robię wesele i wszystkich kuzynów obdzwoniłam i wypytałam o imiona i nazwiska, bo jest to jednak gość, a nie Pani Iksińska czy Pan Iksiński – pisze dziewczyna o nicku talkative2.

Chyba jeszcze gorzej miała internautka o nicku narzeczona.

- Mój brat wpisał mnie na zaproszeniu z osobą towarzyszącą, mimo, że byłam z moim obecnym narzeczonym wtedy już 4 lata i im drużbowaliśmy. Ręce mi opadły. Jako jedyny kuzyn wpisał nas z imienia i nazwiska oboje rok później. Ja rozumiem, że jak ktoś jest z dalszej rodziny, to może nie wiedzieć, ale z najbliższej to bez przesady – opowiada. Zaznacza też, że mimo wszystko zawsze istnieje ryzyko, że para zaproszonych gości się rozejdzie tuż przed weselem.

Kojaniskatsi uważa, że nie ma co „strzelać focha”, gdy osoba towarzysząca nie jest wypisana na zaproszeniu i winietce z imienia i nazwiska. - Przecież to nie oznacza osoby gorszej, tylko osobę niezwiązaną formalnie z głównym gościem – pisze na forum, ale też dodaje - Oczywiście, gdy wiadomo, że para jest już ze sobą długo, można się odrobinę wysilić.

Wesele bez… pary młodej

Talkative2 nieśmiało zaczyna swoją wypowiedź. „Pewnie mnie zjedzą”. Chyba nie do końca, bo jej zdanie na temat wychodzenia Pary Młodej w trakcie wesela popiera wiele innych osób.

Teraz jest tyle możliwości, które pozwalają na wykonanie sesji ślubnej w inny dzień. Pan i Pani Młoda są gospodarzami i według mnie nie powinni znikać na kilka godzin z własnego przyjęcia, zostawiając gościpisze na forum Wizaz.pl.

Czytaj też:  Ślub i wesele krok po kroku

Kicia wspomina wesele, na którym goście czekali… 2 godziny na obiad, ponieważ Młodzi uczestniczyli w sesji zdjęciowej. Morsmorde zaś przytacza imprezę ślubną, z której Para Młoda zniknęła na 2,5 godziny.

- Było dziwnie. Prawie wszyscy siedzieli na dworze i wyglądali kiedy nowożeńcy wrócą. Nie mam nic przeciwko małej sesji w pobliżu sali w danym dniu, bo wiadomo - fryzura, makijaż już się nie powtórzy – pisze na forum Wizażu.

Kilka słów w podobnym temacie wtrąca też internautka o nicku Viva91: Spotkałam się z uciekaniem Młodych na mniejsze sesje ze znajomymi, nie chodziło tu o zdjęcie na sali czy przed budynkiem, po prostu odjeżdżali sobie kilkaset metrów/kilometr i na pięknych łączkach i drzewkach cykali fotki.

Bo najlepszy prezent to pieniądze!

Z prezentami w postaci pieniędzy ma miejsce czasem inny problem. Kicia była świadkiem przeliczania banknotów z kopert… na oczach gości. - Młodzi w asyście świadków wyciągnęli wszystkie koperty, jakie dostali i zaczęli przeliczać, ile łącznie zebrali. To było co najmniej dziwne – opisuje na forum.

Kto parze młodej zabroni… pić?!

Nie da się ukryć, że Państwo Młodzi coraz lepiej czują się na weselach. Wszystko świetnie zorganizowane i dopięte na ostatni guzik pozwala im poczuć się swobodnie podczas imprezy. Czasami… zbyt swobodnie.

Czytaj też:  Jak najlepiej zaplanować zabiegi kosmetyczne przed ślubem?

Użytkowniczka narzeczona coś o tym wie. - Sama miałam ślub i wesele i nie wyobrażam sobie, żebyśmy z mężem pili równo z gośćmi albo po całym kieliszku, a niestety byłam raz na weselu, gdzie Młoda się podpiła i wolała bawić się z gośćmi niż z własnym mężem – wspomina.

Kicia twierdzi jednak, że jest druga strona medalu. Ona i mąż na własnym weselu pili bardzo mało wódki. Wiadomo jednak, że nie brakowało toastów, więc żeby się nie upić, nalewali sobie po kryjomu do kieliszków wodę.

– Jeden z kuzynów autentycznie wąchał mi kieliszek czy mam w nim alkohol, bo powiedział że on się obrazi jak wypije z nim toast wodą... Nie docierało do niego, że musze uważać, żeby nie leżeć za chwilę pijana pod stołem.

