klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
Selfie pay, czyli nowy rodzaj płatności
Fotolia
Styl życia

Selfie zamiast PIN-u? Dzięki tej metodzie Twoje pieniądze będą bezpieczniejsze

Od dłuższego czasu możemy dokonywać płatności na smartfonie. Ale rynek ma zrewolucjonizować pomysł MasterCard. Pomysł ma trafić również do Polski.
Milena Majak
październik 12, 2017

Zamiast zapamiętywania długich haseł, PIN-u przypisanego każdemu klientowi wystarczy, że zrobisz sobie zdjęcie i będziesz mógł dokonać wybranej transakcji. Technologię określono mianem „selfie pay”. Ma to być wygodne rozwiązanie, które zapobiegnie włamaniom na konto bankowe i zwiększy bezpieczeństwo wykonywania internetowych płatności.

Pierwsze testy przeprowadzono na początku 2016 roku w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie oraz w Holandii. Wypadły pomyślnie, bo MasterCard  wprowadza innowacyjny pomysł na szerszy rynek. Aplikacja płatnicza wdrażana jest obecnie na rynku europejskim. Niedługo będą mogli się nią cieszyć między innymi mieszkańcy Niemiec, Wielkiej Brytanii, a także Czech.

Selfie pay MasterCard

MasterCard zapowiada, że w 2017 roku rozwiązanie z „selfie pay” będzie dostępne na całym świecie. Dotrze zatem również do Polski.

Korzystanie z aplikacji jest dziecinnie proste. Wystarczy ją ściągnąć ze sklepu internetowego, a następnie zrobić sobie zdjęcie za pomocą aparatu wbudowanego w telefon.

Aplikacja zaczyna przetwarzać nasze selfie i tworzy w tym czasie cyfrową mapę charakterystycznych punktów na twarzy. Odbywa się to za pomocą znanego systemu rozpoznawania twarzy – „face recognition system”.

Dzięki temu pozwalamy na analizowanie osoby, która będzie próbowała dokonać płatności. Jeśli aplikacja będzie miała wątpliwości, poprosi Cię o mrugnięcie. 

Nie możemy się doczekać wypróbowania tej aplikacji! :)

Komentarze
dziewczyna robi selfie
Pielęgnacja Ta darmowa aplikacja oceni wiek skóry i sprawdzi, czy twoje kosmetyki naprawdę działają!
Nie jesteś pewna, czy twoje kosmetyki działają tak, jak powinny? Ta aplikacja pomoże ci ocenić, czy dobrze inwestujesz swoje pieniądze :)
Agata Kufel
sierpień 11, 2017

Czy smartfon może ocenić, w jakiej kondycji jest twoja skóra ? Okazuje się, że nie tylko - z jego pomocą możesz dowiedzieć się też, czy najnowszy, drogi kosmetyk, który właśnie kupiłaś rzeczywiście spełnia swoje zadanie . Wszystko dzięki jednej, darmowej aplikacji :) Zobacz też:  Ten kosmetyk to prawdziwy hit! Poznaj wyniki testu NIVEA Silk Mousse! Aplikacja mobilna, która ocenia kondycję skóry Miałyśmy już do czynienia z programami, które pomagały dobrać nam odpowiedni makijaż - jeden z nich pozwala wręcz na "skopiowanie" cudzego makeupu (np. gwiazdy) i sprawdzenie, jak wyglądałby na naszej twarzy . Prawdziwą kopalnią inspiracji są też Looki Wizażanek - niedawno wprowadzona funkcjonalność w katalogu Kosmetyku Wszech Czasów, która pozwala na dodawanie zdjęć makijaży i oznaczanie wykorzystanych w tym celu produktów .  Wreszcie przyszedł też czas na  mobilną... pielęgnację . Ocena kondycji skóry za pomocą kilku kliknięć? Nie ma sprawy - ta aplikacja błyskawicznie to załatwi .  Mowa o popularnej, bezpłatnej apce YouCam Makeup , która zyskała nową, interesują funkcję Skin Diary . Jak to działa? Wystarczy zezwolić programowi na dostęp do przedniej kamerki i ustawić się w dobrym, dziennym oświetleniu . Narzędzie błyskawicznie zeskanuje naszą twarz i szczegółowo zanalizuje stan cery . Ocena odbywa się na podstawie czterech kluczowych kategorii : niedoskonałości , zmarszczek, tekstury skóry i cieni pod oczami . Im wyższa ocena w każdej kategorii na 100-punktowej skali, tym lepiej dla nas . Na podstawie tych danych program oblicza też "ogólne zdrowie skóry" i szacuje jej wiek . Źródło zdjęcia: cosmopolitan.com Jedną z opcji jest też "mapa" - aplikacja wskaże nam konkretne obszary na naszej twarzy , gdzie zlokalizowała problemy, obrysowując np. cienie i kropkując niedoskonałości. Jednak naszym zdaniem...

