klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
dziewczyna z rozpiętą sukienką
Styl życia

To zdarza się każdej z nas! Dlaczego ta zbyt ciasna sukienka stała się... viralem? ;)

Nie możesz dopiąć swojej ulubionej sukienki? Ona też! Ale zamiast rozpaczać, przekonuje, że nie warto się tym martwić :)
Agata Kufel
maj 11, 2017

Każda z nas ma takie dni, gdy czuje się gruba - ryzyko takich sytuacji gwałtownie wzrasta, gdy zabieramy się do przeglądu letniej garderoby. Dopasowane rzeczy, które nosiłyśmy rok lub kilka lat wcześniej, po zimie czasem okazują się zbyt ciasne. Coś takiego przytrafiło się Lucy Lipman, która postanowiła podzielić się tym ze światem. Ale wcale nie po to, by narzekać!

Fotografia dziewczyny, która nie może dopiąć zamka zbyt ciasnej, letniej sukienki w ciągu kilkunastu godzin stało się viralem. O co tutaj chodzi? O post, który Lucy zamieściła pod zdjęciem - napisała w nim, że widoczna na zdjęciu sukienka w rozmiarze 2 (europejskie 34) przez długi czas była jej ulubioną. Jednak fakt, że dzisiaj już nie pasuje, nie jest dla niej powodem do zmartwienia. Dlaczego?

Lucy tłumaczy, że chociaż obecnie waży więcej niż kilka lat temu, ma "znacznie zdrowsze relacje z jedzeniem i swoim ciałem". W przeszłości ważyła się nawet 5 razy dziennie i miała problemy z odżywianiem. Żeby nie wystawiać się na "pokusy" nie wychodziła ze znajomymi na miasto, izolując się w domu. W efekcie straciła wiele relacji i nie czuła się szczęśliwa. Na szczęście dziś to już przeszłość.

closet cleaning reflections: here's a picture of me in my favorite dress from 3 years ago. It's a size 2 and doesn't even come close to zipping right now. Lately, I've been thinking a lot about my body image and health, after a "friend" told me that I've let myself go and should stop eating so much bread. I don't really talk about this much (or ever publicly) but I struggled with an eating disorder all throughout high school and college and was in and out of different therapies and centers. I used to weigh myself 5 times a day and the number I saw would dictate my happiness and the activities I "allowed" myself to do. This restriction on my own happiness and life ended a lot of friendships and relationships because I'd isolate myself at home so I didn't have to be around food. A lot of my work that I share here is inspired by this experience - food wasn't always a happy thing for me, and for many friends and family food still isn't fun - so I'm hoping to show a more playful side to what we eat and get people thinking about colors, shapes and textures instead of calories or how much exercise they'll have to do to burn it off. I'm happy to say that I now have the healthiest relationship with food I've ever had, but to all of you out there who are still struggling, know that you're more than a number and that having a thigh gap is irrelevant (and physically impossible for some people's bone structure), but most importantly that you are not alone and are loved

Post udostępniony przez lucy litman (@lucialitman)

Post Lucy zachwycił internautów, którzy dali temu wyraz w postaci setek komentarzy i polubień oraz udostępnień. Rzeczywiście, ten z pozoru zwykły wpis na Instagramie niesie ważne przesłanie i jest bardzo budujący - szczególnie dla osób, które mają problemy z akceptacją swojego ciała. Rozmiar naszej odzieży nie definiuje naszej atrakcyjności. Warto sobie o tym przypomnieć, zanim następnym razem wpadniemy w rozpacz z powodu zbyt ciasnej spódnicy lub innej części garderoby ;)

Ewa Zakrzewska – jurorka programu Supermodelka Plus Size. Jak czuje się w swoim ciele?

Zdarzają wam się podobne sytuacje? Co sądzicie o tej historii?

Zobacz też: Od płaskiej pupy do kształtnych, jędrnych pośladków - zobaczcie, jak ona to zrobiła!

Źródło zdjęcia głównego: Instagram

Komentarze
Selfie blogerki fitness- blondynki w czerwono-białej bluzce
Styl życia Dwa rozmiary większy biust na zdjęciach bez Photoshopa i stanika z efektem push-up? Tak! I... jakie to proste :)
Idealne selfie to nie tylko doskonały makijaż, ale też... dekolt! Waszym kompleksem jest zbyt mały biust? Zobaczcie, jak łatwo można go powiększyć bez stanika z efektem push-up.

