klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
Styl życia

Z życia polskiego kapelusza: Streetstyle. Epilog.

Dziś niewiele będzie polskiego kapelusza i jego życia. Jedynym aspektem w jakim o nim wspomnę, będzie mój własny, madhatterski sposób ubierania i zupełnie zbędny fakt, że pod kapeluszem właśnie rodzą się wszystkie kapeluszowe pomysły, marzenia i projekty… ;)
Agata Olejniczak
luty 16, 2017

Fotografia

Lubisz numerologię? Ja uwielbiam! Jestem typową „siódemką”. Dzięki temu mój sposób odbierania świata to obserwacja. Jeśli mam pod ręką aparat, to zauważone piękno zmienia się w amatorski obraz. Kiedy jestem w podróży, tło obserwacji stanowi idealną scenografię do kadru… A jeśli na horyzoncie pojawi się kapelusznik, to wszystkie warunki do uzyskania idealnego zdjęcia, które pokaże mój sposób odbioru świata, zostają spełnione.

Podróż

Chyba wszyscy lubimy wyjeżdżać, prawda?! Dla mnie zmiana otoczenia to taka bateria napędzająca na wiele tygodni przed wyjazdem i po powrocie! Też tak masz? Jestem szczęśliwa, jeśli kilka razy w roku mogę, chociaż na chwilę, być gdzieś indziej. Kiedy mam już bilet czy rezerwację, zaczynają mi się budować w wyobraźni wizje, które obrazują nadchodzącą przygodę. Karmię się nimi! Zaczynam poszukiwać zdjęć z miejsc, w których będę. Oglądam ulice i budynki, aby poczuć ich klimat. Szukam stylu ulicy, aby  uzyskać poczucie mikroznajomości miejscowej mody… aby podczas chłonięcia panującej tam rzeczywistości nadal być sobą. Zawsze w podróż zabieram swoje nakrycia głowy (kiedyś opiszę jak podróżuję z kapeluszami J).

Miejsca, które wybieram do oglądania stylu ulicy, to najczęściej popularne kierunki. Jestem początkującym podróżnikiem i poznaję świat stopniowo. Oddalam się od domu po bezpiecznych i przetartych ścieżkach, które budują moją własną drogę. Za każdym razem wiem, że dobrze trafiłam, bo wszędzie widzę coś, co mam ochotę sfotografować… Tak jak tkanina, z której uszyto tą tunikę! Zakochałam się w niej w Mediolanie. Kolor, faktura… Musiałam ja mieć dla siebie! I mam – na zdjęciu ;)

Madhatterzy

Zawsze w podróży kapelusze najbardziej cieszą moje oczy. Lubisz je oglądać? Dla mnie są one połączeniem pracy z pasją. Elementem stylu. Nie da się ukryć, że szaleni kapelusznicy ;)) różnią się od siebie. Obserwując ulice widuję kapeluszowych klasyków, regionalistów, fashioniści itd. Zakładamy nasze nakrycia głowy, bo nie wyobrażamy sobie, żeby ich nie założyć… Często są one elementem naszych „ubiorów obowiązkowych” - nie ma bikini bez słomki czy ślubu bez fascynatora. W wielu przypadkach - atrybutem stylu grup społecznych, tak jak muzyków. Prawdziwy londyński elegant zawsze uzupełni garnitur piękną fedorą (kapeluszem z charakterystyczną fałdą po środku główki), a kucharz na tajskim wodnym markecie nie będzie już tak atrakcyjny bez swojego nakrycia głowy, wyplecionego ze słomy ryżowej.

Za kilka dni rozpoczną się Tygodnie mody w Nowy Jorku, Londynie, Paryżu, Mediolanie… Będę szukać w Internecie zdjęć z pokazów i kolorowych ulic. Najwięksi projektanci pokażą nam trendy na najbliższe sezony a ulica odda najbardziej aktualne trendy! Za to właśnie kocham modę! A najbardziej prawdziwy, kapeluszowy styl ulicy. 

Komentarze
Dariia Day - makijażowe odkrycie
materiały PR
Makijaż Dariia Day - makijażowe odkrycie!
Znacie Beauty lessons with Dariia Day? Dariia Day to w ostatnim czasie bardzo głośno nazwisko! Dowiedzcie się więcej o Polce, która z Bolesławca trafiła na pokazy największych gigantów modowych!
Anna Jastrzębska
październik 06, 2015

