klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
Natalia Siwiec w ogniu krytyki przez sukienkę małej Mii
Styl życia

Natalia Siwiec w ogniu krytyki przez sukienkę małej Mii: „ten strój szpeci urodę dziecka”

Wystarczyło jedno zdjęcie, by na instagramowym koncie Natalii Siwiec zawrzało. A wszystko przez uroczą stylizację małej Mii, jaką wybrała dla niej dumna mama. Modelka rzeczywiście przesadziła?
Urszula Jagłowska
czerwiec 29, 2020

Natalia Siwiec należy do tych gwiazd, które chętnie korzystają z dobrodziejstw mediów społecznościowych. Modelka za pośrednictwem Instagrama nie tylko bierze udział w niezwykle intratnych kampaniach reklamowych, ale również dzieli się kolejnymi projektami zawodowymi, modowymi stylizacjami, ale również luksusowymi egzotycznymi wakacjami, jak również scenami z życia rodzinnego, w których często widoczna jest jej ukochana 3-letnia córeczka Mia. To właśnie od czasu pojawienia się na świecie ślicznej dziewczynki, instagramowy profil celebrytki regularnie zasypują kolejne relacje z postępów wychowawczych 3-latki. Niestety sposób, w jaki gwiazda dba o swoją córę wielokrotnie staje się kością niezgody wśród jej fanów, którzy ochoczo komentują każdą, nawet najmniejszą wpadkę Natalii. Tak też było i tym razem. Natalia Siwiec zaprezentowała obserwatorom nową, oryginalną stylizację Mii, która w mgnieniu oka została ostro skrytykowana przez licznych hejterów. Modelka rzeczywiście przesadziła?

Jak wyglądają pokoje dzieci polskich gwiazd?

Fani ostro krytykują Natalię Siwiec za sukienkę Mii

Nie od dziś wiadomo, że rodzice chcą dla swoich dzieci wszystkiego, co najlepsze. Niestety o ile wybory prywatnych osób szybko przechodzą w zapomnienie, o tyle celebryci często muszą zmagać się z hejtem dotyczącym rozpieszczania i niewłaściwego wychowania swoich dzieci. Niedawno internauci krytykowali Joannę Krupę za zakup „niebezpiecznego” siedziska dla małej Ashy oraz niewłaściwe karmienie dziewczynki. Małgorzacie Rozenek-Majdan dostało się za zakup trzeciego z kolei łóżeczka dla jej nowo narodzonego synka Henryczka, z kolei  Sara Boruc-Mannej jakiś czas temu była hejtowana za niebotycznie drogi dres swojego rocznego synka.

Tym razem to Natalia Siwiec i jej mała córeczka Mia stanęły w ogniu krytyki, a wszystko przez oversizową sukienkę dziewczynki. Na zdjęciu widzimy jak Mała Mia ubrana jest w nieco za dużą sukienkę na ramiona w biało-czerwoną kratką Vichy obszernymi kieszeniami po bokach.

Chodź, mamusia włoski ci weźmie z buzi - podpisała zdjęcie Natalia Siwiec.

Dziecięca kreacja uszyta z grubego materiału, zapinana z przodu na rząd guzików i wiązana na ramionach jednak nie wszystkim przypadła do gustu, a pod postem pojawiło się wiele gorzkich komentarzy.

Trochę jak amisze – pisze jedna z fanek.

Tragedia, chyba za darmo dali, co? – dodaje inna.

Mia jest śliczna, ale ten strój brzydki, szpeci urodę dziecka. Nie zawsze to, co się dostaje za darmo od różnych firm,  jest piękne. Trzeba mieć własny styl w ubieraniu dziecka – wtóruje kolejna.

Zdjęcie: Instagram

Na reakcję Natalii Siwiec nie trzeba było długo czekać.

Przez chwilę nawet mnie złapałaś i zaczęłam odnosić się do tego, co piszesz. Na szczęście chwilę później zrozumiałam, że nie ma sensu prowadzić dialogu – napisała Natalia Siwiec.

