klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
Styl życia

Przez 18 miesięcy nie mogła patrzeć w lustro - teraz pokazała na Instagramie "ciemną stronę ciąży i macierzyństwa"

W czasie ciąży często szukamy w Internecie porad, jak dbać o ciało i zachować je w dobrej kondycji. Jednak na zmiany, które pokazała ta kobieta, nie mogłaby nas przygotować żadna strona internetowa.
Agata Kufel
styczeń 19, 2017

Oczekiwanie na przyjście na świat dziecka to przeważnie bardzo radosny okres w życiu każdej kobiety. Oczywiście wiąże się on również z pewnymi niepokojami - ciało podczas ciąży widocznie się zmienia. Jak pokazuje przykład Alexandry Kilmurray, czasem bardziej niż mogłybyśmy przypuszczać.

Matka dwójki dzieci opublikowała na Instagramie zdjęcie pokazujące obecny wygląd jej brzucha po ciążach. Na fotografii widać bardzo wyraźne rozstępy i rozciągniętą skórę. Jednak nie mniejsze wrażenie wywiera tekst, który kobieta umieściła w poście.

Alexandra napisała, że przez 18 miesięcy nie była w stanie patrzeć na swoje ciało w lustrze, nie mając łez w oczach. Dopiero po upływie tak długiego czasu nauczyła się akceptować "nową" siebie i przestała ukrywać pokrytą rozstępami skórę. Jak pisze: "Nikt nie ostrzega nas przed ciemnymi stronami ciąży i macierzyństwa. Nie uprzedza, jak bardzo zmienimy się fizycznie i psychicznie po zostaniu matkami. To była bardzo długa i ciężka droga - 18 miesięcy po urodzeniu pierwszego synka i 5 po przyjściu na świat drugiego, nareszcie widzę światełko w tunelu i jest to niesamowite uczucie".

Well, I know a lot of you guys are probably thinking 'why would she post this picture', but, it took me 18 months to get here, 18 months to not cry when I look in the mirror, 18 months to finally feel beautiful in my own skin again! No one warns you about the dark sides of motherhood and pregnancy.. no one gives you a heads up on how much you change physically and mentally after you become a mother. It's been a long and hard postpartum ride for me.. 18 months after my first son and 5 months after my second son I feel like I can finally see the light ✨ and it genuinely feels amazing cheers to you mamas who are battling postpartum depression and still getting up everyday for your children! Cheers to you mamas who still cry about the marks on your skin from birthing your perfect babies! Cheer to motherhood, cheers to knowing that this too shall pass! And things will get better #motherhood #breastmilk #breastfeeding #normalizebreastfeeding #mommyandme #tigerstripes #postpartum #postpartumdepression #babies #mombod #proud #inlove

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Alexandra Kilmurray (@alexandrabrea_)

Jednak jeśli myślicie, że Alexandra opublikowała zdjęcie swoich rozstępów, by ostrzec inne kobiety, to jesteście w błędzie. Jej intencje były zupełnie inne - jej zamiarem było wsparcie wszystkich świeżo upieczonych matek, które czują się nieszczęśliwe, bo cierpią na depresję poporodową lub martwią się z powodu rozstępów i innych mankamentów ciała. Na własnym przykładzie udowadnia, że można odzyskać dobre samopoczucie i znów czuć się szczęśliwą.

Zdjęcie wyraźnie poruszyło użytkowników serwisu - swój komentarz pod nim pozostawiło ponad tysiąc osób, a post Alexandry jest udostępniany w wielu zagranicznych serwisach. Fanki kobiety dziękują jej, że zechciała się podzielić z nimi tak odważną fotografią i nie mniej istotnym przesłaniem. Problem depresji poporodowej i zmian, które pozostawia po sobie ciąża są bardzo ważnym tematem, który dotyczy wielu kobiet na całym świecie - z pewnością warto o nim rozmawiać.

Depilacja woskiem bez tajemnic: depilacja w ciąży

Co sądzicie na temat tej fotografii? Czy zgadzacie się z tym, co napisała Alexandra?

Zobacz też: Piersi jak... cytryny? To nie żart - tu chodzi o ludzkie życie!

Źródło zdjęcia głównego: Instagram

Komentarze
Styl życia Blogerka fitness pokazuje, że waga nie jest najważniejsza w odchudzaniu
Podczas odchudzania obsesyjnie wskakujecie na wagę? To błąd.

