klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
aleksandra zienkiewicz
Styl życia

Schudła 10 kilogramów, zmieniła fryzurę, ale zobaczcie, jak Aleksandra Zienkiewicz wyglądała dawniej

Aleksandra Zienkiewicz znana jest głównie dzięki roli w serialu "Pierwsza miłość". Pamiętacie, jak wyglądała w pierwszych jego odcinkach?
Agnieszka Pulikowska
listopad 30, 2017

Serialowa Kinga, czyli Aleksandra Zienkiewicz przeszła sporą metamorfozę. Kiedy rozpoczynała pracę na planie "Pierwszej miłości" miała odważną, krótką fryzurę, z którą na początku śmiało eksperymentowała m.in. przez koloryzację. Potem jednak zdecydowała się zapuścić włosy i takie też nosi obecnie. Można też zauważyć, że dawniej była bardziej krągła.

Polecamy:  Rozpoznajecie tego mężczyznę? Dziś jest wielką gwiazdą - fani nie mogą wierzyć, że to naprawdę on!

aleksandra zienkiewicz dawniej
Pamiętacie sierżant Kasię z „13 posterunku”? Jak dziś wygląda i czym się zajmuje grająca ją Aleksandra Woźniak?

Aleksandra Zienkiewicz schudła

Od jakiegoś czasu można zauważyć, że aktorka traci na wadze, a jej sylwetka jest coraz bardziej smukła, wysportowana. Ponoć dawniej stosowała różne diety, ale teraz sekretem jej doskonałej figury jest racjonalne odżywianie, w którym nie brakuje "grzeszków", ale te potem spala na siłowni. Na jej Instagramie możemy zobaczyć, jak ćwiczy, biega. 

Polecamy:  Od urodzenia gra w "Klanie". Teraz siostra Antka Królikowskiego ma już 18 lat. Jak wygląda?

Na początku roku mówiło się, że Aleksandra Zienkiewicz schudła już 10 kilogramów! Jesteśmy pod wrażeniem! Wygląda naprawdę rewelacyjnie. Nic dziwnego, że w swoich stylizacjach śmiało odsłania brzuch. Ale to nie wszystko - zwróćcie wagę na jej piękne, długie włosy, które zazwyczaj prostuje lub modeluje lekkie fale. 

Jak wam się podoba metamorfoza Aleksandry Zienkiewicz?

aleksandra zienkiewicz 2017

Polecamy:  Basia Kurdej- Szatan pokazała swoją siostrę. Są do siebie podobne? 

Źródło zdjęć: ONS/ EastNews

Komentarze
Moda Lato dla opornych, czyli wakacyjne stylizacje dla dziewczyn, które nie chcą odsłaniać ciała
Czy tego chcesz, czy nie, letnie temperatury (i moda!) wymuszają odświeżenie garderoby. Zamiast wielkich swetrów, do których przyjemnie się przytulić, trzeba włożyć szorty, które ledwo przykrywają pupę i topy, które eksponują, nie zawsze wyćwiczony, brzuch. Czy można jakoś uniknąć tego wakacyjnego obnażania?
Monika Orzechowska
lipiec 06, 2016