Kim jest Dariia Day? Ścieżkę zawodową Darii Day zapoczątkował kursu makijażu, który rozpoczęła mając zaledwie 16 lat. Już wtedy wiedziała, że to jest to, co będzie robić w życiu i walczyła o spełnienie marzeń konsekwentnie dążąc do swoich celów.  Gdy Dariia miała 17 lat zainteresował się nią brytyjski magazyn Inside Out, który uczynił z niej bohaterkę artykułu, a jedno ze zdjęć z jej projektu zostało użyte jako okładka magazynu. Przez następne lata Dariia pracowała nad kilkoma projektami związanymi z branżą modową i makijażową, a po ukończeniu szkoły średniej przeniosła się do USA, żeby kontynuować edukację w MKC Beauty Academy w Hollywood. Jej zamiłowanie do makijażu, edukacja na najwyższym poziomie i lata doświadczeń zaowocowały doskonałym przygotowaniem do najbardziej wymagających projektów. Prace Darii Day były pokazywane na łamach takich magazynów, jak: Vogue Italia, Vogue France, Vogue UK, Vogue Deutsch, Vogue Russia, Vogue Spain, Vogue Greece, Vogue.it, Numero Paris, Elle France, Vanity Fair Frnace, L'Officiel Paris, L'Officiel Hommes China, Madame Figaro France, Harper's Bazaar China, Glamour France, Glamour Poland, Grazia Germany i wiele więcej. Dariia Day na Facebooku i Instagramie Pracowała przy pokazach m.in.: Louis Vuitton, Dolce&Gabbana, Armani Prive, Emporio Armani, Giorgio Armani, Christian Dior, Kenzo, Lanvin, Givenchy, Sonia Rykiel, Jil Sander, Just Cavalli, Stella McCartney, Bottega Veneta, Eliee Sab, Alberta Ferretti, Gianfranco Ferre, Philippe Lim, A.F. Vandevorst, Giambattista Valli, Moncler. Obecnie Dariia Day mieszka w Paryżu, ale pracuje na całym świecie. Ostatnio często pojawia się w Polsce ze względu na nowy projekt,  współpracę z H&M BEAUTY. Dariia testowała produkty szwedzkiej marki, wykonała serię jesiennych makijaży do sesji zdjęciowej H&M. Wkrótce będzie można zobaczyć również filmy- lekcje makijażu z...

Przeczytaj
Moda Kochasz boho? Ta biżuteria idealnie podkreśli Twój styl i osobowość – załóż ją w Święta
Wielkimi krokami zbliżają się Święta i Sylwester, a więc okres, kiedy każda kobieta pragnie czuć się wyjątkowo i wyglądać olśniewająco. Jak zaakcentować swój własny styl, a przy okazji zrobić wrażenie na zgromadzonej wokół wigilijnego stołu rodzinie oraz przyjaciołach, z którymi powitamy Nowy Rok? Diabeł tkwi w szczegółach, dlatego warto pamiętać o dobraniu odpowiedniej biżuterii, która nada charakteru naszej stylizacji.
Materiał partnera
grudzień 16, 2016

Biżuteria to jeden z dodatków, który nigdy nie wyjdzie z mody. Trendem, którym w tym sezonie inspirują się marki biżuteryjne jest bez wątpienia styl boho. Choć lato i sezon muzycznych festiwali już dawno za nami, na wybiegach i ulicach miast w dalszym ciągu obserwować możemy pociąg do looków w wersji hippie. Marka Mokobelle wypuściła właśnie nową linię biżuterii, która w sposób nieoczywisty łączy eklektyczny styl boho z minimalizmem. Kolekcja jesień-zima 2016/2017 stworzona została dla nowoczesnych kobiet, które śledzą aktualne trendy, a jednocześnie nie boją się bawić modą. Każdy produkt jest unikatowy i wykonany ręcznie z kamieni półszlachetnych, jedwabiu oraz czystego, oksydowanego lub pozłacanego srebra. W kolekcji ważną rolę odgrywa kolor. Naturalne, barwne kamienie i koraliki podkreślą urodę i osobowość każdej kobiety. Jednym z wiodących elementów linii jest motyw gwiazdek i księżyców, który zdobi minimalistyczne pierścionki, bransoletki oraz naszyjniki. Wyroby te z pewnością skradną serca zwolenniczek prostych form! Z kolei paniom preferującym biżuterię w wersji maxi Mokobelle proponuje między innymi efektowne wisiorki i chwosty, które stanowią stuprocentową kwintesencję stylu hippie. Na nową kolekcję Mokobelle składa się zdecydowany must have sezonu: uwielbiany przez kobiety na całym świecie chocker, który dostępny jest w wersji aksamitnej i zamszowej. Marka przygotowała kilka wyjątkowych wzorów, które będą doskonale pasować zarówno do świątecznych, jak i sylwestrowych kreacji. W ofercie znaleźć można także wiele modeli kolczyków. Dech w piersiach zapierają zwłaszcza te z naturalnych, ręcznie malowanych piór oraz w formie rozet z chwościkami w jesienno-zimowych barwach. Nowości pojawiły się również w linii Mokobelle Young. Łańcuszki i bransoletki w wersji bardzo...

