Kadzidło, dym i... włoska kocanka. Wiemy, jakich perfum używa Malwina Wędzikowska
Malwina Wędzikowska w programie „The Traitors. Zdrajcy” udowodniła, że budowanie autorytetu to skomplikowana gra, w której liczy się każdy detal. Gwiazda właśnie zdradziła, że jej bronią na planie wcale były nie tylko mroczne stylizacje, ale też starannie dobrany zapach. Miał intrygować, trzymać graczy w szachu, a czasem wręcz ich odstraszać. Wiemy, jaka niszowa perełka kryje się za tym psychologicznym zabiegiem.
Mroczny zamek, wszechobecna nieufność i ona – pociągająca za sznurki z nieskazitelną klasą. Malwina Wędzikowska, prowadząca hitowe show „The Traitors. Zdrajcy”, zdradziła swój intrygujący sekret z planu. Okazuje się, że jej tajną bronią do budowania psychologicznego napięcia i trzymania uczestników w szachu był starannie wyselekcjonowany, niszowy zapach.
Malwina Wędzikowska o ulubionych perfumach
Malwina Wędzikowska, prowadząca program „The Traitors”, zdradziła sekret swojego zapachu z planu zdjęciowego. Prowadząca show wyznała, że w pracy dobiera perfumy w sposób strategiczny, czyli tak, aby intrygowały lub wręcz odstraszały przeciwników. Jej absolutnym numerem jeden do prowadzenia tego pełnego napięcia formatu okazał się wyrazisty zapach Ganymede Extrait marki Marc-Antoine Barrois. Jak sama zaznaczyła, jest to kompozycja bogata w nuty dymne oraz włoską kocankę, której towarzyszą również cięższe akordy kadzidła i mirry. Taka bezkompromisowa mieszanka zapachowa doskonale koresponduje z mroczną, tajemniczą i pełną intryg atmosferą samego programu, dodając prowadzącej jeszcze więcej charyzmy.
Jak pachną perfumy Ganymede Extrait marki Marc-Antoine Barrois?
Ganymede Extrait to uniseksowy ekstrakt perfum z 2023 roku, stworzony przez Quentina Bischa. Przyciąga uwagę jako głębsza, bardziej nasycona interpretacja Ganymede. Jest mniej świetlista, bardziej żywiczna i cielesna. Może spodobać się osobom, które szukają zapachu wyrazistego, skórzano-przyprawowego, ale nadal nowoczesnego.
W tej kompozycji nie ma klasycznej lekkości ani oczywistej świeżości. Jest za to wrażenie ciepła zamkniętego w suchej fakturze: jak skóra nagrzana słońcem, kadzidlany dym i metaliczno-mineralny cień. Extrait mocniej akcentuje kocankę, kadzidło i skórę, dodając kompozycji bardziej zmysłowego, niemal żarzącego się charakteru.

Ganymede Extrait pachnie sucho, przyprawowo i skórzanie, z wyczuwalną żywiczną głębią. Kadzidło i mirra nadają mu ciemniejszy ton, mandarynka nie działa tu jak soczysty cytrus, raczej jak krótkie rozświetlenie kompozycji. Całość ma w sobie elegancką surowość — nie miękką, pudrową, lecz gładką jak wypolerowany kamień.
- Nuty głowy: kadzidło, mirra, mandarynka.
- Nuta serca: kocanka.
- Nuty bazy: akigalawood, safraleine.
W dry-downie najważniejsze staje się wrażenie suchego ciepła: drzewność, przyprawowość i skórzany akord trzymają się blisko siebie, bez słodyczy typowej dla wielu intensywnych ekstraktów.
To zapach dla osób, które lubią perfumy niszowe o wyraźnej osobowości i nie szukają kompozycji neutralnej. Najlepiej odnajdzie się u tych, którzy cenią skórę, kadzidło, nuty mineralne i przyprawową temperaturę. Nie jest to aromat „czysty” w klasycznym sensie — bliżej mu do elegancji surowej, cielesnej i lekko niepokojącej.