Z weselnym alkoholem jest jeszcze jeden problem. Para Młoda (czasem także ich rodzice) przymuszają Gości do wypicia za ich zdrowie. Jedna z Forumowiczek stanowczo przeciwstawia się takiej postawie. - Jeśli nie mam ochoty pić, to żadne "za nas nie wypijesz?!" mnie do tego nie zmusi – podkreśla.

Zabawy pod znakiem żenady czas zacząć

Skandowanie „gorzko, gorzko” to znana przyśpiewka weselna. Nie ma w niej nic dziwnego, o ile nie zachęca do całowania się z języczkiem (!) rodziców pary młodej, świadków czy łapiących welon i krawat (szczególnie gdy kobieta i mężczyzna się nie znają).

Klauduska_a nie raz spotkała się z przymuszaniem świadków do całowania się. Zgodzili się, a potem chodzili zawstydzeni i zdenerwowani na Młodych.

- Tak samo "gorzko" dla nowych, oczepinowych PM - ja na szczęście tylko raz złapałam welon i w dodatku mój ukochany stanął na wysokości zadania i złapał krawat, ale przecież często łapią osoby zupełnie niezwiązane - np. na weselu mojego kuzyna złapała nastolatka i kawaler w okolicach 40, ja bym nie chciała go całować, a ona go z przymusu cmoknęła w usta – opowiada Morsmorde.  

Ale to nie tylko zasługa PM, często goście zaczynają wrzeszczeć "gorzko". Zmuszanie do całowania to jeszcze nic. - Dla mnie jednym z większych faux pas jest niereagowanie (albo wręcz przyzwalanie) na zboczone i obleśne zabawy – opowiada Paula54

Wesele, na którym Państwo Młodzi nie tylko przyzwalali, ale też sami chętnie brali udział i wyciągali innych do zabaw typu "pani ma szklankę z wodą, pan w spodniach, w rozporku pustą butelkę i pani ma mu ustami wodę ze szklanki do butelki przenieść. A potem odwrotnie - pan ma trzymając butelkę nogami przelać wodę z butelki do szklanki, którą dziewczyna ma między piersiami", albo "taniec rozbieraniec" czy "taniec na rurze".

Dodatkowo nienawidzę zabaw, w których zmusza się gości do picia. I nie mam tu na myśli zabaw typu kareta (generalnie sytuacji, gdy można odmówić), ale zabawy kiedy stawia się przed uczestnikami kieliszki z wódką i zespół skanduje "pij".

Podobnego zdania jest Kojaniskatsi. - Kiedyś, gdy byłam prawie 20 kilo grubsza i wyglądałam jak mały mors, wypchnięto mnie (dosłownie - wypchnięto do przodu z tłumu, zrobiła to Panna Młoda...) do jakiejś zboczonej zabawy, która polegała na tańczeniu z obcym facetem, wiciu się jak na rurze itp.

Ostatnim elementem tej zabawy był moment, w którym facet miał zarzucić sobie partnerkę na ramię i kręcić się z nią w kółko. Mnie zestawili z kolesiem, który wyglądał jak przecinek, koniec końców po dwóch nieudanych próbach zarzucenia mnie na ramię, ja powiedziałam, że dosyć. Niektórzy mieli ubaw, a ja się czułam upokorzona.

Dziecku i Parze Młodej się nie odmawia

Wielu użytkowniczkom Forum nie podoba się podstępne przymuszenie do pełnienia roli Świadka czy Świadkowej. Taka sytuacja spotkała Kojaniskatsi. Miała znajomą, która nie była dla niej zbyt bliska. Ot, znały się ze studiów licencjackich, ale nawet rozmowa nigdy im się zbytnio nie kleiła. - Zaprosiła mnie na swoje wesele, ja potwierdziłam przybycie.

Czytaj też:  Ślubny manicure - jak zadbać o dłonie i paznokcie przed ślubem

Kiedy pewnego razu przyjechała na zjazd żaliła się, że dziewczyna, którą planowała na świadkową nie przyjedzie, gdyż mieszka za granicą. Potem kilkakrotnie padały pytania typu: "Ale ty na pewno przyjdziesz na wesele, tak?" Kiedy po raz kolejny potwierdziłam, oznajmiła mi wesoło "No i fajnie, to ty będziesz moją świadkową! Nie przyjmuję odnowy!" – wspomina forumowiczka.

Kojaniskatsi nie potrafiła odmówić, chociaż wiedziała, że to nie jest dobry pomysł, bo naprawdę nie były ze sobą blisko.