Decydując się na odchudzanie zazwyczaj chodzi nam o polepszenie wyglądu. Wydaje nam się, że musi być to równoznaczne z utratą kilogramów , dlatego też niektóre kobiety ważą się prawie non stop, często poddając się, kiedy waga ani drgnie. Okazuje się, że nie tędy droga, a najlepiej obrazuje to blogerka fitness, Kelsey Wells . Chciała poprawić swoją figurę po ciąży . Zamieściła w sieci 3 zdjęcia w celu porównania, jak zmieniała się jej waga i sylwetka w trakcie powrotu do satysfakcjonującej ją formy. SCREW THE SCALE || I figured it was time for a friendly, yet firm reminder. YOU GUYS. PLEASEEEEEE STOP GETTING HUNG UP ON THE NUMBER ON THE STUPUD SCALE! PLEASE STOP THINKING YOUR WEIGHT EQUALS YOUR PROGRESS AND FOR THE LOVE OF EVERYTHING PLEASE STOP LETTING YOR WEIGHT HAVE ANY AFFECT WHATSOEVER ON YOUR SELF ESTEEM, like I used to. To any of you who are where I once was, please listen to me. I am 5' 7" and weigh 140 lbs. When I first started #bbg I was 8 weeks post partum and 145 lbs. I weighed 130 before getting pregnant, so based on nothing besides my own warped perception, I decided my "goal weight" should be 122 and to fit into my skinniest jeans. Well after a few months of BBG and breastfeeding, I HIT IT and I fit into those size 0 jeans. Well guess what? I HAVE GAINED 18 POUNDS SINCE THEN. EIGHT FREAKING TEEN. Also, I have gone up two pant sizes and as a matter of fact I ripped those skinny jeans wide open just the other week trying to pull them up over my knees. My point?? According to my old self and flawed standards, I would be failing miserably. THANK GOODNESS I finally learned to start measuring my progress by things that matter -- strength, ability, endurance, health, and HAPPINESS. Take progress photos and videos. Record how many push-ups you can do, ect. And if you can, your BFP -- there is only a 5 lb difference between my starting and current weight, but my body composition has changed COMPLETELY. I...

Przeczytaj
Styl życia Ty decydujesz, czym jest perfekcja
„Kocham to zdjęcie. Wiem, że nie powinnam – zobaczcie tylko na te 'wady'” – tak komentuje jedno ze swoich zdjęć instagramowiczka Megan Jayne Crabbe (instagram: @bodyposipanda). O co chodzi?
Aleksandra Wójcik
sierpień 03, 2016

Jak powszechnie wiadomo na Instagramie i innych mediach wprost roi się od idealnych dziewczyn, z idealną fryzurą, z idealnym makijażem i co najważniejsze – idealną figurą. Młode dziewczyny bardzo często inspirują się osobami, których zdjęcia są mocno wyretuszowane. Wyznacznikami piękna są nieraz wychudzone modelki , a wszystkie ich zwolenniczki popadają w niemałe kompleksy . I love this photo. I know I'm not supposed to - just look at all those 'flaws'. There was a time when I couldn't stand the thought of existing in a body like this. When I would have rather starved myself to death than see so much softness when I looked in the mirror. These days, I wouldn't change a thing. Not a single crease or line, not a single dimple or scar. Every part is how it's supposed to be, and I'm done fighting my body for someone else's idea of perfection. I'm not buying those lies anymore. And I've learned something really important along the way, something that I want you all to know. You are the only person who gets to decide how you feel about yourself. You get to decide what perfection is. Not the media, not society, not the person who first made you feel worthless because of your reflection. YOU. You are more powerful than any of them want you to know. And you are capable of far greater things than forcing your body into what they think it should be. What if in this moment, you are exactly where you should be? The power to decide that is all yours. Take your power back. Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Megan Jayne Crabbe (@bodyposipanda) 31 Lip, 2016 o 10:56 PDT Dlatego tak ważne jest to co ma do powiedzenia Megan. Uważamy, że warto jest poświęcić trochę uwagi jej postom . Because if you're gonna see the posed, polished, professional version, I'm sure as hell gonna make sure you see this one too. Embracing my belly rolls, celebrating my softness. I know the world wants me to value myself higher...

