klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
Śmianie się z partnera może wzmacniać  związek?
Styl życia

Śmiejesz się z ukochanego? To bardzo wiele mówi o waszym związku

Najnowsze badania dowodzą, że wzajemne uszczypliwości bardzo cementują związek. Jest jednak jedno "ale"…
Urszula Jagłowska-Jędrejek
październik 07, 2019

Na szczęście i trwałość związku składa się wiele czynników, takich jak zaufanie, szacunek, dopasowanie seksualne, wspólne plany na przyszłość, zainteresowania, czy wspólne wykonywanie ulubionych czynności. Także sposób w jaki zwracamy się do ukochanej osoby ma olbrzymi wpływ na jakość relacji. Kluczowe są nie tylko słowa „kocham cię” czy „zależy mi na tobie”, ale również pieszczotliwe zwroty osobowe, jak „kotku”, „misiu”, „kochanie”, zastępujące imiona naszych wybranków.

Takie pieszczotliwe zwroty nie są tylko uroczym sposobem na zwrócenie uwagi naszego partnera. Świadczą raczej o tym, że czujemy się ze sobą na tyle komfortowo i blisko, że stworzyliśmy swój własny miłosny język – czytamy w abstrakcie dotyczącym zależności pomiędzy nadawaniem sobie specyficznych przydomków, a umacnianiem więzi z partnerem, opublikowanym przez serwis Superdrug Online Doctor.

Jak wynika z najnowszych badań, istnieje jeszcze jedno zachowanie, które potrafi cementować związek bardziej niż czułe zwroty i ksywki. Według prof. Jeffrey’a Halla z University of Kansas, który od ponad trzydziestu lat bada czynniki wpływające na relacje pomiędzy partnerami, na trwałość związku oddziałuje również poczucie humoru zakochanych oraz umiejętność śmiania się z siebie nawzajem. Jednak, jak podkreśla badacz, jest jedno ale…

Anna Mucha i Kuba Wojewódzki znowu są razem? Dowodów jest coraz więcej...

Śmianie się z partnera może wzmacniać  związek?

Przypomnij sobie, ile razy śmiałaś się ze swojego partnera. Ile razy kończyło się to obrażoną miną lub awanturą? Oczywiście nikt z nas nie chce stać się obiektem drwin, w szczególności, jeśli to ukochana osoba permanentnie robi sobie z nas żarty. Jak się jednak okazuje, naigrywanie się z partnera może mieć dobroczynny wpływ na trwałość związku. Jak to możliwe?

Jak podkreśla prof. Jeffrey Hall z University of Kansas, który od lat bada rozmaite czynniki wpływające na relacje w związku, poczucie humoru i umiejętność śmiania się zarówno z siebie, jak i ze swojej drugiej połówki może pozytywnie wpływać na relacje pomiędzy partnerami. Oczywiście jeśli zachowamy granice normy, a nasze żarty będą również bawić ukochaną osobę, a nie jedynie ją ranić.

Zobacz także: Większość par rozstaje się w ciągu pierwszych dwóch lat związku. Dlaczego?

Prof. Hall przeanalizował wyniki 39 badań z udziałem ponad 15 tys. uczestników, pod kątem znaczenia poczucia humoru, a zażyłości relacji pomiędzy partnerami. Z jego obserwacji opublikowanych w czasopiśmie naukowym „Evolutionary Psychology” w artykule zatytułowanym „Sexual Selection and Humor in Courtship: A Case for Warmth and Extroversion” wynika, że jeśli partnerzy potrafią wspólnie śmiać się ze swoich przywar, prawdopodobnie są w stanie stworzyć silny i trwały związek.

Jeśli spotkasz kogoś, z kim możesz się śmiać, może to oznaczać, że twój przyszły związek będzie zabawny i pełen dobrej zabawy – tłumaczy prof. Hall.

Jednocześnie badacz podkreśla, że wchodzenie w bliższą relację z kimś, kogo żarty nas bawią jest niezwykle ważne, ale ważniejsze jest to, by i ta osoba podzielała nasze poczucie humoru.

To, że ludzie uważają cię za osobę zabawną albo, że umiesz z czegoś żartować, nie jest w żaden sposób powiązane z satysfakcją ze związku. To, co jest z nią ściśle powiązane, to humor, który pary tworzą wspólnie – zaznacza prof. Hall.

W swoim artykule prof. Jeffrey Hall kładzie również akcent na to, że choć śmiech i wzajemne żarty są wskaźnikiem romantycznej atrakcyjności pomiędzy partnerami, nie powinny one przekraczać granic strefy komfortu drugiej osoby i zamienić się w psychiczne gnębienie ukochanego, nazywane przez nas niewinnym czarnym humorem. Zatem ważne jest to, by nasze żarty bawiłby nie  tylko nas, ale również naszego wybranka, jednocześnie nie sprawiając mu przykrości.

Zdjęcia: iStock

Będąc z kimś w związku upodabniasz się do niego… także fizycznie! Dlaczego tak się dzieje?
Styl życia Będąc w związku upodabniasz się do partnera… także fizycznie! Jak to możliwe?
Im dłużej z kimś jesteśmy, tym więcej cech przejmujemy od swojego partnera. Najnowsze badania dowodzą, że nie chodzi tylko o nawyki, sposób wypowiadania się, ale także… o wygląd!

