klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
Tęsknotę za krajem trudno uśmierzyć/fot. Fotolia
Fotolia
Styl życia

Za czym tęsknią Polki na emigracji?

Na naszym forum czytelniczki, które mieszkają za granicą, dzielą się swoimi doświadczeniami związanymi z życiem na obczyźnie. Czego brakuje im najbardziej?
Anna Konieczyńska
sierpień 19, 2016

Polskie jedzenie jest najsmaczniejsze!

Na forum czytelniczki najczęściej wspominają polskie potrawy. Edelredzie brakuje obiadów u mamy. Wtóruje jej SimplyDivine: „Tęskni mi się czasem za maminymi gołąbkami czy bigosem. Nawet mój mąż Anglik pije teraz tylko Tyskie i uwielbia kotlety mielone mojej Mamy”. Na liście produktów, o których marzą Polki na emigracji, znalazły się też biały ser, chleb, ogórki kiszone i kiełbasy. „Polskie kabanosy to jest to! Nawet mój wszystkożerny mąż nie dał rady tutejszych kiełbasek skosztować”, pisze mieszkająca w Skandynawii madzia6217. „Gdy w Polsce zjadłam jajecznicę z kiełbaską i szczypiorkiem, przeżyłam rozkosz”, pisze z Włoch aleksandramaj. Rodzynce1989 w Holandii brakowało chleba. Renie we Francji paradoksalnie… sera. „Twarogów, i serków wiejskich”, pisze. Framebasic kupuje biały ser na kilogramy w polskim sklepie w Londynie. „Niestety przepłacam”, pisze. Jako że nie ma białego sera, brakuje też drożdżówek. „Brytyjska bułka to nie to samo”, pisze Ivi1988. Towarem deficytowym są za granicą także ogórki kiszone. „Te własnej produkcji zawsze szybko znikają”, pisze eloi. Trudności są także z aprowizacją, bo zamiast supermarketów, np. we Włoszech są sklepy jednobranżowe, nieczynne w czasie sjesty. „Brakuje mi kiosków. Tak, żeby można było kupić bilet, gumę, chusteczki, papierosy, gazetę i batonika w jednym miejscu”, zwraca uwagę Crema Catalana. Puolatar nie może odżałować, że w Finlandii nie ma targów, ryneczków i bazarków, które w Polsce stanowią centrum lokalnego życia w każdym mieście.

Po kosmetyki wciąż jeżdżę do Polski

„Włoskie kosmetyki nie sprawdzają się przy mojej delikatnej cerze”, pisze Romanaccia, która od kilku lat mieszka we Włoszech. Wtóruje jej jedna z użytkowniczek, która narzeka na brak odżywki do brwi i rzęs Constance Carroll. „Mam bardzo niesforne brwi i tylko ta odżywka od 21 lat ujarzmia mi je jak trzeba! Jak jestem w Polsce, kupuję kilka opakowań, które starczają mi na rok”, pisze jedna z użytkowniczek. Za to mieszkająca w Niemczech blondi001993A nie może pogodzić się z brakiem „Joanny, tej naszej polskiej ratowniczki włosów”. Groszek bez Marchewki była przyzwyczajona do profesjonalnej obsługi w polskich salonach Sephory. „Za granicą nie ma porządnych perfumerii z profesjonalną obsługą. Ekspedientki ignorują klientki. Można też zapomnieć o drogich próbkach”, pisze użytkowniczka. Na brak drogerii zwraca uwagę także Harika. „We Francji moich ulubionych – Rossmana i Hebe”, zwierza się. „Czego nie ma w Szwecji? Kosmetyków na cellulit i płynów do higieny intymnej”, twierdzi lucaa_rules. „Norwegia jest krajem, gdzie dominuj rodzime marki, ceny są wysokie, a na polkach trudno znaleźć płyn micelarny”, zwraca uwagę kaledonia Kiepskie zaopatrzenie na dziale kosmetycznym to czubek góry lodowej. W Szwecji niewielki wybór jest w zakresie środków chemicznych. „Chciałam kupić proszek do prania i płyn do płukania. W sklepie znalazłam produkty zaledwie trzech marek proszku, w tym jedyna znana mi to Ariel, a płyny nie zachwyciły mnie zapachem”, pisze Kolaszka. Ona i jej koleżanki emigrantki chętnie więc przywożą z Polski zapasy albo czekają na paczki od rodzin z kosmetycznym zaopatrzeniem.

