Personalizacja, peptydy i AI. Elisabeth Bouhadana – Globalna Dyrektor Naukowa L’Oréal Paris – zdradza, dokąd zmierza przyszłość beauty
W świecie L’Oréal Paris piękno nie zaczyna się od koloru szminki ani zapachu szamponu, ale od mikroskopu, stabilności cząsteczki i setek testów potwierdzających skuteczność. Potwierdza to w rozmowie z nami Elisabeth Bouhadana – Globalna Dyrektor Naukowa L’Oréal Paris.

Tysiące badaczy i badaczek, dziesiątki specjalizacji, laboratoria rozsiane po całym świecie. Każdego dnia powstają tu nowe receptury – dopracowywane miesiącami, a czasem latami, zanim trafią na półki drogerii. Marka L’Oréal Paris uchyliła drzwi do swojego zaplecza badawczego i zaprosiła nas do jego serca – paryskiej siedziby. W białych fartuchach i okularach ochronnych miałyśmy okazję zobaczyć, jak wygląda droga od pomysłu do gotowego produktu.
W centrum uwagi znalazły się tegoroczne premiery francuskiego koncernu. W kategorii produktów do włosów marka zaprezentowała zwiększającą objętość linię L'Oréal Paris Elseve Collagen Lifter – opartą na syntetycznych peptydach kolagenu, obiecującą efekt „root lift” w kilka sekund i maksymalną objętość . W obszarze pielęgnacji twarzy marka rozwija koncepcję „glass skin” – lekkiej, wielowymiarowej pielęgnacji inspirowanej azjatyckimi rytuałami. Obok nich pojawiły się także makijażowe premiery: od ultralekkiego podkładu w poduszce Infaillible Cushion, przez wydłużający tusz Extensionist, aż po hialuronowe tinty łączące kolor z pielęgnacją, które pokazują, że granica między między make-upem a skincare coraz bardziej się zaciera.
Punktem kulminacyjnym wizyty była rozmowa z Elisabeth Bouhadaną – Globalną Dyrektor Naukową L’Oréal Paris. To z nią rozmawialiśmy o tym, jak wygląda proces tworzenia innowacji od środka, czy rosnąca świadomość konsumentek jest dla naukowców presją, czy inspiracją oraz dokąd dziś zmierza personalizacja w pielęgnacji.
Konsumenci coraz bardziej interesują się składnikami kosmetyków. Czy to dla naukowców presja, czy raczej impuls do większej transparentności?
Elisabeth Bouhadana: Dla nas to przede wszystkim coś niezwykle ekscytującego. Coraz więcej osób – coraz więcej kobiet – chce wiedzieć, jakie składniki znajdują się w produktach i jak dokładnie działają. To znak nowych czasów. Wszyscy chcą się uczyć, a my z pasją opowiadamy o tym, jak wybieramy każdy aktywny składnik i dlaczego właśnie on trafia do formuły. Nie odbieram tego jako presji. Oczywiście transparentność jest dziś kluczowa i jesteśmy na nią całkowicie otwarci, ale przede wszystkim traktujemy to jako możliwość dzielenia się naszą wiedzą i pasją. To zresztą czuć już od momentu wejścia do laboratorium. Niecodziennie mamy okazję wymieniać się opiniami z kobietami, które są tak samo zafascynowane światem beauty, choć patrzą na niego z innej perspektywy niż twórcy produktów.
Rozwój produktów odbywa się etapami, ale są obszary – jak choćby zwiększanie objętości włosów – które stanowią nieustanne wyzwanie. To nie jest projekt na dwa lata. To ciągłe poszukiwanie nowych technologii, które pozwolą uzyskać jeszcze lepsze, bardziej widoczne i łatwiejsze do osiągnięcia rezultaty. Czasem to praca na całe zawodowe życie. Przykładem jest specjalista od szczoteczek do maskar – pracuje nad nimi od 19 lat. Nikt nie zna się na tym lepiej. W naszych laboratoriach mamy wielu ekspertów, którzy prowadzą swoje projekty naukowe przez dekady. To najlepszy dowód na to, że mamy do czynienia z miejscem, które buduje prawdziwe eksperckie kariery.
Co uznałaby Pani za największy przełom w kategorii produktów do włosów L’Oréal Paris?
Trudno wskazać tylko jeden. Dla nas wyzwaniem jest nieustanne szukanie nowych sposobów na jeszcze lepsze efekty. Inspiracje czerpiemy również z pielęgnacji skóry – na przykład z badań nad kolagenem. Linia Collagen Lifter to dla nas bardzo ciekawy moment. To przełomowa formuła, choć nie w sensie spektakularnej rewolucji technologicznej. To raczej inteligentna ewolucja. Szampon, odżywka, spray – znane produkty, które łatwo włączyć do codziennej rutyny. Nie potrzebujemy skomplikowanych urządzeń ani wieloetapowych rytuałów. Siła tej innowacji polega na tym, że jest intuicyjna i wpisuje się w codzienne życie. A jednocześnie działa szybko i skutecznie – często wystarczy kilka sekund, by zobaczyć efekt i poczuć różnicę we włosach.
