klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
Styl życia

Pojedynek na rozświetlacze - trzy marki, wszystkie do 40 złotych

Najsilniejszy trend makijażowy tego roku? Oczywiście glossy face, czyli rozświetlona, wręcz "lśniąca" skóra twarzy. Ma wyglądać naturalnie i przyciągać spojrzenia. Wiemy, jak ją uzyskać.
Sylwia Niemczyk
luty 20, 2020

Co zrobić, żeby rozświetlić skórę, ale się nie świecić? To pytanie zadajemy sobie już od kilku sezonów. Bo rozświetlacze stały się po podkładzie i tuszu do rzęs, kolejnym must have każdej z nas. Kobiety pokochały rozświetlacz, bo daje naszej skórze efekt świeżości, młodniejemy zaraz po nałożeniu go na skórę twarzy, dodaje seksapilu i pewności siebie. W dodatku to kosmetyk wielofunkcyjny. Sama używam go nie tylko do policzków, ale nakładam także na powieki, usta czy kości (nie tylko te na dekolcie ;). Od dawna testuję na sobie najróżniejsze rozświetlacze - w sztyfcie, kremie, kamieniu czy te gęste, wyciskane z tubki. Z ceną też eksperymentuję, potrafię wydać na rozświetlacz od 15 do 350 złotych. I od razu wyprzedzę wasze pytanie - cena nie zawsze przekłada się na jakość. Dlatego dziś pokaże wam moich trzech ulubieńców, wszystkie produkty kosztują mniej niż 40 złotych. Przetestowałam na sobie rozświetlacze od Oriflame, Lovely i Bielendy.

fot: własne

Uważaj, aby w ten sposób nie nakładać rozświetlacza. Możesz dodać sobie lat

Krem rozświetlający Oriflame, The ONE

Ten produkt czyni cuda - dosłownie! Od kiedy nakładam go na twarz wciąż słyszę, że "ładnie wyglądam". Miło, prawda? A to tylko zasługa kremu :). Producent zapewnia, że "odbijające światło drobinki i specjalne pigmenty rozpraszają niedoskonałości i wspaniale rozświetlają rysy twarzy" i absolutnie ma rację. Formuła tego kremu jest jedwabista, ale bardzo lekka, kiedy go nakładam na twarz natychmiast się wchłania. Stosuję go pod podkład, przykrywam pudrem i... wtedy właśnie najpiękniej rozświetla moją twarz. To mój tajny agent, który sprawia, że cały dzień czuję się świeżo.
Krem rozświetlający Oriflame The ONE stosuję także na dekolcie, łuku kupidyna, pod łukiem brwiowym czy na ramionach. Na wieczornych imprezach sprawdza się doskonale, nawet tańce do rana go nie pokonały!
cena: 37,90 zł

fot: materiały prasowe

Rozświetlacz do twarzy Bielenda, Highlight & Contour, Peach

Zaprzyjaźniona makijażystka zapytała mnie kiedyś, jaki rozświetlacz mam na kościach policzkowych. Kiedy zdradziłam jej sekret, że to właśnie ten płynny rozświetlacz Bielendy, powiedziała, że efekt jest powalający i chce taki sam :). Do dziś używa go w pracy na profesjonalnych sesjach zdjęciowych, więc jestem podwójnie dumna, że to ja go jej poleciłam. Zresztą jestem fanką wszystkich trzech odcieni tego kosmetyku, bo w gamie Bielendy obok brzoskwini jest jeszcze brąz i róż. Testowałam wszystkie trzy i zmieniam je w zależności od pory roku: bronze używam latem, pink wiosną, a jesienią i zimą stawiam na peach. Wizażanki też polubiły ten produkt. Karolina2025 pisze o nim: "Przyjemny zapach i bardzo ładny delikatny kolor. Błyszczący, który idealnie wtapia się w skórę. Nie ma problemu z nałożeniem go na podkład. Długo się utrzymuje i nie wygląda sztucznie". Duży plus za opakowanie - jest nie tylko eleganckie, ale też bardzo ekonomiczne.
cena: 17,85 zł

fot: materiały prasowe

Rozświetlacz Lovely, Glow Junky

Chętnie stosuję go na... usta. Zdziwione? Usta ombre przy użyciu dwóch szminek i właśnie tego produktu wychodzą wspaniale. W dodatku efekt jest długotrwały, idealny na imprezę. Na co dzień noszę go głównie na dekolcie, policzkach i łuku kupidyna. Uwielbiam go na powiekach, ramionach i... kostkach. To latem mój mały sekret, by mieć piękne nogi. Produkt jest intensywny, ekonomiczny, dużo się dzieje na skórze już po pierwszym nałożeniu. Najlepiej aplikować go pędzlem, choć ja czasem nakładam go razem z podkładem na BeautyBlender.
Co o nim piszą Wizażanki? "Nie jest suchy, ani też bardzo mokry - taki w sam raz. Tworzy piękną taflę i można nim wyczarować cuda", ocenia JustaKarp i ja się z nią w pełni zgadzam :).
cena: 24,99 zł

fot: Instagram Lovely

Makijaż Znalazłyśmy tańszy odpowiednik kultowego rozświetlacza. Kosztuje 11 razy mniej!
Anastasia Beverly Hills Amrezy to najbardziej poszukiwany rozświetlacz. Trudno go kupić, ale jego zamiennik jest dosłownie na wyciągnięcie ręki.
Milena Majak
wrzesień 21, 2018

