15 minut dla siebie. Jak w codziennym biegu odzyskać uważność i czułość?
Każdy dzień zaczyna się podobnie: budzik, szybkie ogarnięcie poranka, myśli wybiegające daleko poza „tu i teraz”. W tym pośpiechu łatwo zapomnieć, że kilka minut spędzonych z uważnością może realnie wpłynąć na nasze samopoczucie i relację z samą sobą. Najnowsza kampania marki Rossmann z udziałem Mai Ostaszewskiej przypomina, że nawet najbardziej zwyczajna poranna rutyna może stać się momentem czułości. Wystarczy 15 minut.

Dla wielu z nas poranek to ciąg mechanicznych czynności: mycie zębów, szybki prysznic, krem nałożony w biegu. Robimy to niemal bezwiednie, myślami będąc już w pracy, przy liście zadań czy domowych obowiązkach. W kampanii marki Rossmann Maja Ostaszewska zachęca, by ten dobrze znany „Dzień świstaka” przerwać i spojrzeć na poranne rytuały inaczej – jako na moment kontaktu z samą sobą.
Aktorka już wcześniej angażowała się w projekty promujące ideę uważności i czułości wobec siebie. W poprzednich kampaniach, obok takich postaci jak Kuba Błaszczykowski czy Sara James, zwracała uwagę na to, jak ważne jest, by każdego dnia znaleźć choć chwilę tylko dla siebie. Tym razem akcent przesuwa się jednak na jakość tego czasu oraz na to, jak go przeżywamy.
Miejsce, w którym możesz się zatrzymać
Choć rzadko o tym myślimy, łazienka bywa jedyną przestrzenią, w której naprawdę możemy być same ze sobą. To tam możemy zwolnić, skupić się na oddechu, dotyku i własnych myślach. Zamiast pośpiechu – uważność. Zamiast automatycznego spojrzenia w lustro – ciepły uśmiech do siebie.
„Dziesięć razy, sto razy, tysiąc razy, za którym razem zrozumiałam, że to czas, który spędzam ze sobą? Moje 15 minut tylko dla siebie. Ile trwa 15 minut? To zależy ode mnie. Teraz w łazience pozwalam, by czas płynął wolniej, bez pośpiechu, bo zależy mi na sobie. A ile trwa twoje 15 minut?” – mówi Maja Ostaszewska.
Ten osobisty głos podkreśla, że dbanie o siebie nie musi oznaczać kosztownych czy czasochłonnych zabiegów. Chodzi raczej o zmianę nastawienia – o to, by codzienne czynności przestały być obowiązkiem, a stały się rytuałem.

Rytuały, które wzmacniają
Badania pokazują, że troska o ciało i emocje sprzyja większej samoakceptacji. Prysznic, pielęgnacja twarzy czy aplikowanie balsamu mogą być nie tylko elementem higieny, ale też formą dialogu z samą sobą. Czuły dotyk, zapach ulubionego kosmetyku, chwila skupienia – te drobne gesty mają ogromne znaczenie.
Świadomie przeżyte 15 minut w łazience może stać się momentem wyciszenia, refleksji albo afirmacji. Gdy zwalniamy, łatwiej zauważamy swoje potrzeby i emocje. A to pierwszy krok do budowania zdrowszej, bardziej czułej relacji z samą sobą.
Małe kroki, duża zmiana
Kampania z udziałem Mai Ostaszewskiej przypomina, że miłość do siebie nie jest jednorazowym gestem, lecz procesem. Zaczyna się od drobnych decyzji – od pozwolenia sobie na chwilę zatrzymania i uznania, że ten czas naprawdę do nas należy. Bo zamieniając codzienną rutynę w rytuał, możemy zmienić nie tylko poranek, ale też sposób, w jaki funkcjonujemy na co dzień.
Materiał promocyjny marki Rossmann