Zaproszenie… tydzień przed ślubem

Trudno się dziwić, że wiele osób odmawia przyjścia na wesele. Oczywiście czasem głównym powodem jest po prostu nie pasujący termin. Czasem jednak źródło leży gdzie indziej… Wzięcie udziału w weselu to spory koszt dla gościa – trzeba się ubrać i wymalować (a to często oznacza wizytę u fryzjera i kosmetyczki) i włożyć co nieco do koperty (bo „tak wypada”).

Dla Młodych odmowy rodziny i przyjaciół nie są korzystne. Przecież wesele przygotowywane jest na konkretną liczbę osób. Dlatego nierzadko następuje dopraszanie, szkoda, że czasem nawet na kilka dni przed ślubem. Taka sytuacja spotkała Kojaniskatsi.Koleżanka ze studiów zaprosiła mnie na ślub niecały tydzień przed. Kiedy odmówiłam, jej narzeczonemu wyrwało się przypadkiem stwierdzenie: „Kurde, no i co my teraz zrobimy z tym zaproszeniem? 150 zł w błoto". Wcale nie było mi głupio, oj nie… - opowiada.

Z drugiej strony uważa, że w zapraszaniu w mniej odległym terminie nie ma nic złego. Trzeba tylko zrobić to w odpowiedni sposób.Nasza sala weselna liczy 80-110 osób. Tyle samo gości zapraszamy, ale mamy pod ręką „listę rezerwową”, które z takich czy innych powodów nie są zapraszane w pierwszej kolejności. Co w tym złego? Sala nie jest z gumy, jakąś selekcję (wiem, brzydkie słowo, ale adekwatne) musimy zrobić, żeby nie wyszło, że zaproszę 200 gości i wszyscy przyjdą – mówi.

Przytacza też historię, która miała miejsce podczas ślubu jej chrześnicy. W dniu wydarzenia okazało się, że część gości nie przyjechała i koleżanki panny młodej zaproszone tylko na ślub (trochę ich było), pod kościołem zostały zaproszone na zabawę. – I co? Żadna focha nie strzeliła, wszystkie wsiadły do autokaru i bawiły się do rana uradowane, że im się znienacka imprezka trafiła – dodaje Kojaniskatsi.

To jednak nie wszystko!

Weselne wpadki w wykonaniu Pary Młodej można wymieniać niemal bez końca. Myha618 dodaje do listy m.in. zaproszenie najbliższej rodziny bez dzieci.

- Mam na myśli dzieci 20-letnie i więcej, po prostu według młodych na weselu miało bawić się wujostwo i świadkowie. Okazało się, że dużo osób odmówiło i wtedy młodzi podosyłali zaproszenia dorosłemu kuzynostwu – opowiada.

Oprócz tego spotkała się jeszcze z sytuacją, kiedy mama pana młodego siedziała ze swoim kuzynostwem (czyli daleką rodziną) w kącie sali z dala od męża, reszty dzieci i PM tylko dlatego, że przy stole młodych zabrakło dla niej miejsca.

Chyba ktoś nie policzył dobrze - nie dociekałam dlaczego tak jest! Cud, że w ogóle miejsce się znalazło i tylko dlatego, że siedzieliśmy na takiej długiej ławce, więc dało się jakoś ścisnąć. Widać było, że mamie było nie do śmiechu z tego powodu. – dodaje.

A Wy jakie znacie inne wpadki Młodych podczas ślubu i wesela? Koniecznie napiszcie w komentarzu. Czekamy!

Czytaj też:  Ślub w czarnej sukni. Blogerka złamała tradycję

Komentarze
izabela janachowska biała suknia na wesele
Moda Polska gwiazda założyła na ślub przyjaciółki białą sukienkę i wywołała... aferę!
Biały kolor powszechnie uznawany jest za zakazany dla gości weselnych. Izabela Janachowska, prowadząca program "I że cię nie opuszczę aż do ślubu" postanowiła złamać tę zasadę i spotkała się z falą krytyki. Słusznie?
Ewelina Błeszyńska
styczeń 05, 2018