Rozświetlacz Amrezy niestety nie jest tani. Marka Anastasia Beverly Hills sama w sobie jest kultowa, ale jej kosmetyki dla wielu kobiet mogą się okazać nieosiągalne. Być może, gdy marka oficjalnie wejdzie do Polski ( nastąpi to już 5 października ), ceny okażą się bardziej przystępne. Póki co w sklepie online houseofbeuaty.com.pl kultow rozświetlacz kosztuje aż 229 zł. Blogerki beauty potwierdzają, że Amrezy jest wart każdej złotówki, ale po co przepłacać, skoro można kupić  świetny zamiennik za 20,69 zł ?  Oto porównanie tych dwóch rozświetlaczy:  Zdjęcie: Instagram.com/drogerienatura oraz Pinterest.com ; Od lewej Kobo Mirage i obok Anastasia Beverly Hills Amrezy Tańszy zamiennik Anastasia Beverly Hills Amrezy Tym zamiennikiem jest najnowszym rozświetlacz KOBO , czyli marki, która jest dostępna stacjonarnie tylko w Drogerii Natura . Na swatchu wygląda jak brat bliźniak Amrezy i prawdę mówiąc, bardzo łatwo można te dwa kosmetyki ze sobą pomylić. Oba tworzą na policzku elegancki, a nie tandetny blask .  Patrząc na Instagramy wizażystów oraz blogerów beauty, rozświetlacze z różowozłotym blaskiem nadal są bardzo modne . Dzięki nim skóra wygląda na zdrową i wypoczętą. Jest naturalnie rozpromieniona. Amrezy i Mirage mają mokre wykończenie. Oba są tak dobrze sprasowane, że wystarczy delikatnie zanurzyć w nich pędzel, aby pokryć taflą cały policzek. Kolor różowego złota nie jest oczywisty, ale za to ładnie prezentuje się na twarzy. Na ten kolor rozświetlacza może się pokusić każda kobieta. Powód jest prosty - doskonale pasuje do jasnej karnacji, a z drugiej strony ładnie komponuje się z bronzerem i lekko opaloną twarzą . Zdjęcie gówne: Pinterest.com

Przeczytaj
witryna Rossmanna i młoda dziewczyna z rozświetloną twarzą
Makijaż Ten rozświetlacz sprawi, że twoja skóra nabierze młodzieńczego blasku. Jaka to marka?
Marzysz o promiennym wyglądzie, który nie będzie zdradzał twojego wieku? Znalazłyśmy na to sposób. Ten kosmetyk za 15 złotych działa cuda:)

Jaki rozświetlacz do twarzy wybrać? To pytanie szczególnie w tym sezonie zadaje sobie wiele kobiet. Wszystko dlatego, że teraz rządzi efekt glow. Jednak na rozświetlenie powinnyśmy zwrócić uwagę nie tylko ze względu na trendy, ale też na efekty, które daje. Dzięki niemu cera wygląda zdrowo i promiennie, sprawiając wrażenie, że mamy mniej lat niż w rzeczywistości;) Polecamy:   Jak nosić te same sztuczne rzęsy nawet kilka dni? Rozświetlacz najlepiej aplikować na miejsca, które chcemy uwydatnić. Gdzie nakładać rozświetlacz? - pod łuk brwiowy - dzięki temu powiększymy oko i podkreślimy kształt brwi. Okolice oczu będą też pięknie rozświetlone; - kości policzkowe - będą wyglądały na bardziej wypukłe, a cera będzie rozpromieniona; - broda i łuk kupidyna - usta będą wyglądały na większe; - szczyt nosa - będzie się on wydawał szczuplejszy; - kąciki oczu - doskonale rozpromieni spojrzenie i nada mu świeżości. Rozświetlacz Insta Glow od Miss Sporty Niedawno w moje ręce trafiła nowość od Miss Sporty- rozświetlacz Insta Glow. Zachwycił mnie swoją teksturą, choć z kolei opakowanie jest przezroczyste i niczym szczególnym się nie wyróżnia. Przeczytałam, że kosztuje ok. 15 złotych i postanowiłam sprawdzić, co potrafi.  Polecamy:   Jaki sekret ta dziewczyna skrywa pod makijażem? Rozświetlacza zawsze używam na kości policzkowe. Jednak nie lubię nachalnego efektu, który od razu rzuca się w oczy. Wolę, kiedy na mojej skórze pojawia się delikatna tafla odbijająca światło.  Polecamy:   Pudry matujące od 12 zł - ktory jest najlepszy? Dokładnie tak też było w przypadku rozświetlacza Miss Sporty :). Podczas nabierania nie pylił się i kiedy go nałożyłam na policzek, doskonale go pokrył, pozostawiając delikatną, perłową poświatę, którą możecie zauważyć na zdjęciu. Jej niewątpliwym plusem jest fakt, że doskonale odbija światło. ...

