klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
Styl życia

Ta kobieta przestała randkować, bo... wstydziła się pokazywać facetom bez makijażu. Jest aż tak źle?

Przez silny trądzik ta dziewczyna nigdy nie miała chłopaka. Rzeczywiście powinna się aż tak wstydzić swojego wyglądu?

Wiele kobiet ma problem z pokazywaniem się partnerom bez makijażu (w szczególności na początku związku). Niestety u niektórych kompleksy tworzą pewną blokadę i dochodzą do granicy absurdu. Przykładem jest 19-letnia Abigail Collins, która nie spotyka się z chłopakami, bo... boi się, że będzie musiała zmyć makijaż.

Pochodząca ze Szkocji dziewczyna problemy z cerą zaczęła mieć w wieku 10 lat i od tamtego czasu mocny trądzik jest jej największym kompleksem, który wpływa na różne dziedziny życia, a przede wszystkim na poznawanie nowych ludzi. Abigail wstydzi się swojego wyglądu, dlatego woli ograniczać kontakty społeczne, a przede wszystkim umawianie się na randki.

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez abi (@abis_acne)

Tonik na trądzik z kwasem migdałowym - sprawdzony przepis!

Kobieta nie randkuje, bo wstydzi pokazać się bez makijażu

Problemy z cerą u Abigail są rzeczywiście widoczne - trądzik pokrywa właściwie całą twarz 19-latki. Dziewczyna zazwyczaj nosi mocny makijaż, który ukrywa chorobę skóry, ale i tak bardzo wstydzi się swojego wyglądu. Często unikała wychodzenia z domu, a nawet szkoły z powodu nasilania się trądziku. Abigail zazwyczaj pokazuje się ludziom w pełnym makijażu i boi się sytuacji, w których musi ujawnić, jak wygląda naprawdę.

Angażowanie się w związek było dla mnie bardzo problematyczne, bo zawsze byłam najbardziej skoncentrowana na swojej skórze, na tym jak wyglądam. [...] Nie chodzę na randki z prostego powodu - nie chcę, aby ktokolwiek pomyślał, że jestem oszustką albo próbuję ukryć to, jak naprawdę wyglądam - powiedziała w wywiadzie dla Unilad.

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez abi (@abis_acne)

Choć Abigail wstydzi się chodzić na randki, bardzo często pokazuje się bez makijażu na Instagramie. Od pewnego czasu zaczęła próbować akceptować swój wygląd, dlatego publikuje swoje naturalne zdjęcia w sieci i wychodzi z domu bez podkładu do twarzy. 19-latka wie, że przez kompleksy zmarnowała wiele lat swojego życia, dlatego teraz chce się skupić na leczeniu trądziku i dodawaniu pewności siebie innym kobietom. I dobrze! Dziewczyna powinna starać się pokonać problem, a nie być przez niego zdominowaną.

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez abi (@abis_acne)

Zobacz także: Za dużo kosmetyków, niewłaściwy peeling... Wiedziałaś, że TO powoduje trądzik?

Komentarze
Emily Keel
Pielęgnacja Lekarz powiedział tej kobiecie, że nigdy nie widział tak koszmarnego trądziku. Teraz jej skóra jest idealna
Emily Keel przez swoje problemy z cerą zrezygnowała z pracy. Teraz po latach bezowocnych zmagań, jej stan cery nareszcie się poprawić. Co jej pomogło?
Matylda Nowak
wrzesień 02, 2019

