Reklama
Ładowanie

Mówimy tu o lilaku - kwitnącym na fioletowo krzewie o charakterystycznym, intensywnym zapachu, który wybrzmiewa szczególnie mocno zaraz pod deszczu. Potocznie nazywany bzem, jest znakiem rozpoznawczym miesięcy wiosennych w Polsce. W perfumiarstwie najczęściej znajdziemy go w nutach głowy oraz serca. Kwiatowy, głęboki, lekko nostalgiczny i bardzo eteryczny, buduje kompozycje szyte na miarę pod cieplejszy okres roku.

Lanvin Eclat d’Arpège

Jedne z najbardziej rozpoznawalnych bzowych perfum w segmencie mainstreamowym. Eclat d’Arpège od Lanvin to zapach świeżego, wiosennego lilaka zaraz po deszczu, który z czasem nabiera delikatnie pudrowego i dojrzalszego charakteru.

Lanvin Eclat d’Arpège

To zapach naturalny i dziewczęcy, bez ciężkości czy przesadnej słodyczy. Otwarcie jest eteryczne i uzależniające, dry-down ma w sobie wyraźną nutę vintage'owej klasyki. Stosunek ceny do jakości prezentuje się fenomenalnie. Jeśli masz ochotę na intensywny, czysty bez, polecam przetestować go na własnej skórze.

Amouage Lilac Love

Lilac Love z kolekcji The Secret Garden od Amouage uważam za najbardziej intensywną i bezkompromisową interpretację bzu w zestawieniu. Tutaj lilak jest bogaty, niemal "namacalny", a jego gęstość podkreśla obecność kakaowych i pudrowych akordów.

Lilac Love od Amouage

Na skórze rozwija się powoli, pokazując różne oblicza bzu, od lekko zielonego po słodko-kremowy. To zapach iście wiosenny i skomplikowany, który pokazuje, że lilak w perfumach może mieć luksusowe wykończenie. Kompozycja zasługuje na dużego plusa za trwałość. Nie jest nachalna, ale "nie pozbędziesz" się jej z ciała aż do kąpieli.

Issey Miyake A Drop d'Issey

A Drop d’Issey od Issey Miyake jest jedną z ciekawszych i najbardziej nietuzinkowych interpretacji bzu w nowoczesnej perfumerii. Lilak nie jest oczywisty ani przesadnie kwiatowy, ma raczej kremowy, lekko mleczny charakter.

Issey Miyake A Drop d'Issey

Uwagę przyciąga transparentnością i przestrzennością. Zapach wydaje się lekki, a jednocześnie dopracowany i wyczuwalny. To bez, który nie dominuje w klasyczny sposób, lecz tworzy subtelną, niemal eteryczną aurę. Idealny dla każdej romantyczki.

Elizabeth Arden 5th Avenue

Perfumy Elizabeth Arden 5th Avenue serwują bez w bardziej klasycznym, eleganckim wydaniu. Nie gra pierwszych skrzypiec przez cały czas, ale jest wyraźnie obecny w sercu zapachu, gdzie dodaje mu charakterystycznej, lekko mydlanej świeżości.

5th Avenue Elizabeth Arden

Na mojej skórze kreuje wrażenie uporządkowanej, wręcz "biurowej" elegancji. To kompozycja zachowawcza i dużo elegantsza, ale bardzo spójna i totalnie ponadczasowa.

Gucci Gucci Guilty Eau de Parfum

Gucci Guilty Eau de Parfum to przykład bardziej współczesnego podejścia do bzu, w którym zostaje wpleciony w cieplejszą, bardziej zmysłową strukturę. Lilak nie jest tu świeży i zielony, raczej kremowy i otulający, podkreślony przez animalną ambrę i miękkie nuty drzewne.

Gucci Gucci Guilty Eau de Parfum

Zapach ma głęboki i wieczorowy charakter. To bez w wydaniu dojrzałym i wyrafinowanym, z wyraźną, vintage'ową nutą. Odrobinę dekadencki i bardzo uwodzicielski, sprawdzi się bez względu na porę roku. Ma solidną projekcję, więc uważałabym z aplikacją. Nałożony w zbyt dużej ilości, będzie wyczuwalny nawet z drugiego pomieszczenia.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama

Polecane

Loading...

Nasze akcje