Niepochlebne komentarze szybko jednak zniknęły z profilu Natalii. Zamiast nich pozostały jedynie te, w których internautki chwalą stylizacje dziewczynki i nie dowierzają, jaka jest już  duża. Przypominamy, że to nie pierwszy raz, kiedy Natalia Siwiec była ostro krytykowana za wychowywanie córki. Niedawno modelce dostało się za ryzykowanie zdrowia małej Mii, gdy ta myła twarz w bidecie. Później celebrytka była hejtowana m.in. za zbytni negliż na zdjęciach w towarzystwie córki, niewłaściwą opiekę nad Mią podczas wakacji, czy malowanie swojej córeczki.

A co wy sądzicie o zaistniałej sytuacji?

Zdjęcie: Instagram

Komentarze
Natalia Siwiec córka z plastrem na czole
Styl życia Zagadka plasterka Mii nareszcie rozwiązana! Wiemy, dlaczego córka Natalii Siwiec chodzi z serduszkiem na czole
Znana modelka nareszcie zdradziła, dlaczego jej córeczka nosi na czole kolorowe plastry w kształcie serca. Okazało się, że Mia chciała tak jak mama nosić specjalne plastry do kinesiotapingu...
Matylda Nowak
listopad 25, 2019

Jakiś czas temu zauważyliśmy, że Mia Raduszewska dość często pokazuje się na Stories swojej znanej mamy z plastrem przyklejonym do twarzy . Na początku myśleliśmy, że córka Natalii Siwiec - jak to dwulatka - skaleczyła się i opatrunek ma zabezpieczać rankę na jej czole. Fot.: Instagram Ale naklejka w kształcie serca wciąż pojawiała się na buzi dziewczynki, chociaż dzięki publikowanym przez Siwiec zdjęciom wiedzieliśmy, że Mia nie ma na czole nawet zadrapania. Okazało się, że dziewczynka zobaczyła terapeutyczną taśmę na twarzy swojej mamy i też domagała się takiej samej "ozdoby". Natalia Siwiec nakleja córce terapeutyczne plasterki Siwiec, dbając o wygląd często korzysta z nieoczywistych metod i zabiegów. Modelka przeszła już endolifting , wyrównuje sobie koloryt cery podczas transparentnej pigmentacji , a zdaniem niektórych ma za sobą także korektę nosa ... Teraz dzięki Mii dowiedzieliśmy się, że Natalia stosuje także kinesiotaping . Siwiec wytłumaczyła dopytującym internautom, czemu jej dziecko ma tak często przyklejone do twarzy serduszko. Okazało się, że serce zostało wycięte ze specjalnej, dość elastycznej taśmy pokrytej klejem. W kinesiotapingu, czyli metodzie terapeutycznej stworzonej w latach 70-tych, taką taśmą obkleja się różne miejsca na ciele, między innymi po to, żeby: zmniejszyć ból reumatyczny, po urazie lub kontuzji, zmniejszyć napięcie mięśni, poprawić krążenie limfy oraz zapobiegać powstawaniu zmarszczek. Rozumiemy, że Natalia Siwiec używa taśmy to kinesiotapingu w tym ostatnim celu, ale małej Mii lwia zmarszczka przecież jeszcze nie grozi! Po co więc modelka nakleja córce taśmę na czoło? Taping estetyczny służy modelowaniu i stymulacji odprowadzania limfy, czyli na przykład obrzęków pod oczami - wyjaśniła Siwiec. - Dziecku służy na przykład przy katarze. Fot.: Instagram Zobacz także: Tym...