Dziś kładziemy duży nacisk na personalizację pielęgnacji. Na jakim etapie jest obecnie nauka, jeśli chodzi o dopasowywanie produktów do indywidualnych potrzeb skóry?
Personalizacja jest dla nas kluczowa – chcemy mieć pewność, że tworzone formuły realnie odpowiadają na potrzeby każdej kobiety. W naszych 13 centrach badawczych na całym świecie prowadzimy analizy, które pozwalają nam zrozumieć zarówno deklarowane potrzeby konsumentek, jak i biologiczne wymagania ich komórek skóry. Nauka pomaga nam połączyć te dwa światy. Z jednej strony pracujemy nad indywidualnymi problemami, z drugiej – szukamy wspólnego mianownika. Staramy się zidentyfikować problem, który możemy rozwiązać jedną, nową molekułą. Tak było na przykład w przypadku L'Oréal Paris Revitalift Laser Kremowego Serum Przeciw Oznakom Starzenia. To odpowiedź na ideę personalizacji – jedno rozwiązanie, które działa w wielu scenariuszach. Przebarwienia, utrata blasku czy nierówny koloryt mogą wynikać z różnych przyczyn: ekspozycji na słońce, uwarunkowań genetycznych, hormonów, trądziku, stresu czy czynników środowiskowych. Moglibyśmy stworzyć dziesięć różnych produktów na każdy z tych problemów osobno. Zamiast tego opracowaliśmy składnik, który wychwytuje nadmiar pigmentu niezależnie od źródła jego powstawania. Jedno rozwiązanie, wiele przyczyn. To właśnie oznacza dla nas personalizacja: zrozumienie różnorodności potrzeb i znalezienie wspólnej, skutecznej odpowiedzi.
Z których trzech nowych produktów L’Oréal Paris, nad którymi Pani pracowała, jest Pani najbardziej dumna i dlaczego?
Oczywiście mam wiele ulubionych formuł, ale jeśli miałabym wybrać trzy, zaczęłabym od pielęgnacji skóry i od premiery Revitalift Laser Kremowego Serum Przeciw Oznakom Starzenia z Melasylem. To produkt zawierający zupełnie nowy składnik aktywny, który w odmienny sposób działa na przebarwienia i przywracanie blasku skórze. Melasyl to prawdziwy przełom – został wyróżniony przez TAP Magazine, a dla nas to szczególne osiągnięcie, bo po raz pierwszy otrzymaliśmy taką nagrodę za tę technologię.
Drugim produktem, który jest mi szczególnie bliski, jest maskara Extensionist. Nie mam rano czasu na przedłużanie rzęs czy skomplikowane rytuały, dlatego cenię rozwiązania szybkie i skuteczne. Ta maskara zawiera włókna, które wyraźnie wydłużają rzęsy i optycznie je unoszą. Efekt jest natychmiastowy, aplikacja bardzo prosta, a całość zajmuje dosłownie chwilę. Dla mnie to mała, codzienna transformacja – bez wysiłku.
Trzecią nowością jest oczywiście linia L'Oréal Paris Elseve Collagen Lifter. A jeśli miałabym wskazać jeden produkt, wybrałabym Big Hair Day Refreshing Volume Spray. W przypadku sprayów unoszących włosy u nasady kluczowe jest połączenie skutecznej formuły z odpowiednim aplikatorem. Tutaj technologia 3D – specjalny system dystrybucji – sprawia, że produkt rozprowadza się idealnie i daje natychmiastowy efekt uniesienia. To właśnie ta synergia formuły i precyzyjnego dozownika robi różnicę.
Jakie trendy z obszaru technologii beauty będą miały Pani zdaniem największe znaczenie w ciągu najbliższych pięciu lat?
Pracujemy obecnie nad kilkoma kierunkami rozwoju, ale jednym z kluczowych jest personalizacja wspierana przez sztuczną inteligencję. Jednym z najważniejszych projektów jest Beauty Genius – oparta na AI osobista asystentka beauty, którą stale udoskonalamy. Jej celem jest pomoc kobietom w wyborze produktów idealnie dopasowanych do ich indywidualnych potrzeb. Nie chodzi wyłącznie o rozmowę w formie czatu, przypominającą GPT. Technologia idzie o krok dalej – analizuje zdjęcie, bada cechy skóry czy włosów i na tej podstawie proponuje konkretne rekomendacje, spersonalizowane rutyny pielęgnacyjne i porady ekspertów. To może być prawdziwa rewolucja, bo choć możemy wpisać w wyszukiwarkę to, co wydaje nam się potrzebne, nie zawsze wiemy, czego nasza skóra czy włosy rzeczywiście wymagają w danym momencie. Dlatego rozwijamy również sensory i nowe technologie diagnostyczne, które pozwolą stworzyć coś w rodzaju osobistego coacha beauty w domu.
Materiał promocyjny marki L'Oréal Paris

