Reklama
Ładowanie

Odchudzanie

Pewnie nikogo nie dziwi, że numerem jeden na listach postanowień, które zapisujemy w Nowym Roku jest zrzucenie kilku (lub więcej) kilogramów. Łatwo mówić. Ale jak to zrobić? Z pewnością potrzebujemy dobrej motywacji. Czasem zdjęcie modelki na lodówce nie wystarczy (nie wspominając tu nawet o nierealistycznych, wygórowanych, a czasami nawet niezdrowych „standardach piękna”). Lepiej sprawdzi się regularna wizyta u dietetyka, który przygotuje odpowiednią dietę i będzie na bieżąco kontrolował nasze postępy, samopoczucie i zaangażowanie. Cykliczne spotkania z lekarzem pomogą powstrzymać się przed łamaniem wyznaczonego jadłospisu i zasad żywieniowych oraz… mogą ułatwić wytrwanie w tym postanowieniu zdecydowanie dłużej niż tylko do lutego czy marca – tu zadziała poczucie, że za chwilę trzeba się pokazać i „zdać egzamin” ze swojej wytrzymałości.

Co jeszcze? Nastawienie. Aby efekty były trwałe, musimy popatrzeć na odchudzanie z szerszej perspektywy. Warto pomyśleć o nim jak o nowym stylu życia, o nowej formie dbania o siebie i trosce. To nie walka z samą sobą, ale dbałość o zdrowie, samopoczucie i ciało. Dietetyk potrzebny jest także po to, by podczas naszego procesu chudnięcia nie zrujnować sobie zdrowia, a po jego zakończeniu – jak najdłużej utrzymać wymarzoną, prawidłową wagę (uniknięcie efektu jojo). Dlatego specjalista musi wyliczyć nam minimum energii potrzebnej do normalnej pracy organizmu i zapewnić wszystkie składniki odżywcze w diecie. Jeśli dodamy do tego przyjemny, niewymuszony, regularny ruch, nawet tylko (lub aż) spacer, może wreszcie osiągniemy wymarzony efekt. I stanie się tak dlatego, że nowy styl życia wypłynie z nas i go polubimy.

AdobeStock

Koniec z papierosowym dymem

Wielu próbowało – jednym udało się za pierwszym razem, innym przy kolejnych próbach, a jeszcze inni wciąż tkwią w nałogu. Zawsze warto patrzeć i inspirować się dobrymi przykładami zakończonymi sukcesem – zarówno wśród wielkich sław, jak i osób z naszego najbliższego otoczenia. Wszyscy mierzą się z jednym problemem – jak zacząć?

Zatem zacznijmy od rozłożenia tego nałogu na czynniki pierwsze (im lepiej go zrozumiemy, tym skuteczniej będziemy mogli przygotować się, aby go rzucić). Pierwszą składową jest nikotyna, która mimo iż nie jest rakotwórcza – silnie uzależnia palacza. Jest też aspekt behawioralny (czyli drugie oblicze tego nałogu), który jest konsekwencją pewnego rytuału np. nawyku trzymania papierosa w dłoni, jej ruchu w kierunku ust, ale też sytuacji towarzyskich, w których papieros odgrywa kluczową rolę. Kiedy odpowiemy na te dwa czynniki, zwiększymy swoją szansę na wygraną. A zatem, aby zaadresować pierwszy komponent, możemy wypróbować dostępne w aptece plastry czy tabletki z nikotyną, systematycznie zmniejszając przyjmowanie tej substancji. Jeśli chodzi o uzależnienie behawioralne – tutaj pomocna może okazać się zdrowa przekąska (np. ulubione orzechy, suszone owoce, warzywa pokrojone w słupki). Warto też z wyprzedzeniem zaplanować aktywności zastępcze np. zamiast przerwy w pracy z grupką palaczy – przejść się na krótki spacer wokół budynku.