Izabela Janachowska na ślubie pary przyjaciół pojawiła się w bardzo jasnej sukience i wywołała swoją kreacją mnóstwo komentarzy. Jak twierdzi sama gwiazda sukienka nie była idealnie biała, ale mimo tego jednoznacznie kojarzyła się z suknią ślubną. Suknia Izabeli Janachowskiej miała nie tylko jasny kolor, ale także długość maksi i wycięcie na plecach przez co gwiazda wyglądała niczym panna młoda. Wpadka? Niestety biała suknia maksi w stylizacji gościa weselnego zazwyczaj uznawana jest za nietakt. Izabela Janachowska w białej sukni na ślubie przyjaciół Ślub, na którym gościła Izabela Janachowska, odbywał się na Malediwach, dlatego też stylizacje gości były mniej formalne w porównaniu do tradycyjnego wesela. Mimo tego stylizacja Izabeli Janachowskiej (przypomnijmy - ekspertki od ślubów) spotkała się z falą negatywnych komentarzy na Instagramie. Większość fanów wybór białej sukni na ślub przyjaciół uznała za wpadkę. Post udostępniony przez Izabela Janachowska (@izabelajanachowska) Sty 1, 2018 o 3:19 PST Biała suknia na wesele - wpadka czy nie? Biel i czerń powszechnie uważane są za kolory zakazane dla gości weselnych. Kobieta ubrana w biel kojarzy się z panną młoda, czerń z kolei ma być zarezerwowana dla osób w żałobie. Ta niepisana zasada dość często jest łamana i na ślubach zobaczymy wiele dziewczyn w białych lub czarnych sukienkach. Choć czerń nie rzuca się tak bardzo w oczy, to kobiety w bieli zazwyczaj wyglądają jak kopie panny młodej. Waszych opinii na temat odpowiednich kolorów sukienek na ślub poszukałyśmy na naszym forum . Jak się okazuje - większość z was jest zdecydowanie przeciwna noszeniu sukienek w jasnych kolorach. To okropne faux-pas zakładać białą sukienkę na czyjś ślub. Byłam dwa lata temu na przyjęciu weselnym, gdzie dziewczyna piękna, opalona założyła białą sukienkę i jeszcze wsunęła we włosy...

Przeczytaj
romskie wesele
Styl życia Limuzyna, złota korona i suknia zdobiona... banknotami euro - takiego wesela jeszcze nie widziałyście!
Myślicie, że to gwiazdy urządzają najwystawniejsze imprezy ślubne? Nic z tego - wesele tej pary bije na głowę wszystko, co do tej pory widziałyście!
Agata Kufel
październik 20, 2017

Ślub i wesele to jedne z najważniejszych chwil w życiu . Przyszłe małżeństwa mają różne wizje tego dnia - jedni decydują się na skromną uroczystość, inni wolą... zabawę na bogato . Kto przoduje w wystawnych weselach? Rzecz jasna... Romowie! Romskie wesele - przepych, jakiego nie widziałyście Ślub i wesele tej pary stały się hitem mediów społecznościowych - nagranie z imprezy obejrzało już ponad 1,5 miliona użytkowników . A rzeczywiście jest na co popatrzeć - 19-letnia Ewa i 20-letni Łukasz pobrali się w oprawie porażającej przepychem i wystawnością. Tutaj nikt nie oszczędzał! 4-dniowa impreza kosztowała 35000 euro (ok. 148000 zł)! Suknia ślubna panny młodej pod względem wartości wprawdzie nie przebiła kreacji Victorii Swarovski , ale i tak nikt nie mógłby nazwać ją "skromną" . Zdobiona złotem bogata materia kosztowała 3500 euro (ok. 15000 zł) , a nie należy zapominać o dodatkach. Na głowie Ewy spoczęła złota korona za 3000 euro (ok. 13000 zł) a buty i pozostałe akcesoria były warte tyle, co druga sukienka . Najwyraźniej niektórych od przybytku głowa nie boli... Źródło zdjęć: screeny z YouTube.com Pan młody był nieco skromniejszy - jego garnitur kosztował "tylko" 1500 euro (ok. 6400 zł), ale za to także był zdobiony złotem . Młoda para przemieszczała się ogromną limuzyną , by przed ołtarzem wymienić się bogato zdobionymi obrączkami . Źródło zdjęć: screeny z YouTube.com Jednak prawdziwa zabawa miała miejsce na trwającym cztery dni weselu , na którym nie zabrakło chyba niczego: piętrowy tort i dziesiątki wystawnych dań i deserów w połączeniu z obowiązkowymi...

Przeczytaj
suknia ślubna
iStock
Styl życia Niezwykła prośba panny młodej! Poprosiła, aby inne kobiety założyły...
Na tym weselu nie tylko panna młoda miała na sobie suknię ślubną. Wychodząc za mąż, Audrey Moore złamała wszystkie weselne "zakazy"!
Matylda Nowak
luty 07, 2019

