klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
Przedszkolaki
Fotolia
Styl życia

Nowe miejsca w przedszkolach i żłobkach w 2015 roku!

Ministrowie pracy i nauki ogłosili wyniki konkursu „Maluch”. W ramach projektu dofinansowanych zostanie 32 tys. miejsc opieki nad dziećmi w całej Polsce. Dodatkowo na 43 uczelniach powstanie 1436 nowych miejsc dla dzieci.
Lena Grabowska
maj 06, 2015
Dzieci w przedszkolu
Jak przewinąć noworodka? Mamy dla Was instrukcję krok po kroku!

Nowe miejsca dla dzieci w przedszkolach w 2015 roku

Tegoroczna edycja konkursu to dofinansowanie dla 32 tys. miejsc opieki dla dzieci. Minister Władysław Kosiniak- Kamysz podczas konferencji prasowej finału konkursu poinformował, że: "To największa pula pieniędzy przekazana do tej pory, 150 mln zł, na rzecz tworzenia, utrzymania i obniżenia kosztów dla rodziców na rzecz rozwoju opieki nad dziećmi najmłodszymi".

75 gmin otrzyma 60 mln na utworzenie nowych miejsc w przedszkolach. W tym roku powinno ich powstać ok. 2,5 tys. Pierwsza część konkursu dotyczyła współfinansowania istniejących miejsc, cieszy się ona dużym powodzeniem, bo oznacza utrzymanie wcześniej utworzonych miejsc oraz obniżenie kosztów dla rodziców. Konkurs cieszył się dużym zainteresowaniem ze strony samorządowców i podmiotów prywatnych. 

Od 2011 roku, w którym uruchomiono program „Maluch” liczba miejsc dla najmłodszych wzrosła czterokrotnie- jest ich 2700 i obejmują opieką 71 tys. dzieci.
W 2013 roku został wprowadzony nowy sposób współfinansowania podmiotów prywatnych, społecznych i organizacji pozarządowych, które zdecydowały się utworzyć miejsca dla dzieci. Władysław Kosiniak- Kamysz przypomina, że: "W tym roku ponad 1100 instytucji prywatnych, społecznych, otrzyma dofinansowanie na 50 mln zł. Te pieniądze są po to, żeby obniżyć koszty dla rodziców". Dla rodziców oznacza to obniżenie o ok. 400 zł miesięcznych kosztów utrzymania dziecka w żłobku, klubie dziecięcym lub u dziennego opiekuna.

Nowe miejsca dla dzieci przy uczelniach

W 2015 roku o środki mogły ubiegać się też uczelnie, w efekcie od października powstanie 1436 miejsc przy uczelniach. "Było ogromne zainteresowanie uczelni" - podkreśliła minister nauki i szkolnictwa wyższego, Lena Kolarska-Bobińska. Uczelnie otrzymają od państwa 11 mln zł na założenie żłobków, klubów dziecięcych i zatrudnienie personelu. "Teraz w konkursie zgłosiło się ponad 60 uczelni z całej Polski, a 43 dostały w tym roku dofinansowanie" – powiedziała Kolarska-Bobińska. Łącznie 43 uczelnie (publiczne i niepubliczne) otrzymają 9,2 mln zł, za które powstanie 1,4 tys. miejsc opieki dla dzieci, a 1,3 tys. istniejących miejsc otrzyma dofinansowanie.

Projekt cieszył się dużym zainteresowaniem w województwie mazowieckim i małopolskim. "Skąd zainteresowanie uczelni? Rośnie świadomość, że dobre środowisko pracy, przyjazne środowisko pracy i dobre relacje międzyludzkie to klucz przy wybieraniu uczelni i kierunków studiów" - skomentowała minister. 
Ze żłobków mogą korzystać nie tylko pracownicy, ale również doktoranci, studenci i osoby zatrudnione na umowach cywilno-prawnych. Nowo powstałe miejsca przy uczelniach są elementem programu „Przyjazna uczelnia”.

Poznaj  projekt nowego becikowego na 2016 rok i dowiedz się o zmianach w ustawie dotyczącej przewożenia dzieci w fotelikach. Sprawdź 7 powodów, dla których warto zapisać dziecko do przedszkola.