Znasz to? Jesteś z kimś w związku i w pewnym momencie masz wrażenie, że z czasem zmienia się nie tylko wasza relacja, ale także wy sami? Tworzycie wspólne rytuały, jak poranne wspólne śniadanie, określony sposób parzenia kawy czy herbaty, sposób obchodzenia świąt. Z czasem przejmujesz nawyki językowe partnera, tworzycie swój własny socjolekt, który rozumiecie tylko wy. Przeczytaj także:  To właśnie te zawody są najseksowniejsze według Tindera! Też znajdujesz się w tej grupie? Post udostępniony przez Anna Lewandowska (@annalewandowskahpba) Lut 14, 2018 o 1:38 PST Język par – dlaczego każda tworzy własny? Własny język par to nic złego. Ba! Taki poufny sposób komunikowania wzmacnia wasze uczucia. Jak twierdzi prof. Robert Hopper z Uniwersytetu w Teksasie, który przez lata zajmuje się badaniami międzyludzkich stosunków komunikacyjnych: Sekretny język par po pierwsze pomaga pogłębiać więź romantyczną lub platoniczną. Po drugie tworzy niepowtarzalną, wspólną tożsamość związku. Według prof. Carol J. Bruess, psycholog z Uniwersytetu St. Thomas, używanie w związku prywatnego języka obejmującego nie tylko unikalne określenia przedmiotów, niezrozumiałe dla innych żarty, ale także pseudonimy świadczy o poziomie zadowolenia partnerów z relacji, jaka ich łączy . Według Bruess im częściej pary używają tajnych słów i zwrotów, tym bardziej są szczęśliwe. Zdjęcie: iStock Poza przejęciem i tworzeniem wspólnej nomenklatury, partnerzy zaczynają również podobnie brzmieć. Joshua Wolf Shenk, autor „Siły duetów” po wieloletnich badaniach zachowań par doszedł do wniosku, że z czasem partnerzy również w podobny sposób formułują swoje wypowiedzi. Pary zaczynają się wzajemnie dopasowywać do podstawowych rytmów oraz struktur syntaktycznych mowy – mówi Shenk. Zasadniczo, gdy ludzie spędzają ze sobą wystarczająco dużo czasu...

Przeczytaj
Pary które piją razem alkohol są szczęśliwsze
Styl życia Pary które piją razem alkohol są szczęśliwsze? Poznaj wyniki najnowszych badań
Alkohol rozluźnia, sprawia że jesteśmy bardziej otwarci, ale czy wspólne spożywanie go z partnerem naprawdę może wpłynąć na poprawienie relacji? Poznajcie najnowsze wyniki badań.
Urszula Jagłowska-Jędrejek
październik 30, 2018

Na  szczęśliwy związek składa się wiele czynników, takich jak szacunek, zaufanie, dopasowanie seksualne, wspólne plany na przyszłość, zainteresowania, czy wspólne wykonywanie ulubionych czynności. Czy picie z partnerem alkoholu również może przyczynić się do tego, by związek był trwalszy i bardziej szczęśliwy?   Pary które piją razem alkohol są szczęśliwsze? Nie od dziś wiadomo, że alkohol rozluźnia, sprawia, że jesteśmy pewniejsi siebie, a w niektórych przypadkach nawet odchudza , ale czy naprawdę może pomóc umocnić związek między partnerami? Badania opublikowane w  The Journals of Gerontology Series B: Psychology Series wykazują, że pary, w których zakochani piją alkohol są szczęśliwsze , a ich więź jest wyjątkowo trwała. Naukowcy przebadali blisko 5 tys. osób pozostających w związku małżeńskim średnio 33 lata . Celem badania było sprawdzenie, jaki wpływ na relacje między partnerami ma regularne (co nie oznacza permanentne) pozwalanie sobie na napoje wyskokowe. Istotne jednak nie było to jaki rodzaj alkoholu wybierają zakochani i jak często się na niego decydują lecz to,  jak wspólne picie wpływa na relacje pomiędzy partnerami . Jak wynika z ankiet przeprowadzonych wśród respondentów, małżeństwa były szczęśliwsze i rzadziej się rozpadały , gdy alkohol spożywały wspólnie, niż gdy to robił tylko jeden z partnerów. Co więcej, to właśnie spożywanie napojów wysokoprocentowych jedynie przez jednego z kochanków prowadziło do eskalacji konfliktów i rozpadu związku, szczególnie wtedy, gdy to kobieta była stroną pijącą. Nie sugerujemy, że ludzie powinni pić więcej lub zmieniać sposób w jaki piją – mówi autorka badania, dr Kira Birditt z Uniwersytetu w Michigan. Jak tłumaczy badaczka, to nie sam alkohol zbliża ludzi, lecz wspólne wykonywanie jakiejś czynności. Warto bowiem wspomnieć o tym, że osoby biorące udział w badaniu piły...

