2011-03-11, 21:28
|
#880
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 1 816
|
Dot.: Nasz autobus gna do przodu coraz bliżej czas porodu, mamy III-IV
Cytat:
Napisane przez aja1

Będzie dobrze, ja dziś też mam doła, że jestem beznadziejną matką i takie tam wymysły
|
Cytat:
Napisane przez kampasiula
harrods Ty mi tu nie narzekaj,bo zaraz klapsa dostaniesz  Każdy ma gorsze dni  ciesz się ciążą,bo to już prawie meta !!
ja juz nie wnikam w rozstępy,dopiero teraz pod koniec wyszły mi te kochane paseczki z pierwszej ciąży.. znikną do lata 
|
Cytat:
Napisane przez traicionera
Harrods, nie plakaj, rozstępy zbieleją i naprawdę nie będzie ich potem specjalnie widać. A będziesz mieć przy sobie skarba prawdziwego. ja sama mam uda i biodra cale w pasy w czerwone i widzę, ze stopniowo bledną 
Rwa ci przejdzie, jak się dzidzia przemieści, ja już nie pamiętam, jak to było w ogóle, a jeszcze w pierwszej połowie lutego mnie męczyła strasznie.
Najlepiej się prześpij, albo włącz sobie coś zabawnego czy odmóżdżającego.
|
Cytat:
Napisane przez prunelle
|
Cytat:
Napisane przez izunia233
Harrods kobitko przywołuję Cię tutaj do porządku bo jak nie to lanie.
Nie przejmuj się rozstępami bo prędzej czy później zbledną i nie będzie ich widać. Ja też już waże 80 kg i cellulit mam nawet na łydkach  ale się nie przejmuję. Mojemu tż-owi się podobam i to wystarczy a najważniejsze, że wszystko to co złe do tej pory wynagrodzi mi moja niunia jak się urodzi.
Także głowa do góry kochana.
|
Dzięki dziewczyny za słowa otuchy. Ja wiem, że tak nie można. Już mi trochę lepiej. Faktycznie, stwierdziłam, że obejrzę jakiś śmieszny film i na pewno mi pomoże. No cóż, film ("Zanim odejdą wody") śmieszny nie był, ale chyba trochę pomógł.
Cytat:
Napisane przez traicionera
ja sobie wole nie wyobrażać, jak bym puchła latem, skoro teraz już tak wodę zatrzymuje. 
|
Noo, często mnie ta zima wkurzała, bo trzeba się ubierać w tysiąc rzeczy, a i bez tego jest ciężko. Założenie kozaków, to prawdziwy wyczyn. Poza tym w moje już dawno łydek nie zapinałam i musiałam kupić nowe (w EMU jest super wygodnie). Kurtkę noszę męża, jest strasznie ciężka i gruba (z kożuszkiem) i jak gdzieś wchodzę, to od razu się gotuję. Ale jak sobie pomyślę, że miałabym to przechodzić w upały, to słabo mi się robi. Jak wtedy musiałabym być spuchnięta ... I w sumie, to cieszę się z tych kozaków, bo wolałabym publicznie teraz nóg nie pokazywać - stopy i łydki mam spuchnięte jak balony.
|
|
|