Emigracyjne rozczarowania

„Czego brakuje mi w Japonii najbardziej? Centralnego ogrzewania”, pisze użytkowniczka posługująca się pseudonimem DwaKoty. „Jak można podawać prognozę pogody, nie wspominając o temperaturze?”, nie może się nadziwić mieszkająca we Włoszech sjoanna. Z pogodą ma też problem irenkaaa, która wyjechała do pracy do Irlandii. „Tęsknię za odrobiną słońca!”, pisze. Czytelniczce mmarcepan marzy się we Włoszech polski las. Czytelniczki narzekają też na poziom zagranicznej telewizji, próbując jednocześnie zdobywać polskie książki. „Brakuje mi programów podróżniczych Martyny Wojciechowskiej. A wszystkie ciekawe filmy są puszczane o północy”, dziwi się paulinka1128. Komentatorce ***luna brakowało książek. „Przerzuciłam się w końcu na e-booki”, pisze. Polkom zdarza się też oburzać na wysokie ceny. „Wspominam z rozrzewnieniem ceny biletów na pociąg”, pisze parodia. Polki na emigracji nie potrafią też zapomnieć magii polskich świąt. „Tylko u nas mamy prawdziwą Gwiazdkę!”, pisze Bakteryjka. Zgadzamy się z nią w stu procentach, podziwiając dzielnie emigrantki za to, że świetnie radzą sobie za granicą. Czy kiedyś wrócą do kraju?

Zobacz także:  Pozbyła się sukni ślubnej z... zaskakującego powodu!

Komentarze
lidl tydzień tematyczny
materiały PR
Przepisy Tygodnie tematyczne wizytówką Lidla
Pierwszy tydzień tematyczny Lidla z kuchniami świata w roli głównej pojawił się w sklepach w Polsce w styczniu 2007 roku i był to Tydzień meksykański. Od tamtej pory Lidl przeprowadził już około 300 różnych akcji tematycznych, a do końca tego roku zaskoczy klientów kolejnymi. Polacy uwielbiają oferty produktów z odległych kuchni, a Lidl notuje wzrost sprzedaży i wzmożoną ilość klientów w sklepach.
Katarzyna Mordalska
czerwiec 09, 2014

Pierwsze tygodnie tematyczne Lidla W styczniu 2007 r., po pięciu latach obecności Lidla w Polsce, na podstawie obserwacji tendencji na rynkach europejskich oraz zwyczajów zakupowych Polaków, sieć postanowiła wprowadzić do oferty swoich sklepów Tydzień meksykański . Już wtedy w planach były kolejne kulinarne tygodnie tematyczne. W 2007r. było ich w sumie sześć, poza meksykańskim także azjatycki, włoski, hiszpański, amerykański i grecki. Wraz z ofertą meksykańską wydano broszurę z przepisami na dania meksykańskie i tym samym sieć rozpoczęła walkę o podniebienia Polaków, które nadal konsekwentnie zdobywa. Zainaugurowana w 2012 r. kampania „Pascal kontra Okrasa”, wydanie książki kulinarnej o tym samym tytule, projekt Kuchnia Lidla to działania otwierające Polakom drzwi do ciekawej i różnorodnej kuchni. Dziś akcje tematyczne przyciągają do sklepów zarówno stałych klientów, jak i tych, którzy odwiedzają sklepy specjalnie po to, by zakupić produkty prosto z Włoch czy Francji. Jakość i przybliżanie odległych smaków kluczem do sukcesu Akcje tematyczne to nasza wizytówka. Jako pierwsi w branży zainicjowaliśmy takie rozwiązanie – przyznaje Patrycja Kamińska, PR Manager Lidl Polskai dodaje: Produkty sprzedawane w ramach tygodni tematycznych to charakterystyczne dla danego kraju czy regionu przysmaki. Długoletni sukces akcji tematycznych w Lidlu definiują przede wszystkim następujące trzy parametry: wysoka jakość produktów, atrakcyjna cena i różnorodność. Ale naszym klientom proponujemy coś więcej niż tylko produkty. Wartością dodaną są przepisy Pascala i Okrasy, które odczarowują to, co czasami wydaje się być trudne i egzotyczne. Lidl odnotowuje stały wzrost sprzedaży produktów akcyjnych i planuje kontynuować tygodnie tematyczne. Klienci przyjmują je z cały czas rosnącą aprobatą. W ciągu 5 lat popularność akcji tematycznych w Lidlu...