Chociaż wiele dziewczyn przy każdej nadarzającej się okazji z ulgą zrzuca zimowe płaszcze, dzianinowe sukienki zamienia na ażurowe, a dżinsy obcina tak, żeby sięgały ledwie za pupę, zdarzają się też zdecydowanie skromniejsze fashionistki.Nie mieści im się w głowie pokazanie dekoltu, a co dopiero wyeksponowanie ramion, brzucha i nóg jednocześnie. Niekoniecznie oznacza to, że wstydzą się swojego ciała albo mają coś do ukrycia. Czytaj też:   Jak zrobić sandały z pomponami? Radzi Red Lipstick Monster Mogą po prostu nie czuć się komfortowo , gdy goła skóra dotyka siedzeń w autobusie, na głęboki dekolt wgapia się przypadkowy przechodzień, a mini podwija się tak wysoko, że sięga nieomal talii. „Skromne” nie muszą ze swoich przekonań rezygnować nawet wtedy, gdy termometry wskazują 30 stopni. Wystarczy, że zamienią wełnę, kaszmir i skórę na zwiewny len, a fasony mogą pozostać te same. Czytaj też:  10 ubrań, które warto kupić na wyprzedaży Zamiast płaszcza na sukienkę mogą narzucić lnianą kamizelkę, która wiązana w talii zbuduje piękne proporcje sylwetki. Kostium do pracy zastąpi zestaw lekkiej marynarki i spodni, np. typu culottes, dzwonów albo szerokich w stylu Marleny Dietrich. W luźniejsze dni można włożyć szmizjerkę do połowy łydki , w której każda dziewczyna wygląda szlachetnie jak Meryl Streep w „Pożegnaniu z Afryką”. Chcąc zasłonić ciało, nie trzeba nawet rezygnować z najmodniejszych elementów sezonu. Czytaj też:  Modne dodatki na plażę - jakie wybrać? Halkę na ramiączkach spaghetti włóż na biały t-shirt, podobnie jak bluzkę z dekoltem carmen. Ażurowe sukienki też noś warstwowo, np. pod lekką marynarkę. Dla dziewczyn przerażonych gorsetowymi sukienkami, krótkimi kombinezonami i mikromini, odpowiedzią będą maksisukienki, które w tym sezonie potrafią być...

Przeczytaj
Fotolia
Styl życia Pięć rzeczy, które powinnyście wiedzieć o kubeczkach menstruacyjnych
Monika Orzechowska
czerwiec 10, 2016

Chociaż w Polsce kubeczki menstruacyjne nadal uchodzą za fanaberię, popularność ekologicznych alternatyw dla klasycznych podpasek i tamponów rośnie. Najlepiej widać to w Japonii, gdzie kubeczki menstruacyjne można kupić w niemalże każdym sklepie. Opisuje się jako bardziej higieniczne, bezpieczniejsze, w dłuższej perspektywie tańsze, a do tego ekologiczne. O kubeczkach menstruacyjnych można powiedzieć wiele dobrego, ale czy niektórzy ich zbytnio nie gloryfikują? Tematu menstruacji wiele z nas wolałoby nie poruszać, ale o to raczej trudno, skoro nie dość, że kojarzy się z bólami  , to jeszcze z wydatkami na środki higieniczne. Czytaj też:  Urlop na czas miesiączki. Jesteście za takim rozwiązaniem? Zważając na to, że ogólny koszt zakupu podpasek czy tamponów (a często i środków przeciwbólowych) nie jest wcale taki niski, trudno dziwić się, że poszukujemy tańszych alternatyw. A nuż okażą się też wygodniejsze? Dowiedzcie się, czego możecie spodziewać się po kubeczkach menstruacyjnych . Może już je testowałyście? Jeśli tak – podzielcie się wrażeniami. Czym jest kubeczek menstruacyjny? Kubeczek menstruacyjny to elastyczny kielich, który zbiera krew miesiączkową, zamiast wchłaniać ją jak tampon. Istnieją różne rodzaje kubeczków. Jedne umiejscawia się tuż pod szyjką macicy, inne bliżej wejścia do pochwy. Wykonane są z lateksu, silikonu lub tworzywa TPE i są produktami wielorazowego użytku. W ofercie większości produkujących je marek znajdziemy najczęściej trzy rozmiary: mały, średni i duży. Jak działa kubeczek menstruacyjny? Kubeczek menstruacyjny należy zdezynfekować po zakupie oraz na początek i koniec każdej miesiączki. Podczas aplikacji kubek musi być złożony. Jako że jest on wykonany z elastycznego materiału, ułoży się po włożeniu do pochwy. Kubeczek opróżnia się co najmniej co 12 godzin, jednak zwykle, zwłaszcza...