Audrey Moore totalnie  nie mieści się w stereotypie panny młodej . Nie była roszczeniowym potworem, stawiającym swoim gościom wygórowane wymagania . Nie próbowała też utuczyć swoich druhen , żeby mieć pewność, że żadna z nich nie przyćmi jej urodą. Moore złamała najważniejsze weselne zasady i poprosiła zamężne kobiety zaproszone na jej ślub, żeby... na uroczystości pojawiły się w swoich ślubnych sukniach. Dla części byłych panien młodych spełnienie prośby Audrey wiązało się z pewnym wysiłkiem, ale wszystkie mężatki doceniły jej hojny gest. Wyświetl ten post na Instagramie. Post udostępniony przez Audrey Moore (@audreyscoresmoore) Sty 31, 2019 o 12:34 PST Zobacz także: Tak wygląda suknia ślubna, która powstała w... 24 godziny! Niezwykła prośba panny młodej Duża część kobiet zaproszonych na ślub Audrey Moore i Jesse'ego Lumana zastosowała się do prośby panny młodej i na uroczystości pojawiła się w sukniach, w których same wychodziły za mąż. W związku z tym, na sali weselnej roiło się od białych kiecek ozdobionych koronką, wyszywanych perłami i wyposażonych w treny. To był dość niezwykły widok, zwłaszcza, że zgodnie z niepisaną, ale wszystkim znaną zasada, jedyną osobą w bieli podczas ślubu powinna być panna młoda . Audrey jednak ta "zasada" nie obchodziła i w sumie... nie dotyczyła - bo Moore za mąż wychodziła w błękicie .  Wyświetl ten post na Instagramie. Post udostępniony przez Jesse Lumen (@jesselumen) Gru 30, 2018 o 11:51 PST A dlaczego Audrey Moore poprosiła swoje koleżanki, żeby na jej weselu bawiły się w swoich ślubnych sukienkach? Wśród naszych przyjaciół byłam ostatnią kobietą wychodzącą za mąż - tłumaczyła Audrey dziennikarzowi BBC....

Przeczytaj
Free
Styl życia Największe wpadki gości weselnych
Jak wiadomo na weselach można zobaczyć różne cuda i wybryki zarówno gości jak i Pary Młodej. Strzelanie fochów, ładowanie jedzenia do pudełek czy też wkładanie do kopert gazet zamiast pieniędzy to tylko niektóre z ciekawych historii. Przedstawiamy Wam oto kilka wpadek gości weselnych, które nie należą do tych, obok których można przejść obojętnie, a ku naszemu zdziwieniu – pojawiają się często!
Aleksandra Wójcik
sierpień 04, 2016

Tekst powstał dzięki Forum Wizaz.pl i dyskusji na temat niewybaczalnych zachowań gości weselny. Cały wątek znajduje się TUTAJ . Ah, te dzieci... Dzieci, które przeszkadzają w trakcie ślubu czy wesela? To standard, do którego mimo wszystko bardzo trudno się przyzwyczaić. Forumowiczki w większości zwalają winę na rodziców, którzy nie potrafią zapanować nad swoimi pociechami. - Kiedyś na ślubie mojej koleżanki, w kościele, jakieś dziecko (małe) darło się przez całą mszę. Od początku do końca. Matka zamiast wyjść to jeszcze uciszała to dziecko takim donośnym 'ciiiiiiiiiiiiiii!!!!'. Nie ma co, młodzi mają fajny film  - pisze  kawa_zmlekiem. Sporo dziewczyn wypowiadało się na temat obecności Młodych Par z dziećmi na weselnych imprezach. I trzeba przyznać - jest to kwestia sporna. - Goście przychodzący na wesele z rocznym dzieckiem, żeby po obiedzie zabrać się do domu (a miejsce całe opłacone) - podaje jako przykład  justynkie . Z kolei fusiacola ma odmienne zdanie: - Nie widzę niczego złego w tym, że młodzi rodzice są na weselu krócej, co z tego, że jedzenie opłacone, przecież oni mają inne priorytety, w zasadzie miło z ich strony, że w ogóle się pojawili. Sama nie wiem czy jakbym miała kilkumiesięczne dziecko, to nie zrobiłam dokładnie tak samo czyli po obiedzie do domu. Zawsze to problem przewinąć, nakarmić, żeby nie przeszkadzać innym. Często muzyka jest tak głośna, że maleństwa się po prostu boją. Zobaczcie: SUKIENKA NA WESELE - JAKĄ WYBRAĆ? Matka z opowiadania  poldzik zdecydowanie ostro wyraziła swoje zdanie na temat innej kwestii dotyczącej obecności dzieci na weselu. - Na moim weselu taka sytuacja nie miała miejsca, ale ale na weselu koleżanki parę miesięcy temu tak. Wpychanie dzieci wszędzie. Koleżanka ma roczną siostrzenicę. Matka małej (siostra PM) wpychała ją do każdego zdjęcia na weselu, nawet "odbijanego" z pierwszego...

Przeczytaj