Komentarze
Free
Styl życia Dziecko to luksus? Coraz rzadziej decydujemy się na dzieci
Narzekanie na mało płodne Polki trwa bez końca, tymczasem większość młodych kobiet ma poważny powód, by odkładać macierzyństwo na później. Co ważne, nie ma tu znaczenia, czy ktoś pochodzi z Polski czy z USA. U podstaw problemu zarówno w jednym, jak i drugim kraju leżą finanse.
Małgorzata Mrozek
sierpień 18, 2016

Jak podał we wtorek „Washington Post”, w pierwszym kwartale tego roku w USA współczynnik dzietności był o prawie połowę mniejszy niż w późnych latach 50. ubiegłego wieku. Na 1000 kobiet w wieku rozrodczym (15-44 lata) przypadło 59,8 urodzeń. Jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy jest oczywiście znacznie większa dostępność antykoncepcji. Co więcej, w latach 50. znacznie łatwiej było o zakup domu. Najpoważniejszym powodem, dla którego Amerykanki nie decydują się na dzieci, są jednak finanse. Dzieci są drogie , a koszty opieki nad nimi wręcz astronomiczne. Już kilka lat temu podawano, że w USA koszt wychowania dziecka do momentu osiągnięcia przez nie pełnoletniości kosztuje od 165 tys. do 245 tys. dolarów . Nawet jeśli na utrzymanie rodziny zarabiają dwie osoby, pojawia się problem z zapewnieniem opieki dziecku. Zatrudnienie niańki wcale do tanich nie należy. Trudno też decydować się na potomstwo, kiedy nie jest się pewnym posady, którą można stracić w najmniej oczekiwanym momencie. Mimo problemów finansowych konieczność spłacania kredytu i zapewnienia dziecku warunków do rozwoju przecież pozostaje. Dla porównania przyjrzyjmy się kosztom wychowania dziecka w Polsce . Jak wynika z raportu Centrum im. Adama Smitha „Koszty wychowania dzieci w Polsce w 2016”, wychowanie jednego dziecka do osiągnięcia przez nie osiemnastego roku życia kosztuje  od 176 tys. do 190 tys. złotych , a dwójki dzieci od 317 tys. do 350 tys. złotych. Statystycy wyliczyli, że koszty te stanowią od 15 do 30 proc. całkowitego budżetu rodziny. Dla małżeństwa, które liczy każdy grosz, to niestety sporo. „Rodzicielstwo nie jest wyłącznie rezultatem kalkulacji ekonomicznych kosztów i korzyści. Jednakże obawy potencjalnych rodziców o bezpieczeństwo ekonomiczne rodziny i jej poziom życia negatywnie wpływają na decyzje o liczbie dzieci. Współcześnie potencjalni rodzice mają...

Przeczytaj
Rząd wydłuża czas wypłacania zasiłku opiekuńczego na dzieci
Styl życia Rząd wydłuża czas wypłacania zasiłku opiekuńczego na dzieci
W ramach tarczy antykryzysowej 4.0, którą podpisał Andrzej Duda, zasiłek opiekuńczy na dzieci został przedłużony o dwa tygodnie.
Marta Średnicka
czerwiec 26, 2020

Minister rodziny, pracy i polityki społecznej Marlena Maląg poinformowała, że zasiłek opiekuńczy na dzieci zostanie wydłużony o kolejne 14 dni. Możliwość jego przedłużenia zakłada ustawa z 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych. Świadczenia w ramach zasiłku wypłacane były rodzicom od marca. Termin zakończenia realizacji świadczeń przewidziany był dotąd na 28 czerwca. Rodzice otrzymają jednak pieniądze za okres do 12 lipca włącznie. Ważne informacje dla rodziców❗️ Dodatkowy zasiłek opiekuńczy zostaje wydłużony do 12 lipca❗️ pic.twitter.com/pp1EKfnUk1 — Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej (@MRPiPS_GOV_PL) June 25, 2020 Zasady przyznawania zasiłku opiekuńczego na dzieci Zasiłek będzie przysługiwał rodzicom dzieci do 8. roku życia w okresie pandemii koronawirusa zarówno w sytuacji zamknięcia żłobków, przedszkoli, czy też klubów dziecięcych i innych placówek ze względu na COVID-19, jak i w przypadku, kiedy rodzice pomimo ich otwarcia nie mogą posłać do nich dziecka. Zasiłek będzie przysługiwał też osobom ubezpieczonym, w których przypadku pojawiła się niemożność sprawowania opieki nad dzieckiem przez nianię lub innych opiekunów dziennych. Świadczenie z tytułu uzyskania zasiłku opiekuńczego wypłacane jest rodzicom (matce lub ojcu) za każdy dzień opieki. Korzystając z zasiłku opiekuńczego, świadczeniobiorca jest zobowiązany do poinformowania pracodawcy lub w przypadku działalności gospodarczej, ZUS-u. Zobacz także : Obowiązek noszenia maseczek wróci? Zapowiedź Łukasza Szumowskiego Źródło: iStock Źródło zdjęcia głównego: iStock

Przeczytaj
przedszkola a koronawirus
Styl życia Limit dzieci w przedszkolach będzie zniesiony? Premier odpowiada
Czy limit dzieci w przedszkolach niebawem zostanie zniesiony? Premier zabrał głos w tej sprawie.

