Witam.
Nie wiem czy jest to związane z niską samooceną czy brakiem pewności siebie ,ale boję się nowych rzeczy. Boje się ,że jeśli robie coś pierwszy raz to ktoś ,kto już się na danej rzeczy zna ,wyśmieje moje błędy. Nie lubie sama gdzieś iść, w otoczenie którego nie znam. Np. Załatwić coś samej na sali pełnej obcych osób. Czuję ,że każdy mi się przygląda, ocenia, a osoba z którą rozmawiam wyrabia sobie o mnie zdanie z każdym wypowiedzianym przeze mnie słowem. Świadomość tego mnie stresuje dlatego bywa ,że (moim zdaniem) nie robie dobrego pierwszego wrażenia.
Niedługo wybieram się ze znajomymi na dyskotekę. Oni są weteranami ,chodzą niemal co weekend od paru lat. Ja idę po raz pierwszy. Niby nic ,możecie mnie nawet nie zrozumieć. Ale już teraz czuję ,że pewnie będe zagubiona...Prosto mówiąc nie lubie być gdzieś NOWA. Nie lubie jak ludzie muszą mnie w coś wprowadzać, pokazywać mi co z czym się je. Czuję się w tedy źle, czuję się gorsza od nich. Boję się wyśmiania. Tak jest z wieloma innymi rzeczami. Nawet jak miałabym załatwić coś czego nigdy wcześniej nie załatwiałam z osobą której nie znam. Jest to dla mnie bardzo stresujące, zawsze układam sobie scenariusz rozmowy w głowie.
Nawiązując jeszcze do tego wyjścia, nie myślcie ,że moi znajomi są źli, chcą mnie zgnębić. To są tylko moje odczucia i scenariusz ,tak wcale nie musi być

Chodzi tylko o stres. Nie potrafię powiedzieć sobie "aaa będzie fajnie,wreszcie coś nowego". Boję się ,że swoją niewiedzą narobie sobie wstydu.
Pozdrawiam