Blogerki jak nikt inny wiedzą, co zrobić aby nienagannie prezentować się na zdjęciach - szczególnie te, których "konikiem" jest fitness. Płaski brzuch to nie jedyna część ciała, której im zazdrościmy. Zazwyczaj nie możemy się nadziwić także ich jędrnemu biustowi. Jak one to robią? Polecamy:   Chciała szczupło wyglądać na ślubie. Teraz prokuratura w Częstochowie bada przyczyny jej śmierci.. . Swój trik na idealne piersi zdradziła Beck Jackson. Obecnie na Instagramie obserwuje ją ponad 160 tysięcy osób. Na pierwszy rzut oka jest idealna. Jednak w pewnym momencie pokazała, jak wygląda naprawdę. Zaczęła od opublikowania zdjęcia bez makijażu. Okazało się, że jej problemem jest m.in... trądzik! Jak sama mówi, nie jest to jednak najważniejsze. Nie można traktować tego jako największe nieszczęście. Dopóki same o sobie myślimy, że jesteśmy piękne, to tak naprawdę się prezentujemy:) GEE THANKS LIFE FOR THIS HUGE PIMPLE RIGHT IN THE MIDDLE OF MY FOREHEAD, and all of his little friends he brought to the party on my cheeks. Bloody stress pimples just in time for my wedding... bloody hell, I swear if a break out anymore in the lead up to my wedding I'm gonna flip. I MEAN LOOK AT THE SIZE OF THAT THING, it's like a planet. Ohhhh life. When will I grow out of my breakouts? It's sucks, but you know what? It's life, and if bad skin is the worst of my problems right now I consider myself pretty lucky ✌ to all those out there feeling a little like me at the moment- ride it out, pimples suck, yes, I know that just as well as anyone out there but it's just life for most of us, as long as you're confident within yourself then you'll be beautiful regardless of how many spots you have on your face Post udostępniony przez BECK JACKSON (@becklomas) 1 Mar, 2017 o 2:41 PST To jednak nie wszystko. Wiele kobiet zazdrościło jej biustu. Na jaw wyszło, że jego piękny wygląd w dużej mierze...

Przeczytaj
Styl życia Blogerka fitness pokazuje, że waga nie jest najważniejsza w odchudzaniu
Podczas odchudzania obsesyjnie wskakujecie na wagę? To błąd.

Decydując się na odchudzanie zazwyczaj chodzi nam o polepszenie wyglądu. Wydaje nam się, że musi być to równoznaczne z utratą kilogramów , dlatego też niektóre kobiety ważą się prawie non stop, często poddając się, kiedy waga ani drgnie. Okazuje się, że nie tędy droga, a najlepiej obrazuje to blogerka fitness, Kelsey Wells . Chciała poprawić swoją figurę po ciąży . Zamieściła w sieci 3 zdjęcia w celu porównania, jak zmieniała się jej waga i sylwetka w trakcie powrotu do satysfakcjonującej ją formy. SCREW THE SCALE || I figured it was time for a friendly, yet firm reminder. YOU GUYS. PLEASEEEEEE STOP GETTING HUNG UP ON THE NUMBER ON THE STUPUD SCALE! PLEASE STOP THINKING YOUR WEIGHT EQUALS YOUR PROGRESS AND FOR THE LOVE OF EVERYTHING PLEASE STOP LETTING YOR WEIGHT HAVE ANY AFFECT WHATSOEVER ON YOUR SELF ESTEEM, like I used to. To any of you who are where I once was, please listen to me. I am 5' 7" and weigh 140 lbs. When I first started #bbg I was 8 weeks post partum and 145 lbs. I weighed 130 before getting pregnant, so based on nothing besides my own warped perception, I decided my "goal weight" should be 122 and to fit into my skinniest jeans. Well after a few months of BBG and breastfeeding, I HIT IT and I fit into those size 0 jeans. Well guess what? I HAVE GAINED 18 POUNDS SINCE THEN. EIGHT FREAKING TEEN. Also, I have gone up two pant sizes and as a matter of fact I ripped those skinny jeans wide open just the other week trying to pull them up over my knees. My point?? According to my old self and flawed standards, I would be failing miserably. THANK GOODNESS I finally learned to start measuring my progress by things that matter -- strength, ability, endurance, health, and HAPPINESS. Take progress photos and videos. Record how many push-ups you can do, ect. And if you can, your BFP -- there is only a 5 lb difference between my starting and current weight, but my body composition has changed COMPLETELY. I...