Przeczytaj
Styl życia Największe wpadki Pary Młodej
Historii o weselnych wpadkach nie brakuje. Najczęściej ich „bohaterami” są goście, ale przecież niejedno „faux pas” popełnia Para Młoda. Wyjście na kilka godzin na sesję zdjęciową, upicie się, a może… przeliczanie pieniędzy z koperty na oczach gości?! Na naszym wizażowym forum aż wrze w tym temacie. Postanowiłyśmy zatem opisać najbardziej gorące historie. Jesteście gotowe?
Monika Orzechowska
maj 18, 2016

Zapraszamy, ale bez osoby towarzyszącej Na Forum Wizaz.pl jedną z najczęściej wymienianych wpadek Pary Młodej jest zapraszanie gości bez osób towarzyszących . - Uważam za co najmniej niestosowne to, że dwukrotnie dostałam zaproszenie na wesele bez osoby towarzyszącej – opowiada użytkowniczka o nicku Kojaniskatesi -  Za pierwszym razem miałam 23 lata i w dodatku byłam świadkową (!!!), za drugim zaś 25 i byłam w stałym związku. Wyjaśnienia w obu przypadkach były identyczne – Pary Młode tłumaczyły, że niestety nie mają funduszy, by zaprosić ją z kimś, ale bardzo chcą, żeby przyszła. Forumowiczka o nicku Laska rozumie to. - Zapraszanie z osobą towarzyszącą nie zawsze jest takie proste, jak to się wydaje. Jak ktoś ma mały budżet albo dużą rodzinę i trzeba by było zaprosić dodatkowo 30 osób, których w ogóle się nie zna, to jest to zrozumiałe – twierdzi. Czytaj też:   Najpiękniejsze fryzury ślubne - inspiracje z pokazów Nazywam się… Osoba Towarzysząca Zapraszanie gości weselnych z osobami towarzyszącymi to jednak standard. Niestety wciąż do rzadkości należy wypisywanie pary z imienia i nazwiska . - Będąc z narzeczonym od 8 lat, dostawałam ciągle zaproszenia ze zwrotem "osoba towarzysząca" ! Na winietkach to samo. Było kilka wyjątków, ale w większości nikt się nie postarał, co było przykre. Sama teraz robię wesele i wszystkich kuzynów obdzwoniłam i wypytałam o imiona i nazwiska, bo jest to jednak gość, a nie Pani Iksińska czy Pan Iksiński – pisze dziewczyna o nicku talkative2 . Chyba jeszcze gorzej miała internautka o nicku narzeczona . - Mój brat wpisał mnie na zaproszeniu z osobą towarzyszącą, mimo, że byłam z moim obecnym narzeczonym wtedy już 4 lata i im drużbowaliśmy. Ręce mi opadły . Jako jedyny kuzyn wpisał nas z imienia i nazwiska oboje rok później. Ja rozumiem, że jak ktoś jest z dalszej rodziny,...

Przeczytaj
Walka z Rakiem Piersi Estee Lauder
materiały PR
Makijaż Kampania na Rzecz Walki z Rakiem Piersi The Estée Lauder Companies
Polski oddział The Estēe Lauder Companies jak co roku realizuje Kampanię na Rzecz Walki z Rakiem Piersi w Polsce. Dzięki wsparciu Partnerów i poczuciu, że misja szerzenia świadomości o raku piersi, zainicjowana przez Evelyn Lauder powinna dotrzeć do jak najszerszego grona osób, Kampania na rzecz Walki z Rakiem Piersi co roku rośnie i ma coraz większy zasięg. Do grona Partnerów włączają się firmy i instytucje z różnych branż.
Anna Jastrzębska
październik 03, 2014