Emily Keel zaczęła mieć poważne problemy z cerą w wieku 12 lat. Jej twarz stale była zaczerwieniona, pokryta wielkimi ropnymi zmianami i bolesnymi gulami umiejscowionymi pod skórą. Walcząc o czystą i zdrową cerę Keel zmieniła dietę, poddała się terapii ledowej i laserowej oraz szukała pomocy u zielarzy i dermatologów. Jeden z lekarzy, do którego się zgłosiła, powiedział jej wprost, że nigdy wcześniej nie widział tak koszmarnego trądziku. Mimo to, od niedawna skóra Emily jest prawie nieskazitelna. A wszystko za sprawą niezwykle skutecznego choć dość kontrowersyjnego leku . Wyświetl ten post na Instagramie. Post udostępniony przez Emily Keel (@emilykeel_) Kwi 12, 2019 o 12:01 PDT Zobacz także: Blogerka ukrywała przed fanami, że ma okropny trądzik. W końcu z nim wygrała. Jak? Wyleczyła koszmarny trądzik dzięki izotretynoinie Trądzik przez lata unieszczęśliwiał Emily Keel. W pewnym momencie zdesperowana 25-latka przez problemy z cerą zrezygnowała nawet z pracy (z zawodu jest trenerką fitness), bo nie chciała pokazywać się w takim stanie ludziom. Emily przyznała, że przetestowała prawie każdą metodę leczenia trądziku. Piła zachwalany przez wielu sok z selera , zrezygnowała z nabiału i glutenu , poddawała się najróżniejszym zabiegom... Nic jednak nie przynosiło rezultatów. Wyświetl ten post na Instagramie. Post udostępniony przez Emily Keel (@emilykeel_) Lip 30, 2019 o 12:36 PDT Doprowadzona do ostateczności Brytyjka zdecydowała się w końcu na rozpoczęcie leczenia izotretynoiną - przyjmowanym doustnie lekiem, który jest syntetyczną pochodną witaminy A. Izotek znany jest ze swojej niezwykłej skuteczności w leczeniu nawet najgorszych form trądziku. Jednak w związku z dość...

Przeczytaj
Styl życia Demi Lovato pokazała cellulit na udach. To jej pierwsze zdjęcie w bikini bez retuszu
Demi Lovato postanowiła, że nie będzie dłużej wstydzić się własnego ciała i zdecydowała się na opublikowanie na Instagramie zdjęcia, na którym widać cellulit. Fotografia już teraz pobiła rekord lajków na jej koncie.
Ewelina Błeszyńska
wrzesień 06, 2019

Demi Lovato jest jedną z najpiękniejszych kobiet w show-biznesie, ale gwiazda w ubiegłych latach miała problemy z zaakceptowaniem swojego wyglądu. Demi walczyła z wieloma uzależnieniami, m.in. od alkoholu oraz narkotyków. Rok temu gwiazda przedawkowała heroinę, a później trafiła na odwyk i terapię. Oprócz uzależnień, największe problemy Demi dotyczyły zaburzeń odżywiania. U piosenkarki najpierw  pojawiła się anoreksja , a później z kolei Demi musiał a leczyć się z bulimii . Wszystko wskazuje na to, że piosenkarka w końcu pożegnała kompleksy i zaakceptowała swój wygląd. Obecnie Demi może waży kilka kilogramów więcej niż na początku kariery, ale wydaje się być o wiele szczęśliwszą osobą. Gwiazda na swoim Instagramie po raz pierwszy opublikowała  zdjęcie w bikini , które  nie zostało przerobione graficznie. Wyświetl ten post na Instagramie. Post udostępniony przez Demi Lovato (@ddlovato) Wrz 5, 2019 o 5:30 PDT Demi Lovato opublikowała zdjęcie w bikini bez retuszu Pod postem Demi zamieściła także ważne przesłanie. Piosenkarka przyznała, że do tej pory publikowała na Instagramie wyłącznie zdjęcia po obróbce w Photoshopie i teraz się tego wstydzi. Demi Lovato ponadto przyznała, że nie chce  dłużej żyć z presją ciągłego odchudzania i konieczności uczęszczania na mordercze treningi . Kiedyś odmawiała sobie urodzinowego tortu, a zamiast niego wybierała kawałek arbuza ze świeczkami. Piosenkarka przyznała, że chce wreszcie żyć normalnie. To mój największy strach. Moje niewyretuszowane zdjęcie w bikini. Z CELLULITEM. Jestem już bardzo zmęczona byciem zawstydzoną swoim ciałem, retuszowaniem go (moje poprzednie zdjęcia w bikini były poprawiane - nie jestem dumna z tego, że to zrobiłam, ale to prawda) . [...] Oto ja, niezawstydzona, nieprzestraszona i duma z własnego...

Przeczytaj
Marta Wierzbicka
Instagram@mtttttm
Newsy Marta Wierzbicka ostro o retuszowaniu zdjęć na Instagramie: "Wymuskane laski z filtrami"
Marta Wierzbicka pokazała, jak bardzo nieprawdziwe bywają zdjęcia na Instagramie. Pokazała przy tym swoją nieidealną cerę i przyznała, że traci przez to pewność siebie.
Redakcja Wizaz.pl
listopad 24, 2020