Przeczytaj
Styl życia Ty decydujesz, czym jest perfekcja
„Kocham to zdjęcie. Wiem, że nie powinnam – zobaczcie tylko na te 'wady'” – tak komentuje jedno ze swoich zdjęć instagramowiczka Megan Jayne Crabbe (instagram: @bodyposipanda). O co chodzi?
Aleksandra Wójcik
sierpień 03, 2016

Jak powszechnie wiadomo na Instagramie i innych mediach wprost roi się od idealnych dziewczyn, z idealną fryzurą, z idealnym makijażem i co najważniejsze – idealną figurą. Młode dziewczyny bardzo często inspirują się osobami, których zdjęcia są mocno wyretuszowane. Wyznacznikami piękna są nieraz wychudzone modelki , a wszystkie ich zwolenniczki popadają w niemałe kompleksy . I love this photo. I know I'm not supposed to - just look at all those 'flaws'. There was a time when I couldn't stand the thought of existing in a body like this. When I would have rather starved myself to death than see so much softness when I looked in the mirror. These days, I wouldn't change a thing. Not a single crease or line, not a single dimple or scar. Every part is how it's supposed to be, and I'm done fighting my body for someone else's idea of perfection. I'm not buying those lies anymore. And I've learned something really important along the way, something that I want you all to know. You are the only person who gets to decide how you feel about yourself. You get to decide what perfection is. Not the media, not society, not the person who first made you feel worthless because of your reflection. YOU. You are more powerful than any of them want you to know. And you are capable of far greater things than forcing your body into what they think it should be. What if in this moment, you are exactly where you should be? The power to decide that is all yours. Take your power back. Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Megan Jayne Crabbe (@bodyposipanda) 31 Lip, 2016 o 10:56 PDT Dlatego tak ważne jest to co ma do powiedzenia Megan. Uważamy, że warto jest poświęcić trochę uwagi jej postom . Because if you're gonna see the posed, polished, professional version, I'm sure as hell gonna make sure you see this one too. Embracing my belly rolls, celebrating my softness. I know the world wants me to value myself higher...

Przeczytaj
Styl życia Ważą ponad 100 kilo, a... jak tańczą! Te dziewczyny kochają swój rozmiar XXL
Bycie seksi kryje się w głowie, a nie w ciele. Doskonale to udowadniają kobiety, które wrzucają do sieci filmiki pod hashtagiem #donthatetheshake.
Agnieszka Pulikowska
styczeń 10, 2017

Media od lat utrwalają nam ideał kobiecego ciała, w którym notorycznie przewija się niska waga. Jednak co z kobietami, którym do tego daleko? Ok, jedni powiedzą, że przecież od jakiegoś czasu lansowane są modelki plus size. Jednak trzeba też pamiętać, że nie u wszystkich cieszą się one pozytywnymi opiniami. Hejterzy nie dają za wygraną i mimo wszystko piętnują kobiety za ich dodatkowe kilogramy.  Zobaczcie także:   Bardzo wąska talia i... 180 cm w biodrach- ta dziewczyna jest nową gwiazdą Instagrama Czy zatem panie o rozmiarach XXL nie czują się lub nie powinny się czuć seksi? Skądże znowu!  Seksowny jest nie tylko wygląd. Płeć przeciwną pociąga także pewność siebie. Uśmiech na twarzy, pozytywne nastawienie do życia i miłość do własnego ciała - to właśnie przekazują kobiety, które na Instagramie umieszczają nagrania, na których tańczą, kręcąc swoimi czasem dość sporymi pupami.  Niektóre z nich jawnie piszą, że w ich materiałach nie chodzi o promowanie otyłości, bo część z nich wie, że powinna coś z nimi zrobić i chce zrzucić wagę, ale to nie znaczy, że teraz siebie nie akceptują.  Zobaczcie, jak kobiety XXL zamykają usta hejterom.  ✨IMPERFECT IS THE NEW PERFECT✨ I'm body positive, meaning that I'm loving and accepting of my weight and other people's weight/size/appearance as it is. I don't feel extremely positive or confident every single day. I'm still learning to love myself as I am right now and that's okay. What matters is that I'm trying and every day, I'm getting better. To me, body positivity isn't about promoting an unhealthy lifestyle. I personally have my own goals around treating my body better, while also treating myself with love and kindness. And I don't have to hate myself until I'm the weight or size I would like to be, and you don't have to either. No matter your own personal goals, or even if your goal is to stay the same, you do not have to...

Przeczytaj