Po co jeszcze sięgamy, chcąc zerwać z papierosami i ziścić nasze postanowienie noworoczne? Po książki Allena Carra (słynny tytuł „Prosta metoda jak skutecznie rzucić palenie”), po hipnozę, akupunkturę, nowe hobby – zwłaszcza manualne zajęcia zajmujące ręce, jak prowadzenie ogródka, kolorowanki dla dorosłych, a nawet puzzle. Warto sprawdzić różne rozwiązania, aby znaleźć te, które okażą się dla nas najbardziej odpowiednie, a docelowo skuteczne. Jednak co zrobić, kiedy skuteczne nie są? Kiedy palacz dalej odpala papieros od papierosa? Można spróbować wtedy przynajmniej pozbyć się z płuc dymu i substancji smolistych. Pomogą w tym tzw. bezdymne inhalatory nikotyny, takie jak podgrzewacze tytoniu. Swój przydomek „bezdymne” zdobyły dzięki „podgrzewaniu”, czyli zamiast spalać tytoń, co ma miejsce w papierosie – podgrzewają go. Podczas ich użytkowania, uwalnia się aerozol z nikotyną, który truje mniej niż papierosowy dym. Za przykład możemy podać badanie przeprowadzone na zlecenie japońskiego Ministerstwa Zdrowia. Udowodniło ono, że u palaczy, którzy przeszliby z palenia papierosów na podgrzewanie tytoniu w urządzeniu IQOS – ryzyko rozwoju raka zmniejszyłoby się nawet dziesięciokrotnie. Natomiast w kontekście osób postronnych wdychających aerozol z podgrzewacza tytoniu zamiast dymu z papierosa (twz. „bierni palacze”) – ryzyko to byłoby nawet o trzy tysiące razy niższe. Oczywiście zawsze należy dążyć do całkowitego rozstania się z nałogiem, bo tylko to jest gwarantem zdrowia!

AdobeStock

Odżywianie 2.0 (nie mylić z chudnięciem)

Nie każda z nas chce schudnąć, ale wiele z nas dostrzega, że jemy w przelocie, sięgamy po niezdrowe jedzenie i nie zapewniamy sobie odżywczych, prawdziwie karmiących składników. Dla wielu z nas Nowy Rok jest momentem, kiedy podejmujemy decyzję, że wreszcie zadbamy o swoje ciało od środka, że je nakarmimy – nie tylko miłością, ale i dobrym pożywieniem. Oczywiście wiele z nas ma problem z konsekwencją, ale, niestety, trudno się tłumaczyć brakiem czasu, kiedy świat ma na to tak wiele rozwiązań.

Istnieją na przykład diety pudełkowe o idealnie dobranej kaloryczności. Zdrowe posiłki możemy przygotować w domu na zapas i zamrozić. Można podzielić je na odpowiednie porcje i przynosić do pracy. Zdrowy posiłek nie musi być niezwykle skomplikowany, ani kosztowny. Wystarczy sałatka ze świeżych warzyw z sosem jogurtowym. Może być z odrobiną kurczaka i oliwą. Mogą to być również gotowe smoothies owocowe, które zawsze możesz mieć w torebce, bo nie potrzebują lodówki. To zdrowsze i lepsze niż zapominanie o posiłku lub sięganie po śmieciowe jedzenie w przelocie między jednym obowiązkiem a drugim. Zrób sobie listę takich zdrowych przekąsek, żeby następnym razem będąc w biegu już nie sięgać po przypadkowe produkty. To zawsze wyjdzie Ci na zdrowie!

To jak – jesteś gotowa na powyższy plan działania, który pozwoli Ci wytrwać w postanowieniach przez cały rok, a nawet lata? Skoro zatem mamy już przełom stycznia i lutego, czas najwyższy wprowadzać je małymi krokami w Twoją codzienność. I nawet jeśli będą na tej drodze porażki, to wybacz je sobie i podejmuj kolejne próby. Pamiętaj, że nauczenie się nowej aktywności zajmuje od 18 do nawet 66 dni. Tak spokojnie – daj sobie czas. Zmiana nawyków to ciężka praca, ale daje satysfakcję. W końcu decyzje dotyczące własnego zdrowia podejmujesz kilka razy codziennie i masz za każdym razem szansę, żeby postanowienia noworoczne wprowadzać w życie. Trzymamy za Ciebie kciuki!

AdobeStock

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama

Polecane

Loading...

Nasze akcje