Przeczytaj
dziewczyna z rozpiętą sukienką
Styl życia To zdarza się każdej z nas! Dlaczego ta zbyt ciasna sukienka stała się... viralem? ;)
Nie możesz dopiąć swojej ulubionej sukienki? Ona też! Ale zamiast rozpaczać, przekonuje, że nie warto się tym martwić :)
Agata Kufel
maj 11, 2017

Każda z nas ma takie dni, gdy czuje się gruba - ryzyko takich sytuacji gwałtownie wzrasta, gdy zabieramy się do przeglądu letniej garderoby . Dopasowane rzeczy, które nosiłyśmy rok lub kilka lat wcześniej, po zimie czasem okazują się zbyt ciasne . Coś takiego przytrafiło się Lucy Lipman , która postanowiła podzielić się tym ze światem . Ale wcale nie po to, by narzekać! Post udostępniony przez lucy litman (@lucialitman) 11 Lis, 2016 o 2:01 PST Fotografia dziewczyny, która nie może dopiąć zamka zbyt ciasnej, letniej sukienki w ciągu kilkunastu godzin stało się viralem . O co tutaj chodzi? O post, który Lucy zamieściła pod zdjęciem - napisała w nim, że widoczna na zdjęciu sukienka w rozmiarze 2 (europejskie 34) przez długi czas była jej ulubioną. Jednak fakt, że dzisiaj już nie pasuje, nie jest dla niej powodem do zmartwienia . Dlaczego? Lucy tłumaczy, że chociaż obecnie waży więcej niż kilka lat temu , ma "znacznie zdrowsze relacje z jedzeniem i swoim ciałem" . W przeszłości ważyła się nawet 5 razy dziennie i miała problemy z odżywianiem . Żeby nie wystawiać się na "pokusy" nie wychodziła ze znajomymi na miasto, izolując się w domu. W efekcie straciła wiele relacji i nie czuła się szczęśliwa . Na szczęście dziś to już przeszłość. closet cleaning reflections: here's a picture of me in my favorite dress from 3 years ago. It's a size 2 and doesn't even come close to zipping right now. Lately, I've been thinking a lot about my body image and health, after a "friend" told me that I've let myself go and should stop eating so much bread. I don't really talk about this much (or ever publicly) but I struggled with an eating disorder all throughout high school and college and was in and out of different therapies and centers. I used to weigh myself 5 times a day and the number I saw would dictate my happiness and the activities I...

Przeczytaj
iStock
Pielęgnacja Ten składnik sprawdza się świetnie w walce z wypryskami. Ale teraz pomaga też na włosy! Co to za "cudo"?
Gładka skóra bez wyprysków, nieprzetłuszczające się włosy i nawilżone ciało! Biała glinka czyni cuda :)
Agnieszka Pulikowska
listopad 29, 2016

Kiedy na naszym ciele pojawiają się zmiany, których chcemy się pozbyć, chętnie sprawdzamy, co "radzi" internet, czyli np. kosmetyczne guru, do których należy m.in. Farah Dhukai . Blogerka opublikowała na swoim Instagramie filmik, na którym nakłada maseczkę na całą twarz, ciało, a nawet włosy! Jest ona wykonana z... białej glinki! Nie od dzisiaj wiadomo, że maseczki które stosujemy na twarz możemy również aplikować np. na plecy i ręce, ale na włosy? Ależ oczywiście. Dlaczego warto wykorzystać białą glinkę? Posiada właściwości silnie regenerujące i odżywiające, przez co jest szczególnie polecana do pielęgnacji skóry suchej, wrażliwej, szarej.  Doskonale sprawdzi się także w przypadku wyprysków, ponieważ wykazuje właściwości łagodzące.  Jak stosować taką mieszankę? Wystarczy białą glinkę zmieszać z wodą. Gotową papkę nakładamy na wilgotne włosy i trzymamy ok. 15 minut, po czym zmywamy i nie musimy stosować szamponu. Z kolei maseczkę z ciała także zmywamy po upływie ok. 10-15 minut.  Jesteście ciekawi, jakie są efekty? Zobaczcie materiał, który przygotowała blogerka.  GET SMOOTH FRIZZ FREE SOFT HAIR + LIGHTEN UNEVEN SKIN/TAN + DARK MARKS oily hair and skin? dry skin? dark spots or marks like I do? hair STATICKY + FRIZZY? uneven tan/uneven skin? YES? This is the DIY for you. A recent DIY I was testing burned thru my skin and scarred. Also - my arms are darker than the rest of my body and my hair doesnt like the dry cold air -THIS is what I use to even out my complexion, lighten spots and get rid of frizz/static (BOO COLD WEATHER!) ALL YOU NEED KAOLIN/WHITE/CHINA WHITE clay MIX - let sit for 10 min - apply to DAMP HAIR + skin you want to lighten/even out -wear a shower cap - dont let clay dry on hair -wash after 10-15 min NO SHAMPOO NEEDED (u can take a clay bath if u want) WHY THIS WORKS: VERY gentle- perfect for ALL skin types - EVEN DRY AND SENSITIVE! -gives very mild...

Przeczytaj