Polski oddział The Estēe Lauder Companies jak co roku realizuje Kampanię na Rzecz Walki z Rakiem Piersi w Polsce. Dzięki wsparciu Partnerów i poczuciu, że misja szerzenia świadomości o raku piersi, zainicjowana przez Evelyn Lauder powinna dotrzeć do jak najszerszego grona osób, Kampania na rzecz Walki z Rakiem Piersi co roku rośnie i ma coraz większy zasięg. Do grona Partnerów włączają się firmy i instytucje z różnych branż. Kampania na rzecz Walki z Rakiem Piersi The Estée Lauder Companies w Polsce składa się z kilku obszarów działań, bardzo silnie ze sobą związanych. Realizowane są one dzięki różnego rodzaju Partnerstwom: Partnerzy Handlowi Partnerzy Wspierający Patroni płyty „PINK in PINK4” PARTNERZY HANDLOWI W tym roku do Kampanii ponownie włączyli się wszyscy nasi najważniejsi partnerzy detaliczni, czyli perfumerie: Douglas oraz Sephora. J ak co roku, w październiku 2014 roku, perfumerie te będą wspierać Kampanię poprzez sprzedaż limitowanych edycji produktów wiodących na polskim rynku marek kosmetycznych Estée Lauder, Clinique, oraz La Mer, Bobbi Brown, Lab Series, Tommy Hilfiger (wyłącznie w Perfumeriach Douglas) oraz Bumble and bumble (wyłącznie w perfumeriach Sephora). 20% ceny sprzedaży tych produktów firma Estée Lauder (Poland) przeznaczy na wsparcie badań nad rakiem piersi u kobiet z mutacją w genie BRCA1, prowadzonych pod kierownictwem profesora Jana Lubińskiego, założyciela i kierownika Ośrodka Nowotworów Dziedzicznych przy Pomorskim Uniwersytecie Medycznym w Szczecinie. Jako dodatkowy element wsparcia Kampanii, już od 1 października we wszystkich Perfumeriach Douglas oraz Perfumeriach Sephora na terenie całego kraju przy kasach są rozdawane różowe wstążeczki, od których w 1992 roku zaczęła się Kampania. PARTNERZY WSPIERAJĄCY W tym roku do Kampanii na rzecz Walki z Rakiem Piersi włączyło się kilka bardzo dużych firm. Niektóre z nich po raz...

Przeczytaj
Makijaż Wirówka do pędzli: ten gadżet jest hitem na Aliexpress, ale teraz możesz go kupić także w Biedronce
Na twojej twarzy pojawił się niespodziewanie trądzik? To może być wina brudnych pędzli. Ale dzięki temu urządzeniu raz na zawsze rozprawisz się z bakteriami!
Milena Majak
grudzień 10, 2018

Każda wielbicielka makijażu wie, jak ważne jest regularne mycie pędzli . Co tydzień należy je odpowiednio czyścić, aby nie nabawić się trądziku. Jeżeli dbamy o włosie, nie gromadzą się w nim bakterie, które mogą powodować powstawanie brzydkich krost. Rękawice myjące, czy różnego rodzaju nakładki z wypustkami zdecydowanie ułatwiają cały ten proces. Zwłaszcza wtedy, gdy kolekcja pędzli liczy nawet kilkadziesiąt sztuk, a nie kilka. Mimo to i tak trzeba poświęcić sporo czasu, aby domyć je dokładnie. Dlatego wszystkim makijażoholiczkom radzimy poważnie zastanowić się nad zakupem urządzenia do mycia pędzli, które od 10 grudnia jest dostępne w Biedronce . Kosztuje 50 zł, a pozwala zaoszczędzić mnóstwo czasu i zminimalizować ryzyko powstawania trądziku . Wirówka do czyszczenia pędzli w Biedronce Jeszcze nie tak dawno temu bardzo głośno było o  StylPro Makeup Brush Cleaner & Dryer . Również o nim pisałyśmy, ale wtedy cieszył się popularnością tylko za granicą. W Polsce mało kto słyszał o tym urządzeniu do mycia pędzli. I trudno się temu dziwić, bo c ały zestaw kosztuje 63 dolary, czyli 266 zł i można go zamówić tylko z zagranicznej strony internetowej. Dlatego Polki pokochały raczej jego tańsze odpowiedniki, których nie brakuje na Aliexpress. Nie trzeba było jednak długo czekać, aby w Biedronce pojawił się tak samo działający gadżet . Nie dość, że czyści, to jeszcze całkowicie suszy pędzle. A to wszystko za przyciśnięciem dosłownie jednego guzika. Kosztuje zdecydowanie mniej, bo 49,99 zł. W zestawie znajdziemy podstawkę do przechowywania wszystkich nakładek. Jest ich aż osiem, dzięki temu można łatwo dopasować do nich trzonki pędzli, bez obawy o to, że podczas procesu wirowania wysuną się i wypadną z urządzenia. Zdjęcie: Screen z gazetki promocyjnej Biedronka To niewielkie urządzenie działa w bardzo prosty sposób. Do kuli należy...

Przeczytaj