Wizaz.pl - Podgląd pojedynczej wiadomości - Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XVIII
Podgląd pojedynczej wiadomości
Stary 2010-04-27, 11:05   #1773
Corii
👸🏼 Barbie 💜 M.A.C
 
Avatar Corii
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Holodeck
Wiadomości: 68 536
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez martucha84 Pokaż wiadomość
Corii ja nie wiem co on mu mowila.. i jak to wygladalo.. ale wiem co mowila mi... a dotyczylo wychowania ich dzieci i mi wlansie mowial ze bedzie inna dla swojego dziecka inna niz jej rodzice.. a czy ogolnie poglady bedzie miala inne to nie wiem... ona mi sie czasem wydaje taka 5 latka ktora musi sie sluchac rodzicow tesciow bo tak trzeba.. a sama nie podejmie decyzji.. a z ich slubem.. to nie wiem bo jak sie hajtali to ja bylam tylko "kolezanka" tz i nie wiem jak to wygladala bo ich nie znalam.. my z tz zaczelsimy byc razem we wrzesniu miesiac po ich slubie... wiec jak ich poznalam to byli juz po nim... ale dla mnie to niedorzeczne bylo patrzec ze on wogole nie spedza czasu z rodzina.. i mowilam o tym glosno tz i on mi wlansie poweidzial ze brat nie chcial byc sam.. bo jak to wyglada.. facet 27 lat i nie ma zony to tak zajerzdza dziwnie a ze on w kosciele sie udziela to tymbardziej (na tej calej ich oazie poznal swoja zone) no i sie zwiazali teraz ona ma 36 cos kolo a on 30 -31.. no nic.. bywa... ale dla mnie to niepojete.. a jak powiedzialam to glosno tz rodzicom ze ja bym na miejscu szwagireki zabila go za takie "bycie" mezem i ze wszytko dla niego wazniejsze ni zona dziecko idom to mi tesc powiedzial ON ZARABIA zreszta czego sie czepiam przeciez sa po slubie maja dziecko on przynosi pieniadze... ach niewdawalam sie w dyskusje...
co jeden brat tz to inna dziwniejsza historia.. ja nie wiem jak moj tz sie tam uchowal... bo ten mlodszy szwagier to tez niezly.. ale o tym juz wiele razy w klubie pisalam.. i co smiesze widze tu analogie siedzenia mlodszego w toksycznym zwiazku tylko dlatego zeby sam nie byc.,. wiec mysle ze to tak naprawde cos nie tak z chlopakami i ich wychowaniem przez rodzicoww...
jest jeszcze jeden brat najmlodszy konczy teraz giomnazjum ale juz go z tz wzielismy pod swoje skrzydla zeby sie w tamtych dwoch nie wdal...
To jest wszystko strasznie dziwnie - z tym się z Toba zgodze. Całe szczęście, ze Twój Wojtek taki nie jest i się jakoś uchował
Ale jak sobie pomyśle o tym, ze związac się z kims byle nie być smamu (bo przecież już się ma 27 lat!) to przecież nie o to w tym wszystkim chodzi! To dla ludzi sie pobiera i coś robi? Czy dla siebie? Nieeeeeeee

Zaraz mi sie przypomina historia mojej kumpeli z podwórka jeszcze .. jej matka ja ciągle naciskała, ze ma 20-pare lat i jest sama i co? I skutek był taki, ze spotkała jakiegoś pierwszego lepszego, który chciał wziać z nią ślub i wzięła i\mimo, że ja ja ostzregałam, ze gościu mi się nie podoba. No ale ona taka szczęśliwa, ze juz męzatka a nie panna będzie, wiec co tam słuchac obiektywnych opinii.. No to teraz ma. Mąż zaczął nią pomaitac dosć szybko, bo juz po urodzinach syna. Potem ja zostawił z dzieckiem i ma rozwód. Poznała innego, i co? i znowu dziecko nastęne a on ja zostawił, bo tak samo jak poprzedni przestał szybko szanować..a teraz sama mieszka z 2 chłopców (jeden chodzi do szkoły specjalnej) i popłakuję, ze jej źle, że tak ma.. To ja jej mówię "marzena, sama sobie takie życie ukręciłas, ja Ciebie ostrzegałam, to słuchac nie chciałaś"
__________________

Live long and prosper
🖖🏻
Corii jest offline Zgłoś do moderatora