Zanim powiesz „kocham Cię” komuś innemu, powiedz to sobie. Tylko dlaczego to takie trudne?
Wyznanie miłości drugiej osobie bywa… wyzwaniem. Ale wypowiedzenie tych samych słów do siebie – w ciszy, przed lustrem – potrafi uruchomić emocje, których się nie spodziewamy. Z okazji Międzynarodowego Dnia Kochania Siebie marka Rossmann pokazuje, jak wymagająca potrafi być relacja z samym sobą i dlaczego warto o nią zadbać.

W codziennym biegu łatwo zapomnieć o własnych potrzebach. Zajęci obowiązkami, oczekiwaniami innych i presją bycia „najlepszą wersją siebie”, często odsuwamy siebie samych na dalszy plan. A przecież troska o siebie – nie tylko fizyczna, ale też emocjonalna – jest równie ważna jak relacje z bliskimi. „Self love” to nie chwilowy trend. To postawa, która realnie wpływa na nasze życie, samopoczucie i relacje z otoczeniem.

Dzień, który przypomina, że jesteś ważna
13 lutego obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Kochania Siebie – święto, które choć mniej znane niż o dzień późniejsze Walentynki, niesie równie ważne przesłanie. To idealna okazja, by choć na moment się zatrzymać i zapytać: „Czy jestem dla siebie dobra?”. Rossmann zachęca, by właśnie tego dnia spojrzeć sobie w oczy i powiedzieć coś, co zwykle kierujemy do innych, czyli… „kocham Cię”.
Z pozoru to proste zadanie. W rzeczywistości może okazać się zaskakująco trudne. Właśnie dlatego marka stworzyła kampanię, która zachęca do refleksji nad relacją z samą sobą. Jej punktem wyjścia jest zwyczajny, ale bardzo osobisty gest – wypowiedzenie tych dwóch słów do swojego odbicia w lustrze.

Prosty gest, który porusza
Rossmann zaprosił do udziału w projekcie kilka osób reprezentujących różne pokolenia i doświadczenia. Każda z nich stanęła przed kamerą, nie wiedząc wcześniej, jakie będzie miała zadanie. Dopiero na planie dowiedzieli się, że mają powiedzieć do siebie samych: „kocham Cię”. Ich reakcje? Niepewność, wzruszenie, wahanie, ale i szczerość.
– To było niesamowicie trudne dla mnie przeżycie. Zrobiłam to pierwszy raz – przyznała Agnieszka, 53-latka z branży energetycznej. Alicja, 21-letnia studentka, zauważyła, że choć czuje do siebie sympatię, nie przywykła do okazywania jej w tak bezpośredni sposób: – To było chyba najtrudniejsze, bo raczej nie mam takiej rutyny, że podchodzę do lustra i mówię sobie: Ej, kocham Cię. A to jest ważne, bo jeśli powtarzamy to sobie ciągle, stale, to tym bardziej zaczynamy w to wierzyć i to czuć. Podobnie czuł się Marcin, 44-letni emerytowany wojskowy, który wyznał: – Dziwnie się czułem, bo nigdy tego nie robiłem. Martyna, 27-letnia analityczka systemowa, zwróciła uwagę na coś jeszcze: – Łatwiej jest powiedzieć komuś, że się go kocha i docenia niż zrobić to przed samym sobą.

Ich wypowiedzi pokazują, że choć mówienie do siebie z czułością może wydawać się niezręczne, to właśnie takie małe kroki budują fundament relacji z samą sobą.
Czy Polacy kochają siebie?
W ramach kampanii Rossmann zlecił badanie* opinii publicznej, które przeprowadziła agencja Minds & Roses. Wyniki skłaniają do refleksji. Tylko co piąta osoba w Polsce deklaruje, że naprawdę siebie kocha. Jeszcze bardziej niepokojące jest to, że aż 34 procent badanych przyznaje, że raczej siebie nie kocha lub nie darzy się żadnym uczuciem.

Dla wielu z nas miłość do siebie oznacza przede wszystkim dbanie o swoje potrzeby, życie w zgodzie z wartościami, szacunek do samej siebie. Osoby, które potrafią z czułością spojrzeć na siebie, częściej akceptują swoje ciało, bardziej dbają o pielęgnację, a także z większym zrozumieniem podchodzą do własnych niedoskonałości. Co ważne, ta wewnętrzna równowaga przekłada się także na ich relacje z innymi. To właśnie ci, którzy mają dobrą relację z samym sobą, częściej budują zdrowe, wspierające więzi rodzinne i społeczne.
„Self love” to nie egoizm
Wokół miłości do siebie przez lata narosło wiele mitów. Często bywa mylona z narcyzmem czy skupieniem tylko na sobie. Tymczasem prawda jest znacznie prostsza – chodzi o szacunek, uważność i życzliwość wobec samej siebie. O traktowanie siebie tak, jak traktujemy najbliższych: z troską, delikatnością, wyrozumiałością.

Kampania Rossmann przypomina, że nie musimy czekać na specjalną okazję, by powiedzieć sobie coś miłego. Takie gesty – codzienne, małe, osobiste – potrafią zdziałać więcej niż spektakularne zmiany. Bo to właśnie od nich zaczyna się prawdziwa troska o siebie.
Dwa słowa, wielka zmiana
Miłość do siebie nie wymaga wielkich słów ani dramatycznych gestów. Wystarczy chwila ciszy, spojrzenie w lustro i dwa słowa. Dla wielu to będzie pierwszy raz. Może trochę niezręczny, może trudny. Ale właśnie od takich chwil zaczyna się coś ważnego – bliskość z samą sobą.

Kampania Rossmann pokazuje, że nie jesteśmy w tym sami – że wiele osób czuje podobnie. I że warto spróbować, nawet jeśli na początku to tylko ćwiczenie. Zanim powiesz „kocham Cię” komuś innemu, najpierw powiedz to sobie.
* Badanie przeprowadzone na próbie 1000 osób metodą CAPI (wywiady w domach respondentów). Wzięła w nim udział reprezentatywna grupa Polaków w wieku 15+ (reprezentatywność ze względu na płeć, wiek, wykształcenie i miejsce zamieszkania).
Materiał promocyjny marki Rossmann