Marta Wierzbicka to kolejna gwiazda, która zwraca uwagę na to, że nie wszystkie zdjęcia na Instagramie są prawdziwe . Wiele z nich to efekt solidnej obróbki graficznej. Postanowiła to udowodnić na własnym przykładzie. Mimo że często pokazuje się bez makijażu, dopiero teraz pokazała cerę w tak bliskim kadrze .  Marta Wierzbicka obnaża prawdę o retuszowanych zdjęciach  Aktorka ma do siebie ogromny dystans i nawet kiedy internauci oraz media zarzucali jej problemy z odżywianiem , próbowała to obracać w żart. Tym razem podzieliła się przemyśleniami na temat publikowania wyretuszowanych zdjęć na Instagramie.  Na InstaStories pojawiła się seria zdjęć, na których porównała jak wygląda jej cera bez makijażu, umalowana i po przerobieniu zdjęcia w programie graficznym. Różnica jest widoczna gołym okiem i to idealnie pokazuje, że nie warto wierzyć we wszystko, co widzimy w sieci. Marta Wierzbicka otwarcie przyznała, że ma problemy z cerą i nie czuje się przez to najlepiej, ale w końcu jest to całkowicie normalne. Skóra każdej z nas miewa gorsze dni.  Chciałam Wam pokazać coś, co może nie najlepiej zrobiłam - wykonałam zdjęcie, ale chciałam Wam pokazać różnicę między moją twarzą przed make-upem, po make-upie i z filtrami odpowiednimi i obróbką. Zrobię takie porównanie ponieważ moja twarz nadal jest w tragicznym stanie i pamiętam, jak kiedyś robiłam Q&A i ktoś zadał mi pytanie, czy miewam gorsze dni. Tak miewam, na przykład teraz są takie gorsze dni, że czuję się fatalnie ze swoim wyglądem - powiedziała Marta Wierzbicka. Mimo że pewność siebie Marty nieco spadła, słusznie zauważa, że kobiety, które oglądają idealnie gładką cerę gwiazd, często popadają w kompleksy . Sama od wielu lat obserwuje ten...

Przeczytaj
Ewelina Lisowska
Styl życia Ewelina Lisowska przyznała się do zabiegu medycyny estetycznej!
Piosenkarka w zaskakująco szczerym wpisie na Instagramie przyznała się do poprawiania swojej naturalnej urody. Oświadczenie Eweliny robi wrażenie i... inspiruje!
Matylda Nowak
marzec 07, 2019

Odpowiednia dieta, regularne treningi bokserskie (!) oraz wizyty w salonach kosmetycznych to dla Eweliny Lisowskiej norma. Piosenkarka lubi o siebie dbać i nie wstydzi się do tego przyznać. Niedawno poddała się wampirzemu liftingowi , a niedługo później witaminowemu wlewowi, i oba te zabiegi pokazała na Stories. Ostatnio jednak posunęła się jeszcze dalej i otwarcie  opowiedziała o swoich problemach z samoakceptacją i zabiegach poprawiających wygląd , którym się poddała. Wyświetl ten post na Instagramie. Post udostępniony przez Ewelina Lisowska (@ewelinalisowskaofficial) Mar 6, 2019 o 12:06 PST Zobacz także: Natalia Siwiec zdecydowała się na laser wewnątrz jamy ustnej. Tylko po co? Ewelina Lisowska powiększyła sobie usta Przy selfiku, do którego Ewelina zapozowała bez grama makijażu, piosenkarka napisała: Cześć, to jestem ja. Bez makijażu, z nosem takim jaki mi wyrósł i twarzą, której się nie wstydzę. Złośliwi wytkną mi zapewne subtelne powiększenie ust (bo umówmy się, jakieś jednak wcześniej miałam i wcale złe nie były) i brwi permanentne (te też miałam całkiem niezłe, ale Monika Sekulska je pięknie podrasowała). Akceptuję siebie i już nie boję się pokazywać swojej prawdziwej twarzy, która nie wygląda tak idealnie jak na plakacie. Akceptacja siebie nie polega jednak na zaniedbaniu się, więc szanuję swoje ciało i staram się jak najlepiej o nie dbać. Do czego Was zachęcam? Żebyście pokochali siebie! Wtedy wszyscy dookoła dostrzegą Wasze piękno. Każdy z nas jest wyjątkowy, tylko czasem w to po prostu nie wierzy. Mocne i mądre słowa! W swoim oświadczeniu Ewelina Lisowska nie tylko odważnie przyznała się do powiększania ust i microbladingu , ale od razu uprzedziła ewentualną krytykę, wyjaśniając dlaczego w takich zabiegach nie ma nic złego. I absolutnie się z nią...

Przeczytaj