Przeczytaj
Makijaż Spodobał ci się makijaż koleżanki lub gwiazdy? Ta aplikacja od razu pokaże go... na tobie!
Zauważyłaś u kogoś piękny makijaż i zastanawiasz się po pierwsze, czy będzie do Ciebie pasował, a po drugie, jakimi kosmetykami możesz osiągnąć taki efekt? Odpowiedź na te pytania uzyskasz teraz dzięki swojemu... smartfonowi.
Agnieszka Pulikowska
październik 27, 2016

Kobiety inspirują się gwiazdami, blogerkami, modelkami, które na zdjęciach zazwyczaj prezentują się w nienagannym makijażu. Marka Rimmel postanowiła więc, że nie tylko, jak do tej pory, będzie nam polecała kosmetyki, którymi wykonamy makijaż oraz looki będące dla nas źródłem inspiracji, ale także pozwoli na ich przeniesienie na własną twarz. W tym celu powstała aplikacja na smartfony .  Możesz więc skierować swój smartfon na twarz koleżanki, reklamę, zdjęcie i błyskawicznie odtworzyć makijaż za pomocą idealnie dopasowanych kosmetyków Rimmel. Mechanizm GET THE LOOK wykorzystuje wysoko zaawansowaną technologię kontroli ruchu i śledzenia w czasie rzeczywistym, dzięki czemu wykrywa makijaż na zdjęciach jak i na twarzy osoby będącej niedaleko nas. Odczyt jest porównywany z bazą Rimmel, co pozwala na wybranie najlepiej pasujących kolorów cieni, maskar, eyelinerów , szminek, konturówek, róży, bronzerów i podkładów. Potem wystarczy skorzystać z aparatu w telefonie, by wypróbować look na własnej twarzy. Wszystkie kreski, rumieńce, makijaż ust , zostają odzwierciedlone na buzi.  Technologia śledzenia twarzy sprytnie "widzi" kontury i intuicyjnie dopasowuje do ich kształtu. Dzięki temu wirtualny makijaż pozostaje na miejscu też wtedy, gdy mówisz, czy się uśmiechasz.  Ta aplikacja pozwala nie tylko na odzwierciedlenie looków, ale także na tworzenie własnych. Jeżeli stojąc przed szafką kosmetyków Rimmel zastanawiasz się, czy dany kolor będzie Ci pasował, wystarczy, że uruchomisz aplikację , wybierzesz interesujący Cię kosmetyk, a aparat nakierujesz na swoją twarz. W mgnieniu oka zobaczysz, jak ten produkt wygląda na tobie. Sprawdziłyśmy tę aplikację na własnej skórze. Najpierw była to świetna zabawa, a potem dotarło do nas, że jest to niesamowite ułatwienie nam życia. Skusicie się i Wy? Zobaczcie także:   Ten rozświetlacz zawładnął Instagramem....

Przeczytaj
Moda ZARA wprowadza nową funkcjonalność w aplikacji. To ułatwi robienie zakupów online
Postanowiłyśmy ją przetestować i już teraz wiemy, że nie wyobrażamy sobie bez jej pomocy zakupów online!
Milena Majak
wrzesień 02, 2019