Od 6 maja dzieci mogą powracać do przedszkoli, ale w ograniczonej liczbie. Wprowadzone przez rząd obostrzenia (maksymalnie 12 osób w grupie - przyp. red.) są dla przedszkoli uciążliwe, więc wypatrują kolejnych zmian. Premier Mateusz Morawiecki podczas forum gospodarczego Polskiego Funduszu Rozwoju "Tarcza dla polskich firm i pracowników" opowiedział o planach rządu.  Zwiększenie wysokości limitów w przedszkolach będzie zależało od tempa zwalczania koronawirusa.  Mogę powiedzieć z dużym prawdopodobieństwem, że zmiana limitów dzieci przebywających (...) w jednym pomieszczeniu nastąpi zapewne w niedługim czasie , ale wprost proporcjonalnie zależy to od tempa zwalczania koronawirusa - mówił premier.  Limit dzieci w przedszkolach Niektóre przedszkola przyznają, że brakuje im miejsc, więc wypatrują zwiększenia liczby dzieci w przedszkolach . Premier przyznał, że rząd nad tym myśli, ale wszystko zależy od dalszego rozwoju epidemii.  Nie możemy powiedzieć ze 100 proc. pewnością, co będzie za tydzień, czy dwa. (...) Tak jak dzisiaj obserwujemy trendy nowych zakażeń i zachorowań, nowych ognisk zachorowań, to wydaje się, że one są pod kontrolą. Jeszcze nie opanowaliśmy wirusa całkowicie, ale jest on pod coraz lepszą kontrolą. Coraz częściej mówi się, że czeka nas spowolnienie epidemii - możliwe, że stanie się to już pod koniec maja. Bardzo prawdopodobne zatem, że wtedy rząd zajmie się dalszym znoszenie obostrzeń m.in. w przedszkolach.  Zobacz także: Czy w tym roku polecimy na wakacje? Minister zdrowia o ruchu lotniczym ZdjęcieL istock

Przeczytaj
Przedszkole
Styl życia Żłobki i przedszkola jednak nie zostaną otwarte? Samorządowcy sprzeciwiają się
Rządowy plan otwierania żłobków i przedszkoli może nie dojść do skutku w wielu miastach. Samorządowcy są zgodni, że otworzenie tych placówek na tym etapie byłoby szaleństwem.
Milena Majak
kwiecień 30, 2020

Podczas ostatniej konferencji premier Mateusz Morawiecki ogłosił, że  6 maja zostaną otwarte żłobki i przedszkola . Dodał jednak, że ostateczna decyzja należy do samorządowców, a ci już teraz zapowiedzieli protest . Mimo zapewnień, że zostaną dostarczone odpowiednie środki sanitarne (płyny do dezynfekcji i mydła), władze wielu polskich miast wyraźnie sprzeciwiają się decyzji otwierania tych placówek w tym momencie. Pojawiają się głosy, że rząd dał zbyt mało czasu, aby przygotować cały system opieki nad najmłodszymi oraz pracownikami.  Otwieranie żłobków i przedszkoli stoi pod znakiem zapytania Drugi etap odmrażania gospodarki rusza oficjalnie po pierwszym weekendzie majowym. Otwarte zostaną galerie handlowe , ale również żłobki i przedszkola. Mimo że w obu tych przypadkach warunkiem otwarcia są szczególne zasady sanitarne , najwięcej kontrowersji budzi u włodarzy miast kwestia placówek opiekuńczych i oświaty. Samorządowcy wyrazili głośny sprzeciw na ustalenia rządu w kwestii otwierania żłobków i przedszkoli.   Prezydent Sosnowca, Arkadiusz Chęciński, z uwagi na najwyższy od kilku dni wskaźnik zachorowań na COVID-19 w województwie śląskim, niemal natychmiast podjął decyzję o  nieotwieraniu żłobków i przedszkoli . Jak to wygląda w innych miastach? Wcale nie lepiej... Najbardziej prawdopodobna jest opcja, że 6 maja nie otworzymy żłobków i przedszkoli.  Nie wyobrażam sobie, że my puszczamy to wszystko na żywioł, pozwalamy na to, by od 6 maja żłobki i przedszkola działały w normalnym zakresie. To, że premier wydaje taki komunikat, nie oznacza, że my wrócimy do normalnej działalności żłobków i przedszkoli, bo to byłoby w mojej ocenie szaleństwem. Mamy jakieś komunikaty, żeby nosić maski. Przecież dzieci w przedszkolach nie będą nosiły masek, bo to niemożliwe – powiedział Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania podczas konferencji...

Przeczytaj