Przeczytaj
Macierzyństwo
Fotolia
Styl życia Nie chcę mieć dzieci. Czy to egoizm?
Kilka dni temu do internetu trafił spot Fundacji Mamy i Taty „Nie odkładaj macierzyństwa na potem”. Rozpętał burzę. Zarówno czytelnicy jak i portale internetowe krytykują kampanię. Negatywne uwagi skupiają się na płytkim przekazie. Czy za brakiem potomstwa rzeczywiście stoi egoizm i silna potrzeba samorealizacji?
Lena Grabowska
czerwiec 10, 2015

Na stronie „Nie odkładaj macierzyństwa na potem” czytamy: „Na początku lat 90 kobiety w momencie urodzenia pierwszego dziecka miały ok. 23 lat. Obecnie statystyczna Polka zaczyna macierzyństwo, gdy ma ponad 27 lat.” Owszem zmiany są widoczne gołym okiem, tylko czy wolno za ten fakt obwiniać kobiety? Dlaczego kobiety nie chcą mieć dzieci? Czy rzeczywiście stoi za tym egoizm i silna potrzeba samorealizacji? Czy młode Polki nie myślą o założeniu rodziny? I w końcu- czy do bycia mamą wystarczą tylko dobre chęci? Poznajcie kilka historii kobiet, które żyją obok Was. Iga, lat 30, nauczycielka Im jestem starsza, tym częściej słyszę pytania o ciążę i dzieci. Te pytania wywołują u mnie frustrację, bo mam poczucie, że jeśli miałabym się zdecydować na macierzyństwo, to pod wpływem właśnie takich sugestii i presji otoczenia, że to czas najwyższy, bo wiek, bo lata uciekają, bo trzeba się ustabilizować, bo na coś w końcu się trzeba zdecydować. Zarzucają mi egoizm, wygodnictwo i że myślę tylko o sobie. Nie wychodzę z założenia, że moją życiową rolą jest rodzenie dzieci i powinnam to zrobić mimo wszystko. Nie uważam, że coś stracę, jeśli się nie zdecyduję, chociaż nie wiem, co zyskam, jeśli jednak. Instynktu macierzyńskiego nie mam i jak sięgnę pamięcią, nigdy dotąd nie miałam. Na pewno jest to suma wielu czynników, które nie pozwalają mi myśleć inaczej. Jesteśmy z partnerem już ponad 5 lat. Wiem, że chciałby mieć dzieci, ale nie naciska. Od niego też nieraz słyszałam, że jestem samolubna, bo chcę żyć tylko dla siebie, że kto mi na starość szklankę wody poda. Odpowiadam, że zawczasu postawię sobie na stoliku przy łóżku. I to od razu ze dwie. (..)  Kwestie finansowe w naszym związku są bardzo skomplikowane. Wszystko dzielimy 50/50. Zapytałam go przy okazji jednej z rozmów na ten temat, co by się ze mną stało, gdybym po urodzeniu dziecka nie...

Przeczytaj
joanna mazur i jan kliment
ONS
Styl życia Joanna Mazur zdradziła, co się stało z jej nowym mieszkaniem
Niewidoma Joanna Mazur dostała mieszkanie. Sportsmenka zdradziła jednemu z magazynów, na jakim etapie teraz jest jego urządzanie.
Agnieszka Pulikowska
grudzień 22, 2019

Joanna Mazur wygrała 9. edycję programu "Taniec z gwiazdami" . Na początku wszyscy ją podziwiali za niesamowite występy pomimo tego, że nie widzi. Później jej historia jeszcze bardziej wzruszyła wszystkich widzów. W trakcie jednego z odcinków, kiedy to uczestnicy pokazują swoje domy, okazało się, że Joanna Mazur mieszka w bardzo ciężkich warunkach . Niewidoma reprezentantka Polski mieszkała w... akademiku! Jej pokój był ciasny i skromny. Po emisji tego odcinka nikt nie krył wzruszenia i... zawstydzenia. Czuję się zażenowany i zawstydzony, że osoba dla której na mistrzostwach świata grano Mazurka Dąbrowskiego żyje w takich warunkach. Gdzie są instytucje odpowiedzialne za to, aby takie osoby wspomóc? Gdzie są sponsorzy prywatni? Jest mi po prostu wstyd, a z Ciebie Joasiu czuje się dumny! - mówił wówczas Andrzej Grabowski. Wkrótce internauci rozpoczęli zbiórki na rzecz Joanny Mazur , aby ta mogła kupić mieszkanie. Okazało się jednak, że mistrzyni dostała mieszkanie od jednego z przedsiębiorców, którego wzruszyła jej historia. O pani historii dowiedziałem się w ubiegły piątek, od mojej córki Joanny. Podeszła do mnie zapłakana i powiedziała, żebym obejrzał program w internecie. Wzruszyłem się jeszcze bardziej niż pan Andrzej Grabowski. Mam to szczęście, że jako przedsiębiorca w Krakowie buduję nowe osiedle na ulicy Wrocławskiej. Chciałbym teraz powiedzieć, że jestem zaszczycony tym, że mogę wręczyć pani symboliczny klucz do mieszkania, które pani od nas otrzymuje - powiedział Zbigniew Jakubas na antenie jednego z odcinków "Tańca z gwiazdami". Joanna Mazur w nowym mieszkaniu Okazuje się, że Joanna Mazur te święta spędzi właśnie w nowym mieszkaniu. Zdradziła, że kilkanaście dni temu się wprowadziła, a dzięki wsparciu inwestorów udało jej się je urządzić tak, jak to sobie wymarzyła. Mieszkam w nim już od kilkunastu dni. Wspaniale się w nim czuję....

Przeczytaj