Przeczytaj
dziewczyna robi selfie
Pielęgnacja Ta darmowa aplikacja oceni wiek skóry i sprawdzi, czy twoje kosmetyki naprawdę działają!
Nie jesteś pewna, czy twoje kosmetyki działają tak, jak powinny? Ta aplikacja pomoże ci ocenić, czy dobrze inwestujesz swoje pieniądze :)
Agata Kufel
sierpień 11, 2017

Czy smartfon może ocenić, w jakiej kondycji jest twoja skóra ? Okazuje się, że nie tylko - z jego pomocą możesz dowiedzieć się też, czy najnowszy, drogi kosmetyk, który właśnie kupiłaś rzeczywiście spełnia swoje zadanie . Wszystko dzięki jednej, darmowej aplikacji :) Zobacz też:  Ten kosmetyk to prawdziwy hit! Poznaj wyniki testu NIVEA Silk Mousse! Aplikacja mobilna, która ocenia kondycję skóry Miałyśmy już do czynienia z programami, które pomagały dobrać nam odpowiedni makijaż - jeden z nich pozwala wręcz na "skopiowanie" cudzego makeupu (np. gwiazdy) i sprawdzenie, jak wyglądałby na naszej twarzy . Prawdziwą kopalnią inspiracji są też Looki Wizażanek - niedawno wprowadzona funkcjonalność w katalogu Kosmetyku Wszech Czasów, która pozwala na dodawanie zdjęć makijaży i oznaczanie wykorzystanych w tym celu produktów .  Wreszcie przyszedł też czas na  mobilną... pielęgnację . Ocena kondycji skóry za pomocą kilku kliknięć? Nie ma sprawy - ta aplikacja błyskawicznie to załatwi .  Mowa o popularnej, bezpłatnej apce YouCam Makeup , która zyskała nową, interesują funkcję Skin Diary . Jak to działa? Wystarczy zezwolić programowi na dostęp do przedniej kamerki i ustawić się w dobrym, dziennym oświetleniu . Narzędzie błyskawicznie zeskanuje naszą twarz i szczegółowo zanalizuje stan cery . Ocena odbywa się na podstawie czterech kluczowych kategorii : niedoskonałości , zmarszczek, tekstury skóry i cieni pod oczami . Im wyższa ocena w każdej kategorii na 100-punktowej skali, tym lepiej dla nas . Na podstawie tych danych program oblicza też "ogólne zdrowie skóry" i szacuje jej wiek . Źródło zdjęcia: cosmopolitan.com Jedną z opcji jest też "mapa" - aplikacja wskaże nam konkretne obszary na naszej twarzy , gdzie zlokalizowała problemy, obrysowując np. cienie i kropkując niedoskonałości. Jednak naszym zdaniem...

Przeczytaj
efekty przedłużania rzęs
iStock
Pielęgnacja Przedłużanie i zagęszczanie rzęs zakończyło się dramatycznie, bo przymocowano je... super glue!
Tak się kończą zabiegi kosmetyczne przeprowadzane przez pseudo-specjalistów. Kobieta z gabinetu kosmetycznego wyszła ze sklejonymi powiekami.
Matylda Nowak
sierpień 16, 2018

Do salonu kosmetycznego Fary Foosaeng w Ban Patong w Tajlandii weszła kobieta ze sklejonymi oczami . Chwilę wcześniej opuściła konkurencyjny salon, w którym obiecywano jej gęste i długie rzęsy . Okazało się, że sztuczne rzęsy przyklejono jej... super glue . Usunięcie substancji, którą można skleić plastik lub metal, zajęło mnóstwo czasu. Razem z doklejonymi włoskami kobiecie odpadło też część jej naturalnych rzęs .    Zobacz także: 6 sposobów na gęste i długie rzęsy, o których wcześniej nie słyszałaś Efekty źle przeprowadzonych zabiegów upiększających Fary Foosaeng do rozpuszczenia kleju, którym doczepiono jej klientce sztuczne rzęsy i którym przy okazji sklejono też jej powieki, użyła oliwki. Metalową szpatułką usunęła doklejone rzęsy - niestety, przy okazji wyrywając też naturalne włoski poszkodowanej kobiety . Efektem nieudanego zabiegu przedłużania i zagęszczania rzęs były nie tylko częściowo łyse powieki, ale też poważne podrażnienie oczu . Pechowa Tajka to jedna z wielu osób, które codziennie nabierają się na oferty pseudo-profesjonalistów . Kobieta miała jednak szczęście! Nie raz opisywaliśmy już znacznie bardziej dramatyczne skutki niewłaściwie przeprowadzonych zabiegów upiększających , których efektami były martwica tkanek lub trwałe zdeformowanie ciała . Zobacz także: Te triki zmienią twoje rzęsy tak, że będą wyglądały jak sztuczne!

Przeczytaj