Przeczytaj
Te słowa umacniają związek
Styl życia Naukowcy nie mają wątpliwości, mówienie TEGO wzmacnia związek.
Wcale nie chodzi o „zależy mi na tobie”, czy „kocham cię”. Naukowcy dowodzą, że używanie specyficznych zwrotów sprawi, że związek będzie dłuższy i trwalszy.

Czy relacja międzyludzka może być zależna od sposobu wyrażania się danych osób? Najnowsze badania dowodzą, że bez wątpienia nasz styl wypowiadania się dostosowany do odpowiedniej osoby ma bezpośredni wpływ na to, czy nasza relacja będzie szczęśliwa, długa i trwała . Odnosi się to w szczególności do związków partnerskich, gdzie poza flirtem, podtekstami seksualnymi, przekazywaniem prostych komunikatów, czy okazywaniem dominacji w określonych sytuacjach, ważny jest również aspekt emocjonalny, spajający związek. Oczywiście ważne jest mówienie o swoich uczuciach, jak „zależy mi na tobie” , „jesteś dla mnie ważny”, czy „kocham cię”, jednak jak dowodzą najnowsze badania przeprowadzone przez serwis Superdrug Online Doctor, to nadawanie sobie specyficznych przydomków najbardziej wzmacnia związek. Przeczytaj także:  Czy cena pierścionka zaręczynowego sugeruje, czy małżeństwo będzie trwałe? Słodkie ksywki wzmacniają związek. Zapewne nie raz słyszeliście, jak zakochani mówią do siebie „kotku”, „misiu”, „żabko”, czy „kochanie”. Być może sami zwracacie się do swojej drugiej połówki w podobny sposób? Mamy dla was dobrą wiadomość. Używanie najróżniejszych przesłodkich ksywek zastępujących imiona naszych wybranków, umacnia związek. Choć dla wielu taki sposób komunikacji może wydawać się infantylny, bądź po prostu sztuczny , a przesłodzone ksywki w ich mniemaniu powodowane są jedynie wstępnym etapem zauroczenia, to nawet w długotrwałych relacjach dojrzałych partnerów możemy zaobserwować spieszczone zwroty osobowe jak „dziubku”, czy „kochanieńka”. Przeczytaj także:  Pary które piją razem alkohol są szczęśliwsze? Poznaj wyniki najnowszych badań Jak wynika z najnowszych badań przeprowadzonych przez serwis Superdrug Online Doctor, pary, które nadają sobie czułe ksywki, deklarowały większy poziom satysfakcji ze...

Przeczytaj
Dlaczego niektóre pary chętnie dzielą się wspólnymi zdjęciami?
Styl życia Dlaczego pary publikują w social mediach dużo wspólnych zdjęć?
Naukowcy po raz kolejny próbują rozwiązać zjawisko #couplegoals. Sprawdź, o czym świadczy częste publikowanie zdjęć na Facebooku czy Instagramie z ukochaną osobą.

Każdy z nas zna parę, która notorycznie zasypuje media społecznościowe wspólnymi zdjęciami ukazującymi ich idealny związek. To permanentnie pojawiające się u niektórych par zjawisko stało się tak powszechne, że  badacze z  kanadyjskich i amerykańskich uniwersytetów przeprowadzili badania dotyczące zależności z zadowolenia ze związku, a jego transparentnością w social media , które niedawno zostały opublikowane w Personality and Social Psychology Bulletin. Przeczytaj także:  Czym jest situationship i czy warto zdecydować się na taki seks?  Jak wynika z badań,  nasze nawyki publikowania określonych treści w sieci są bezpośrednio związane ze stopniem, w jakim jesteśmy zadowoleni z naszego życia , co określane jest przez badaczy „widocznością relacji”. Bardzo wysoki poziom „widoczności relacji”, czyli częste dzielenie się ze światem prywatnością i informacjami o swoim partnerze/związku, interpretowane jest przez badaczy jako „maska”, którą przybieramy przed światem zewnętrznym. Co to oznacza? Podobnie jak w badaniach przeprowadzonych przez amerykańskiego socjologa  Ervinga Goffmana, każdy z nas pragnie idealizować swój wizerunek w oczach innych, dlatego też im mniej jesteśmy zadowoleni z relacji z partnerem, tym bardziej staramy ukazać światu, że jest zupełnie inaczej . Swoje badania naukowcy oparli także w głównej mierze na teorii przywiązania Johna Bowlby’ego, który wyodrębnia 3 rodzaje emocjonalnego przywiązania: unikającym, lękowo-ambiwalentnym oraz opartym na poczuciu bezpieczeństwa. I choć nie zanotowali zależności pomiędzy tym ostatnim stylem przywiązania, charakteryzującym się całkowitym zaufaniem do partnera, to udało im się ustalić, że osoby unikające przywiązania niechętnie wrzucają do mediów społecznościowych zdjęcia ze swoją drugą połówką. Z kolei osoby charakteryzujące się lękowo-ambiwalentnym przywiązaniem do partnera...

Przeczytaj
  • Polecane
  • Najnowsze
  • Wybrane dla Ciebie