Przeczytaj
Natalia Siwiec skrtykowana córka Mia
Styl życia Natalia Siwiec skrytykowana za sposób, w jaki opiekuje się córką! Słusznie?
Natalia Siwiec już nie raz ściągnęła na siebie krytykę internautów za swoje metody wychowawcze. A ostatnio oberwało jej się za narażanie córki na "atak" mew...
Matylda Nowak
marzec 04, 2020

Macierzyństwo Natalii Siwiec wzbudza w internautach mnóstwo emocji. Większość followersów modelki jest zachwycona jej bliską relacją z córką. Są jednak i tacy, którzy wypomną jej wszystkie większe i mniejsze rodzicielskie potknięcia. Nie podoba im się na przykład to, że modelka często pokazuje swoje dziecko w mediach społecznościowych lub pozuje z nim do zdjęć ubrana w zbyt skąpe kostiumy kąpielowe . Niedawno pretekstem do skrytykowania sposobu, w jaki Siwiec opiekuje się Mią była seria pięknych zdjęć z wakacji, do których znana mama pozowała z córką na tle stada przelatujących mew . Wyświetl ten post na Instagramie. Post udostępniony przez N tH (@nataliasiwiec.official) Mar 1, 2020 o 6:02 PST Natalia Siwiec skrytykowana Siwiec opublikowała na Instagramie pięć zdjęć, na których widać ją siedzącą na poręczy żaglówki lub motorówki . Jedną ręką modelka trzyma córeczkę, a drugą próbuje nakarmić nachosami przelatujące nisko mewy. Dla większości osób, które zostawiły komentarz pod tymi fotkami, uchwycona na nich sytuacja jest urocza i zabawna. Znalazło się jednak kilku komentatorów, dla których były one doskonałą okazją do wygłoszenia krytyki. Pani się bawi, a dziecko? - napisała jedna z internautek. Świetne ujęcie, ale mała księżniczka była chyba przerażona - skomentowała inna osoba. Podejrzewamy, że ci "martwiący się o samopoczucie Mii" internauci mają problemy ze wzrokiem. Bo na każdym kolejnym opublikowanym przez Natalię zdjęciu widać, że jej córkę nadlatujące mewy śmieszą, a nie przerażają. Zdecydowanie bardziej przekonuje nas krytyczny, ale jednak życzliwy, komentarz osoby, która na fotkach Siwiec dostrzegła  znacznie poważniejsze zagrożenie niż wygłodniałe mewy . Wszystko pięknie, ale gdzie są kapoki! - zauważyła komentatorka....

Przeczytaj
Natalia Siwiec z córką
Styl życia Natalia Siwiec pozwala córce na dość ryzykowne zachowanie. To jest zabawne, ale niehigieniczne!
Natalia Siwiec pokazała na Instagramie dość ryzykowny filmik ze swoją córeczką w roli głównej. Dwulatka myła buzię, korzystając z urządzenia służącego do... podmywania się!
Matylda Nowak
listopad 28, 2019

Metody wychowawcze Natalii Siwiec już nie raz wzbudzały w nas wątpliwości. Chociaż znana modelka niewątpliwie jest bardzo kochającą i zaangażowaną mamą, czasami mamy wrażenie, że pozwala córeczce na niekoniecznie właściwe rzeczy... Mała Mia to słodki, ale też bardzo stanowczy maluch, i chyba dość często dostaje dokładnie to, czego się domaga. Dwulatka próbowała już kawy  i regularnie nosi na czole plaster do tapingu estetycznego . Teraz mama pozwoliła do umycia buzi użyć urządzenia służącego do podmywania się . View this post on Instagram A post shared by N tH (@nataliasiwiec.official) on Oct 19, 2019 at 8:56am PDT Córka Natalii Siwiec myje twarz w bidecie Mia często jest bohaterką zdjęć i filmików publikowanych przez jej znaną mamę w mediach społecznościowych. Tak było i tym razem – Siwiec pokazała na Stories swoją córeczkę w łazience, w trakcie mycia twarzy . Jednak, zachęcana przez mamę dwulatka, zamiast z umywalki, korzystała w trakcie mycia twarzy z... bidetu. Z tego urządzenia korzysta się po wypróżnieniu, dla zachowania higieny intymnej. Fot.: Instagram Według niektórych badań w muszli klozetowej znajduje się nawet 500 mln komórek bakterii – w tym Escherichia coli (E. coli) i gronkowce. W trakcie spuszczania wody, bakterie te są wyrzucane na zewnątrz muszli klozetowej na odległość nawet 2 metrów. Jak można się spodziewać, ze względu na swoje przeznaczenie oraz ustawienie w bezpośrednim sąsiedztwie sedesu, bidet zdecydowanie nie jest bardziej czystym urządzeniem . Zobacz także: Nie uwierzycie, jak Joanna Krupa dba o paznokcie swojej maleńkiej córeczki! Nie jesteśmy zwolennikami wychowywania dzieci w sterylnych warunkach. Wydaje nam się jednak, że zachowanie Siwiec było dość ryzykowne. Pozwalając Mii na umycie buzi w bidecie, modelka zaryzykowała,...