Nad tą niespodzianką hiszpańska sieciówka musiała długo pracować. Stworzenie tak idealnie wyszukującego ubrania panelu , to nie lada wyzwanie. Od tej pory wszystko, co wam się spodoba, bez problemu odnajdziecie w sklepie online ZARA. Wystarczy, że zrobicie zdjęcie, a inteligentna aplikacja podsunie wam ubrania, których od dawna poszukiwałyście. Nowa aplikacja ZARA na smartfona Zakupy to nie dla wszystkich czysta przyjemność. Przepychanie się między szalejącymi klientami potrafi przyprawić o ból głowy, a nawet i kilka siniaków. Dlatego bezpieczniejszym rozwiązaniem jest  robienie zakupów online . Ale one też nie należą do najłatwiejszych...  Zobacz także: Tej jesieni najbardziej modne będą zwiewne sukienki. Wybrałyśmy najładniejsze Same wielokrotnie przekonałyśmy się, że nasze pokłady cierpliwości potrafi wyczerpać szukanie prostego, ale dobrej jakości t-shirtu z dekoltem w serek czy łódkę. ZARA przychodzi z pomocą.  W aplikacji tej sieciówki na smartfona  pojawiła się nowa funkcjonalność. Naprawdę skraca czas robienia zakupów online! Zdjęcie: Własne Jak należy postępować? Otwieramy oczywiście aplikację ZARA, a następnie  wybieramy pole z napisem "szukaj" na górze ekranu. W kolejnym oknie wyświetlą nam się trzy stare ikony (sklepy, skaner, głos) oraz jedna nowa - obraz. Jeśli jeszcze nie zdążyłyście z niej skorzystać, obok pojawi się minibaner z napisem "new". Naciskamy na to pole, a w kolejnym kroku mamy dwie opcje do wyboru: "Zrób zdjęcie" - Aparat w smartfonie włączy się i teraz możecie zrobić zdjęcie stylizacji, która wam się podoba. "Prosimy wybrać zdjęcie" - Jeśli macie zapisane w galerii zdjęcie stylizacji, wybierzcie tę opcję i po prostu ją odszukajcie. My wybrałyśmy zdjęcie stylizacji jednej z naszej redaktorek, która ma na sobie czarną koszulkę body z krótkim rękawem oraz  łososiową plisowaną spódnicę ....

Przeczytaj
selfie rozwodowe
Styl życia Zaskakująca moda na Instagramie. Pary robią sobie rozwodowe selfie
Zamiast kasować zdjęcia z byłym partnerem, chwalą się nimi w sieci - trwa moda na rozwodowe selfie.
Agata Kufel
styczeń 22, 2018

Rozwód z pewnością nie należy do przyjemnych doświadczeń, ale nie wszyscy popadają w związku z nim w przygnębienie . Wręcz przeciwnie - coraz więcej osób traktuje rozstanie z małżonkiem jako początek nowego, lepszego etapu, którego rozpoczęciem... warto pochwalić się w sieci. #divorceselfie - moda na rozwodowe selfie Wszystko zaczęło się w 2015 roku, gdy kanadyjskie małżeństwo postanowiło w zaskakujący sposób "uczcić" prawne rozwiązanie związku . Uśmiechnięci Shannon i Chris opublikowali w kilku portalach społecznościowych wspólne zdjęcie z sądu oznaczone hashtagiem #divorceselfie . Post w ciągu kilku godzin został udostępniony kilkadziesiąt tysięcy razy i wywołał szeroką dyskusję w sieci. Szybko zapoczątkował też nową modę - dziś rozwodowe selfie robią sobie tysiące użytkowników. Post udostępniony przez KiSS 92.5 (@kiss925) Wrz 1, 2015 o 6:02 PDT O co chodzi? #divorceselfie to próba "odczarowania" kłopotliwego tematu, jakim jest rozwód - w wielu środowiskach wciąż mówi się o nim po cichu, najczęściej za plecami samych zainteresowanych i w atmosferze skandalu . Publiczne ogłoszenie rozstania za pomocą żartobliwego zdjęcia z papierami rozwodowymi ma być sygnałem, że związek wprawdzie się skończył, ale dawna para pozostaje w dobrych relacjach i nie wstydzi się swojej decyzji. Rozwodowe selfie najwyraźniej dobrze wpisuje się we współczesne realia, bo pomysł przypadł do gustu wielu młodym rozwodnikom - pod hashtagiem #divorceselfie pojawiają się tysiące zdjęć uśmiechniętych byłych partnerów. Choć niektórym takie deklaracje mogą się jawić jako niepotrzebne i kontrowersyjne, mimo wszystko rozwodowe selfie w swojej istocie wydaje się dojrzalsze , niż np. publiczne kłótnie na Facebooku. Jakie jest wasze zdanie? Ogłosilibyście rozstanie w social media? Post udostępniony przez...

Przeczytaj