Przeczytaj
kosmetyki Patricka Ta
Makijaż Takiego rozświetlacza jeszcze nie było! Teraz nie nakładamy go pędzelkiem, a...
Ulubiony makijażysta Seleny Gomez i Shay Mitchell stworzył zestaw rozświetlających kosmetyków. Jeden z produktów Patricka Ta jest naprawdę wyjątkowy. Czegoś takiego jeszcze nie było!
Matylda Nowak
kwiecień 10, 2019

Kolejny makijażysta gwiazd stworzył własną linię kosmetyków. Uwielbiany przez Selenę Gomez, Shay Mitchell i Adrianę Limę Patrick Ta na dobry początek wprowadził do sprzedaż tylko kilka produktów: błyszczyk, olejek, rozświetlacz w mgiełce i... wachlarz. Spośród wszystkich kosmetyków Patricka najbardziej zainteresował nas nowatorski rozświetlacz w areozolu . Rozświetlająca mgiełka Patricka Ta będzie naszym zdaniem hitem! Wyświetl ten post na Instagramie. Post udostępniony przez Patrick Ta (@patricktabeauty) Mar 25, 2019 o 6:20 PDT Rozświetlająca mgiełka w spreju Rozświetlająca mgiełka Major Glow Patricka Ta kosztuje 32 dolary (około 122 zł) i jest dostępna w trzech kolorach: białej perły, różowej perły i złotej perły. Ten kosmetyk zawiera między innymi odbijające światło drobinki miki oraz pielęgnujące skórę oleje: lawendowy i arganowy . Przed użyciem, opakowaniem mgiełki należy potrząsnąć, a następnie spryskać nim ciało z odległości około 15 cm. Sprzedawany osobno (za 24 dolary, czyli około 92 zł) wachlarz służy do przesłonienia fragmentów skóry, których mgiełką nie chcemy rozświetlić, oraz do przyspieszenia jej wysychania. Wyświetl ten post na Instagramie. Post udostępniony przez Patrick Ta (@patrickta) Kwi 1, 2019 o 1:11 PDT Wyświetl ten post na Instagramie. Post udostępniony przez Patrick Ta (@patricktabeauty) Kwi 5, 2019 o 1:33 PDT Spryskane mgiełką Patricka ciało wygląda jak polakierowane. Efekt jest podobno dość trwały, a dzięki sposobowi aplikacji uzyskuje się bardzo naturalny efekt bez smug czy plam . Zobacz także: Najlepsze rozświetlacze w historii Wizaz.pl. Ceny zaczynają...

Przeczytaj
szczupłe nogi
Makijaż Ten rozświetlacz do ciała sprawi, że twoje nogi będą wyglądały na dłuższe i zgrabniejsze
Rozświetlacz do ciała Sally Hansen Airbrush Legs Illuminator nie tylko upiększa skórę, ale też ją pielęgnuje, a wygodne opakowanie pozwala na precyzyjną aplikację.
Matylda Nowak
lipiec 12, 2019

Marka Sally Hansen stworzyła nowy produkt do upiększania skóry na nogach. Jej Airbrush Legs Illuminator nie tylko pozwala na uzyskanie efektu dłuższych i smuklejszych nóg, ale też pielęgnuje skórę. I wbrew temu, co sugeruje nazwa,  można go aplikować nie tylko na nogi, ale też na całe ciało . Do 17 lipca lipca w drogeriach Hebe kupisz ten produkt w promocyjnej cenie i zapłacisz za niego nie 55,99 zł, tylko 38,49 zł. Fot.: mat. prasowe Rozświetlacz do ciała Sally Hansen - skład i działanie Airbrush Legs Illuminator przypomina nam dwa bardzo teraz modne kosmetyki -  rozświetlacz do ciała Huda Beauty Liquid Pantyhose  oraz  jeden z produktów z nowej linii Kim Kardashian . Dostępny w dwóch odcieniach rozświetlacz Sally Hansen  wyrównuje koloryt skóry, a zawarte w nim odbijające światło drobinki dodają jej blasku . Nakładając kolejne warstwy kosmetyku można wzmocnić jego krycie oraz stopniować połysk. Tuba zakończona kulką pozwala na dość precyzyjną aplikację rozświetlacza, dzięki czemu - odpowiednio go nakładając - modeluje się nogi,  optycznie je wysmuklając .  Fot.: mat. prasowe Zobacz także:  Oto najlepsze rozświetlacze w historii Wizaz.pl. Ceny zaczynają się od 9 zł! Airbrush Legs Illuminator nie tylko poprawia wygląd skóry, ale także ją pielęgnuje. Zawarta w nim  gliceryna działa nawilżająco, a emolienty chronią skórę przed wysychaniem . Rozświetlacz Sally Hansen można stosować nie tylko do poprawienia wyglądu nóg. Producent poleca też aplikowanie go na ramiona, obojczyki i dekolt. Airbrush Legs Illuminator szybko zasycha i nie brudzi ubrań. Zdjęcie główne: iStock

Przeczytaj