Przeczytaj
Natalia siwiec z mężem
Styl życia Jest pierwsze zdjęcie córeczki Natalii Siwiec! Pokazał je szczęśliwy ojciec
Celebrytka niedawno została mamą Mii. Doczekaliśmy się pierwszego zdjęcia dziewczynki na Instagramie. Co pokazał dumny tata?:)
Agnieszka Pulikowska
sierpień 30, 2017

Natalia Siwiec i Mariusz Raduszewski niedawno powitali na świecie swoje pierwsze dziecko. Para została rodzicami córeczki, której dali na imię Mia. Celebrytka nie epatowała ciążowym brzuszkiem, a teraz pierwszym zdjęciem córki także nie pochwaliła się ona, ale dumny tatuś:) Polecamy:   Bardzo poruszające wyznanie Ani Lewandowskiej: Po narodzinach córeczki wszystko się zmieniło... W opisie zdjęcia widzimy znaczące hashtagi: #Mia❤️ #WRodzinie ‍ ‍ #Siła #PoNocachMiSięŚniła #Piącha #MałePiękne #Słodziak #Zwariowałem #MojaSzczęśliwaDuszyczka #CóreczkaTatusia❤️ #NajlepszyPrezentOdMamusi @nataliasiwiec.official ❤️❤️ #MojeSkarby Oczywiście pod zdjęciem od razu pojawiło się wiele komentarzy z gratulacjami.  "Gratuluję Wam Śliczne ma imię " " ❤️serce rośnie ❤️achhh" "Jaka kruszynka gratulacje " "Jeja ile włosków niech zdrowo rośnie ☺️" Zdjęcie córeczki Natalii Siwiec i Mariusza Raduszewskiego Tymczasem co przedstawia zdjęcie? Rodzice wspominali, że nie chcą pokazywać zdjęć córeczki, więc Mariusz Raduszewski zdecydował się na pokazanie jedynie jej rączki i fragmentu główki, na której widać bujne, czarne włoski. Polecamy:   Mały książę Jerzy ma dość etykiety? Nie chce już nosić tej rzeczy! Zobaczcie to urocze zdjęcie.  #Mia❤️ #WRodzinie ‍ ‍ #Siła #PoNocachMiSięŚniła #Piącha #MałePiękne #Słodziak #Zwariowałem #MojaSzczęśliwaDuszyczka #CóreczkaTatusia❤️ #NajlepszyPrezentOdMamusi @nataliasiwiec.official ❤️❤️ #MojeSkarby Post udostępniony przez Mariusz Raduszewski (@architettodellanotte) 29 Sie, 2017 o 10:11 PDT Poza tym niedawno Natalia Siwiec pochwaliła się zdjęciem ze spaceru z córką. Internauci od razu zwrócili uwagę na wózek. Jak to celebrytka określiła, "pierwsza fura" Mii, to Aston Martin, który kosztuje... ponad 14 tysięcy złotych! #mama...

Przeczytaj